Dodaj do ulubionych

27 listopada

04.09.02, 15:59
szukam was wszystkie kobiety urodzone 27 listopada.
Charlie

CHARLIE_VIP@GAZETA.PL
Obserwuj wątek
    • Gość: alternativa Re: 27 listopada IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 13:15
      ja!!!!!!!!alternativa
      • Gość: Monika Re: 27 listopada IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 01:59
        Szukasz- dlaczego?
        • charlie_vip Re: 27 listopada 23.09.02, 13:28
          Dlaczego szukam? Interesuje mnie czy data urodzenia 9znak zodiaku) ma wpływ na
          zachowanie, postawy w życiu. Jestem strzelcem i cąły czas szukam. Nie potrafię
          żyć w trwałych związkach. A Ty kim jesteś?
          • Gość: kasia Re: 27 listopada IP: *.chello.pl 23.09.02, 17:16
            Coś w tym jest, co prawda jestem z 30 listopada (nie zaś z 27), ale równiez nie
            mogę zbudować czegoś trwałego, po pewnym czasie partner zaczyna mnie nudzić,
            fascynacja przemija nieodwracalnie. Nie jestem tylko przekonana czy to kwestia
            znaku, czy poprostu osobowości ( o ile nie jest ona wynikiem układu planet :)))
            • Gość: alternativa Re: 27 listopada IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 13:53
              ja sie urodzilam 27 listopada i mam 17 lat wiec raczej trudno mowic o trwalych
              zwiazkach...
          • Gość: MonikaK Re: 27 listopada IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 16:48
            Jakoś niewiarygodnym zbiegiem okoliczności spotkałam faceta, z którym
            chciałabym się starzeć. Żyjemy sinusoidalnie, euforia miesza się z tornado- i
            to ja jestem z reguły miotaczem ognia. Za cieplutko być długo nie może, bo
            czuję monotonność, marazm- gdy zaczyna prześladować mnie piosenka "Czerwonego
            Tulipana"-jedyne, co mam to złudzenia, że mogę mieć własne pragnienia...-biorę
            wychodne, na kilka dni. Dystans zawsze pomaga,jednak nie umiem lub nie chcę żyć
            sama, wracam i dalej walczę- o wolność,przeklęta świadomość wolności
            przeszkadza mi najbardziej. Nie znoszę ograniczeń- wolna wola i
            żadnego "upupiania"!!
            • charlie_vip do Moniki K 25.09.02, 12:35
              Obecnie też jestem w związku (prawdopodobnie trwałym), ale trwałość wynika z
              wyrachowania (dzieci, dom, zainwestowane pieniądze). Mimo to szukam....I od
              jakiegoś czasu wiem, że nie szukam miłości. Kiedyś przez prawie rok byłem z
              wspaniałą kobietą i coż znudziło mi się było za dobrze. Teraz jestem pod ciągłą
              i permamentną kontrolą. Nie wiem czy ta forma "egzystencji" mi odpowiada.
              Szukam tego dreszczu emocji, spotykania się ukradkiem, szybkiego sexu w różnych
              dziwnych miejscach. Aż pewnego dnia przychodzi ta chwila. Wiem, że już nic nie
              odczuwam. Znów pragnę zmiany. Nawet w pracy jak jest spokój to cierpię. Ja
              muszę mieć ciągły "młyn" i urwanie głowy. Też bym chciał wyjść w chwili niżu i
              wrócić naładowany energią ale...
              • Gość: MonikaK Re: do Moniki K IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 15:38
                Czasami sadomasochistycznie wybiera się "układ specjalnego nadzoru", ale to
                chyba raczej w ramach tzw. poszukiwań, a nie "na zawsze". Oszaleć można w
                klatce podejrzeń i zazdrości. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić!
                Zacytuję;szukamy, jakbyśmy mogli znależć, ale nigdy nie znajdziemy tak, żeby
                móc przestać szukać.. Może więc szkoda się miotać,lecz "ustawić psychicznie" na
                to,co jest i żyć, po prostu, tym bardziej, że jest dla kogo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka