Dodaj do ulubionych

gotowanie na parze

03.06.10, 10:55
podobno,gotowanie na parze jest super ekonomiczne i wydajne,i chciałbym
spróbować - ale nigdy tego nie robiłem,ani nie miałem z tym do czynienia !
Czy ktoś mógłby mi napisać,jak do gotowania na parze się zabrać,i co jest do
tego potrzebne ?
Obserwuj wątek
    • figgin1 Re: gotowanie na parze 03.06.10, 10:58
      Potrzebne jest specjalne, metalowe sitko. I tyle.
      • vernalis1 Re: gotowanie na parze 03.06.10, 11:12
        lub przy braku tegoż sitka czy koszyków bambusowych -zwykły durszlak
        ew gaza+trzonek od drewnianej łyzki ( to do większych porcji)
        • Gość: x od durszlaku lepszy jest cedzak IP: *.unitymediagroup.de 03.06.10, 11:17
    • bene_gesserit Re: gotowanie na parze 03.06.10, 11:56
      Jak przedmówcy polecam rozwiazania niskobudżetowe.
      Sa co prawda super-duper garnki z kosmicznych tworzyw i specjalnymi
      wkladkami, sa dosc kosztowne urzadzenia specjalnie do gotowania na
      parze (kolejna przeszkadzajka w kuchni), a wystarczy durszlak,
      wkladka z tescomy albo cos w tym stylu (koszyczków bambusowych nie
      polecam - moga przejsc smakiem jakiegos intensywniej doprawionego
      skladnika, np ryby w ziolach i potem 'zarazic' tym aromatem kolejna
      potrawę).

      Wystarczy to, odpowiedniej wielkosci garnek i szczelna przykrywka.
      Nalewasz do garnka niewielka ilosc wody, wkladasz wkladkę, na nia
      warzywa/rybę/kurczaka/podgotowany piec minut ryz, przykrywasz i na
      gaz. Musisz pamietac o ew. uzupelnianiu wody, bo wlewa jej sie
      niewiele (nawet jak zawrze nie moze dotykac potrawy). I to wszystko.
      • jacek1f doprawiaj wode nie potrawe, mozesz od ziol, po 03.06.10, 12:10
        inne dodatki aromatyzujace dodawac do niej oraz plyny rozne aromatyczne też.

        Oczywiscie nie wyklucza to marynowania mies czy ryb wczesniej.

        powodzenia
        • Gość: x wodę doprawiać??? IP: *.unitymediagroup.de 04.06.10, 09:06
          przepraszam, ale to kompletna bzdura. Może będzie w kuchni pachniało, ale
          potrawa tym nie przesiąknie i nie nabędzie smaku.
          Można ew. przyprawić po ugotowaniu.
          • mhr-cs no wlasnie gdzie to zniknie, 04.06.10, 10:03
            Gość portalu: x napisał(a):

            > przepraszam, ale to kompletna bzdura. Może będzie w kuchni
            pachniało, ale
            > potrawa tym nie przesiąknie i nie nabędzie smaku.
            > Można ew. przyprawić po ugotowaniu.

            wiadomo jak to jest
            z destylatem,
            chyba ze bez przykrywki?
      • very.martini Re: gotowanie na parze 03.06.10, 15:47
        A co ma robić wkładka z Tescomy? Bo ja od lat
        gotuję bez i nawet nie wiem, jak to wygląda.
        Mój garnek, durszlak i pokrywka dopasowały się
        idealnie, czy w tej wkładce chodzi o
        szczelność, czy o coś innego?

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • babcia_kasi Re: gotowanie na parze 03.06.10, 22:29
          Ja dosyć lubię pyzy mrożone, ale po ugotowaniu zawsze trochę się "zmniejszyły",
          woda zgestniała...A teraz gotuje na parze, w jednej warstwie-szybko i dobrze!
        • bene_gesserit Re: gotowanie na parze 04.06.10, 00:09
          Ona jest specjalna do gotowania na parze. Ja akurat jestem
          szczesliwa posiadaczka emaliowanego garnka do gotowania na parze,
          ale rownie tanim i skutecznym rozwiazaniem sa
          te takie
          wkladki
          . Napisalam o nich bo pare osob, ktore chcialo zaczac
          jesc potrawy na parze pisalo o kosmicznych garnkach za nieludzkie
          pieniadze albo tych elektrycznych parowarach. Pewnie dziala rownie
          dobrze, jak twoj durszlak :)
          • minniemouse bene_gesserit 04.06.10, 06:11
            bene_gesserit !!!

            cos ty kurde mol za linka dala, w mgnieniu oka mi wszystko pozamykal lacznie z
            oknem!!
            co to za krecia robota w kuchni uprawiamy, he?? robaki (worms) gotujesz :)

            wracajac do tematu, taka wkladka troche mala jest
            jak ktos chce gotowac na wielka skale na parze (czesto i duzo)
            to ja jednak polecam kupic zestaw do gotowania na parze
            bo szczelme, nie marnujesz wody, nie zasmradzasz i zawilgacasz mieszkania

            wcale nie musza byc jakies 'z kosmosu' i drogie,

            tylko po prostu jeden musi byc a la durszlak i miescic sie w drugim,
            jak np tu:

            www.shoppingwarehouse.net/images/product/5_158052.jpg
            z boku wyglada to tak:
            slimages.macys.com/is/image/MCY/products/0/optimized/433590_fpx.tif?bgc=255,255,255&wid=327&qlt=90,0&layer=comp&op_sharpen=0&resMode=bicub&op_usm=0.7,1.0,0.5,0&fmt=jpeg


            oczywscie ten z dziurami odpowiednio krotszy aby gotujaca sie na dnie woda nie
            siegala.
            to wszystko. a takie mozna kupic juz aluminiowe za grosze.

            ja np nienawidze skladania i rozkladanie tego g ekhmm.. przyrzadu,
            a poza tym czasem wygodnie jest przenosic "parowki" bezposrednio w garnku -
            lapiesz za ucha, wyjmujesz i masz.


            Minnie

            • bene_gesserit Re: bene_gesserit 04.06.10, 10:00
              Wkladki akurat ta firma ma dwie - link byl do jednej z nich, mi nic
              nie zamknal; moze twoj komp sabotuje. Podalam linka, bo niektorzy
              po wstepnym rozeznaniu mysla, ze by gotowac na parze trzeba wydac
              700 zeta na bog wie jaki garnek (chyba platerowany i wysadzany
              diamencikami).

              Poza tym podpisuje sie wszystkimi konczynami pod idea taniego
              parowania - moj emaliowany garnek kupilam za 12 zl daawno temu, a
              ryz robię na parze w sitku sizalowym i tez jest dobrze.
              • very.martini Re: bene_gesserit 04.06.10, 10:56
                Nie będę już inwestować w kolejny zapychasz szuflady, durszlak
                sprawdza się od wielu, wielu lat:)
                Na innym forum ktos był w szoku, jak powiedziałam o tej metodzie, bo
                odkladał kasę na zakup maszyny, jako że jest mu ona niezbędna w
                diecie, któtą prowadzi - a ja się wahałam czy napisać, bo jeszcze se
                pomyślom, jakie to Martini prostackie:P

                16%VOL
                22%VAT

                --
                takie tam... forum homeopatia
                • jacek1f dwa bambusowe koszyczki sluza wiernie i swietnie. 04.06.10, 11:12
    • Gość: senin Re: gotowanie na parze IP: *.QLD.netspace.net.au 04.06.10, 10:18
      wlasnie pozarlam zeberka w sosie z czarnej fasoli gotowane na
      parze...

      rozleniwiona sie po tym stalam i mozg mnie sie rozmiekczyl z
      rozkoszy ;))

      mieso najpierw zamarynowane zostalo w sosie z czarnej sfermentowanej
      fasoli, cukru, soli, sosu sojwego, ryzowego wina i bulionu

      przed wstawieniem na pare wydudlane zostaly te kawalki zeberek w
      mace ziemniaczanej i posypane chilli, czosnkiem,kolendra


      mieso oczywiscie na talerzu ustawionym na sitku(tak by sie sos
      zbieral a nie zciekal do wody
      ogotowalo sie to na parze przez godzine...i okazalo sie to

      czlek sie nawet nie wdraga przed klishem typu: "rozplywalo sie w
      ustach"
    • kluska0 Re: gotowanie na parze 04.06.10, 20:30
      Jeśli ekonomicznie to tylko w parowarze, bo można min. 3 potrawy gotować
      jednocześnie, czyli np>: (ryż, ziemniaki czy kaszę) z warzywami i do tego
      jeszcze mięso/rybę. Natomiast nie należy wydawać dużej kasy na parowar bo niczym
      specjalnym się nie różnią a później nie jest pewne czy ten sposób gotowania się
      przyjmie.
    • figgin1 Re: gotowanie na parze 06.09.10, 16:20
      Ludzie, co wy z tymi parowarami? Piętrowowo da się w takich dziurawych garach. Łatwiej toto umyć niż parowar, mniej zajmuje miejsca i taniej wychodzi...
      • endometrioza.aid.pl Re: gotowanie na parze 16.09.10, 16:04
        Gotowanie w garnku na gazie, jeśli dobrze rozumiem jest tańsze niż w parowarach elektrycznych. Poszukuje kilkupiętrowego garnka do takiego gotowania? Czy możecie mi coś polecić? Czy znacie może jakieś tekstu w necie o gotowaniu na parze (może być po angielsku)? Np. wiem, że są jakieś zasady na którym piętrze co się gotuje.
        Taką wkładkę do garnka mam, ale moim zdaniem ma krótkie nóżki, przez co można tylko mało wody wlać i woda za szybko wyparowuje. Może jest coś innego na rynku?
        Będę wdzięczna z pomoc :)
        pozdrawiam!
    • nicopass Re: gotowanie na parze 30.10.10, 19:58
      albo chcesz smak, albo gotujesz na parze. sorry, ale dla mnie gotowanie na parze to jest jakaś nowobogackaa, lansowana moda kreowana przez pacjentów po wszczepieniu by passów
      • Gość: senin Re: gotowanie na parze IP: *.QLD.netspace.net.au 31.10.10, 03:55
        nicopass napisał:

        > albo chcesz smak, albo gotujesz na parze.

        Tez tak kiedys myslalam, do czasu gdy zrtknelam sie z kuchnia chinska
        jedno drugiego nie wyklucza, dodawania przypraw nie ograniczajmy do potraw smazonych/pieczonych jedynie


        > sorry, ale dla mnie gotowanie na parz
        > e to jest jakaś nowobogackaa, lansowana moda kreowana przez pacjentów po wszcze
        > pieniu by passów

        wyzej podalam sposob na zeberka (tluste, wiadomo) - nie jest to danie dietetyczne, bynajmniej,
        i jest bardzo smaczne - czy nowobogackie?...chyba nie bardziej niz "kluski na firance" ;D (poza przyprawami, w Polsce - jak narazie, dosc egzotycznymi )
    • nchyb Re: gotując na parze zachowujesz smak, 31.10.10, 09:16
      związku wtrącania angielskich słówek z nowobogactwem - jakoś nie potrafię dostrzec, na siłę chcesz coś udowodnić?

      A co do tematu - mam zelmerowski parowar, mam wkładkę do garów dostosowującą się do rozmiaru garnka, gotowałam z użyciem bambusowego koszyczka, a także z użyciem durszlaka.
      Najwygodniejszy okazał się jednak zestaw dwóch garnków, kupionych chyba w Lidlu za ok. 25 zł,.
      • nchyb Re: gotując na parze zachowujesz smak, 31.10.10, 09:28
        > związku wtrącania angielskich słówek z nowobogactwem - jakoś nie potrafię dostr
        > zec, na siłę chcesz coś udowodnić?

        aha, przeczytałam wątek, na który odpowiadałeś, rozumiem już ten tekst, za swój przepraszam, w tym konkretnym kontekście pewnie odpisałabym podobnie :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka