Dodaj do ulubionych

oszukać głód... jak?

26.04.04, 14:00
no właśnie jak? gdzybym w końcu zebrała w sobie na tyle silnej woli, że
zdecydowałabym się na odchudzanie (choć ograniczenie :-)), to jak to zrobić,
żeby sobie krzywdy nie zrobić? jak oszukać głód? zdaję sobie sprawe, że
pierwszym krokiem powinien byc zakaz dostepu do forum "kuchnia", ale czy to
jest mozliwe?
l.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marghe_72 Re: oszukać głód... jak? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.04, 14:06
      hmmm. pic, pić pić wodę.. duuuuuzo wody
      wszystko co sie zje posypywać otrębami:)) bo zapchają.
      Poza tym wiekszosc naszych przepisów jest raczej lekka (no, pomijając słodycze:)
      • lunatica tego się obawiałam :-( 26.04.04, 14:09
        wiem, że powinnam wypijać przynajmniej 2l wody, ale nie potrafię, o otrebach
        już lepiej nie będę wspominała (paskudztwo)... jakieś inne możliwości? z wodą
        sobie jeszcze poradzę, bede piła, ale otrębów do ust nie wezmę...
        • Gość: Marghe_72 Re: tego się obawiałam :-( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.04, 14:15
          Płatki owsiane?:)
          Ogólnie metoda ŻP (zryj połowę) jest całkiem skuteczna.
          Unikaj słodoznych napojów, słodkich jigurtów itp
          Ja głod zabijam naturalnym jogurtem:)
          M.
        • julsza otreby 26.04.04, 14:45
          Sa otreby granulowane z jablkiem lub sliwka - wcale nie przypominaja tych
          tradycyjnych (produkuje je firma Vivi z Opacza).
          Rozmawialam ostatnio z kims z technologii zywienia. Mowila, ze mozna jesc te
          wszystkie platki czy musli z mlekiem lub jogurtem, bo pecznieja i czlowiek
          dluzej ma uczucie sytosci. Mowil o chlebie z ziarnami - ze chociaz ma wiecej
          kalorii niz chrupki to czlowiek dluzej czuje sie najedzony i nie siega po nic.
          Zamiast otrab polecala zarodki pszenne - o takich samych wlasciwosciach.
          Polecala tez wszystko, co trzeba dlugo gryzc, np. marchew, kalarepa.
          Sa oczywiscie tez roznego rodzaju medykamenty, ale to nie to forum :)
          • quba Re: otreby 07.09.13, 12:23
            uważaj, czy do otrąb granulowanych z jabłkiem, czy śliwką nie domieszano syropu glukozowo-fruktozowego.
            Jeśli tak, odpuść sobie.
            Nie dość, że truje, to powoduje nadmierne nastawienie na słodycze.
            No i zostaje w postaci oponki na brzuchu.
      • hana69 Re: oszukać głód... jak? 25.06.13, 22:52
        Wiem że to niezwykle jest niezdrowe ale modelki tak robią. Połykają waciki pokropione sokiem z pomarańczy. Nie polecam, mi by nawet przez gardło to nie przeszło, MASAKRA dlaczego ludzie się tak trują?! Ja osobiście polecam wodę wodę i wodę nawet jak nie masz na nią ochoty to i tak pij. Haha może to dziwne ale mi na głód pomaga ruch fizyczny np jak cały dzień jeżdze rowerem jestem na rolkach lub gram w siatkę to potem zjem jabłko i nie czuje głodu na długiii czas :D POWODZENIA! :-)
    • Gość: maja Re: oszukać głód... jak? IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.04, 14:18
      ha! Otóż jest ciężko, wiem, bo odchudzam męża (i siebie troszeczkę przy okazji,
      bo nie będę go katować widokiem mojego nieodchudzonego jedzenia:)). Zasadniczo
      narzuciłam reżim czasowy (dostosowany do jego wygody) i ilościowy. Czyli
      śniadanie, potem ok 11 surowe warzywko albo owoc do pochrupania, ok 13 obiad
      sałata z "oszukanym" vinegretem (przyprawy wymieszane w wodzie z 1 łyżką oliwy)
      i jakieś mięsko albo rybka, pieczone, grillowane, na parze, albo grillowane
      warzywa z odrobiną fety albo parmezanu na wierzchu, albo blanszowane warzywa i
      dip, albo chłodnik (sam kefir i zielenina i ogórek, rzodkiewka). I ok 18
      kolacja, dania wymiennie z obiadem tylko tutaj mniejsze ilości. Wiadomo, że nie
      zawsze wszystko idzie zgodnie z "planem", bo np o 11 nie jest głodny, ale
      zasadniczo brzuszek już się zmniejszył. Aha, raz w tygodniu zjadamy pastę z
      sosem pomidorowym jako nagrodę za wytrwałość. Oczywiście w rozsądnych
      ilościach. Ja piję dużo wody, mąż niestety woli herbatę. Bywam głodna, ale da
      się wytrzymać. W każdym szaleństwie odrobina rozsądku i będzie dobrze.
      Powodzenia!
      • marghot Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 14:24
        może suszone śliwki, jako uzupełnienie małego śniadanka pracowego?
        mniej chleba, mniej parmezanu, wyrzuć mascarpone i napoje gazowane.
        odkrawaj skórke od chleba ;)))
        staraj sie używać zamiast smietany mleka lub jogurtu.

        a głod oszukasz jedynie pijąc wodę niegaz. i znajdując pochłaniające Cię
        zajęcie, tak aby o jedzonku nie myśleć. zakupy rób zawsze najedzona, bo głodna
        kupisz różne zapychacze żołądkowe, bez których na pewno sobie poradzisz.
        • Gość: eni Re: oszukać głód... jak? IP: *.icpnet.pl 26.04.04, 15:55
          No właśnie zawsze słyszę i czytam że tylko woda niegazowana.Ja akurat lubię
          zwykła biała wodę tyle że z bąbelkami.Proszę powiedzcie jaka to jest różnica?
          • marghot Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 16:30
            obrazowo rzecz ujmując woda bąbelkowana zaopatrzona jest w gaz, który to
            działa "rozpychająco" na żoładek
            stąd wzdęcia i "wywalony" brzuszek
          • Gość: orimonia Re: oszukać głód... jak? IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.13, 04:09
            Mieszaj wodę gazowaną z niegazowaną w ilości 10% tej gazowanej.
    • hania55 Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 14:34
      Wodą bez gazu, sokiem pomidorowym (w ogóle sokami warzywnymi), herbatą zieloną,
      warzywami do pochrupania - ogórkiem, rzodkiewkami, surowym kalafiorem,
      marchewką.
    • lunatica ja się chyba zastrzelę! 26.04.04, 14:45
      z tą wodą (dobrze, że przynajmniej niegazowana :-))... soków warzywnych nie
      tkne - to pewne, surowe warzywa prędzej się znajda w moim menu... kiepsko to
      widzę, oj kiepsko.
      • hania55 Re: ja się chyba zastrzelę! 26.04.04, 15:33
        Nie lubisz soku pomidorowego ani marchwiowego? Jeśli nigdy nie piłaś
        jednodniowego soku MarWit - najwyższy czas spróbować i polubić :-)
        • mona_mayfair Re: ja się chyba zastrzelę! 26.06.13, 11:20
          Z marwitu najlepszy jest jabłkowy, albo jabłkowo-gruszkowy ;p
    • marghot Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 14:51
      mnie potrafi zapchać skutecznie maślanka lub kefir, wypiję tak jeden kubeczek
      500 ml i mam dość jedzenia (no, przynajmniej na jakiś czas)
      • julsza Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 15:00
        ale takie pol litra to tez pewnie jakies 500 kcal
        • zuzinkas Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 15:03
          500 kcal nie ale z 250 kcal to raczej tak
          nie zgadzam sie z tym wyrzucaniem makaronòw jak ktos jest na diecie. ja tez
          jestem i jem na obiad 60g makaronu + jakas salatka i mieszcze sie spokojnie w
          1200 kcal
          • julsza zuzinkas - makarony 27.04.04, 09:41
            Zgadzam sie z Toba - to typowo "polskie" sosy tucza, a nie lekki makaron z
            warzywami
            • zuzinkas Re: zuzinkas - makarony 27.04.04, 10:10
              no wkoncu ktos mnie poparl :-)
              dzieki
        • marghot Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 15:10
          nie wiem, la mnie jmi rozpycha zoladek niz kanapka
    • tralalumpek Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 15:23
      Glod zabija woda mineralna (przynajmniej u mnie)
      kiedy jestem glodna a nie mam nic po reka np w biurze i nie mam czasu isc kupic
      a np musze zostac jesze dluzej w pracy to ratuje sie woda mineralna i tak
      wytrzymam spokojnie caly dzien
    • Gość: K. Re: oszukać głód... jak? IP: *.mtvk.pl 26.04.04, 15:47
      Znam ten bol, bo sama jestem od kilku tygodni na diecie (co prawda przerywanej
      od czasu do czasu napadami obzarstwa, ale zawsze ;))
      Duzo pij, zwlaszcza wody mineralnej, zielonej herbaty (poprawia metabolizm,
      usuwa toksyny, dziala moczopednie), herbatek ziolowych, soku z grejfruta lub
      ananasa. Ogranicz spozycie kawy i soli do minimum- zamiast soli uzywaj przypraw
      o intensywnym aromacie. Jedz jogurty bio (ja b. lubie Benefit Bakomy). Jedz
      duzo blonnika (platki z pelnego ziarna, np. Nestle Fitness- uwielbiam). Poza
      tym duzo surowych lub lekko podgotowanych na parze warzyw. Jedz owoce, ale nie
      za duzo, bo zawieraja sporo cukru (raczej jablka, grejfruty niz np. banany).
      Zamiast zwyklego pszennego pieczywa wybieraj te chrupkie (np. Wasa) o wiekszej
      ilosci blonnika i obnizonej kalorycznosci. Zamieniaj produkty z duza
      zawartoscia tluszczu (margaryna, majonez) na wersje light (wiem, najczesciej sa
      niesmnaczne, ale kalorii jednak mniej).
      Ja stosuje sie do tych (gdzies wyczytanych, ale tez i wymyslonych przeze
      mnie :)) zasad i jakos mi idzie... :)
      A juz najgorsze jest to, ze nawet jak schudniemy, to juz nie wolno wracac do
      poprzedniego sposobu zywienia, bo efekt jo-jo murowany :(((
      • hania55 Produkty light 26.04.04, 15:56
        A ja bym polecała raczej nieużywanie produktów light. Tzn. dla mnie są to po
        prostu świństwa NIE-DO-ZJEDZENIA. Kiedy byłam na diecie, raczej unikałam masła,
        majonezów, słodkich jogurtów, itd., ale wolałam sobie raz na jakiś czas
        pozwolić na jajko na twardo z prawdziwym majonezem, niż codziennie smarować
        kanapkę chemicznym ersatzem. Tak samo jest z pieczywem chrupkim - wolę mniej
        zwykłego pieczywa ciemnego (ale wykluczam z diety bułki i biały chleb), niż
        furę kanapek na chrupkim chlebie, który smakuje jak tektura. Ale to już kwestia
        smaku :-)

        Co do soli i kawy - zgadza się, bo dodatkowo zatrzymują wodę w organizmie.
        Kiedyś czytałam, że sok grejpfrutowy jest najlepszym przyjacielem człowieka, bo
        w jakiś tam sposób przyspiesza spalanie kalorii mając jednocześnie tych kalorii
        bardzo niewiele.

        A i tak nic nie zastąpi codziennego ruchu - dobrze jest przejść się
        przynajmniej 4-5 km. Bez ruchu dieta raczej nie ma sensu.

        • linn_linn Re: Chrupkie pieczywo i produkty light 26.04.04, 16:18
          Chrupkie pieczywo i produkty light sa wielkim zludzeniem / i kosztuja drozej /.
          Dodatkowo sa mniej smaczne. Lepiej jest zjesc mniej normalnych smacznych
          produktow.
          • hania55 Święte słowa! 26.04.04, 16:33
            linn_linn napisała:

            > Chrupkie pieczywo i produkty light sa wielkim zludzeniem / i kosztuja
            drozej /.
            >
            > Dodatkowo sa mniej smaczne. Lepiej jest zjesc mniej normalnych smacznych
            > produktow.

            Poza tym odtłuszczone produkty mleczne mają więcej kazeiny, która jest głównym
            alergenem w mleku krowim. Zamiast katować się tymi sztucznymi paskudztwami,
            lepiej pojeździć w weekend na rowerze, albo na rolkach, czy pójść na długi
            spacer. Przyjemniej, taniej, zdrowiej.
          • julsza Re: Chrupkie pieczywo i produkty light 27.04.04, 09:45
            jogurty naturalne light sa ok. majonezy - zgadzam sie - wielkie swinstwo. ale
            przeciez mozna mieszac zwykly majonez z jogurtem
            • hania55 Re: Chrupkie pieczywo i produkty light 27.04.04, 09:56
              Oj, nie przekonasz mnie do jogurtów light - smakują sztucznie i są jakieś takie
              wodniste, ale każdy ma inny gust :-) Co do mieszania majonezu i jogurtu - taka
              mieszanka to świetny sos do sałatek (np. 2/3 jogurtu, 1/3 majonezu), ale jajka
              na twardo z majonezem wymieszanym z jogurtem chyba bym nie zjadła ;-)
        • Gość: monika zapychacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 11:49
          najlepszym jest kapusta kiszona, a do tego ma duzo blonnika , wit c i jest
          pyszna, no i przeczyszcza......
    • Gość: Pichciarz Re: oszukać głód... jak? IP: *.proxy.aol.com 26.04.04, 15:54
      Ubij białka z jajek, dodaj jakieś owoce. Małokaloryczne a "zapycha"
      zdumiewająco. Robiłem kilka razy i po paru łyżeczkach miałem uczucie, że
      zjadłem potężny posiłek.
    • Gość: bibi Re: oszukać głód... jak? IP: *.chello.pl 26.04.04, 16:28
      Głod to potęzny wróg. Bardzo trudno go oszukać. Może tobą zawłasnąć w każdej
      chwili i zmusic do otworzenia lodówki :)

      Dieta odchudzająca to wojna a nie batalia, dlatego jesli się chce mieć
      rezultaty a nie wyłacznie satysfakcję z tego ile to się nacierpiało, to trzeba
      się do niej przygotować. Niezbędny jest plan strategiczny i to długoterminowy.
      Inaczej można nawet nie zaczynać, bo po co ?

      Potrzebny jest około miesięczny okres wstepny, w którym powoli ogranicza się
      ilość zjadanego pozywienia. Ale naprawe powoli, bez żadnych drastyczych
      szlabanów na cokolwiek. Żoładek powoli się skurczy i przestanie wydzielać taką
      ilośc soków trawiennych jak wcześniej. Dobrze jest też w tym okresie
      przeczyścić się metodami tradycyjnymi, zioła, herbatki, sliwki, winogrona na
      czczo na sniadanie, a wcześniej szklanka wody bez gazu. I to jest zasada nr 1
      która powinna towarzyszyć diecie. Zaczynać dzien od szklanki wody. No i woda
      gazowana jest zabroniona. Herbata, kawa bez cukru, szlaban na słodycze, szlaban
      na duze porcje.

      Dopiero po tym okresie mozna zacząć dietę. I wtedy prawie kazda zaczyna też
      dość szybko działać. Nie ma co sie odchudzać zaczynając z pełnym żoładkiem po
      wczorajszej rozpuście. To po prostu zawracanie głowy.

      A może już ci się diety odechciało ? :)))

      • orissa Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 16:41
        Mi akurat woda nie zapychała żołądka. Przeciwnie, im więcej piłam tym bardziej
        mi burczało w brzuchu :-( Dlatego w końcu pozostałam przy 2 szklankach wody
        dziennie. Oczywiście do tego piłam wszystko co lubię ;-)
        Może spróbujesz jabłkami się oszukać? Co prawda nie jest najlepszym
        rozwiązaniem jedzenie ich kilogramami, ale te 3-4 dziennie możesz jeść.
        Do tego surowe warzywa, ale nie katuj się głodówkami, lepiej zjeść parę kalorii
        niż zemdleć albo nabawić się anemii.
        • marghot Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 16:52
          uwaga, jabłka mogą być zdradliwe i powodować zwięksozne łaknienie, podobnie jak
          rzodkiewka
          hih
          wychodzi na to że lepiej jeść wszystko ale mniej
      • Gość: orimonia Re: oszukać głód... jak? IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.13, 04:24
        dodam tylko ze woda ma być ciepla
    • martusia_25 Re: oszukać głód... jak? 26.04.04, 16:50
      Surowa marchewka (oczywiście o ile lubisz). Jak stwierdziła Chmielewska -
      marchewka to idealne warzywo do odchudzania, bo więcej kalorii stracisz
      usiłując ją pogryźć niż zyskasz po połknięciu ;-)))
    • lunatica kochani, 26.04.04, 16:58
      serdecznie dziękuję za odzew :-) wpadłam na moment, bo muszę lecieć dalej, ale
      wieczorkiem poczytam sobie dokładnie. póki co w pamięci mam surową marchewkę,
      rzodkiewki, kalfiora, jabłka...
      ...jeszcze raz dziękuję.
      • Gość: Asia Odchudzanie IP: *.range217-43.btcentralplus.com 26.04.04, 17:04
        Nie potrafie byc glodna, od razu kreci mi sie w glowie, ledwo zyje, najlepiej
        zaycha mnie chleb.
        • Gość: kk Re: Odchudzanie IP: *.jci.com 26.04.04, 17:14
          u mnie podobnie, jestem bardzo nieodporna na glod (nie tyle samo uczucie glodu,
          co towarzyszaca mu slabosc, czasem dretwienia, irytacja, zawroty glowy). to
          podobno objaw hypoglikemii, wiec przestalam opuszczac posilki i dbam o to by
          zawsze miec w zestawie bialko. swietnie stabilizuje poziom cukru we krwi i
          znosi napady glodu, szczegolnie 'chcice' na slodycze.

          tak wiec mnie zapycha
          1) twarozek z rzodkiewka+ kromka chleba "bardzo-pelnoziarnistego" (z kruszonego
          ziarna)

          lub

          2)lekka jajecznica, moze byc z pomidorami/pieczarkami

          lub

          3) gotowana soja w straczkach

          lub

          4) zupa miso + lyzka kuskus + 1/2 lyzki startego sera (lub spory kawalek tofu).
          Czasem dorzucam pieczrki w plasterkach lub sparzone liscie kapusty.
          • kwieta4 Re: Odchudzanie 27.04.04, 04:13
            trzeba sie przyjrzec w jaki sposob 'glod nami rzadzi' - cisnie w zoladku, jesli
            pora jedzenia, to normalka. jemy - i.... nadal czujemy niedosyt, wiec pakujemy
            w siebie wiecej, az do oporu. BLAD!!!

            sprobujcie tak: nasza pierwsza odpowiedz na glod - mala zakaska. potem mija 8
            minut, a glod sie wycisza. pamietacie, jak w restauracji kelner poda zupe, a
            potem czeka sie pol godz. na drugie? - jesc juz sie wtedy tak bardzo nie
            chce:)) to jest ten mechanizm glodu. latwo go przechytrzyc!

            trzeba uswiadomic sobie koniecznie ile jemy. np. ile to jest 100g miesa(lacznie
            wszelkiego) potrzebnego nam na caly dzien, 3 x w tygodniu. a potem zrozumiec co
            sie w organizmie dzieje, jesli zjemy 2 x tyle. i niech nikt nie mowi sobie "ja
            jem tak malo:((". od jedzenia 'za malo' nikt nie tyje!
            trzeba zwazyc sobie rozne dzienne dawki produktow/ale wczesniej poznac ich
            ilosciowe normy:)), polozyc na talerzu i glosno powiedziec - to jest na caly
            dzien!. tak zaczyna sie /swiadomie/ ilosciowe zmienianie diety. wzrokowo!.
            oczywiscie w przypadku, jesli naszym problemem jest tylko 'przejadanie sie'.

            za bogata dieta, niezbalansowana, ewentualnie problemy z wchlanianiem to inny
            problem:)
            • lunatica kwieto 27.04.04, 08:42
              czemu Ty jestes tak daleko?
              • kwieta4 Re: :)) 27.04.04, 18:47
                lunatico, moja Droga:))
                ja tez nad ta odlegloscia od Was ubolewam. chetnie bym stad czmychnela i to
                dzis!! i wcale nie jest powiedziane, ze ktoregos dnia tego nie zrobie:))
                narazie pytaj, od maja bedzie mnie wprawdzie 'troche mniej':), ale podziele sie
                tym co wiem b.chetnie:))
    • pocztufka Re: oszukać głód... jak? 27.04.04, 18:16
      Proponuję zajrzeć na stronę: misiczka.com. Przydatne informacje o
      indeksie glikemicznym; im niższy indeks danego produktu tym lepiej (najprościej
      rzecz ujmując :Indeks glikemiczny ( w skrócie IG) klasyfikuje produkty
      żywnościowe na podstawie ich wpływu na poziom cukru we krwi i czas pojawienia
      się tego wpływu ( głodu ). W Newseeku był poświęcony artykuł zdrowemu
      odżywianiu, bodajże w lutym, tam zasady rozkładu pokarmu i wpływu na nasze
      odczucie głodu i samopoczucie były dość dobrze opisane.

      A z moich doswiadczeń: jeść regularnie ( to bardzo, bardzo ważne), nieduże
      porcje. Produkty proponowane przez dietetyków na "zabicie" głodu: warzywa
      strączkowefasola, ciemne, pełnoziarniste pieczywo, makaron z mąki razowej,
      orzechy, otręby. Próbować nie jeść słodyczy, to cholernie trudne, ale to one
      napędzają nasz głód.
      No i powodzenia!
      • Gość: Cynamoon Re: oszukać głód... jak? IP: *.it / 62.233.189.* 27.04.04, 18:30
        Mi ostatnio dobrze, a nawet bardzo dobrze w tej materii robi picie Yerba Mate.
        Nie jestem ortodoksem, pije ja z torebki :-), odstrecza mnie ten specjalny
        sprzet ze slomka -lyzka -rurka :-)
        I bardzo, bardzo mi pasuje jej smak.
        Wczesniej pilam hektolitry zieonej herbaty, ale jakos mi sie znudzila, chociaz
        pilam rozne rodzaje, ortodoksyjnie parzac ja w czajniczku ;-)))
        A co do otrab, to faktycznie, zabijaja chec na podzeranie, zwalszzca wieczorem.
        ja jem takie firmy Sante, z jablkami lub gruszkami, sa pyszne, jak na otreby :-)
        • hania55 Re: oszukać głód... jak? 27.04.04, 18:57
          A ja zarzuciłam picie kawy (w ramach wiosennego remanentu zdrowotnego), tyle,
          że próbując sobie podnieść ciśnienie po południu, pożarłam 2 paczki orzeszków w
          czekoladzie. Błeeeeee....
          • mytka82 Re: oszukać głód... jak? 26.06.13, 10:42

            > A ja zarzuciłam picie kawy (w ramach wiosennego remanentu zdrowotnego), tyle,
            > że próbując sobie podnieść ciśnienie po południu, pożarłam 2 paczki orzeszków w
            >
            > czekoladzie. Błeeeeee....

            A mnie nic tak nie zapycha, jak kubek kawy z mlekiem.
            • Gość: gość Re: oszukać głód... jak? IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.13, 18:22
              no no niezła rada po 9 latach dla założycielki wątku
    • Gość: tr_ Re: oszukać głód... jak? IP: *.235.34.95.customer.cdi.no 26.06.13, 13:00
      ja jem jabłka poza tym brokuły gotowane na półtwardo, ale trzeba lubić brokuły takie bez niczego gotowane jakies 2,5 minuty.
    • Gość: ira Re: oszukać głód... jak? IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.13, 14:25
      A po co oszukiwać głód? Jeść mniej węglowodanów, zwłaszcza prostych, więcej się ruszać, nie opychać., ochotę na przekąskę zaspokajać marchewką a nie batonem.
    • sunnysutton Re: oszukać głód... jak? 26.06.13, 14:53
      polecam spozywanie obfitego sniadania i lekkiego obiadu, dostarczysz sobie sil na caly dizne a to co rano zjesz spalisz w ciagu dnia, pij duzo wody ona troche zmniejsza apetyt ;)
    • Gość: Gościówa Re: oszukać głód... jak? IP: *.siedlce.domtel.com.pl 04.09.13, 20:28
      W aptece zaopatrujemy się w:
      - tabletki z CLA - zmniejszają łaknienie
      - pseudoefedrynę - zmniejsza łaknienie i daje dużego kopa energii.

      Jemy:
      Ogórki w każdej postaci, surowe i kiszone - z musztardą, z koncentratem pomidorowym, z beztłuszczowym jogurtem. Sałata. Kapusta kiszona. Są to niskokaloryczne zapychacze, które stanowiąc podstawę każdego dania, skutecznie zapchają żołądek i oszukają głód.
      Arbuz.
      Chudy twaróg (źródło białka).
      Ocet jabłkowy i balsamiczny - dodane do potraw wzmagają uczucie sytości.
      Pijemy: kawa, zielona herbata, soki i napoje bez cukru na bazie niskokalorycznych słodzików.
      Cukier zastępujemy słodzikiem. Używamy go nie tylko do słodzenia napojów, ale także do przygotowywania deserów na bazie jogurtu i świeżych owoców. Sprawdzą się maliny, jeżyny, arbuzy. Unikamy tych bardziej tuczących - jabłek, gruszek, śliwek, winogron oraz suszonych owoców.
    • mhr2 Re: oszukać głód... jak? 07.09.13, 10:08
      lunatica napisała:

      > zdaję sobie sprawe, że
      > pierwszym krokiem powinien byc zakaz dostepu do forum "kuchnia", ale czy to
      > jest mozliwe?
      > l.

      , a ty masz napewno tylko apetyt!
    • feel_good_inc Odpowiedź jest prosta - keto 08.09.13, 10:49
      Głód jest bezpośrednim skutkiem spadku poziomu cukru we krwi. (Oczywiście jest też kilka innych mechanizmów, ale ten jest najważniejszy.)
      Można stosować półśrodki, czyli jakieś mikroskopijne posiłki co dwie godziny, jak to zalecają dietetycy albo zapijać się do pęknięcia mineralną.
      Można też od razu pójść po rozum do głowy i zastosować własne mechanizmy organizmu - przejść na dietę ketogeniczną. Dzięki drastycznemu ograniczeniu węglowodanów w diecie całkowicie eliminujemy huśtawkę insulinową i problem głodu rozwiązuje się sam.
      Oczywiście trzeba przełamać pewne błędne schematy myślowe, że człowiek bez chleba nie może żyć, albo że nie da się schudnąć jedząc tłuste mięso i dodając do sałaty śmietanę, że od jedzenia tłuszczów rośnie poziom cholesterolu i zatykają się żyły itp. No i przeżyć ten jeden czy dwa dni, kiedy organizm rozpaczliwie buntuje się przeciwko odebraniu pączków i pierwszy raz w życiu musi przejść na spalanie tłuszczu.
      • budzik11 Re: Odpowiedź jest prosta - keto 17.11.13, 18:28
        feel_good_inc napisał:

        > Można też od razu pójść po rozum do głowy i zastosować własne mechanizmy organi
        > zmu - przejść na dietę ketogeniczną. Dzięki drastycznemu ograniczeniu węglowoda
        > nów w diecie całkowicie eliminujemy huśtawkę insulinową i problem głodu rozwiąz
        > uje się sam
        .

        Bzdura na resorach. Ja od września ubr. jestem na diecie z drastycznie obniżonymi węglowodanami (dieta cukrzycowa), w dodatku biorę leki regulujące poziom cukru/insuliny we krwi, co więcej - jak to ktoś wyżej napisał "tylko sport!" - ćwiczę różne sporty (bieganie, orbitrek, rowerek stacjonarny, karate) codziennie, min. 2 godziny dziennie, schudłam przy tym wszystkim 30kg i... i co - sądzisz, że "rozwiązał mi się problem głodu", znaczy, że nie czuję głodu?? Muszę jeść jak noworodek, co 2 godziny, tak mnie ssie. W dodatku muszę pilnować, żeby nie być głodna, bo jak nie zjem czegoś normalnego, to potem ciężko się pohamować i nie zjeść "byleczego". Najgorzej jest wieczorem. Na zabicie głodu między posiłkami dobry jest plaster białego sera, albo żółtego (Montignac np. poleca małe okrągłe serki Babybel), szklanka mleka, kefiru, maślanki itp.
    • mariawolek Re: oszukać głód... jak? 18.11.13, 14:24
      Nie można oszukać głodu:) Ale musisz się nauczyć go rozpoznawać. Np uczucie pragnienia jest często mylone z głodem. Najważniejsze to regularne jedzenia i nie podjadanie, wtedy głód sam znika po jakimś czasie.
    • shachar Re: oszukać głód... jak? 07.09.14, 21:12
      Czym jest głód? Ssaniem w żoładku czy pragnieniem zjedzenia ulubionej potrawy?
      moim zdaniem i jednym i drugim.
      teraz tak; żarłoki, wiecie, że ilości przez was spożywane są gargantuiczne, tego się nie da obronić. Odchudzacze róznymi dietami; wiecie ,że ten sposób odżywiania jest nie dla was na Całe Życie. Nawet nie na rok. Więc o czym my mówimy?
      puknijcie się w głowę
      a potem sprawdźcie w google ' no s diet"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka