karalusia
21.07.07, 17:23
Jeśli wybierasz się do Chin, Wietnamu, Kambodży, Indonezji i w okolice,
polecam szczególnie zachowanie zdrowego rozsądku.
1. Nie panikuj z tabletkami antymalarycznymi (są albo bardzo drogie, albo
powodują wiele skutków ubocznych) - nie ma po co. Jeśli zamierzasz zwiedzać
najbardziej uczęszczane miejsca, a nawet te trochę mniej uczęszczane, szanse
na zarażenie malarią są znikome.
2. Nie obawiaj się jedzenia, zazwyczaj jest zdrowsze niż w Europie i nie mamy
większych problemów z dostosowaniem się do niego. Może Cię przerażać brak
higieny w małych ulicznych restauracjach, ale pamiętaj, że w dużych i drogich
knajpach pracują ludzie o tych samych zwyczajach higienicznych.
3. Rozwolnienie może Cię dopaść wszędzie, ale wszędzie też możesz kupić leki
powstrzymujące.
4. Pamiętaj, że unikanie picia wody i napojów niebutelkowanych ma sens tylko
jeśli konsekwentnie nie prosisz o lód.
5. Pod wględem bezpieczeństwa, wymienione przeze mnie kraje, a także większość
ościennych, są dużo bardziej bezpieczne niż Polska. Nie musisz się obawiać
późnych spacerów, samotnych podróży taksówką czy nocnych pociągów. Jesteśmy tu
tak łatwo zauważalni, że nie może się nam nic stać.
6. Kieszonkowcy są tu tak sprytni jak wszędzie, więc miej oczy naokoło głowy.
7. Targuj się do upadłego albo nie kupuj wcale. Wartość towaru jaką podaje Ci
handlarz wynosi około 1000% wartości realnej, więc nie ciesz się, gdy uda Ci
się zejść o 20%. Nie płać dolarami i nie słuchaj cen w dolarach. Oswój się z
miejscową walutą i będziesz płacić mniej.
8. Nie wierz swojemu przewodnikowi, to największy naciągacz.
9. Jeśli nie boisz się prowadzić, wynajmij motor i kup mapę - zobaczysz dużo
więcej.
10. Odwiedź stronę internetową lokalnych expatów - zazwyczaj dużo wiedzą i
chętnie się dzielą swoją wiedzą.
11. Obserwuj miejscowych - oni wiedzą co robią częściej niż nam się wydaje. W
Azji żyją ludzie tacy jak my, a skoro oni mogą, to i my możemy!