Gość: giezik
IP: *.wgt.com.pl
22.01.04, 08:53
Mysle, ze znaczna czesc polskich dzieci nie przepada za owocami morza. To
oczywiscie kulturowe jest i zalezy troche od nastawienia.
Ale do rzeczy moje dziecko nie przepada(ło) za krewetkami. Tzn. kiedys jako
maluch zobaczyl zamrozone na spodeczku podszedl z tekstem " o jakie fajne
landrynki" i jedna zjadl. Wlasciwie bez komentarza, pozniej jak zobaczyl
rozmrozone, zrobil "blee" i od tej pory krewetek nie jadal. Minely 3 lata i
wczoraj zrobilem potrawe z watku "Cos pysznego na uroczysta kolacje":
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10294557
Oczywiście dla dwóch osób, mnie i mojej małżonki. Młody mój zrobił awanture,
dlaczego dla niego nie ma. Po wszystkim orzekł ze bardzo dobre, i on lubi
krewetki tylko nie zawsze.
mam podejrzenie, ze chodziło tu o zapach smażonego czosnku, który mój młody
uwielbia w szczególności w wersji ze ślimakami z masłem i czosnkiem.