Dodaj do ulubionych

Potrawy "kupne" takie same jak domowe.

09.11.09, 15:58
Których potraw nie opłaca się przyrządzać (pracochłonność itp.) bo takie same można po prostu kupić? A jakie zdecydowanie nie?
Tak (jak dla mnie):
krokiety (z dobrego sklepu-mam taki w okolicy,palce lizać)
pierogi ruskie
Nie:
ciasta (nawet z dobrych cukierni nie smakują jak domowe).
Podajcie swoje typy.
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 09.11.09, 16:44
      Moze niekoniecznie takie same ale takie ktore da sie zjesc i byc
      zadowolonym... dośc czesto kupuje takie gotowce jak pierogi, kolduny
      i uszka do barszczu, kotlety jajeczne i placki u pani Małgosi na
      bazarku na Wałbrzyskiej, tamze ryby smazone w cieście, pyszne
      gołąbki z ryzem i kotlety mielone w Małym Landzie itp... Moze gdybym
      sie przyłożył w kuchni to by mi wyszly smaczniejsze niz sklepowe ale
      po prostu juz mi sie nie chce na stare lata... ale kapuste z grzybami
      czy bigos i różne gulasze robie sam i to od poczatku... :-)
      • Gość: Eia Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 17:24
        ciasto francuskie - podobno, bo nie jadam - nawet zawodowi kucharze
        korzystają z gotowców...
        • Gość: asia Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.leed.cable.ntl.com 09.11.09, 18:59
          kapusta kiszona "krakus"
      • linn_linn Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 15:57
        Oj tak Walbrzyska to dobry punkt na takie rzeczy.
      • whitejulka Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 21:15
        znam bazarek na Wałbrzyskiej mogłbyś cos bliżej napisać gdzie p.
        Małgosia ma swój pawilon?
        • nikka00 Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 11.11.09, 01:33
          Przepraszam a ta Wałbrzyska to gdzie się znajduje?? Znaczy w jakim
          mieście? Bo wiecie to nie jest forum lokalne....
          • whitejulka Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 12.11.09, 18:34
            Wałbrzyska jest w Warszawie na Mokotowie
    • amused.to.death Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 09.11.09, 19:02
      ciasto francuskie można kupić.

      A co do reszty.... to tak naprawdę to zależy od tego co kto jak dobrze umie
      robić. Ja jeszcze nigdy nie jadłam kupowanych w sklepie pierogów czy krokietów,
      które by były tak dobre jak domowe. Nie twierdzę, że nie kupuję czy są nie
      jadalne. Da się zjeść, ale są dużo gorsze.

      Co do ciast - zależy kto piecze:) Lubię cukiernię Pralinka (Poznań) i niektóre
      ciasta z niej lubię bardziej niż domowe (mimo, że na ogół wolę te, które ja upiekę).

      Myślę i nie mogę nic wymyślić.
      Wychodzi chyba na to, że pracochłonnych rzeczy prawie NIE przyrządzam (bo za
      pracochłonne:D) ani nie kupuję (bo uważam, że niezbyt dobre).
    • 363636r Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 09.11.09, 19:43
      Piwo. Niestety sam nie warzę.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 09.11.09, 23:53

        363636r napisał:

        > Piwo. Niestety sam nie warzę.
        Spróbuj może tego, nie jest to typowe piwo, ale...;)
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,81398847,81398847.htmlpozdrawiam
        • quba Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 16:37
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,81398847,81398847.html
    • Gość: x kluski na parze IP: *.ghnet.pl 09.11.09, 19:50
      od Jędrusia
      • smutas13 Re: kluski na parze 10.11.09, 07:46
        Zgadzam się! Nigdy nie ugotowałabym tak dobrych klusek ;)
    • Gość: x warzywa! wolę mrożone niż samemu obierać, IP: *.unitymediagroup.de 09.11.09, 21:53
      przebierać i połowę wyrzucić. I jeszcze kuchnię muszę sprzątnąć. Wyjątek robię
      dla surówek. Ale za to są to wtedy surówki, nie zaśmiecone jakąś kukurydzą z
      puszki czy czerwoną fasolą.
      No i restauracje odwiedzam tylko na wyjeździe albo w stanie wyższej konieczności
      w rodzinnym mieście. Nie ma potrawy, którą lubię, a której nie potrafię samemu
      przyrządzić (dużo smaczniej).
    • roza.jest.roza Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 09.11.09, 23:12
      Kupuję najczęsciej wyroby "pierogowe", tortelini, ravioli, uszka czy paszteciki. Po prostu nie lubię tego robić a i czasu mi szkoda.

      Ciasta piekę ale ptysie, napoleonki, eklery, kruche ciastka czy biszkopciki kupuję. Podobnie jak słodkie drożdżówki :) Wiem, że domowe byłyby lepsze ale wolę kupić kilka sztuk i mieć z głowy. Chleb i bułki też kupuję. Mam świetną piekarnię z cukiernią blisko domu.

      I jeszcze flaczki kupuję gotowe :) Sama jadam, rodzina nie ruszy, więc jak raz na rok zjem gotowca przyprawionego wg mojego smaku świat się nie zawali.
      • bobralus Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 00:45
        tak: flaczki, pierogi z mięsem (nie chce mi sie babrac z gotowaniem miesa, potem
        mieleniem itd., a mam zaufany bar garmazeryjny obok domu), paszteciki z kapusta
        i grzybami (jak chce sobie zjesc jednego do barszczu na kolacje to ani nie robie
        calej blaszki pasztecikow, ani nie robie sama barszczu, imo dobry jest Krakusa z
        kartonu, choc nie powiem, ze lepszy niz domowy), często śledzie, pączki
        nie: surówki (mam wrazenie, ze tam trafiaja jedne z najgorszych warzyw i ze ich
        drobne posiekanie i zalanie wyraznym sosem majonezowym/octowym ma na celu
        ukrycie ich mizernosci), hummus, garmażerka mięsna typu nóżki, smalec, mielone
        do odgrzania, zawsze potwornie tluste, bez smaku, kotlety "zabułczone" do granic
        mozliwosci, sosy do makaronu (swoja droga ostatnio widzialam jakis pomysl/fix do
        carbonray - napis na opakowaniu glosil: dodaj smietane, boczek i gotowe! o
        jajkach chyba mowy nie bylo, ale owy proszek ich nie zawieral)
        • Gość: en Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.chello.pl 10.11.09, 00:57
          Pierogi rozne (uszka tez), bo nie cierpie ich robic, a jak juz musze, to nie
          wychodza najlepsze. Kupuje w barze, gdzie pierogi sa dobre i zamrazam. Na dobre
          sklepowe jeszcze nie trafilam.
          Flaki - rzadko mam na nie ochote, a robienie ich od poczatku wydaje mi sie
          straszne. Moze sie myle.
          No i chyba tyle. Probowalam zup w sloikach i woreczkach, ale mi nie smakowaly.
          Bardzo malo sole, wiec wiekszosc gotowcow jest dla mnie niejadalna.
      • smutas13 Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 07:52
        roza.jest.roza napisała:

        I jeszcze flaczki kupuję gotowe :) Sama jadam, rodzina nie
        ruszy, więc jak raz
        na rok zjem gotowca przyprawionego wg mojego smaku świat się nie
        zawali.


        O, nie! Flaczki muszę ugotować sama.


        • Gość: evro444 Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 08:47
          flaki kupuję wstępnie obgotowane a resztę robię sama.Nie marnuję za
          to energii przy pieczeniu tortu, który mogę raz w roku zamówić w
          cukierni.Zdarza mi się kupić uszka lub pierogi ale tylko z kapustą
          lub grzybami bo z mięsem to już ryzyko.I w ogóle nie demonizuję
          histerycznie sprawdzonych gotowców bo często gorszy pokarm serwuje
          się w domach ( co z tego że samodzielnie wykonany od poczatku do
          końca jak mało jadalny)
    • vandikia Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 10:08
      Nie kupuję gotowców, mam obrzydzenie, po prostu.
      Z takich pół-gotowych kupuję ciasto francuskie i świeże ciasto do
      pizzy, raz na jakiś czas sos do makaronu w słoiku.
      I to chyba wszystko.
      • Gość: Inka Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.icpnet.pl 10.11.09, 10:47
        A do sosu w słoiku nie masz obrzydzenia? Myślisz, że robione w lepszych
        warunkach niż pierogi czy gulasz do słoików? ;)
        • vandikia Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 11:38
          Nie, do sosu pomidorowego ze słoika nie mam obrzydzenia.
          I przynajmniej mam pewność, że nie jem właśnie 20letniego mięsa.
          • Gość: Inka Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.icpnet.pl 10.11.09, 12:10
            20-letnie mięso gorsze od 20-letnich pomidorów? ;)
            • vandikia Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 13:01
              oczywiscie :)
          • linn_linn Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 15:59
            A powinnas... Nie wiesz nawet jak sa "obrabiane" pomidory...
            • vandikia Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 16:08
              Powiem tak, wiem :)
              Wiem jak jest 80% rzeczy przygotowywanych poszczególnych firm,
              jakbym miała za każdym razem myśleć, to nie jadłabym prawie nic
              oprócz jajek, przetworów mącznych i owoców z gospodarstwa mojej
              babci.
              Jeżeli kupuję już półprodukty to takie, które mi nie szkodzą. 4
              słoiki sosu pomidorowego w roku to żadne zagrożenie dla mojego
              zdrowia. Obrzydzenia brak.
              • Gość: tamta Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 16:18
                Zatem, jak są obrabiane pomidory do gotowych sosów? ;) Pytam nie przez złośliwość, a ciekawość i dla świadomości. Tylko nie wymiguj się, że nie chcesz siać obrzydzenia ;)
                • vandikia Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 19:27
                  Jakie obrzydzenie? Na dobrą sprawę, to każda produkcja jest
                  obrzydliwa, nie wspominając już legend nt ludzkich dodatków do
                  wielkich mieszalni itd..

                  pomidory+mechaniczne obranianie skórek+selekcja (ale jak spadnie,
                  lekko zepsute to i tak walą do środka), przeróbka, słoiki.

                  jak firma lepsza i ma dużo certyfikatów jakościowych, to na ogół
                  selekcja produktów jest faktycznie lepsza ale ni ema firm idealnych
                  i idealnych pracowników, liczy się głównie kasa

                  Dla świadomości i ciekawości ze swojej strony mogę napisać, że nie
                  kupiłabym mielonych kotletów gotowych i nie zamówiłabym lasanii
                  nawet w dobrej restauracji z tego samego powodu - śmieciowego mięsa
                  albo starego mięsa. Niestety czasami szef danego przedsiębiorstwa
                  nie ma wpływu na to, co robią pracownicy, czego niestety byłam
                  świadkiem.

                  Tym samym wyczerpałam chyba temat obrzydliwych pomidorów :D
    • Gość: Inka Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.icpnet.pl 10.11.09, 10:50
      Z lenistwa kupuję pyzy (drożdżowe, na parę), ciasto francuskie, niektóre pierogi.
      Mieszanki warzywne, szczególnie te "na patelnię".
      Koreczki śledziowe, szczególnie z oliwkami, śliwkami czy serem.

      Nigdy sałatek i surówek - jak dla mnie obrzydliwość.
    • drinkit Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 11:30
      Pierogi, krokiety, surówki (te ostatnie akurat nie są pracochłonne, ale ja
      jestem leniwa), dobre ciasta (ale naprawdę dobre. Wole nie jesc nic niz
      badziewne ciasto).
      Nigdy, przenigdy nie kupuję sosów do makarownów, zup z proszku.
    • lashqueen Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 14:26
      Pizza i focaccia - pod moim domem sprzedaja pyszne.
      Kupuje regularnie pikantne pesto alla calabrese firmy Barilla, uwielbiam je.
      Czasem tez pesto alla genovese.
      • hippo55 Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 14:59
        TAK: uszka, pierogi i krokiety z kapustą i grzybami, surówki, bo
        często są lepsze niż sama bym zrobiła, śledzie z twarożkiem i
        masełko zdrowia - ale tylko w jednym sklepie "Wędlinka" (Łódź). Sosy
        do makarony i pampuch.
        NIE: sałatki, mięsa pieczone każdego rodzaju, bigosy, upieczone
        ryby, zupy ze słoików i torebek.
        • Gość: tamta Co to jest "masełko zdrowia"? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 16:04
          Ja nie z Łodzi...
          • hippo55 Re: Co to jest "masełko zdrowia"? ;) 12.11.09, 13:35
            masełko zdrowia jest mocno doprawione czosnkiem i chyba oliwą :) W
            każdym razie ma jednolitą konsystencję i jest pyszne :).
      • linn_linn Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 16:01
        Pesto alla calabrese wybaczam, ale alla genovese musisz zrobic:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,43314072,43314072,0,2.html?v=2
        Przekonasz sie, ze kupione z domowym wiele wspolnego nie ma.
        • lashqueen Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 11.11.09, 08:55
          Dzieki za sugestie, moze kiedys zrobie...
    • coralin Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 19:22
      Kupuję zakwas na żurek 2 regionalnych producentów i smak dorównuje temu jaki
      pamiętam z domu Babci.
      Sok marchwiowy jednodniowy.
      Czasem zimą lubię śledzie i te najprostsze w oleju są ok, ale już kiedy mam
      ochote na takie w śmietanie to lepiej zrobić samemu.
      Ciast nie piekę, bo jem mało, ale sernik lub makowiec z jednej z cukierni
      zaspokaja moje podniebienie raz na kwartał. Niestety ani ciasta ze śliwkami ani
      szarlotki najprostszej nie jadłam dobrej z cukierni(oczywiście mogę upiec, ale
      kto zje to wszystko!). Wiele cukierni nie piecze takich prostych ciast.
      • linn_linn Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 19:27
        W Warszawie chyba widzialam takie ciasta.
        • coralin Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 10.11.09, 19:40
          W moim mieście też bywają, ale nie są dobre. Smak na jesienne jabłka na słodko
          zaspokoję jabłkami w cieście:)
    • bene_gesserit Wszystko zalezy... 10.11.09, 19:31

      ...od tego, gdzie sie kupuje.
      Sa pierogi - gnioty, z farszem np z krochmalu (niby-ruskie) i
      ciastem grubym na palec, sa male dziela sztuki, ktore smakuja jak u
      babci. Sa salatki jarzynowe utopione w kleistym majonezie i
      skladajace sie glownie z marchewki, sa pyszne, idealnie
      zrownowazone warzywne arcydziela z dodatkiem dobrego gatunku
      kwasnego jabłka. itd

      Dlatego wszystkim Warszawiakom polecam garmaz Leniwa Gospodyni przy
      pl. Polibudy :)
    • eeela Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 11.11.09, 00:49
      Kupuję gotowe pesto, pasty curry Patak i okazyjnie sosy Dolmio. I to chyba
      wszystko, więcej grzechów nie pamiętam. Pierogi bym kupowała, bo lubię, sama nie
      robię, bo nie mam czasu, ale w okolicznym polskim sklepie paskudne są. Raz na
      ruski rok kupuję tam za to zakwas na żur albo koncentrat do barszczu czerwonego
      na wigilię.
    • Gość: qulka Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.09, 09:00
      Placki ziemniaczane (kupione w barze mlecznym 200m od domu).

      bo:
      - nie chce mi się trzeć ziemniaków
      - gdy robi to mąz zabawa kończy się krwawo
      - nie chcę zaśmierdalać mieszkania smażonym tłuszczem
      - i tak nigdy nie wyszły mi smaczniejsze niż z baru
      • mhr-cs Re: Potrawy "kupne" takie same jak domowe. 12.11.09, 11:07
        jak sie lu tak lubi ok,
        ja wole wszystko domowe,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka