Dodaj do ulubionych

praca w mediach

13.12.08, 21:15
Piszę, bo widzę, że ktoś jednak czyta posty na tym forum i ktoś też na nie
odpisuje - a więc: niech ktoś uchyli rąbka tajemnicy (a może to żadna
tajemnica) i powie, w jaki sposób można "dostać się" do pracy w mediach
zielonogórskich - mam na myśli głównie gazety? Czy na miejscu jest "włażenie
oknami", gdy wywalają cię drzwiami? Lepiej pisać maile do redakcji, dzwonić
czy składać wizyty osobiście i pchać się do dyrektora czy kogoś innego
superważnego? Napiszcie, co myślicie.
Obserwuj wątek
    • Gość: jak nie wiesz Re: praca w mediach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 13:56
      jak nie wiesz, jak to zrobić to sie raczej nie nadajesz do tej pracy :)
      • Gość: (gość portalu Re: praca w mediach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 22:08
        wow, własnie o taka odpowiedz mi chodzilo - powiem krotko: jak ci
        sie nie chce pisac, to nie zdzieraj paluchow!
        • Gość: dz Re: praca w mediach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.08, 16:42
          Dlaczego się denerwujesz? Bo ktoś ci prawdę napisał?

          Ja tylko potwierdzę. Skoro porady w takiej sprawie szukasz tu na
          forum, nie nadajesz się do tej pracy. Taka jest prawda.

    • Gość: dz i jeszcze jedno... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.08, 16:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=785&w=88515216&a=88515216
      To twoje słowa.
      Domyślam się, że ten elitarny kierunek to
      zielonogórskie "dziennikarstwo" na uz. Powiem tak. Ja też skończyłem
      ten kierunek, współpracę z zielonogórskimi mediami zacząłem na 1
      roku studiów. Wtedy, jak większość kolegów z roku pukała się w czoło
      patrząc na mnie (bo po co, na co, przecież na pracę będzie jeszcze
      czas). Ci sami koledzy i koleżanki po obronie pracy magisterskiej
      obudzili się z ręką w nocniku. Nikt z ulicy i papierkiem (bez
      doświadczenia) nie chciał ich przyjąć nawet na praktyki. Ja po
      studiach miałem od razu etat.

      Morał? Teraz pozostało ci sprzedawanie szmatek (cytat) lub użalanie
      się na forum jak to pracę dostaje się tylko po znajomości.
      • Gość: taki jeden Re: i jeszcze jedno... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.09, 17:17
        ktoś napisał post na forum z pytaniem o radę - a ty, dziennikarzyno,
        dajesz mu tylko pistolet i zeby sobie palnal w leb...
        ja mialem troche inne poczatki niz ty, ale prace dostalem, bez
        problemu, widocznie nie trzeba na ochotnika do parzenia herbaty sie
        zglaszac na 1. roku...
        a tak swoja droga, to chyba cos ci nie idzie w zawodzie, gdyby szlo,
        raczej pocieszylbys forumowicza, ktory zwyczajnie liczy na
        zyczliwosc obcych ludzi.
        bedne zawiedzione stworzenie, poszukaj innego sposbu na spelnianie
        sie twojej dobrodusznosci miernoto...
        • Gość: M Re: i jeszcze jedno... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.09, 07:34
          zgadzam się...na 1 roku mógł liczyć conajwyżej na parzenie kawy i ewentualne
          zamiatanie..a jeśli chodzi o uparte dążenie do celu-to każdy przypadek jest
          inny-jednym się uda,bo wbijali się drzwiami i oknami-inni dostaną pracę bez
          większych starań..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka