Dodaj do ulubionych

co wam sie niegdy nie przeje?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 21:07
hmm ja cały czas moge jeść tatar i flaczki wołowe :) a wy ?
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: co wam sie niegdy nie przeje? 10.03.04, 21:25
      Polędwica wołowa i wyroby z niej, szparagi, truskawki i grzyby (najlepiej leśne)
    • Gość: karioka Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.ipt.aol.com 10.03.04, 21:28
      taramas, klopski, makarony...
    • hania55 Re: co wam sie niegdy nie przeje? 10.03.04, 21:29
      Zalewajka, placki ziemniaczane, pierogi ruskie albo z mięsem albo z kapustą i
      grzybami, szarlotka, maliny, jagody, jajka faszerowane (tzw. po polsku, czyli z
      patelni), flaki, czysty barszcz czerwony, halibut w każdej postaci, grzyby
      duszone.
      • Gość: kluba1 Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.we.client2.attbi.com 10.03.04, 21:46
        majonez. Prawie do wszystkiego . I czarne jagody !! Ale nie z majonezem :-))
        • izalil Re: co wam sie niegdy nie przeje? 10.03.04, 21:51
          Żurek z białą kiełbasą i jajkiem tzw. wielkanocny, ptasie mleczko domowej
          roboty z galaretką, tiramisu. Kiedyś jeszcze pierogi z kapustą i grzybami ale
          teraz żołądek nie pozwala.
          • toreador Re: co wam sie niegdy nie przeje? 10.03.04, 22:09
            Mieszkam w kraju dzie nie znaja ogorkow kiszonych,wiec przy okazji kazdej
            wizyty w Polsce zjadam ich niesamowite ilosci.pozdrawiam
            • kwieta4 Re: co wam sie niegdy nie przeje? 11.03.04, 02:21
              przejesc sie wszystko w koncu moze(z wiekiem?), ale ja w zanadrzu mam
              rodzine:))
              ja mam piekielna przyjemnosc w gotowaniu, a oni nic, tylko by jedli...wszyscy
              uwielbiamy/ale tylko dobre/: chleby, pierogi, nalesniki, placki, zupy, mieska,
              kiszonki(i wszystko z nich), wszelkie warzywa, sery, jaja....o ciastach nie
              wspomne, bo wrecz przyrosly tematycznie do stolu...Jestesmy bardziej niz
              wszystkozerni, wrecz przezeramy majatek, a nikt nie ma nadwagi... czy to
              marnotrawstwo moze? :))
              • Gość: wini3 Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 08:17
                Nie jecie monotonnie i nic się nie przeje. Tutaj mówi się o jedzeniu non stop
                tego samego i wg. mnie przeje się wszystko.
                • Gość: nancy Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: 193.111.166.* 11.03.04, 08:38
                  Chleb się nigdy nie przeje.
    • marghot Re: co wam sie niegdy nie przeje? 11.03.04, 08:52
      oj, ja chyba nie mam dania/potrway, które mogłabym jeść codziennie do końca
      świata ;)
      jest kilka potrwa wyjątkowo ulubionych, które moga się moim menu przeplatać np.
      podpowiedziany przez forum makaron z pesto i czarnymi oliwkami, zapiekanka
      ziemniaczana z mozarellą i pomidorami; czulent; makaron z brokułami i kilka
      innych
      • Gość: niebieska Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.03.04, 08:37
        Marghot,
        Te potrawy, które wymieniasz brzmią przeapetycznie. Możesz podać przepisy?
        Proszę!!!!
    • brunosch Re: co wam sie niegdy nie przeje? 11.03.04, 10:02
      ja z natury dość żarłoczny jestem, ale bardzo lubię:
      - sernik
      - ryby wędzone
      - tatara
      - swieży chleb z chrupiącą skórką
      - smażony ser z kminkiem
      - i długo by wyliczać...
    • funana Re: co wam sie niegdy nie przeje? 11.03.04, 10:09
      POMIDORY-w każdej postaci, oczywiście najlepiej świeże gruntowe.hm.....na razie
      można pomarzyć.
      • Gość: ultra75 Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: 207.159.92.* 11.03.04, 13:31
        A oto moja lista rzeczy, ktore mi sie chyba nigdy nie znudza :-) i na ktore
        zawsze mam ochote:

        - pomidory! - pod kazda postacia (zupa, sok, sos pomidorowy, swiezy pomidor na
        kanapce albo z cebulka itd.)
        - placki ziemniaczane
        - czekolada
        - lody (waniliowe i czekoladowe)
        - salatka grecka (z duza iloscia zielonych oliwek)
        - zurek
        - serek wiejski (OSM Piatnica :-)) ze szczypiorkiem + swieza bulka z maslem
        • Gość: giezik Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 13:42
          1. ryby
          2. ryby
          3. ryby
          od 4. do 6 pomidory
          7. makarony z sosami
          • petelka Re: co wam sie niegdy nie przeje? 11.03.04, 13:51
            Gość portalu: giezik napisał(a):

            > 1. ryby
            > 2. ryby
            > 3. ryby
            > od 4. do 6 pomidory
            > 7. makarony z sosami

            *****Toczka w toczkę to samo... z wyjątkiem makaronu:))))
            Punkty od 7 do 9 u mnie brzmiałyby: mleko acidofilne z owocami.:)
    • Gość: kags Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.chello.pl 11.03.04, 15:54
      truskawki (najlepiej prosto z krzaka, o ile to mozliwe)
      placki ziemniaczane
      anchovies (a najlepiej na chrupiacej buleczce z maslem i feta)
      zupa ogorkowa, barszcz czerwony produkcji mojej mamy (z cynamonem, gozdzikami,
      octem ze sliwek w occie)
      tatar z cebulka (na razie mi ne wolno :(, bo w ciazy jestem)
      lody Movenpick (smietankowe z orzechami, winogronowe, sorbet malinowy...)
      wlasnej produkcji konfitury wisniowe
      salami Pick
      grejpfruty (czy jak sie tam pisze)
      swieze pieczywo... mmmm... goracy chlebek z chrupiaca skorka
      szarlotka
      szparagi zapiekane z beszamelem i serem
      twarde winogrona

      i pewnie jeszcze wiele innych :)))
      • Gość: giezik do kags IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 16:07
        , barszcz czerwony produkcji mojej mamy (z cynamonem, gozdzikami,
        > octem ze sliwek w occie)

        kategorycznie domagam sie byś swoja mamę do zwierzeń zachęciła (jeśli trzeba
        jej rozwiazac język dorzucam się do jakiegoś wina :)

        barszcz z cynamonem i goździkami, a to ci nie lada gratka
        • kags Re: do giezik 11.03.04, 17:55
          Gość portalu: giezik napisał(a):

          > , barszcz czerwony produkcji mojej mamy (z cynamonem, gozdzikami,
          > > octem ze sliwek w occie)
          >
          > kategorycznie domagam sie byś swoja mamę do zwierzeń zachęciła (jeśli trzeba
          > jej rozwiazac język dorzucam się do jakiegoś wina :)
          >
          > barszcz z cynamonem i goździkami, a to ci nie lada gratka

          dla mnie smak to nie do podrobienia ;) nigdy mi nie wyszedl tak jak mamie...
          najpierw oczywiscie wywar miesno-jarzynowy z lisciem laurowym, zielem
          angielskim i pieprzem... odcedzic... wsypac dwie paczki suszonych burakow
          (ze "swiezych" nigdy nie jest tak esencjonalny :)) sol (vegeta) do smaku, kilka
          gozdzikow (5-6), troszku cynamonu, ocet najlepiej ze sliwek w occie (my
          robilismy zawsze sliwki w zalewie octowej tez z gozdzikami, a teraz mamy
          zdobyczny jeden sloiczek z gozdzikami i cynamonem!!! :P), jak nie ma octu ze
          sliwek moze byc troche zwyklego... no i oczywiscie cukier... wszystko musi byc
          slodko-kwasne, z wyczuwalnymi gozdzikami i cynamonem... rany!!! nie wiem jak to
          opisac!!!
          a z miesa z wywaru... ech paszteciki w ciescie francuskim :)))

          jeszcze sie z mama skonsultuje i jak beda jakies niescislosci, albo o czyms
          zapomnialam, to dam znac :)


          • giezik Re: do giezik 11.03.04, 19:58
            dzieki !!!!!!!!1
            barszcz bede promowal (jesli wyjdzie i zasmakuje) jako barszcz mamy kags, za
            100 lat wszyscy beda sie zastanawiali byc moze co to za region mamykags
            • kags Re: do giezik 11.03.04, 22:09
              musi zasmakowac :)))
              zapomnialam o duzej ilosci pieprzu w doprawianiu... bo do wywaru kilka ziaren
              pieprzu to co innego, a pozniej jeszcze mielony. tak jak pisalam - smak
              powinien byc slodko-kwasny, nawet bardziej slodki niz kwasny ;), wyczuwalny
              cynamon, gozdziki, pieprz... oj no, korzenny!!!
              no i najbardziej lubie go: jesli w miseczce to z ziemniakami gotowanymi
              oczywiscie oddzielnie i kwasna gesta smietana (tylko do miseczki), natomiast
              moja rodzina woli z tortelini lub gotowana biala fasola (jaś)... a jesli w
              kubeczku, barszczowce lub filizance, to ze wspomnianymi przeze mnie
              pasztecikami w ciescie francuskim lub krokietami (tez z miesa z wywaru,
              obtoczone w jaju i bule i usmazonymi na maselku).

              ech, nie moge wieczorem myslec o takich rzeczach, bo w koncu urodze jakiegos
              giganta ;)))
              pozdrawiam,
              KaGS.

      • Gość: ultra75 Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: 207.159.92.* 11.03.04, 19:48
        Kurcze, jak moglam zapomniec, oczywiscie moja lista jest niekompletna bez
        TRUSKAWEK! Uwielbiam i moge w ilosciach nieprzyzwoitych, ale jem tylko w
        sezonie, takie "prawdziwe" i tez najlepiej prosto z krzaczka!
    • Gość: Annette Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.de.ibm.com 11.03.04, 16:27
      Zupa pomidorowa, szpinak, tatar, ruskie pierogi. Zawsze, wszędzie i w każdej
      ilości!
      • Gość: CynamonowaMay Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.03.04, 17:23
        1. CZEKOLADA

        2. mleko i jogurty
        3. owsianka i ryż na mleku
        4. krem waniliowy i karmelowy
        5. chleb razowy z prawdziwym masłem, twarogiem i miodem
        6. jabłka, gruszki i brzoskwinie
        7. pierogi ruskie i kopytka

        Ale się rozpędziłam :), ale wszystko powyższe naprawdę uwielbiam.

        Pozdrawiam, CynamonowaMay!
        • Gość: Cynamoon Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.it / 62.233.189.* 11.03.04, 19:14
          Glinaste grahamki albo inne buleczki z ciemnej maki z ziarenkami z maslem i
          twarozkiem za sczypiorkiem albo pomidorem albo zielonym ogorkiem
          salatka grecka
          surowka z kapusty pekinskiej
          barszcz ukrainski i pomidorowa
          makarony z sosami ( a jakze!)
          kasza jeczmienna z warzywami
          gulasz z kasza
          pomidory pod kazda postacia
          jablka
          losos
          tarty z warzywami
          tarty z jablkami
          czekoladki pistacjowe i migdalowe Solidarnosci
          czekolady mleczne z orzechami zwlaszcza
          jogurty waniliowe
          serki homo waniliowe i truskawkowe
          hummus
          placki ziemniaczane
          zepelliny nadziewane serem bialym z mieta

          ufff... i moglabym tak do jutra wymieniac... :-)
          • Gość: natka Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.topole.waw.pl 11.03.04, 20:10
            MAJONEZ!!!!
        • Gość: CynamonowaMay Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.03.04, 18:57
          Mnie też się jescze przypomniało :)

          8. Żelki wszelkiej maści, głównie Haribo
          9. Musli (jak mogłam nie wymienić wcześniej?) zwłaszcza crunchy, z mnóstwem
          suszonych i kandyzowanych owoców oraz orzechów, uwielbiam.
          10. Kruche, grubaśne i lekko przypalone ciastka posypane cukrem kryształem.
          11. Shake Arla (wszystkie smaki)
          • Gość: ultra75 Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: 207.159.92.* 12.03.04, 20:13
            "10. Kruche, grubaśne i lekko przypalone ciastka posypane cukrem kryształem."

            Moja sp. Babcia takie wlasnie ciastka piekla! (w ksztalcie "oponek", o srednicy
            mniej wiecej 5 cm) i specjalnie do nich kupowala "gruby" cukier. Takie ciastka
            i pierogi z serem to juz mi sie chyba do konca zycia wlasnie z Babcia beda
            kojarzyc, bo produkowala je na biezaco w ilosciach naprawde hurtowych :-). Tez
            je uwielbialam :-).
    • lola211 Re: co wam sie niegdy nie przeje? 11.03.04, 20:14
      Od pól roku nie przejadaja mi lody tzw.wodne.Walcze z tym, bo w tych kupnych
      sama chemia, zwlaszcza w "Kolorkach" bo naturalnie to raczej one nie
      barwia .Ale codziennie sie skusze, nawet w sklepie za rogiem specjalnie dla
      mnie zamawiaja, bo zima nie ma na nie takiego zejscia- ale ja im wykupuje.Nałog
      czy cós?
      A z potraw uwielbiam wszelkie mączne- pyzy, nalesniki, pierogi, kluchy na
      parze, knedle- mogłabym na okragło, ale z wiadomych wzgledów(coby nie wygladac
      jak ta pyza)sie ograniczam.
    • kags Re: co wam sie niegdy nie przeje? 11.03.04, 22:15
      aaa!!! zapomnialam o CZERESNIACH!!! wielkich, twardych, soczystych, bialych
      czeresniach (chyba poznanskich).
      i jeszcze orzeszki pistacjowe - solone, migdaly solone, orzechy wloskie
      solone... kiedys w puszkach mozna bylo dostac orzechy wloskie w cukrze... teraz
      odkrylam podobny smak tych orzechow w lodach waniliowych z orzechami,
      Movenpick :)
      • byla4 Re: do kags 11.03.04, 22:26
        kags - probowalas tego? wysmienite!!

        Orzechy w kawowej glazurce /autor: bajaderka z mniam/

        3 szklanki pekanow
        3/4 szklanki brazowego cukru
        1/3 szklanki cukru
        1/3 szklanki kwasnej smietany
        1 lyzka kawy instant w krysztalkach
        1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
        Rozgrzac piekarnik do 180ºC. Rozlozyc orzechy na plaskiej blasze i zrumienic w
        piekarniku 5-10 minut czesto mieszajac i pilnujac aby sie nie spalily.
        Przelozyc do duzej miski i trzymac w cieple. Duza blache wylozyc folia
        aluminiowa i posmarowac maslem. Lekko posmarowac maslem wewnetrzne scianki
        malego rondelka i wlozyc do niego brazowy cukier, cukier, kwasna smietane i
        kawe. Postawic na srednim ogniu i zaagotowac. Gotowac ciagle mieszajac okolo 8
        minut od momentu zagotowania az mieszanka zgestnieje (temperatura mieszanki
        powinna wynosic 130ºC). Zdjac z ognia, szybko dodac wanilie i wymieszac.
        Goracym syropem zalac orzechy w misce i szybko wymieszac. Wylac na przygotowana
        blache i pomagajac sobie dwoma wiedelcami porozdzielac orzechy. Wystudzic,
        przelozyc do szczelnego naczynia.
        • Gość: kags Re: do kags IP: *.chello.pl 12.03.04, 08:28
          o boszszsz!!! z rana taki atak na moje kubki smakowe!!! nie bardzo przepadam za
          smakiem kawy (przynajmniej teraz ;) ale ten przepis... to moze byc
          powalajace :))) dzieki!!!
          ja kiedys robilam w radelku orzechy wloskie w karmelu, ale nigdy to nie bylo
          TO. zawsze wychodzila karmelowa skorupa, a orzechy o ktorych pisalam (w puszce)
          byly bardzo delikatne...
          cos mi podpowiada, ze smietana to moze byc to!!!

    • dado11 Re: co wam sie niegdy nie przeje? 12.03.04, 00:06
      No to sie podlaczam:
      Grzybki marynowane (wlasne)
      owsianka z kropelkami Maggi
      musaka (wlasnego pomyslu)
      salatka z brokulow i fasoli
      zur mojego meza
      bogracz
      pietrowe kanapki typu "hulaj dusza"
      cukinia "smietniczek " z mielona wolowina
      chlodnik, ogorkowa, pomidorowa, kapusniak "parzybroda", krupnik
      befsztyki z poledwicy
      spaghetti Bolognese
      placki ziemniaczane
      jajka wiosenne (z salata, szczypiorem, ogorkami i koperkiem)
      ryba po grecku
      baranina duszona z kapusta i ziemniakami
      i wlasciwie setki innych...
      pozdr
    • Gość: elask Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.itpp.pl 12.03.04, 08:32
      majonez,
      młode ziemniaki z koperkiem i zsiadłym mlekiem albo przesmażone na maśle,
      ziemniaki nie młode- również
      jabłka,truskawki
      świeży chleb prosto z piekarni,
      pasta z jajek
      pomidory pod każdą postacią - zupa, sos,świeże, suszone ( jak mnie "naleci" to
      nawet koncentratem pomidorowym smaruję kanapki).
      Pozdrowienia. E

      • kasia_57 moja lista:) 12.03.04, 19:15
        poziomki:)
        truskawki
        szpinak
        pasta rybna mojego Męża
        pierogi z mięsem
        kopytka z sosem grzybowym
        buraczki zasmażane
        grzybki w occie:)))
        ryby w occie
        golonka!!!!!!!!
        ziemniaki smażone z kwaśnym mlekiem
        hommos
        płatki owsiane na mleku - gęste i słodkie
        kotlet schabowy z syndromem podeszwy:) z kapuchą
        kwaśnica
        hm...... rozmarzyłam się i zgłodniałam
        • Gość: izzi Re: moja lista:) IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 12.03.04, 21:27
          No ja to specjalnie "cudaczna" nie jestem, ale mój mąż to jadłby kapustę co dzień!I tylko moją albo mojej mamy.Kiszoną, białą, czerwoną(czerwoną umie sam zrobić, o inne błaga mnie),zasmażaną, z grochem, z fasolą-litości!To jest nienormalne, ja mu już prawie 40! lat te kapuchy gotuję, a on się nie znudził!Na pewno by I-sze miejsce na tym forum zajął, bo przez ok. 40 lat przez ponad 300 dni każdego roku je z apetytem kapustę i aż mnie po rękach całuje.Powiedziałabym, że czegoś takiego w życiu nie widziałam, ale 2-gi taki przypadek to nasza 15-letnia wnuczka i pierogi ruskie.Jeżeli jest u mnie 2 tygodnie to co dzień chce ruskie.Trochę ją przechytrzam i robię masę pierogową i udaję ,że zaraz ciasto będę robić, ona podjada masę i tak się naje(na co ja liczę),że już dziś pierogów nie chce.Mam nadzieję,że się w dziadka nie wda i nie będzie dziesiątki lat jeść tych pierogów.Oczywiście inne rzeczy też je(owoce, warzywa) a zwłaszcza cytryny, ale co za cudaki w moim dopmu!
          • kasia_57 Re: moja lista:) 12.03.04, 22:47
            też kocham kapuchę:) wrzucam na gorący olej, podsmażam nieco, potem zalewam
            odrobiną wody i wrzucam przyprawy - według aktualnego smaku i humoru:) do tego
            czsem grzybki, ogórki, jakieś inne chwasty:) Rozumiem Twojego męża:))
            a pierogi ruskie. mmmmmmmm. mniam:)
            • Gość: izzi Re: moja lista:) IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 12.03.04, 23:54
              Ja jako stara gospodyni daję zawsze do kapusty słoninę topioną(często z boczkiem).Wiem, że teraz jest moda na olej, ale już się nie przyzwyczaję.Wsród ludzi mojego pokolenia(ok.60 lat), a zwłaszcza starszych, olej się kojarzy z biedą, z wojną...Mówię to jako ciekawostkę,dzisiejsze oleje mają zupełnie inny smak, ale skojarzenia zostały.To tak jak moda na sznurowane, "całe", buty.Dziewczyny w nich chodzą bez kompleksów, a starszemu pokoleniu żle się kojarzą.Ot, taka refleksja...
    • Gość: Pichciarz Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.proxy.aol.com 13.03.04, 00:40
      Tatar, sushimi
    • krolewna.sniezka Re: co wam sie niegdy nie przeje? 13.03.04, 00:44
      Chleb nigdy mi sie nie przeje
    • Gość: pan POMIDOR POMIDORTY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 16:08
      słoneczka zachodzące!
      jak serca!
      zawsze!
      • Gość: Cynamoon Re:Co wam sie nigdy nie przeje? IP: *.it-net.pl 13.03.04, 16:25
        Boze!!! Te orzechy w kawowej glazurce, toz to orgazm kulinarny!!!

        A ja zapomnialam jeszcze o serniku (wiednskim mojej mamy i takim z kakaowym
        ciastem mojej ciotki)
        i kazdej jednej szarlotce (uwielbiam!)
    • Gość: maybe i'm leo Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 23:43
      dla mnie zawsze exxxtra nie do przejedzenia :

      potrawa zwana duszakami (pieczonkami też)
      oczywiście z żeliwnego kociołka z ogniska
      (domowe z zaroodpornego juz tak nie smakują)
      mmmmniam , jak piszę strrrasznie mi sie zachciało ;-)
      • Gość: dalloway Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.chello.pl 15.03.04, 06:55
        spaghetti ze wzyklym wijskim sosem pomidorowym z bazylia, bez miesa
        żurek
        pierogi ruskie
        chleb zytni trójkątny z piekarni pellowskiego w gdańsku
        lody orzechowe maple walnuts movenpick
        zrazy zawijane
        tzatziki
        łosoś z grilla
    • Gość: ToeToe Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.ihug.net 15.03.04, 07:51
      zupa pomidorowa z (duza iloscia warzyw), sushi, twarozek, arbuz,...
      • Gość: baba Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 15.03.04, 13:52
        kurczak z rozna i pizza serowa
    • adarith Re: co wam sie niegdy nie przeje? 15.03.04, 19:14
      Mi sie nigdy nic nie przeje jesli słucham przy tym mojej kochanej muzyki....to
      jest oczywiscie metalu. slucham go juz tyle lat i po prostu nigdy mi sie nie
      znudzi.kocham was:*
    • Gość: Karolka Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.04, 19:39
      truskawki, arbuz i mleko!!!
      • Gość: Ola Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 20:18
        maślanka truskawkowa milko ;D do tego owoce, warzywa, kurczak na miodzie mojej
        mamy (pyyycha) , risotto, kurczak gotowany, wszyystko dokłądnie. zgłodniałam;)
    • mika281 Re: co wam sie niegdy nie przeje? 16.03.04, 07:46
      pomidory w kazdej postaci
      sałatka grecka z serem feta , oliwkami, pomodorami, papryka, ogórkiem i cebulą
      świeży chlebek z masełkiem
      jajka
      makarony wszelkie
      zapiekanki z serem
      tuńczyk z puszki
      kebab, gyros itp.
      ryby smazone
      pieczone ziemniaczki
      jogurt naturalny z musli
      kaszka manna z cynamonem i wszelkie słodkości z cynamonem
      • mrouh Re: co wam sie niegdy nie przeje? 16.03.04, 08:07
        Truskawki chyba są najbardziej popularnym "niezdolnym" do "przejedzenia się"
        artykułem:-) Dla mnie też przebój. W czasach liceum w wakacje byłam na zbiorze
        truskawek, jadłam je na śniadanie, obiad i kolację oraz deser i prawie non stop
        na polu. Tak przez dwa tygodnie. Schudłam sporo, ale truskawki się nie
        przejadły, chętnie piszę się na to jeszcze raz:-)
        Z innych- pomarańcze. Od niemal miesiąca jem codziennie przynajmniej jedną
        sztukę, bywa że nawet cały kilogram:-)
        Słodycze też są moim nałogiem, ale muszą się zmieniać. Lubię prawie wszystko,
        ale nie wciąż to samo.
        • kamaoka Re: co wam sie niegdy nie przeje? 16.03.04, 16:57
          tez mam ostatnio niebywala chcec na pomarancze:) moglabym w kazdej ilosci
          ale dla mnie osobiscie potrawa, ktora mi sie nigdy, ale to nigdy nie przeje
          (mam 19 lat, ale odkad pamietam ja jadlam, wiec to juz fefnascie lat) jest
          PASZTET. wszyscy w klasie wiedza - kanapki kamili sa tylko i wylacznie
          zpaszttem, wszyscy sie ztego smieja, ale ja po prostu nie moge. i nie mowia o
          takim pasztecie domowej roboty (jego tez uwielbiam, ale o dziwo pzrejadamsie
          nim po jakims czasei:), ale o takim np. Dresedu z opakowania:P no po prostu nie
          wiem, ale uwielbiam go o kazdej porze dnia i nocy, no moze nie uwielbiam, ale
          najczesciej tylko na niego mam ochote, tylko on mi smakuje - najelpsze jego
          polaczenie - kanapka z pasztetem i pomidorem, solidnie posolona, heh, mniam:)
          do tego groszek zielony - ten to pod kazda postacie, bo z kolei pomidory
          uwielbuiam ale surowe. Groszek tez jest najlepszy surowy, tzn taki z lupinek
          jeszcze, ale zjem z puszki, gotowany, ba! nawet zamrozony:P
          tak wiec moje typy:
          1. pasztet
          2.groszek zielony
          3.pomidory
          to moge jesc w nieskonczonosc, sa jeszcze potrayw ktore moge jesc zadziwiajaco
          dlugo - bigoooosss!!! ach!
          pzdr
          kama
    • Gość: theStructor TARAŃKA IP: 213.77.43.* 17.03.04, 08:47
      jak wyżej...
      • Gość: amuuu mnie sie nigdy ... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.03.04, 09:17
        rosół mojej mamy z kluskami domowej roboty
        pierogi mojej mamy
        pomidorowa
        smażone malutkie śledziki
        podpłomyki z sosami
        pieczony schab
        makaron
        barszcz czerwony z uszkami
    • Gość: rozbawiona złośliwości IP: 212.160.118.* 17.03.04, 09:48
      Uwaga! Będę złośliwa!
      A gdzież się podziało to wasze kulinarne wyrafinowanie? Tłuszcze......beeee.
      Smażenie......feeeeeee. Polska tradycyjna kuchnia.....też mi coś!

      Nie chce mi się z ołówkiem w ręku zliczać wyników tej ankiety kulinarnej, ale
      na oko biorąc, to niespodziewany tryumf wszystkiego co niezdrowe, żeby nie
      powiedzieć ....co nie trendy.....

      Acha, żebym nie zapomniała. Uwielbiam placki ziemniaczane.
      • mufka Do Cynamonowej May 18.03.04, 01:52
        Co to jest Shake Arla?
        Pozdr.
        • Gość: CynamonowaMay Re: Do Cynamonowej May IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.03.04, 16:31
          Hej Mufka, wiem, że nie powinnam na szanownej grupie kuchennej wyskakiwać z
          gotowcami :), ale te szejki naprawdę lubię. Arla, to nazwa producenta, są
          waniliowe, czekoladowe, truskawka i banan, pyszne takie prosto z lodówki.

          Pozdrawiam, CynamonowaMay!

          P.S. Dla usprawiedliwienia dodam, że te szejki i kremy Paradies Dr.Oetkera (te
          ostatnie uwielbiam ponad wszystko) to moje jedyne "gotowcowe" grzeszki :) no
          prawie:)
    • Gość: Maniek Re: co wam sie niegdy nie przeje? IP: *.012-2012-73746f3.cust.bredbandsbolaget.se 18.03.04, 02:06
      Prawdziwy CHLEB!!!!






    • eta Re: co wam sie niegdy nie przeje? 19.03.04, 07:09
      śledż w śmietanie
      mogę jeść codziennie
      byle nie po Kociewsku bo uduszę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka