Dodaj do ulubionych

TA CHOLERNA POCZTA GŁOSOWA !!!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.02, 00:53
Operatorzy gsm znalezli dobry sposób na poprawę swoich wyników finansowych.
Wymysli poczte głosową i szeroko ją reklamują. Taka poczta głosowa jest naszym
przyjacielem, który dba o to byśmy mieli kontakt ze światem zawsze i żeby inni
mieli kontakt z nami też zawsze. I o to chodzi. Więc gdzie jest problem?
Otóż za ten ZAWSZE kontakt, trzeba ZAWSZE zapłcić. Płacimy nie tylko nagrywając
wiadomość, co robimy świadomie i z własnej woli, ale równiez wtedy gdy nie
zostawiamy tej wiadomości, a tylko połączymy się z czyjąś pocztą głosową i
zaraz przerwiemy połączenie. A na to czy u kogoś się zgłosi sie poczta czy nie,
nie mamy wpływu. A licznik już BIJE.
Pewnego dnia kiedy chciałem coś załatwić szybko i sprawnie. Mam telefon,
pomyślałem, moi znajomi mają telefony, pójdzie bezboleśnie. Nie poszło. Po
połączeniu się z paroma pocztami głosowymi, na których nie zostawiłem żadnych
wiadomości, bo sprawa była pilna i nie było sensu czekać, aż ktoś oddzwoni,
dałem sobie spokój.
Nic nie załatwiłem, a zapłaciłem. I nie pociesza mnie fakt, że moi znajomi
dostali DARMOWĄ (lub nie) informację o mijej próbie połączenia.
Uważam, że MÓJ operator uprawia poprostu politykę rabunkową.
A nie dając mi możliwości wyboru czy chcę korzystac z połączeń z pocztami
głosowymi poprostu mnie okrada. Moge zabokować połaczenia 0700, ale połączeń z
pocztami głosowymi nie.
Wiem, że są tacy użytkownicy telefoni komórkowej, którzy lubią rozmawiać z
pocztą głosową i bardzo dobrze, ale jeżeli ktoś nie ma ochoty na gadanie do
pustej skrzynaki to nie powinien byc za to karany, a już na pewno powinien mieć
możliwość decydowania o tym.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar nie przesadzaj... IP: 213.25.197.* 10.02.02, 19:17
      Jeśli dzwonisz do kogoś na telefon stacjonarny i odezwie się automatyczna
      sekretarka - to też zapłacisz jak za normalną rozmowę. Poza tym radzę ci
      NAGRYWAJ SIĘ! Nie zawsze ktoś może odebrać telefon i nie zawsze na swoim
      wyświetlaczu widzi numer skąd się do niego dzwoni. Ja na przykład nie zabieram
      komórki (anie stacjonarnego) do kibla ani do łazienki. Nie ma nic bardziej
      wkurwiającego jak napis na wyświetlaczu: "połączenie nieodebrane - numer
      nieznany" i brak wiadomości w skrzynce głosowej. Wystarczy powiedziec "zadzwoń
      do mnie tylko szybko - bo sprawa pilna".
      • Gość: Lechu Re: nie przesadzaj... IP: 10.132.129.* 11.02.02, 10:51
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > Jeśli dzwonisz do kogoś na telefon stacjonarny i odezwie się automatyczna
        > sekretarka - to też zapłacisz jak za normalną rozmowę. Poza tym radzę ci
        > NAGRYWAJ SIĘ! Nie zawsze ktoś może odebrać telefon i nie zawsze na swoim
        > wyświetlaczu widzi numer skąd się do niego dzwoni. Ja na przykład nie zabieram
        > komórki (anie stacjonarnego) do kibla ani do łazienki. Nie ma nic bardziej
        > wkurwiającego jak napis na wyświetlaczu: "połączenie nieodebrane - numer
        > nieznany" i brak wiadomości w skrzynce głosowej. Wystarczy powiedziec "zadzwoń
        > do mnie tylko szybko - bo sprawa pilna".

        Nie wiem, czy wiesz, że jesteś dupkiem. Okazujesz brak szacunku osobie, która do
        Ciebie dzwoni i łączy się z automatem. Oczywiście jest to dozwolone i nagminnie
        wykorzystywane wśród gównozjadków.

        W moich kręgach jest to nie do pomyślenia. Jak nie stać Cię na sekretarkę, to
        przynajmniej nie odbieraj telefonu. Nie przyjęte jest również oddzwanianie (z
        drobnymi wyjątkami). Jak ktoś ma ważną sprawę, to przekaże ją dziewczynie lub
        zadzwoni później.
        • Gość: Mar chyba kogos posrało... IP: 213.25.197.* 11.02.02, 13:23
          Gość portalu: Lechu napisał(a):

          > Gość portalu: Mar napisał(a):
          >
          > > Jeśli dzwonisz do kogoś na telefon stacjonarny i odezwie się automatyczna
          > > sekretarka - to też zapłacisz jak za normalną rozmowę. Poza tym radzę ci
          > > NAGRYWAJ SIĘ! Nie zawsze ktoś może odebrać telefon i nie zawsze na swoim
          > > wyświetlaczu widzi numer skąd się do niego dzwoni. Ja na przykład nie zabi
          > eram
          > > komórki (anie stacjonarnego) do kibla ani do łazienki. Nie ma nic bardziej
          >
          > > wkurwiającego jak napis na wyświetlaczu: "połączenie nieodebrane - numer
          > > nieznany" i brak wiadomości w skrzynce głosowej. Wystarczy powiedziec "zad
          > zwoń
          > > do mnie tylko szybko - bo sprawa pilna".
          >
          > Nie wiem, czy wiesz, że jesteś dupkiem. Okazujesz brak szacunku osobie, która d
          > o
          > Ciebie dzwoni i łączy się z automatem. Oczywiście jest to dozwolone i nagminnie
          >
          > wykorzystywane wśród gównozjadków.

          To, że nie zabieram telefonu do kibla albo że wyłączam go np. na sali sądowej lub
          w kosciele to znaczy, że jestem dupkiem i gównozjadem????


          > W moich kręgach jest to nie do pomyślenia. Jak nie stać Cię na sekretarkę, to
          > przynajmniej nie odbieraj telefonu. Nie przyjęte jest również oddzwanianie (z
          > drobnymi wyjątkami). Jak ktoś ma ważną sprawę, to przekaże ją dziewczynie lub
          > zadzwoni później.

          Przypiąłeś się jakdankami do tej swojej dziewczyny, że tak jest zawsze pod ręką?
        • Gość: agulha Re: nie przesadzaj... IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 02.05.02, 02:32
          Ciebie naprawdę pogięło...człowiek spokojnie się wypowiada, a Ty do niego z
          ordynarnymi wyzwiskami!! oczywiście, że byłoby lepiej, gdyby była opcja w
          rodzaju "dostępna tylko poczta głosowa - czy łączyć?", ale tak NIE JEST i mam do
          wyboru: albo dam komuś możliwość zostawienia mi wiadomości, albo nie. Mogę być w
          łazience - i też nie wezmę tam telefonu, nie jestem do niego przykuta - albo
          smażyć pieczarki, albo rozmawiać z tego samego (!) lub innego telefonu, albo
          prowadzić samochód, albo prowadzić ważną rozmowę. Wyłączenie telefonu (albo
          zostawienie go w domu) jest konieczne, jeśli się chce uczestniczyć w ważnej
          naradzie/konferencji/spotkaniu, spotkać się z kimś w kawiarni, pójść do
          restauracji, kina, teatru itd.
          Nie nasza wina, że połączenia na komórkę w tym kraju są takie drogie. Jeśli ktoś
          decyduje się dzwonić na komórkę, musi się liczyć z możliwością bezpowrotnej i
          bezowocnej utraty tych 2 czy 3 zł za połączenie z pocztą głosową.
          Jeżeli w Twoich KRĘGACH oddzwanianie nie jest przyjęte, to mnie bardzo dziwi.
          Czyli jak dzwoni ktoś Ważny, a Ty rozmawiasz z Jeszcze Ważniejszym, to do tamtego
          nie oddzwonisz, a co, niech próbuje co 5 minut do skutku, bo pewnie nie ma innych
          zajęć?
          A jak kogoś stać na żywą sekretarkę, czyli jest już na pewnym poziomie, to w
          ogóle nie nosi ze sobą smyczy pt. telefon komórkowy. To jest dla maluczkich -
          takich jak ja na przykład.
          Poza tym nie zapominaj, że są ludzie, którzy mają telefon służbowy, który służy
          im także do celów prywatnych - dwóch raczej się nie nosi - i muszą zapewnić swoim
          współpracownikom i kontrahentom możliwość zostawienia im wiadomości. A na
          przykład są często w delegacji i w miejscu pracy zastać ich bardzo trudno (jak
          mnie). Jak ktoś ze znajomych ma do mnie jakąś sprawę, to niech się cieszy, że w
          ogóle mam telefon, a nie marudzi, że poczta głosowa. Jak sprawa nie jest pilna,
          niech na mnie poluje w domu. Jeśli żal mu i 35 gr na automatyczną sekretarkę, to
          musi się liczyć, że dopadnie mnie po średnio 2 tygodniach :-)).

      • Gość: kilovolt Re: TA CHOLERNA POCZTA GŁOSOWA !!! IP: *.mis 02.05.02, 21:46
        Zgadzam się nie każdy lubi nagrywać się na pocztę głosową, czy np. chce właśnie
        porozmawiać z żywą osobą! Po prostu powinno się mieć wybór. Ja np. zostawiam
        wiadomość w poczcie głosowej jeżeli mam coś ważnego, a pierduł do niej nie
        gadam, tak samo jak nie lubie ich wysłuchiwać. Ja wolę zadzwonić drugi raz bo
        jeżeli ktoś np. jest w kiblu to zapewne zaraz z niego wyjdzie i na pewno za
        drugim bądź trzecim razem się do niego dodzwonię, nidgy nie miałem z tym
        problemu. Ja też wolę żeby do mnie ktoś drugi raz zadzwonił niż usłyszeć:
        zadzwoń do mnie czy jakieś inne pierdoły, to wynika po prostu z lenistwa.
        Pocztę głosową używam wyłącznie do ważnych wiadomości, nie zaśmiecam jej nikomu
        i nie lubię gdy ktoś mi to robi.
        Zatem powinienem mieć wybór chcę pocztę głosową lub nie. Kiedyś np. w Idei był
        sygnał poczty głosowej przed jej odezwaniem się i wiedziałem że za chwilę
        włączy się poczta i jeżeli nie chciałem nic zostawić w niej po prostu się
        rozłączałem. Teraz poczta włącza się od razu i traktuję to również jako chęć
        wyciśnięcia od nas przez operatorów kasy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka