Dodaj do ulubionych

Dzwoń na Berdyczów

    • Gość: WelcomeToDisneyPL Witamy w taniej Polsce... IP: *.eranet.pl 13.04.07, 09:59
      .....
    • Gość: Yurro mBank i Millennium..... IP: *.chello.pl 13.04.07, 10:03
      Ja tak mogę pisać bez końca.... mBank jest beznadziejny wyrzuciłbym na zbity
      pysk osobe lub ludzi, którzy przygotowują w tym banku procedury obsługi
      klienta.... są żenujące. Kolejne jazdy miałem ostatnio z Millennium tam
      powiniem wpaść jakiś nadzór bankowy pracownicy nic nie wiedzą, nie znają
      systemu na którym pracują, popełniają straszliwe błędy, kasa na zamknięciu
      oddziału wala się po biurkach, bo kasjerzy maja obowiązek na koniec dnia ja
      przeliczac ZENADA i jeszcze ich system internetowy pokazuje co mu sie aktualnie
      podoba :) A na starcie to był taki fajny bank :(
      • and_nowak Nieprzystosowany jesteś ? 13.04.07, 10:30
        Yurro,
        Nie podoba ci się mBank, Millenium to zgroza... A CO CI SIĘ PODOBA ?

        Bo ja np. korzystam z mBanku i NIGDY nie miałem problemu z infolinią.
        Mają tam milion innych klientów, nie mają oddziałów - i jakoś to się kręci. Raz
        lepiej (np. u mnie), raz gorzej (u ciebie). Tylko tobie WSZĘDZIE źle się kręci!
        Może to jakiś układ ? ;-)))
        • Gość: Yurro Re: Nieprzystosowany jesteś ? IP: *.chello.pl 13.04.07, 13:55
          Tak - Multibank (wiem, że to grupa BRE to samo co mBank). Ideał bankowości
          detalicznej w Polsce. mBank jest poniżej krytyki.
          • Gość: rciq Re: Nieprzystosowany jesteś ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 15:33
            Mam zero problemow z mBankiem. Moze podaj jakies konkrety?
    • Gość: Joh Re: Dzwoń na Berdyczów IP: *.chello.pl 13.04.07, 10:03
      To jest chyba ledwie koniuszek gory lodowej, jesli pomyslicie o obsludze
      klienta przez firmy kurierskie w Polsce, zwlaszcza GTS i Masterlink.

      Mysle, ze nawet byscie nie uwierzyli w to co sie tam dzieje. Bylem w sytuacjach
      kiedy terminowe przesylki kuireir kwitowal stwierdzeniem, ze mu sie juz nie
      chce dostarczyc, inny podrabial wpisy w bazie, ze juz probowal, inny 3 dnia jak
      zgninal GLSowi zadzwonil, ze mu sie samochod rozpadl na 2 czesci, ciezko to
      opisac, moiglbym dalej dawac przyklady.

      Uwazam, ze takeigo skurw...stwa jakie serwuje masterlink i gls w stosunku dla
      firm z terminowoscia (nie myslcie, ze firma nie reklamowala uslug, ale
      regulamin im pozwala dostarczac przesylki terminowe w 2 tygodnie) i jakoscia
      obslugi klienta, nikt nie swiadczy. Od infolini, po kurierow. Nieprawdopodbne.
      I TPSA przy tym to zart, dobry dowcip.

      • Gość: kuba Re: Dzwoń na Berdyczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 10:57
        Masterlink to największy syf kurierski na globie! Dodatkowo niszczą paczki w
        mają w du.ie reklamacje.
    • kpaxxx Moim zdaniem firmy nie widzą w tym chyba problemu 13.04.07, 10:11
      Mam wrażenie że większość firm chyba nie widzi żadnego problemu ze swoimi
      infoliniami. Menadżerowie są ślepi albo głupi. A przecież wystarczyło by
      podwyższyć stawki dla pracowników infolini żeby przyciągnąć i zatrzymać na
      dłużej pracowników, którzy są przynajmniej trochę inteligentni i potrafią sobie
      poradzić z problemem, który wykracza poza standardowe procedury. Tymczasem na
      przy obecnych stawkach infoliniach jest straszna rotacja, firmy przyjmują często
      ludzi z ulicy nie patrząc na ich kompetencje. Niestety prawda jest taka że jeden
      niezadowolony klient to siedmiu straconych i sam wiele razy zrezygnowałem z
      usługi danej firmy tylko dlatego że kontakt z ich infolinią doprowadził mnie do
      wściekłości.

      Ostatni przypadek miałem z firmą GLS (firmy kurierskie to jest ogólnie bagno).
      Zamówiłem w sklepie internetowym pewną część do motocykla, wybrałem opcję
      dostawy pocztą polską i podałem adres domowy. Sprzedawca stwierdził że to jest
      zbyt wartościowa rzecz i stwierdził że wyśle ją firmą kurierską. Zadzwoniłem
      więc do firmy kurierskiej wieczorem tego samego dnia żeby paczka została
      dostarczona na adres mojej pracy bo kurier dostarcza przesyłki akurat w
      godzinach gdy jestem w pracy. Pani powiedziała że nie powinno być żadnego
      problemu ale nie ma jeszcze w systemie mojej paczki więc muszę zadzwonić z
      samego rana dnia następnego. Zadzwoniłem więc o godz 8.00 (od tej godziny
      pracuje infolinia) i trafiłem niestety na beton. Wytłumaczyłem pani o co chodzi
      , podałem powód przeadresowania przesyłki ale niestety Pani stwierdziła że nie
      może tego zrobić bo przeadresować przesyłkę może tylko nadawca. Na nic się zdało
      tłumaczenie że przecież paczka jest za zaliczeniem a poza tym przecież i tak
      pokazuję dowód osobisty kurierowi więc nie ma mowy o żadnym oszustwie.
      Powiedziałem więc że jeśli paczka nie zostanie dostarczona na adres moje pracy
      to ja jej nie odbiorę bo nie ma możliwości żebym był w domu w godzinach pracy
      kuriera a na to zadupie gdzie się mieści GLS nie będę jechał. Pani na każdy
      argument odpowiadała tylko debilnym stwierdzeniem "Przykro mi, nie mogę panu
      pomóc" i doprowadziła mnie tym do takiego stanu że powiedziałem jej w końcu żeby
      pocałowała mnie w d..pę. Po jakimś czasie ochłonąłem i zadzwoniłem jeszcze raz i
      poprosiłem od razu o rozmowę z przełożonym. Pani stwierdziła że to i tak nic nie
      da ale mnie przełączy. Nagle stał się cud. Człowiek mnie wysłuchał i powiedział
      że nie będzie żadnego problemu. Poprosił mnie o adres, numer telefonu i tego
      samego dnia przesyłka została do mnie dostarczona. Niemożliwe stało się możliwym
      !!!

      Pozdrawiam
    • Gość: Alex infolinia IP: *.emea.veritas.com 13.04.07, 10:13
      Indyjskie cantra i tak sa nie do pobicia. Tez dostawalem maile zaczynajace sie
      od slow "Dear Mister Greg" :) Tam jest sukces jak zrozumiesz co on do ciebie
      mowi- kiedys support ArcServe'a dzwonil do mnie 4 razy zeby zapisac mojego maila
      i bylo cos jak:
      -G for Georgia; R for Romania;...
      -G like Japan..?...
      • Gość: TK Santander Bank pl. Solny Wrocław IP: *.ozas.com.pl 13.04.07, 10:23
        A ja od półtorej roku dostaję z Santander Banku z Wrocławia papiery jakiejś
        obcej kobiety. Odsyłałem z adnotacją "Adresat nie zamieszkuje pod wskazanym
        adresem", zgłosiłem na infolinię, ale pani mi powiedziała, że jak nie jestem
        panią B... to nic nie mogę zrobić, bo tylko ona może zmienić adres wysyłki i
        dalej mi to wysyłają.

      • giertych.szatan G for Golf, R for Romeo, J for Juliet... 13.04.07, 16:18
        I nawet niepiśmienny Hindus Cię zrozumie.

        morsecode.scphillips.com/alphabet.html
        A anegdota jest inna:

        W CC siedzi obok mnie Hindus, dzwoni do niego klientka, Hindus się przedstawia,
        a klientka:

        - No nie! Znowu Hindusi!

        Hindus zaczyna wypytywać jak może pomóc, a potem tłumaczyć jak rozwiązać
        problem, który ma klientka. Klientka po jakimś czasie:

        - Ja dziękuję, ale mam tego dość! - po czym się rozłącza.

        Minęło 5 minut. Z tyłu za mną siedzi Hinduska. Dzwoni- jak się okazuje- ta sama
        klientka co do Hindusa. Hinduska się przedstawia, a klientka na to:

        - Pie.., ku.., co to znaczy? Mam tego dość! Sami ..i Hindusi! Pracuje u
        Was ktoś normalny?!?! - po czym się rozłącza.

        Jak widać ludzie nie przepadają za indyjskim akcentem...
    • intel-e-gent A jak ma być dobrze? 13.04.07, 10:21
      Skoro:

      1. Pracownicy infolinii są marnie opłacani
      2. Nie są wyposażani w odpowiednie uprawnienia
      3. Managment stawia wymagania ilościowe ponad jakościowymi
      4. Pracownicy często siedzą tak stłoczeni, że kurczaki na fermach mają więcej miejsca
      5. W konflikcie klient - konsultant niezależnie od tego kto ma rację managment zawsze wini konsultanta
      ?

      Fajnie by było gdyby dziennikarz nim napisze coś o infoliniach popracował trochę na call center. Perpsektywa klienta to nie wszystko.
      • kpaxxx Re: A jak ma być dobrze? 13.04.07, 10:40
        intel-e-gent napisał:

        > Skoro:
        >
        > 1. Pracownicy infolinii są marnie opłacani
        > 2. Nie są wyposażani w odpowiednie uprawnienia
        > 3. Managment stawia wymagania ilościowe ponad jakościowymi
        > 4. Pracownicy często siedzą tak stłoczeni, że kurczaki na fermach mają więcej m
        > iejsca
        > 5. W konflikcie klient - konsultant niezależnie od tego kto ma rację managment
        > zawsze wini konsultanta
        > ?
        >
        > Fajnie by było gdyby dziennikarz nim napisze coś o infoliniach popracował troch
        > ę na call center. Perpsektywa klienta to nie wszystko.
        >

        Ja pracowałem w call center co prawda nie jako telemarketer ale jako
        programista, ale widziałem co tam się dzieje.

        Masz rację z tym że pracownicy są słabo opłacani i pracują w kiepskich
        warunkach, są oceniani na podstawie jakiś głupich statystyk (liczy się ilość
        odebranych telefonów nie jakość) .... Nic dziwnego że normalni ludzie nie chcą
        tam pracować.

        Ja nie mam pretensji do pracownika infolinii z tego powodu że jest głupi. Ja mam
        pretensję do jego pracodawcy że go zatrudnił zamiast zapłacić więcej i zatrudnić
        bardziej kompetentnego pracownika. Firmy nie widzą tego że to jest pozorna
        oszczędność, bo co prawda obniżają koszty funkcjonowania infolinii ale
        równocześnie tracą wiele przychodów od klientów, którzy z powodu infolinii
        zrezygnowali z usług tej firmy...
    • Gość: klientka MBANK powinni tego zabronic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 10:21
      Mbank w ogole to sciema. Ja bralam tam kredyt. Umowa podpisana, pani
      sprzedajaca mieszkanie czeka na kase na koncie, a tu nic. Po tygodniu
      przychodzi rozliczenie rat na 30 lat a kasy z mbanku nadal niet. Zadzwonilam do
      pana co mnie obslugiwal.
      Ja: Prosze pana gdzie sa pieniadze?
      On: Pieniadze? Jakie pieniadze? O rany!! Prosze pani, zapomnialem wydac
      dyspozycje przelewu dla pani! Gniewa sie pani?
      Z litosci dla tego pana nie powiem gdzie to bylo. On tam nadal pracuje.
      • Gość: Jabolles Re: MBANK powinni tego zabronic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.07, 14:08
        a powinni
        rowniez bralem kredyt na mieszkanie
        tzn przenosilem z innego banku
        kredyt wzialem na 170tys
        160 dla starego banku w ramach splaty kredytu
        10tys do mojej dyspozycji
        a idiota z mBanku przelal do starego banku cala sume 170 tys
        i terazczekam mnei dluuuuga reklamacja i "wyrwanie" pieniedzy od starego banku
        ot i ich profesjonalizm
        dodam ze te 10 tys mialem zarezerwowane na zakup samochodu - wplacilem juz 2 tys
        zaliczki - kasa z banku miala byc na samochod
        jak teraz w ciagu 2 dni nie bede mial calej kasy na auto - moja zaliczka przepada
        chyba pojde z tym do sadu
        ehhhh
    • Gość: red millenium IP: *.eranet.pl 13.04.07, 10:24
      szczytem wszystkiego jest infolinia banku millenium. bez wzgledu na to, jaka
      sprawe potrzebuje zalatwic, to tej wlasnie sprawy nie moga zalatwic, BO NIE MAJA
      DOSTEPU. z absolutnie wszystkim kaza sie zglaszac do oddzialu. numeru do
      oddzialu nie podaja, biora prosbe o kontakt pracownika oddzialu i na tym sie
      konczy - nikt nie dzwoni.
      zabawna historia: przyslali mi straszaka, ze jak nie przedstawie odpisu z ksiegi
      wieczystej, gdzie jest wpis hipoteki na rzecz banku, to wypowiedza mi unowe
      kredytowa. dzwonie i mowie, ze juz dawno to zrobilam. czy mam potwierdzenie.
      oczywiscie, ze mam, ale glownym potwierdzeniem jest to, ze pol roku temu
      przestaliscie mi pobierac dodatkowe ubezpieczenie (obowiazujace tylko do momentu
      przedstawienia odpisu z wpisem hipoteki na rzecz banku). no taaaaaak,
      rzeczywiscie... debile.
      generalnie w tym banku dzialania klienta inne niz placenie rachunkow i robienie
      przelewow przez internet (nieduzych, bo internetowy dostep do konta blokuje
      przelewy powyzej narzuconej odgornie przez bank kwoty, wiec dostep do wlasnych
      pieniedzy przez internet jest w tym banku iluzoryczny) doprowadza ten bank do
      calkowitego paralizu, a pracownikow infolinii i oddzialu do poplochu. mam tam
      kredyt mieszkaniowy, ktory za chwile splace w calosci i millenium nie zobaczy
      juz nigdy wiecej ani jednej mojej zlotowki.
      • Gość: cc Re: millenium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 10:57
        Ajajaj!Czy aby na pewno dostęp do konta internetowego jest iluzoryczny?
        Maksymalny Limit Główny na przelewy (na dobę), potwierdzany "Hasłem 2" to 30
        000 pln...Czy to mało? A może "red" zaznaczył podczas podpisywania umowy w
        Oddziale niższą kwotę i teraz ma pretensje nie wiadomo do kogo?Owszem, Limit
        Dzienny na przelewy, wymagający jedynie "Hasła 1" czyli podstawowego logowania
        się do systemu to 1 000 pln, ale powyżej (do 30 000 pln) można robić przelewy
        potwierdzając "Hasłem 2". Uważam, ze słusznie, w końcu większe pieniądze
        wymagają większego zabezpieczenia.
        A co kredytu mieszkaniowego w Millennium jest jednym z najlepszych na rynku,
        zabezpieczenia są w każdym banku, a akurat tutaj warunki są bardzo korzystne
        i "elastyczne". Gdyby było inaczej, chyba "red" nie decydowałby się na niego,
        czyż nie tak? A co do obsługi kredytów mieszkaniowych - Millennium ma osobną
        wyspecjalizowaną tylko w tym dziale infolinię.
        • Gość: red Re: millenium IP: *.eranet.pl 17.04.07, 10:09
          > Ajajaj!Czy aby na pewno dostęp do konta internetowego jest iluzoryczny?
          > Maksymalny Limit Główny na przelewy (na dobę), potwierdzany "Hasłem 2" to 30
          > 000 pln...Czy to mało? A może "red" zaznaczył podczas podpisywania umowy w
          > Oddziale niższą kwotę i teraz ma pretensje nie wiadomo do kogo?Owszem, Limit
          > Dzienny na przelewy, wymagający jedynie "Hasła 1" czyli podstawowego logowania
          > się do systemu to 1 000 pln, ale powyżej (do 30 000 pln) można robić przelewy
          > potwierdzając "Hasłem 2". Uważam, ze słusznie, w końcu większe pieniądze
          > wymagają większego zabezpieczenia.

          owszem, 30 000 to za mało. bank wciska kit klientom, że mogą robić przelewy
          przez internet, a przecież to nie są przelewy przez internet, to są "przelewy
          przez internet do 30 000". To można robić przelewy przez internet czy nie? chcę
          przelać 35 000, i co wtedy? ten słabiutki bank, którego ni stać najwyraźniej na
          porządne zabezpieczenia, najzwyczajniej w świecie kłamie oferując przelewy przez
          internet, bo ja takiego przelewu, jaki chcę zrobić, przez internet zrobić nie
          mogę. a to ja chyba mam prawo decydować, ile przelewam?????? to jest jeden z
          wielu powodów mojego pożegnania z millenium.

          A co kredytu mieszkaniowego w Millennium jest jednym z najlepszych na rynku,
          > zabezpieczenia są w każdym banku, a akurat tutaj warunki są bardzo korzystne
          > i "elastyczne". Gdyby było inaczej, chyba "red" nie decydowałby się na niego,
          > czyż nie tak? A co do obsługi kredytów mieszkaniowych - Millennium ma osobną
          > wyspecjalizowaną tylko w tym dziale infolinię.

          tak, kredyt w millenium jest najlepszy w momencie jak się go bierze... a potem
          rownia pochyła.
          infolinia????? buahahahahahahhaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)))))))))))))))
          przykład: wniosek o wystawienie zaświadczenia o wysokości kredytu pozostałego do
          spłaty. NIE WYSTAWIAJĄ GO bez upominania się, wydzwaniania, codziennego
          chodzenia do oddziału przez dwa tygodnie itp. (oczywiście bardzo by chcieli, ale
          to CENTRALA... terminu zobowiązującego ich do wystawienia zaświadczenia NIE
          MA... zadzwonią i NIGDY nie dzwonią...). generalnie odkąd przyznałam się, że
          chcę spłacić kredyt, spotykają mnie wyłącznie nieprzyjemności i impertynencje
          myślę, że zanim się ostatecznie od nich uwolnię zafundują mi jeszcze mnóstwo
          atrakcji, którymi się chętnie podzielę.
      • Gość: cc Re: millenium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 11:01
        Acha!Telefonów do Odzdziałów się nie podaje, ponieważ tam pracownicy obsługują
        Klientów (i to sporo) OSOBIŚCIE i nie mają czasu na jałowe dyskusje z
        upierdliwym Klientem. Od obsługi telefonicznej jest właśnie infolinia.
      • Gość: Sylwia bank MILLenium to najgorsza infolinia ze wszystkic IP: *.113-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.04.07, 14:30
        Zalozylam tam rachunek, moja wspolpraca z bankiem trwala dokladnie 21
        dni...!!!! Tam nic nie mozna zalatwic: infolinia czekasz po 20 minut az ktos
        sie zglosi - tylko po to zeby ci pwoeidziec ze i tak musisz udac sie do
        oddzialu...!!!! W miedzy czasie musisz wciskac "na darmo" durne cyferki -
        wyglada to jakby sie bawil wlasna klawiatura ;)Tam to w ogole sa ludzie bardzo
        niekompetentni. Najgorszy z bankow!!!!!Po kilku takich historiach juz na pocz.
        wsolpracy gdzie doprowadzaili mnie do bialej goraczki zrezygnowalam z
        prowadzenia tam rachunku - oddalam karte i zastrzeglam zeby mi nic nie
        przysylali (tony papierow, reklamowek kazdego tygodnia)
      • Gość: Alina Re: millenium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 15:08
        > zabawna historia: przyslali mi straszaka, ze jak nie przedstawie odpisu z ksieg
        > i
        > wieczystej, gdzie jest wpis hipoteki na rzecz banku, to wypowiedza mi unowe
        > kredytowa. dzwonie i mowie, ze juz dawno to zrobilam. czy mam potwierdzenie.
        > oczywiscie, ze mam, ale glownym potwierdzeniem jest to, ze pol roku temu
        > przestaliscie mi pobierac dodatkowe ubezpieczenie (obowiazujace tylko do moment
        > u
        > przedstawienia odpisu z wpisem hipoteki na rzecz banku). no taaaaaak,
        > rzeczywiscie... debile.

        Bez jaj, ja tez tak mialam ;) Dostalam pismo, ze jak nie przysle wpisu do
        hipoteki, wypowiedza mi umowe. Wpis juz dawno u nich by! A po 2 miesiacach
        dostalam kolejne pismo, ze... sie pomylili, przepraszaja i laskawie nie pobiora
        karnych oplat ode mnie :PPPP
    • Gość: Mike Infolinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 10:38
      Ja się wcale nie dziwię takiemu stanu rzeczy. W infoliniach zatrudnia się ludzi,
      którzy z tym co mają wspierać najczęściej nigdy nie mieli styczności, są
      baaardzo kiepsko opłacani i wymaga się od nich cudów.
      • Gość: callcenterka Re: Infolinie IP: *.icpnet.pl 13.04.07, 12:35
        CallCenter zawsze słyszy od swoich przełożonych, że jest najlepsze, a zarabia najmniej... I konsultanci faktycznie niewiele mogą zrobić. Mogą TYLKO informować. Informować zgodnie z procedurą, regulaminem, ofertą... Czy jest tu ktoś, kto pracuje na infolinii i miał PROFESJONALNE SZKOLENIE??? Ja nie miałam. Nigdy. Sama się wszystkiego uczyłam. Na błędnie udzielanych informacjach klientom. I naganach - wszystkie rozmowy są rejestrowane. Dlatego jak ktoś dzwoni, nie przedstawia się i od razu drze się jak nienormalny w związku z czymś, czego ja nie wiem (nie rozmawiałam z nim wcześniej, nie wiem jaki jest jego problem) to z reguły mu nie pomagam. Dlaczego? Może zadzwonić, powiedzieć o co mu chodzi, poczekać, aż sprawdzę. To, wbrew pozorom zajmuje mniej czasu niż wysłuchiwanie bluźnierstw od kogoś, kto nawet nie raczył się przedstawić. Szkoda mi potem czasu na załatwianie spraw takiego gbura.
        • Gość: marcin ty chyba w ogóle nie miałaś za wielu szkoleń/szkół IP: *.chello.pl 13.04.07, 16:48
          jeśli ktoś nie odróżnia znaczenia słowa "bluźnierstwo" od "bluzg" to gratuluję
          poziomu wiedzy i jednocześnie nie dziwię się, że innej pracy nie udało ci się
          dostać.
          • Gość: callcenterka Re: ty chyba w ogóle nie miałaś za wielu szkoleń/ IP: *.icpnet.pl 16.04.07, 11:04
            widzisz.... Cały problem polega na tym, że odróżniam. Mam do Ciebie tylko dwa pytania - czy musiałeś kiedyś pracować na infolinii? A po drugie - jak często dzwonisz i wyżywasz się na Bogu - Ducha winnych konsultantach, którzy i tak mają dość? Obawiam się, że często, skoro tak bardzo dokładnie przeczytałeś mój post i tak dokładne go przeanalizowałeś. Bluzg nie słucham - rozłączam to coś co do mnie dzwoni i tyle. A Tobie życzę miłego dnia - jak każdemu gburowi :D
            • nikath_82 Re: ty chyba w ogóle nie miałaś za wielu szkoleń/ 16.04.07, 19:25
              Popieram w 100%:))
        • Gość: bartek Re: Infolinie IP: *.luc.lodz.arges.net.pl 16.04.07, 15:52
          Jak zaczynałem w Plusie na roamingu to szkolenie miałem 3 dni, jak
          przechodziełem do działu ogólnego abonamentowego to 30 dni, na simplusa
          tydzień, a jak cos sie zmieniało, wchodziła nowa promocja itd. to przychodził
          mejl i trzeba było sięsamemu szkolic via internet. Tylko nikt nie pozwalał się
          wylogować na czas "szkolenia" (poza 1 wypadkiem)
    • Gość: S Nie wiem, nie ma IP: *.fbx.proxad.net 13.04.07, 10:50
      to nie moja wina.

      Tak powinno sie zaczynac powitanie. tak na wszelki wypadek. zeby nikt nic nie
      chcial. A ze infolinia ma pomoc klientowi....taaaaa..
    • Gość: Atomek polkomtel czyli plus IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.07, 10:55
      U mnie też są błędy w nazwisku, jestem abonentem plusa od 6lat. Jakiś rok temu
      zaczeli przysyłać do mnie pocztę ze zmienionym nazwiskiem, co ciekawe na
      fakturze jest OK, tylko na adresie koperty jest z błedem. taka informatyczna
      ciekawostka.
      • Gość: x Re: polkomtel czyli plus IP: *.broadband.pl 13.04.07, 10:58
        Żadna ciekawostka, po prostu masz pomyłkę w adresie DO KORESPONDENCJI.
    • Gość: wazow masterlink IP: *.chello.pl 13.04.07, 11:13
      Mam podobne doswiadczenia z Masterlinkiem jak opisano w artykule. Kiedys 5 dnia
      siedzialem w domu czekajac na kolejne umowione terminu dowiezienia przesyli,
      ktora byla bardzo pilna. W koncu dalem sobie spokoj i kazalem ja zwrocic. Teraz
      jak jaks firma proponuje mi usluge kurierem masterlinka, to odmawiam i fatyguje
      sie osobiscie.
      • Gość: Facaldo CCP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 13:51
        Stanowczo protestuję przeciwko ukazywaniu firmy CCP jako wspaniałego lidera w
        branży call center. Firma owszem jest spora, ale swoją potęgę zbudowała na
        żyłowaniu pracowników, co z resztą skończyło się tym, ze w pewnym momencie nie
        specjlanie było komu tam pracować. A Pani Witkowska niech nie mówi, że
        konsultanci traktują klienta jako zło intruza, bo dzięki tym konsultantom i ich
        pracy dostaje Pani swoja wypłatę.
    • Gość: siouks nie znoszę jakichkolwiek infolinii!!! IP: *.chello.pl 13.04.07, 13:54
      idąc do okienka tracę co prawda więcej czasu ale jeszcze nie miałem przypadku
      żebym w końcu (czasem prosząc o rozmowę z przełożonym itp.) nie załatwił swojej
      sprawy - na infolinię można dzwonić i dzwnić i nic z tego nie wynika
    • anetciesla Akurat z mBanku jestem zadowolona 13.04.07, 13:58
      Akurat z obsługi mBanku jestem zadowolona i nigdy nie miałam problemów
      korzystając z infolini - z tego bamku korzystam juz kilka lat i często bywało
      tak, że korzystałam z infolini. Moim zdanie poprostu ta bywa i ludzie nie są
      nieomylni. Albo może jest tak, że miałam do tej pory wielkie szczęście albo
      pani Monika wielkiego pecha. Swoją drogą ostatnio miałam problemy podobne w Pko
      BP (inteligo) ale nie robie z tego afery tak sie zdarza- no chyba że byłoby to
      notoryczne.....pozdrawiam
    • Gość: Jabolles mBank - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.07, 14:14
      bralem kredyt na mieszkanie - tzn przenosilem z innego banku
      kredyt wzialem na 170 tys
      160 tys dla starego banku w ramach splaty kredytu
      10 tys do mojej dyspozycji
      w dniu otrzymania pieniedzy wchodze na konto i co widze?
      a idiota z mBanku przelal do starego banku cala sume 170 tys
      dzwonie i domagam sie wyjasnien
      "To niemozliwe ze zjelismy Panu cala kwote!"
      - Prosze sprawdzic"
      "O rany, rzyczywiscie - to nasza pomylka"
      - I co teraz mam zrobic?
      "Proszę zlozyc reklamacje, albo starac sie odzyskac te pieniadze od starego banku"
      -A ile trwa taka procedura?
      "Ciezko powiedziec"

      ZAŁAMKA

      i teraz czekam mnie dluuuuga reklamacja i "wyrwanie" pieniedzy od starego banku
      ot i ich profesjonalizm
      dodam ze te 10 tys mialem zarezerwowane na zakup samochodu - wplacilem juz 2 tys
      zaliczki - kasa z banku miala byc na samochod
      jak teraz w ciagu 2 dni nie bede mial calej kasy na auto to moja zaliczka przepada
      chyba pojde z tym do sadu
      ehhhh
    • Gość: ghydh Dzwoń na Berdyczów: infolinie gorsze już nie będą IP: *.gwardii.osi.pl 13.04.07, 14:20
      Byłem pracownikiem 2 infolinii przez rok - Błękitnej Linii TP i Biura Obsługi
      UPC - całkiem nieźle się spisywałem - wyróżnienia i nagrody ale dalej zarabialem
      6,5 zł brutto na godzinę (na rękę ok 4,70 zł). Dlatego biorą każdego, kto się
      zgodzi pracować za nędzne grosze i przy łamaniu doby pracowniczej, czy
      fałszowaniu ewidencji pracy - która polega na tym, że w poniedziałem pracujesz
      od 15.00 do 23.00, we wtorek od 8.00 do 16.00 (co na liście odnotują jako praca
      w godzinach 15.00-23.00), żeby nie wypłacić Ci dodatku za zasłużone nadgodziny.
    • Gość: Tirinti Trzeba zdelegalizować call center IP: *.acn.waw.pl 13.04.07, 14:22
      Trzeba przywrócić stare dobre BOKi.
      Ja od 6 tygodni czekam na rozpatrzenie wniosku o kartę kredytową w mBanku. Nie
      to, żeby mi specjalnie zależało. Zaproponowali mi promocję to wypełniłem
      wniosek... po 2 tygodniach okazało śię, że mam nowy dowód a nie stary i muszę
      to zgłosić... zgłosiłem. Po tygodniu znowu do mnie dzwonią, że nie mogą
      przetważać wniosku, bo mi się dowód zmienił i mam to zgłosić... powiedziałęm że
      już zgłosiłem... no i miesięc miną i nic.
      Ale od 10 miesięcy przetwarzają mój wniosek o otwarci eMaklera... chciałęm
      kupić alcji jak były spadki na wiosnę zeszłego roku... jak ceny się wyrównały
      to przestało mi na eMaklerze zależeć... ciekawe, moze za 10 lat mi aktywują.

      A to wszystko wina oszczędnosci banków. Zamiast zatrudnić profesjonalistów za
      godne pensje wolą zatrudniać byle kogo byle sie zgodził na niską pensję... no
      to profesjonalisci emigroją z tego porąbanego kraju.
      • Gość: mk Re: Trzeba zdelegalizować call center IP: 62.233.224.* 13.04.07, 14:58
        akurat przetwazanie wnioskow nijak sie ma do callcenter. skoro masz nowy dowod
        to wypadalo by to zglosic w paru miejscach (US, bank itp). takie niestety
        przepisy. 10 miesiecy czekasz na maklera to moze warto sie dowiedziec co sie
        dzieje z Twoim wnioskiem - moze np. nie dotarl bo poczta nawalila.
        Ja nie mialem problemow ani z maklerem, ani z wieloma innymi sprawami ktore
        zalatwialem w mbanku (gdzies 2 lata). podobnie zreszta w plusie (a z 10 lat jak
        nic) czy link4. Natomiast byla kupa drzniacych spraw przy zalatwianiu czegos np.
        w oddzialach PKO...
        pozdrawiam
    • Gość: maks Budowa własnego Call Center IP: *.kruk-inkaso.com.pl 13.04.07, 14:25
      Posiadam wieloletnie doświadczenie w Call Center. Chętnie zbuduję od zera dla
      jakiejś instytucji Call Center: maks.banana@gmail.com
      • tstefanowski za granica jest jeszcze gorzej ... chocby UK 13.04.07, 15:26
        ... mam koszmarne doswiadczenia z UK wlasciwie ze wszystkimi, Orange Broadband
        (po prostu idioci i od razu walic do kierownika (jak bedzie, bo to cud!!!) i
        prosic o rozwiazanie kontraktu z powodu ich niewywiazywania sie z zobowiazan -
        mnie to zajelo tylko 2 miesiace i 50,-£ za rozmowy telefoniczne), British Gas
        (cos okropnego!!!), wszelacy dostawcy czegokolwiek - poczawszy od bankow,
        ubezpieczen a skonczywszy na internecie.Wszelkie call center sa platne!!!
        Mowia tak, tak a potem tego nie realizuja, najgorsi sa "ciapaci" (hindusi) -
        oni niczego nie rozumieja i tylko odpowiadaja "czekac" i "ok". Wiecie ze duza
        czesc takich infolinii ze wzgledu na koszty miesci sie w krajach 3-go swiata
        (koszty) i najczesciej sa ogromne klopoty jezykowe. np. Norwich Union (UK)
        przenosi zpowrotem call center do UK rzekomo nie z powodow jezykowych, akurat;-)
        hehehe! powodzenia! ... najlepsze jest czekanie (wielorakie muzyczki) i
        notoryczne przelaczanie i ngdy nie trafisz na poprzedniego rozmowce - i o to
        wlasnie chodzi!!! Bo takich call center moze byc wiele w obrebie jednej
        frmy ... .Tak wiec nie zmieniam juz niczego i nie korzystam z internetu i
        kablowki. Bankowosci internetowej tez nie polecam (jedynie podglad) z uwagi na
        bezpieczenstwo i brak odpowiedzialnosci bankow za pirackie wybryki hakerow -
        przeczytajcie dokladnie umowy o korzystanie z uslug bankowosci elektronicznej!!!

    • Gość: oszukany info Tele 2 IP: *.markom.krakow.pl 13.04.07, 15:22
      Zadzwonce tam wwszyscy nabrani przez tę firmę! Jeszcze chwila, a zagrożą Wam
      poszczzuciem psami. A Urzad Ochrony Konkurecji i Kons. maja ... w glębokim
      poważaniu
    • xaliemorph wiadomo że przez tel nic nie da się załatwić 13.04.07, 15:35
      Wiadomo że poprzez większość infolinii nic nie da się załatwić. Zawsze człowiek jest zbywany zdawkowymi informacjami albo frazesami. Niestety u nas najcześciej trzeba osobiście stawić się w danym punkcie, najczściej zrobić awanturę i wywalczyć wreszcie odpowiednie podejście do klienta. Tylko zdaję pytanie, po co?
    • Gość: bazyl A cyfra?! IP: *.kielce.agora.pl 13.04.07, 15:35
      Nikt nie ma przejść z syfrą? Tylko ja mam pecha?!
    • Gość: Jalo Multimedia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.07, 15:36
      tutaj infolinia wogóle nie działa, nigdy nie oddzwaniają, nie odpisują na
      maile,a w oddziale telefon jest zawsze zajęty, trzeba kupić satelitę!
      • Gość: goscccc Re: Multimedia IP: *.multimedia.pl 20.04.07, 10:31
        Chyba miales pecha. Ostatnio korzystałem z inforlini Multimedia i nie było
        najgorzej. Sprawę załatwiłem w 2 minuty.
    • Gość: mimoza polskie call center za granicą IP: 217.220.36.* 13.04.07, 15:38
      Kochani ,jest bardzo dużo centrow obslugi klienta poza Polska z
      osobami mowiacymi w naszym jezku , ja wlasnie w takim call center pracuje.
      Otwierane sa glownie przez Multinazionali a zatrudniani sa Polacy
      przebywajacy na stale za granica .
      W Polsce w centrach parcuja osoby , ktore nie moga znalezc pracy w
      innych sektorach i jest to dla nich ostania deska ratunku ,natomiast w
      krajach zachodnich zatrudniani sa Polacy w 90 % po wyzszych studiach .
      Istnieja one od conajmniej 15 lat i zastepuja praktycznie
      klasycznych urzednikow i nie jest moda ale koniecznosc powodowana
      postepem zmianami powodowanymi nowimi sposobami pracy i zycia.
      Pozdrawiam z miedzynarodowego call center gdzie pracuje sie w 12
      jezykach swiata , miedzy innymi w jezyku polskim.
      • Gość: Ona Tele 2- banda oszustów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! IP: *.clubnet.pl 13.04.07, 15:58
        A ja użeram się z durnymi babami z infolinii w Tele2.
        Przeklinam dzień w ktorym dałam się wciągnąć w tele2. Przez własną głupotę mam
        2 rachunki tel.

        No ale, postanowiliśmy zlikwidować ta usługę i zaczęły się schody.
        Po pierwsze pani z infolini bardzo dokładnie pytała czemu rezygnujemy(a
        ch...... ich to obchodzi! ja się jeszcze musze tłumaczyć!!!)- odwodziła nas na
        wszelakie sposoby. Do znudzenia.........
        Wreszcie kazali przysłac pismo. Zostało wysłane 2 ms temu. Zgodnie z tym umowa
        miała wygasnąc ostatniego marca. I terefere- nadal mamy tele2. Już 2 razy
        dzwonilismy na tele2, wmawiają nam że umowa została rozwiązana, w połowie marca
        dzwoniła inna oferma z tele2 z informacją że pismo już do nas wysłano.
        5 04 zgłosilismy że takie pismo nie dotarło, na co dowiedzielismy się wczoraj
        że informacja o rozwiązaniu umowy widnieje u nich z dniem 5.04!!!!!!!!
        (zachowałam sobie pismo(kopie) oraz świstek z poczty że wysyłałam do Tele 2
        list polecony) Chociaz pewnie moge go sobie wsadzić głeboko....

        A co najlepsze- przynajmniej raz w tyg mamy tel z tele2- z zapytaniem czy nie
        chcemy skorzystac z usługi, czy w ogóle korzystamy z tel (i z TP).........

        rzygam tym wszystkim, chce się wreszcie uwonić od tych darmozjadów!!!
        Tele2 to największe oszustwo na rynku!

      • giertych.szatan Pierdolysz głupoty. 13.04.07, 15:59
        Tak się składa, że ja też pracuję w CC w "kraju zachodnim", w międzynarodowej
        korporacji specjalizującej się w obsłudze klienta przez telefon i prawda jest
        taka, że wykształcenie nie ma nic do rzeczy. Jest to tylko zbieżność
        okoliczności, bo żeby pracować w infolinii za granicą trzeba znać dobrze język
        obcy, a że praca w CC jest niskopłatna na obczyźnie tak samo jak i w Polsce,
        więc podejmują się jej chętnie wykształceni emigranci, którzy dobrze znają
        język obcy i czasami nawet nie jeden.

        Generalnie jest to praca ch..awa jak choj i jeśli miałbym tak całe, życie, to
        chyba bym se w łeb strzelił.
        • Gość: M Re: Pierdolysz głupoty. IP: *.fbx.proxad.net 13.04.07, 16:15
          moze w nieco lagodniejszy sposob niz 'przedmowca' ale tez nie zgodze sie z
          mimoza, ze w Polsce w CC przacuja tylko ludzie, ktorzy nigdzie nie moga znalezc
          pracy i to dla nich ostatnia deska ratunku. to zbyt duze uogolnienie. znam z
          autopsji jedno cc w Poslce i wielu jego pracownikow to mlodzi ludzie zaraz po
          studiach czyli z tzw. magistrem, mowiacy czesto niejednym obcym jezykiem - takie
          CC ma wymagania.
          Place - srednia krajowa, nie jest tak zle, chcoiaz oczywiscie moglobyc lepiej.
          na poczattku bylo lepiej, potem zaczeli 'dopasowywac' standard do polskich realiow.
    • stalactite Przymierzam sie do opuszczenia Plusa. Co radzicie? 13.04.07, 16:15
      Od prawie 10 lat korzystam z Plusa, ale w tym roku trafił mnie szlag, gdy z
      najprostszej rzeczy ta sieć robi problem. Przepisanie abonenta z firmy, której
      jestem właścicielem na mnie, czyli osobe prywtną okazało się sztuką nie do
      wykonania. Młodzieniec z salonu Plusa powiedział, że musze iść do urzędu i
      zapłacić kilkanaście złotych za papierek, który poinformuje go, że dane w moim
      dowodzie osobistym są prawdziwe (tak wygladała moja druga wizyta w "salonie";
      pierwsza została przerwana komunikatem młodzieńca "awaria systemu..").
      Jestem człowiekiem tolerancyjnym, ale moja tolerancja ma granice.
      Dlatego właśnie proszę Was o polecenie profesjonalnej, sprawdzonej sieci, która
      jest niezawodna, osiągalna wszędzie i tania. Krótko mówiąc: era, czy orange?
      Pozdrowionka :)
    • Gość: Greg Plus faktycznie przebija wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.07, 16:45
      Zadzwoniłem do ich call center przez numer stacjonarny. Najpierw niemiła
      konsultantka przekonywała mnie, że to niemożliwe, bo oni nie mają takiego
      numeru i nie mogłem się do nich dodzwonić. Potem zapytałem o pewną ofertę. Nie
      miała o niej pojęcia, co musiało ją zirytować. Dowiedziałem się, że
      jestem "upierdliwym klientem, nic tylko mnie rozerwać". Oczywiście odmówiła,
      gdy chciałem zostać połączony z kierownikiem, do którego i tak potem się
      dodzwoniłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka