Dodaj do ulubionych

adaptacja skruszonych babeczek

16.10.10, 19:16
mam pozostalosci poimprezowe - pokruszone bazy babeczkowe, slodkie
wydaje mi sie ze mozna by tego uzyc jako bazy - pod cos. A le ze kuchennej wyobrazni u mne brak, to nie wiem :/

i jakos to polaczyc trzeba by bylo - bo poki co to same okruszki.

no i po polaczeniu - baze pod co?
:/
jakz tego jakeis ciasto zrobic:?



--
[img]https://img156.imageshack.us/img156/5836/aplogol.jpg[/img] nnn
Obserwuj wątek
    • Gość: yśty Re: adaptacja skruszonych babeczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 19:40
      adopcja wywołałaby większe poruszenie wśród forumowiczów.
      Swoją drogą,czego to ludzie nie wymyślą dla zabawienia gości. Musiała to być niezła balanga, jak doszło aż do kruszenia babeczek. No i powiało z Twojego postu grozą, jak na filmach o Frankensteinie i Golemie puszczonych odwrotnie
      • mrs.t Re: adaptacja skruszonych babeczek 16.10.10, 20:10
        niestety babeczki nie przezyly wyjatkowej imprezy
        byly to przedimprezowe odpady pudelkowe;)

        sprawa nie okazala sie tak skomplikowana. ( choc szczerze powiedziawszy to okaze sie tak naprawde za jakis czas, po wyjeciu z piekarnika!)
        poki wymieszaly sie elegancko z maslem (na oko) i sie pieka pod przescieradlem z dzemu i pierzynki z masy migdalowej !!
        • Gość: yśty Re: adaptacja skruszonych babeczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 20:32
          A to ciekawe.To teraz babeczki są konfekcjonowane i można je kupić w pudełkach? I one na to się godzą? A co na to feministki, obrońcy praw człowieka? Za moich czasów babeczki podrywało się na prywatkach, z tym kruszeniem różnie bywało-najczęściej nic z tego nie wychodziło, ale się chełpiło i gadało kilka dni po prywatce. Ot, takie kozakowanie.
          Ale to co piszesz ciekawie brzmi,chociaż tak raczej perwersyjnie- dżemik..., pierzynka..., prześcieradło....A czas nieubłaganie człowieka posuwa.
          • mrs.t Re: adaptacja skruszonych babeczek 16.10.10, 23:22
            amen
            kaplica
            grob!
            chyab za duzo masla bylo
            babeczki pod pierzynka sie..rozmemlaly i rozpuscily !
            rozpustnice
            no nic, pierzynke migdalowa zlize przynajmniej ;)
            • Gość: yśty Ojej,ojej,ojej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.10, 07:29
              Ciesz się tym co masz i zawsze sobie tłumacz- masełko-dobre,pokruszone bezy-dobre,dżemik-dobry,płatki migdałowe-dobre No to i całość będzie dobra.Nawet w postaci bezpostaciowej mieszaniny.
              A swoja drogą czego się spodziewałaś? Od Adama i Ewy pod pierzynką każda babeczka prędzej czy później się rozmemła i chocia z roz puści.

              A widzisz-na przyszłość zrób krem cytrynowy, taki sztywniejący w lodówce, dodaj pokruszone bezy,na to kremik, na wierzch owoce popołudniowe z puszki , warstwa kremu i masz gotowe urządzonko do lizania.
            • linn_linn Re: adaptacja skruszonych babeczek 17.10.10, 07:34
              To moze lepsze bylo to:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67668177,67668177,0,2.html?v=2&noi=1
              Maly naklad pracy i skladnikow.
    • linn_linn Re: adaptacja skruszonych babeczek 16.10.10, 20:31
      Tzw. blok czekoladowy. Wlosi nazywaja go "czekoladowa kielbasa" i taka ma forme:
      pensieriepasticci.blogspot.com/2009/10/ricordando-lestatesalame-di-cioccolato.html
    • Gość: x zrób bajaderkę IP: *.unitymediagroup.de 17.10.10, 09:40
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka