Pasztet domowy, ratunku

IP: *.limes.com.pl 22.12.10, 18:04
A chciałoby się komu powiedzieć mi, co mam robić, jak kupiłam na pasztet wyłącznie karkówkę, boczek i wątróbkę? Wyguglowałam "pasztet domowy" i padłam jak kawka. Trzy rodzaje mięs co najmniej, w jednych przepisach dusić, w drugich gotować, w trzecich piec surowe, w jeszcze innych duszone mięso, wątróbka surowa. Nie umiem robić pasztetu, właśnie jutro zaczynam. Jeśli mi nikt nie pomoże to chyba wyciągnę średnią? I nie pójdę niczego już kupować, nie mam siły. Z góry dziękuję.
    • jacek1f rób ten i tak: 22.12.10, 18:10
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,102290508,102290508.html
      Smacznego!
    • Gość: pasqda Re: Pasztet domowy, ratunku IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.10, 18:24
      Jeśli mi nikt nie pomoże to chy
      > ba wyciągnę średnią?


      To jest bardzo dobry pomysł, ja tak robiłam swój pierwszy pasztet i wyszedł świetny :)

      Z grubsza kierowałam się tym przepisem:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,102290508,102290508,0,2.html?v=2
      ale głownie w kwestii technologii robienia i przypraw.

      Teraz po prostu gotuje mięso jakie mam, z przyprawami, ale bez soli. Na małym gazie, bez pośpiechu, jak na rosół, tyle, że nie zalewam zimną wodą, bo smak ma zostać głównie w mięsie a nie w wywarze. Jak już jest miękkie, wrzucam wątróbkę i wyłączam gaz - tak, żeby się sparzyła, a nie stwardniała.
      Jak wszystko ostygnie, przepuszczam przez maszynkę, razem z jarzynami z wywaru. Bułki nie dodaje wcale. Doprawiam solą, pieprzem, papryką, majerankiem, tymiankiem, próbuję czy dobre, do skutku:) Na koniec dodaje całe jaja i tyle wywaru, żeby masa miała konsystencję gęstego błocka:)

      Do foremki i do pieca, na około godzinę. Reklamacji nigdy nie było, za to pytania czy kawałek na wynos by się nie znalazł - za każdym razem:)
      • Gość: pasqda Re: Pasztet domowy, ratunku IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.10, 18:26
        O, widzę, że z jackiem ten sam przepis poleciliśmy. Znaczy, że nie tylko u mnie się sprawdził :)
        • Gość: miki202 Re: Pasztet domowy, ratunku IP: *.limes.com.pl 22.12.10, 19:16
          I bardzo świątecznie dziękuję. Musi się udać.
          • Gość: Marina Re: Pasztet domowy, ratunku IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.02.11, 02:17
            Mnie zawsze instruowano, ze watrobka nie moze byc gotowana (bo lykowacieje), tylko obsmazana z cebula. Miesa rozne (zwykle stosuje surowy boczek, karkowke i dwie solidne piersi kurczakowe) gotowane z cala glowka nieobranego czosnku (wedlug Jamiego), lisciem laurowym, zielem angielskim i pieprzem ze sola. Po zmieleniu calosc jak najbardziej wymieszana z namoczona i odcisnieta bulka, no i koniecznie doprawiona galka muszkatolowa.
            • alpio23 Re: Pasztet domowy, ratunku 10.02.11, 10:22
              Ja daję wątróbkę smażoną - raczej krwistą. I nie daję żadnych warzyw (podobno szybciej kwaśnieje), ani bułki tylko 2 razy mielę, doprawiam i wyrabiam z jajkiem. Znacznie bardziej smakuje mi pasztet gotowany w specjalnych foremkach niż pieczony. Potem najczęściej kroję i na kawałki i mrożę.
              Mniam - dzisiaj mam na śniadanko :-)
            • Gość: pasqda Re: Pasztet domowy, ratunku IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.11, 12:06
              Wątróbki nie smażę, tylko wrzucam do wywaru na chwilę, tyle, żeby się sparzyła i nie była surowa. Ale smażona z cebulą też brzmi fajnie, może nadać innego smaku, tyle, że roboty z tym więcej :)

              Bułkę można dodać, ale jeśli zamiast niej są warzywa z wywaru i trochę samego wywaru, to bez obaw - pasztet nie wychodzi suchy ani zbity. (I nie wiem ile by musiał stać i w jakich warunkach, żeby skwaśnieć???). Natomiast z obserwacji wynika, że nie ma znaczenia czy dodajemy całe jajka czy osobno żółtka i ubita pianę. Może gdyby robić delikatny pasztet z samych wątróbek, miało by to znaczenie, ale jeśli jest solidna porcja, konkretnego paszteciora, to nie ma znaczenia w jakiej postaci są jajka.
              • Gość: miki202 Re: Pasztet domowy, ratunku IP: *.limes.com.pl 10.02.11, 16:31
                O, powrót do tematu. Zrobiłam ten pasztet na święta wg wypośrodkowanych przepisów i był po prostu odlotowy. Wątróbkę obsmażyłam. Dodałam namoczoną bułkę. Mięso oczywiście solidnie poddusiłam z przyprawami i porządnym kawałkiem słoniny. Raz przemieliłam, bo nie lubię pasztetu takiego b. gładkiego. Jak się da trochę słoniny do środka, to nie trzeba go owijać w boczek wg mnie. Teraz dodam po troszkę, tak dla ozdoby, kaparów i oliwek. Suszone pomidory też się pewnie sprawdzą.
    • aga857 Re: Pasztet domowy, ratunku 12.02.11, 19:49
      A ja zrobiłam pasztet z soczewicy wg przepisu : table-table.blogspot.com/2009/07/pasztet-z-soczewicy-agnieszki.html .
      Wyszedł smaczny, jednak rozpadający się przy krojeniu.
      Nie mam doświadczenia w robieniu pasztetów, stąd moje pytanie- gdzie popełniłam błąd?
Pełna wersja