Dodaj do ulubionych

Libum - czy to będzie jadalne?

11.04.11, 18:20

Koleżanka zapragnęła wyprodukować ciasto o dość starożytnej proweniencji, mianowicie przepis pochodzi z De Agri Cultura Katona.

tu mamy tekst przypisu:
www.grouprecipes.com/49985/ancient-roman-cheesecake.html
O ile dobrze rozumiem, do mąki wcieram miękki tłusty ser (czy może być zwykły biały, taki na tradycyjny bardzo kaloryczny sernik?), dodaję jedno ubite jajko, z tego ciasta robię bułeczki, wkładam je do natartych tłuszczem foremek, w którytch ma być liść laurowy. Piecze w 220 stopniach przez 35-40 minut, a potem ciepłe kładzie się na talerz z płynnym miodem i mają się nim nasączyć.

I mam wątpliwości - czy to nie będą takie suche, spalone po 40 minutach niskie placki? Poza 1 ubitym jajkiem, którego nawet nie rozdzielam na białko i żółtko, nie widzę tu niczego, co uniesie ciasto.
Czy ten aromat z liści laurowych nie będzie zbyt silny i nie będzie się kłócił ze słodkim smakiem?
I czy świeże liście laurowe są do dostania w Warszawie?

Widziałam też odmiany libum, w których dodaje się sok cytrynowy i startą skórkę pomarańczową, ale one chyba są mniej kanoniczne. I nie znalazłam w nich mąki, zamiast tego są aż 3 jajka:
allrecipes.com//Recipe/ancient-roman-cheesecake-savillum/Detail.aspx
W każdym razie moje pytanie do bardziej doświadczonych kucharek jest jak w tytule - czy to da się w ogóle zjeść? Czy smak jest tak odmienny od naszych przyzwyczajeń, że będziemy tym ukradkiem spluwać po kątach?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Libum - czy to będzie jadalne? 11.04.11, 18:39
      Drzewka laurowe mozna kupic w bardziej ekskluzywnych spozywczkach, niestety za duze (powyzej stowy widzialam) pieniądze. I cale drzewka, a nie pare lisci. Chyba prosciej bedzie zastapic suszonymi, chociaz to pewnie nei bedzie to samo.

      Zaden twarog - ma byc ricotta, dla odmiany latwo dostepna (supermarkety na bank maja kazdy po kilka rodzajow).

      Imo wypiek bedzie mocno taki sobie, zadnej sensacji - ot, gliniasty sernik pachnacy miodem i laurem.
    • mhr2 jadalne jest prawie wszystko, 11.04.11, 18:49
      zalezy od organizmu,
    • aqua48 Re: Libum - czy to będzie jadalne? 11.04.11, 18:58
      Swego czasu robiłam serowe rożki. Ciasto - tyle samo sera (zwykły, biały, nie ricotta) masła i mąki plus jedno całe jajko, wychodziło trochę jakby francuskie. Na ciepło były bardzo dobre, można dać do środka trochę kwaśnej konfitury. Po wystygnięciu robiły się ciężkawe, jak pisze bene gliniaste, ale też dobre. Myślę, że te ciasteczka libum będą trochę podobne w smaku, bardziej egzotyczne przez dodatek lauru.
    • Gość: en Re: Libum - czy to będzie jadalne? IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.11, 19:20
      w tych drugich jest maka, pol filizanki (na koncu)
      • kocia_noga Re: Libum - czy to będzie jadalne? 11.04.11, 20:35
        Laur w doniczkach ok 30cm wysokości można z łatwością nabyć w sklepach ogrodniczych, kosztuje - u mnie, na prowincji 14 zł/szt.
        Z tym, że liście lauru sa trujące w stanie świeżym, ale może jede3n listek na ciastko nie zaszkodzi.
        • lashqueen Re: Libum - czy to będzie jadalne? 11.04.11, 20:52
          > Z tym, że liście lauru sa trujące w stanie świeżym,

          Moja szwagierka i jej rodzina powinni już być w takim razie od dawna martwi. Mają w ogrodzie długi i wysoki żywopłot z lauru i używają w kuchni tylko świeżych liści. Także napary z liści piją, bo podobo mają świetny wpływ na organizm.
          • linn_linn Re: Libum - czy to będzie jadalne? 11.04.11, 21:39
            No wlasnie... o co chodzi? Liscie uzywane w kuchni, istnieje tez nalewka "laurino".
          • kocia_noga Re: Libum - czy to będzie jadalne? 12.04.11, 08:56
            lashqueen napisała:

            > > Z tym, że liście lauru sa trujące w stanie świeżym,
            >
            > Moja szwagierka i jej rodzina powinni już być w takim razie od dawna martwi. Ma
            > ją w ogrodzie długi i wysoki żywopłot z lauru i używają w kuchni tylko świeżych
            > liści. Także napary z liści piją, bo podobo mają świetny wpływ na organizm.

            Sprawdziłam, skąd mi się wzięło przekonanie, że ze świeżymi laurami coś jest nietak.
            www.cincin.cc/index.php?showtopic=6385 - tutaj piszą, że takie liście są toksyczne. gdzieśtam indziej, że świeże mają właściwości halucynogenne,
            a tu:
            forum.gazeta.pl/forum/w,309,92458063,92490636,Re_swieze_liscie_laurowe.html
            ogólnie, że podtruwają.
            Może to jakaś legenda, nie wiem, w każdym razie już kilkakrotnie o tym czytałam i wolę ususzyć.
            • linn_linn Re: Liscie laurowe 12.04.11, 09:11
              Specjalnie poszukalam o swiezych lisciach laurowych / "Foglie di alloro fresche" /:
              www.softwareparadiso.it/studio/opportunita-erboristeria.htm
              Nie ma zadnego ostzrezenia o szkodliwosci
              Tu jest po polsku:
              www.ciacho.cba.pl/ll/lisclaurowy.htm
              Ma m.in. wlasciwosci halucynogenne: moze o to chodzilo?

              • jacek1f pewnie nadgorliwcy, co halucynacji sie boja:) 12.04.11, 09:24
                okreslili je jako zatrucie....

                W innym wypadku środziemnomorskie ludy i Portugalczycy, ktorzy jak Grecy i Hiszpanie uzywaja duzo swiezych lisci powinni zniknac dawno temu.
                • lashqueen Re: pewnie nadgorliwcy, co halucynacji sie boja:) 12.04.11, 09:46
                  Może chodzi o przedawkowanie? Tak jak w przypadku gałki muszkatołowej.
                  Trzeba by było zjeść naprawdę dużo takich liści.

                  Poza tym, na botanice się wprawdzie za bardzo nie znam, ale trująca roślina także po wysuszeniu powinna pozostać trująca? Czyż nie?
                  • linn_linn Re: pewnie nadgorliwcy, co halucynacji sie boja:) 12.04.11, 10:44
                    Jedna z pierwszych informacji, jaka dostalismy na kursie dot. zywienia, bylo: nic nie jest zdrowe, nic nie jest szokdliwe: to kwestia ilosci i czestotliwosci. Np. w minimalnych dawkach nawet trucizny lecza.
                    Tez mi sie wydaje, ze suszenie nic nie zmieni.
                  • bene_gesserit Re: pewnie nadgorliwcy, co halucynacji sie boja:) 12.04.11, 12:19
                    Jesli chodzi o galke, to na odlot podobno nie potrzeba duzo.
                    A jesli halucynogenne sa olejki eteryczne w lisciach (nie mam pojecia), to suszenie zmieni - czesc olejkow sie zwyczajnie ulotni, wiec moc będzie mniejsza.
    • krzysztofsf I pasztet z języków słowiczych do tego ;) n/t 11.04.11, 20:58

    • linn_linn Re: Libum - czy to będzie jadalne? 11.04.11, 21:44
      Poklikalam... Chessecake to jednak jest cos innego, moim zdaniem.
      Libum to rzymska focaccia, a wlasciwie focaccine / malutkie, okragle /.
      www.panperfocaccia.eu/forum/viewtopic.php?f=12&t=3062
      Pod koniec sa zdjecia.
    • brykanty Re: Libum - czy to będzie jadalne? 11.04.11, 23:34
      Dziękuję za podpowiedzi i wskazówki. Jeśli zdecydujemy się na ten eksperyment, zdam relację. Na szczęście koleżance nie przyszło do głowy, żeby wykonać własnoręcznie garum. Poza tym chyba by nie wyszło - na razie brak odpowiednio ostrego słońca.
      • aqua48 Re: Libum - czy to będzie jadalne? 12.04.11, 08:30
        brykanty napisała:

        > Dziękuję za podpowiedzi i wskazówki. Jeśli zdecydujemy się na ten eksperyment,
        > zdam relację. Na szczęście koleżance nie przyszło do głowy, żeby wykonać własno
        > ręcznie garum. Poza tym chyba by nie wyszło - na razie brak odpowiednio ostrego
        > słońca.
        Garum, hm, był gdzieś niedawno ciekawy wątek jak odstraszyć nachalnego faceta, na którego nic nie działa...
        • dzioucha_z_lasu Re: Libum - czy to będzie jadalne? 12.04.11, 09:51
          O matko... Zaciekawiona - poszukałam, co to jest, to garum. Blech.... wyobrażam sobie zapach... Ludzie to jednak wszystko zjedzą
          • Gość: bzk Re: Libum - czy to będzie jadalne? IP: *.barn.cable.virginmedia.com 12.04.11, 10:29
            a popularny sos rybny to myślisz, że jak jest robiony? :)
            • dzioucha_z_lasu Re: Libum - czy to będzie jadalne? 12.04.11, 12:11
              Chyba nie chcę wiedzieć :D
    • Gość: zofia Re: Libum - czy to będzie jadalne? IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.11, 00:24
      Libum to zdecydowanie nie jest sernik, raczej dość płaskie bułeczki, w kształcie powiedzmy naszego podpłomyka. Bardzo smaczne zresztą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka