mag-ia 25.04.04, 12:03 Od czasu do czasu piję drożdze. Kupiłam nowe opakowanie, datę ważności ma dobrą, jednak po zalaniu gorącą wodą nie łączą się z nią, tylko robią się farfocle, które stopniowo osiadają na dnie kubka. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tralalumpek Re: Drożdże zalane wrzątkiem - farfocle...? IP: *.35.11.vie.surfer.at 25.04.04, 12:11 odsylam - bilogia, szkola podstawowa , nie wiem w ktorej to w tej chwili klasie jest uczone ale moze ktos z forumowiczow podpowie Odpowiedz Link Zgłoś
mag-ia Re: Drożdże zalane wrzątkiem - farfocle...? 25.04.04, 14:05 Nie pamiętam biologii z podstawówki, ale dzięki za edukacyjną wskazówkę, co się teraz w szkole przerabia :p Niewiele to zmienia jednak. Do tej pory moje drożdże nigdy się nie rozwarstwiały... proszę jakiegoś pilnego ucznia o wyjaśnienie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goska Re: Drożdże zalane wrzątkiem - farfocle...? IP: *.gizycko.mm.pl 25.04.04, 14:09 Nie wiem,dlaczego,ale zauważyłam pewną prawidłowość.Gdy kupuję drożdże w sklepie typ.market(ich "firmowe"),to nigdy nie rozpuszczają się do końca,tak jak te ze zwykłego spożywczego.Może tamte robią inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
anikl Re: Drożdże zalane wrzątkiem - farfocle...? 25.04.04, 14:53 Ja najpierw zalewam je malutką ilością wody (nie gorącej) po paru minutach jakby nasiąkają i dają się łatwo rozetrzeć łyżeczką na jednolitą papkę. Wtedy je zalewam bez problemu. Podobnie skutkuje posypanie cukrem rozkruszonych drożdży: po chwili "puszczają sok" i nie ma grudek. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek oj nieswiadomosci ty slodka 25.04.04, 21:51 mag-ia napisała: > Nie pamiętam biologii z podstawówki, ale dzięki za edukacyjną wskazówkę, co się > teraz w szkole przerabia :p > Niewiele to zmienia jednak. > Do tej pory moje drożdże nigdy się nie rozwarstwiały... proszę jakiegoś pilnego > ucznia o wyjaśnienie ;) > popros jakiegos ucznia zeby ci wytlumaczyl co to za zyjatka te drozdze jak rowniez o to zeby ci wytlumaczyl wplyw wrzatku na witaminy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Drożdże zalane wrzątkiem - farfocle...? IP: *.home.cgocable.net 25.04.04, 16:01 Przepraszam magia za niedyskretne pytanie.Bo mnie tak zaciekawilo okrutnie.Jaki masz cel w piciu drozdzy..?? Cos na zdrowie wplywaja,czy jak..?? I czy jak pijesz,to musza byc prawdziwe czy moga byc z torebek takie wiesz suszone..?? Odpowiedz Link Zgłoś
mag-ia Re: Drożdże zalane wrzątkiem - farfocle...? 25.04.04, 21:17 Piję, bo zawierają dużo witamin z grupy B. Widzę poprawę stanu skóry i włosów. Nie słyszałeś o kuracji drożdżowej? Jest dość popularna. Nie wiem, jakie suszone masz na myśli. Ja kupuję taką kostkę prostokątną, w papierku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saiss Sześć "jak": IP: *.lodz.msk.pl 25.04.04, 21:23 Jak to pijesz, jak często, jak przyrządzasz, jak smakuje, jak działa i jak długo trzeba czekać na efekty :) Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
mag-ia Sześć "odp" ;) 25.04.04, 21:29 Piję duszkiem, przełykam ;) Codziennie, z jednej łyżeczki. Zalewam wrzątkiem i czekam, aż ostygnie. Na początku było mi niedobrze, wstrząsało mną, ale się przyzwyczaiłam. Ja widziałam efekty po tygodniu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: Sześć "odp" ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.04, 21:45 JA dodawałam miód i cytrynę. Całkiem smaczne to było:) Potem przerzuciłam sie na pastylki, mniej zachodu i naczyń myć nie trzeba;)))) M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irrcia wiara czyni cuda IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.04.04, 22:32 Bo drożdże zalane wrzątkiem nie mają żadnych wartości odżywczych. Więc wszystko jedno czy się będzie zalewać tym wrzątkiem te suszone, czy te z kostki i czy ta kostka będzie z małego sklepiku czy z supermarketu. Odpowiedz Link Zgłoś
anikl Re: wiara czyni cuda 25.04.04, 23:00 Wrzątkiem zalewać trzeba, żeby nie dostać drożdżycy (choroby polegającej na tym, że drożdże mnożą się gdzieś w przewodzie pokarmowym).Ja piłam je, żeby wzmocnić włosy, ale pomogły mi akurat na cerę. Mnie ten napój smakował. Można zmieszać z cukrem, odstawić żeby zaczęły rosnąć i dopiero wtedy zalać tym wrzątkiem - wtedy smak jest kwaskowy, musujący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agusia I jeszcze kilka pytań;)))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 23:44 I naprawdę codziennie? Nie powinno się robić przerw? A ile tych grzybków zalewasz? Tak na "łyżeczki", albo w stosunku do całego opakowania? Rano, wieczorem, bez znaczenia? Przed czy po jedzeniu, może pomiędzy? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: drozdze;) 26.04.04, 07:14 drozdze to bardzo stara szkola, po co wywazac juz dawno otwarte drzwi? jest tyle nowych, wciaz naturalnych sposobow na wyrownanie poziomu vit b w organizmie. na buzie lepiej zrob maseczke z rozpuszczonych drozdzy, albo upiecz babke, zeby ich nie zmarnowac. zywe drozdze trzeba 'zabic' wysoka temperatura przed wypiciem, tak samo, jak sie to robilo w przypadku 'pseudo-mozdzku'. pozostaje nadal problem kiepskiego smaku - i frustracja zwiazana z piciem tego plynu. po co sie stresowac:) kup w aptece Vit B complex, popij soki warzywne, herbatke z bratka, nagietka, albo nalewke z mniszka/jest w aptekach/ - wszystkie idealnie oczyszczaja krew. wlosy pomyj w skrzypie polnym, mydlem albo szamponem siatkowo-dziegciowym, zobaczysz roznice po paru tygodniach. to wszystko jest najnaturalniejsze i bez stresu. z drozdzy - tylko drozdze piwne, na pewno do kupienia w aptece. Odpowiedz Link Zgłoś