dareczekb
14.12.05, 08:44
Mam do przekazania ostrzeżenie przed sms-ami z ery. Zaczeło się to tak:
dostawałem z ery różne sms-y z promocjami, coś tam kiedyś wysłałem i
przysyłali dowcipy przez tydzień. Jednak w listopadzie dostałem sms
z "nagrodą" 20minut. Jak większość ludzi pomyślałem, że to lipa. Sprawdziłem
jednak numer nadawcy, podpis i wszystko zgadzało się z jednym z poprzednich
sms-ów z ery. Więc wysłałem sms-a. Na fakturze "niespodzianka" - zamiast
dostać 20minut pobrano 20zł. Zgłosiłem do działu reklamacji. NAPISALI, ŻE NIE
JEST TO SMS OD NICH I NIE PONOSZĄ ODPOWIEDZIALNOŚCI. ODBILI PIŁECZKĘ DO
POLICJI, która, jak wiadomo, umorzy sprawę z powodu małej szkodliwości.
CZEGOŚ TU JEDNAK NIE ROZUMIEM - "KTOŚ" KORZYSTAŁ Z NUMERU ERY I PODSZYWAJĄC
SIĘ POD NIĄ, ZGARNĄŁ KUPĘ KASY. ERA W TYM POŚREDNICZYŁA I TEŻ PRZYCIĘŁA, ALE
NIE WIDZI W TYM NIC ZŁEGO I NIC NIE ZROBI. WNIOSEK NASUWA MI SIĘ JEDEN - MOŻE
TO ERA ZGARNĘŁĄ KASĘ CHCĄC NADROBIĆ JAKIEŚ STRATY....
Więc ostrzegam wszystkich -NIE KORZYSTAJCIE Z "PROMOCJI" ERY.
co o tym sądzicie?