Dodaj do ulubionych

o oszustwach producentow zywnosci

IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 15:19
nie wiem czy byl tu taki watek - moze niedokladnie szukalam - ale chcialabym sie z wami podzielic tym co ostatnio widzialam w hipermarketach:

1. auchan - parowki - zawartosc miesa 7%!
2. real - mleko tluste 3,2% tluszczu - sklad: mleko odtluszczone 90%, tluszcz roslinny 3,2%, woda

niestety nie zapamietalam producentow tych produktow. wiem ze nalezy czytac etykiety ale w przypadku mleka to juz chyba przegiecie...

czy natkneliscie sie tez na takie kwiatki?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 15:28
      7% miesa? Chyba 70%. Moze 7% cielecego, reszta innego.
      • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 19:33
        Linn nawet chrzan w słoiku ma tylko 30% chrzanu i kosztuje jak na takie coś barbarzyńska cenę 3-4 zł za mały słoiczek. Pasztety czy parówki mają śladową ilość mięsa. Masa Polaków jest nieświadoma tego, co kupuje bo sporo rodaków kupuje wędlinę czy ser na wagę (w sensie, że ekspedientka kroi z dużego kawałka) nie znając składu. W chłodniach leżą sobie takie "szynki" odpakowane.
        • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 13:18
          My tez skladamy sie w okolo 65% z wody, a jakos tego nie widac :)
          Etykiety trzeba czytac i analizowac. Jesli ktos nie chce tego robic, jego sprawa. Moim zdaniem zdecydowana wiekszosc kupujacych nie robi tego nigdy: patrzy po pierwsze na cene, czasem na wage, na skladniki rzadko.
          • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 16:22
            Linn trzeba, ale napisałam Ci też o polskich realiach. Większość nie kupuje 10-20 dkg sera czy wędliny w opakowaniu z etykietą tylko z wielkiego kawałka. Owszem zdarza się przez szybę zobaczyć naklejkę ze składem, ale większośc wędlin i serów leży w kawałach 5 kilowych, odpakowana.
            • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 16:27
              Masz racje, ale to zalezy od zlych nawykow sprzedajacych, na ktore kupujacy nie zwracaja uwagi. We Wloszech masz wedliny w calosci: patrzysz, porownujesz, wybierasz i prosisz o pokrojenie. W Polsce masz gory plasterkow: nie wiadomo czego, nie wiadomo kiedy pokrojonego. Czyja to wina? UE, handlowcow, konsumentow? Chetnie poczytam. :)
              • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 17:02
                Linn nie rozumiemy się. W sklepach w Polsce leżą te ogromne kawały wędlin. One już są wyjęte z opakowania zbiorczego i leżą w ladach. Pani sprzedawczyni kroi nam na świeżo, ale z kawałka, który nie ma już etykiety (bo była na opakowaniu zbiorczym).
                • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 17:26
                  Ja mialam na mysli gory plasterkow czekajace na klientow. No chyba ze cos sie zmienilo od 2009 roku...
                  • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 17:30
                    Nie pamiętam niczego takiego.
                    • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 18:50
                      Tak to wygladalo:
                      www.e-leclerc.net.pl/dzialy/artykuly-swieze/zdjecia/duze/wedliny.jpg
                      Moze juz sie nie zmienilo.
                      • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 10.01.12, 18:55
                        Nic sie nie zmienilo. Co prawda w delikatesach (PiP) juz sie troche podszkolili na Zachodzie i sprzedawcy kroja wedliny wg potrzeb klintow, na biezaco. Natomiast w normalnych sklepach i hipermarketach nadal leza stosy wedlin i serow twardych pokrojonych w plasterki.
                        • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 18:58
                          Mam 10 sklepów w bliskiej okolicy i 10 kolejnych w dalszej , gdzie czasem trafię na zakupy i nie znam tej praktyki krojenia na zapas.
                          • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 10.01.12, 19:23
                            Super, nic tylko zazdroscic.
                            • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 19:59
                              Nie wiem czy to jakiś ewenement. Miasto 180 tysięczne. Sklepy od supermarketów, przez większe osiedlowe po małe . Nie chodzę do hipermarketów. W tych supermarketach wędlin chyba ze 100 do wyboru, krojone na bieżąco. W niektórych godzinach tworzy się kolejka, bo jednak przy krojeniu ekspedientkom schodzi. Nidzie nie widziałam poplasterkowanych na zapas wędlin czy serów. Są ok.20 dkg kawałki sera, domyślam się, że z kawałeczka, który pozostał. W sklepie z dużym wyborem pieczywa w koszyku są zapakowane po kilka kromek. Czasem kupuję po kilka kromek (ciemny, ciężki) i chcę pokrojony, ekspedientkom na sklepowych krajalnicach do chleba jest trudno tak pokroić wiec biorą kawał chleba, wrzucają w krajalnicę, dają mi ile kromek chcę a pozostałe pakują i są w sam raz dla tych, którzy nie chcą czekać.
                              • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 11.01.12, 08:28
                                Ja widzialam te praktyki w Warszawie.
                                • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 11.01.12, 19:10
                                  Ciekawe czy faktycznie rzecz dotyczy tylko hipermarketów. Coś mi świta, że chyba z 5 lat temu w jakimś widziałam takie dziwo jak na zdjęciu. W moich sklepach panie jeśli ukroi im się parę plasterków za dużo, dziękują jeśli klient godzi się na to, bo w przeciwnym razie te plasterki wraz z końcówkami trafiają do pudełek ze ścinkami (ludzi kupują dla zwierzaków). Mam taki rewelacyjny wybór wędlin na osiedlu i w drodze do pracy,że nie przyszło mi do głowy kupować je w hipermarkecie. Świetna sprawa, że sklepy specjalizujące sie w mięsie, wędlinach zaczynają się zaopatrywać w urządzenia do pakowania próżniowego.
        • Gość: konrad_dk Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.12, 09:08
          coralin napisała:

          > Linn nawet chrzan w słoiku ma tylko 30% chrzanu i kosztuje jak na takie coś ba
          > rbarzyńska cenę 3-4 zł za mały słoiczek. Pasztety czy parówki mają śladową iloś
          > ć mięsa. Masa Polaków jest nieświadoma tego, co kupuje bo sporo rodaków kupuje
          > wędlinę czy ser na wagę (w sensie, że ekspedientka kroi z dużego kawałka) nie z
          > nając składu. W chłodniach leżą sobie takie "szynki" odpakowane

          Dlatego należy unikać zakupu towarów o niskiej jakości. Nie cena ale jakość powinna być podstawowym kryterium.
          Jeżeli ma się możliwość powinno stawiać się na wyroby własne, domowe, że tak powiem.
          Na własną hodowlę i uprawę.

          Nie rozumiem, jak można decydować się na zakup parówek albo chrzanu w słoiku?
          Zdecydowanie odradzam.
          Szynkę i wędliny można również produkować we własnym zakresie.
          • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 20.01.12, 15:32
            > Szynkę i wędliny, chrzan można również produkować we własnym zakresie.
            Tylko, ze trzeba miec mase wolnego czasu, zeby wytwarzac wlasne jedzenie. A wiekszosc ludzi nie ma teraz wlasnie czasu. To on jest najcenniejszy.
          • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 20.01.12, 15:43
            Ten chrzan jest chyba najdroższy na rynku, bo jedzie na wyrobionej marce. Uznaliśmy w domu, że skoro chrzan do wędlin robi się 2 razy w roku to będziemy ucierać.
    • kosmopolitesiorbut Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 15:32
      Urodziłaś się wczoraj? Czytaj etykiety. A wątków było bez liku.
      • Gość: marchewka Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 19:15
        kosmopolitesiorbut napisał:

        > Urodziłaś się wczoraj? Czytaj etykiety. A wątków było bez liku.
        napisalam tak: wiem ze nalezy czytac etykiety ale w przypadku mleka to juz chyba przegiecie... - co oznacza ze etykiety czytam.
        bede wdzieczna za linki do wspomnianych watkow (wystarczy kilka - nie musi byc bez liku:))

        do linn_linn: 7% miesa, nie pomylilam sie.
        • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 19:32
          A mozesz podac caly sklad?
          Ja kupuje / bardzo rzadko / z zawartoscia 82%, a i tak uwazam parowki za podgatunek jedzenia.
          • Gość: marchewka Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 19:52

            linn_linn napisała:

            > A mozesz podac caly sklad?
            > Ja kupuje / bardzo rzadko / z zawartoscia 82%, a i tak uwazam parowki za podgat
            > unek jedzenia.

            oj nie - nie mam przeciez etykietki bo w zyciu nie kupilabym takiego swinstwa. problem parowek "zbadalam" kiedys w auchan w k-owie po obejrzeniu fragmentu programu "wiem co jem" na tvn style.
            najwieksza zawartosc miesa mialy parowki jednej tylko firmy - wlasnie 82%. a najmniejsza wspomniane 7%. reszta zawartosci to byla w jakiejs czesci soja i woda. ale reszty nie pamietam.
            • Gość: sylwia Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.171.13.114.static.crowley.pl 10.01.12, 15:52
              ja kupiłam kiedys o zawartosci miesa 94%.
              • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 10.01.12, 18:56
                Jakie? Olewnik dokladnie podaje ile miesa zuzyto do produkcji danej wedliny, a reszta to raczej orientacyjnie.
                • Gość: Dominika Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.01.12, 11:20
                  Dzień dobry,
                  są "Parówki z szynki"produkowane przez Sokołów i jeszcze jednego producenta, którego nazwy nie pamiętam, gdzie zawartość mięsa faktycznie wynosi 94% lub 96%. Sa sprzedawane w małych, zapakowanych porcjach lub wiekszych na wagę. Pozdrawiam. Dominika
                  • mhr2 takie mialam, polecam 11.01.12, 11:57
                    Gość portalu: Dominika napisał(a):

                    > Dzień dobry,
                    > są "Parówki z szynki"produkowane przez Sokołów i jeszcze jednego producenta, kt
                    > órego nazwy nie pamiętam, gdzie zawartość mięsa faktycznie wynosi 94% lub 96%.
                    > Sa sprzedawane w małych, zapakowanych porcjach lub wiekszych na wagę. Pozdrawia
                    > m. Dominika
                  • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 11.01.12, 17:38
                    Dzieki, Dominika. Rzeczywiscie te parowki byly juz polecane na forum przez wiele osob.
                    • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 11:23
                      To już zdecydowanie lepiej jeść parówki i kiełbaski sojowe. Tam przynajmniej nie mają powodów aby oszczędzać, zastępując zasadniczy surowiec rozmaitymi wynalazkami, z masą papierową na czele. A takie kiełbaski i parówki można ugotować, i zjeść z majonezem, lub usmażyć i zjeśc z musztardą. Niczego im nie brakuje: capią czosnkiem tak jak capią te mięsne, aby smród mięsa zamaskować. Sojowe capieć nie mają oczywiście czym - ale czosnek i tak jest bo zawsze był.
          • Gość: gosc parówki 7% miesa IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 22:30
            Tu ktoś o nich pisał: marketolandia.blogspot.com/2011/08/zywnosci-ekologicznej-ciag-dalszy.html
    • mhr2 co masz na mysli, jak masz? 09.01.12, 16:15
      Gość portalu: marchewka napisał(a):

      > nie wiem czy byl tu taki watek - moze niedokladnie szukalam - ale chcialabym si
      > e z wami podzielic tym co ostatnio widzialam w hipermarketach:
      >
      > 1. auchan - parowki - zawartosc miesa 7%!
      > 2. real - mleko tluste 3,2% tluszczu - sklad: mleko odtluszczone 90%, tluszcz r
      > oslinny 3,2%, woda
      >
      > niestety nie zapamietalam producentow tych produktow. wiem ze nalezy czytac ety
      > kiety ale w przypadku mleka to juz chyba przegiecie...
      >
      > czy natkneliscie sie tez na takie kwiatki?
    • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 19:23
      Nie wiem na ile producenci są zobowiązani do podawania składu procentowego. Jeszcze 1-2 lata temu nie było tego na wielu produktach, więc mając wodę na 1 miejscu w składzie wiedziałam, że jest jej najwięcej i tyle. I nie sądziłam że w mleku 3,2% ten procent tłuszczu jest pochodzenia roślinnego. Nie kupuję za często mleka, ale skład dla mnie szokujący.
      • Gość: marchewka Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 19:56
        I nie sądziłam że w m
        > leku 3,2% ten procent tłuszczu jest pochodzenia roślinnego. Nie kupuję za częst
        > o mleka, ale skład dla mnie szokujący.

        dla mnie zawsze mleko to bylo mleko - produkt jednoskladnikowy. cos mnie tknelo jak zobaczylam w sklepie mleko znacznie tansze od pozostalych.
        chyba teraz kupujac wode bede czytac etykiety :)
        • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 20:05
          Ja wiedziałam,że mleko mieszają z wodą, ale że dodają tam tłuszcz roślinny to szok.
          Skład wody warto czytać, bo niektóre butelkowane zawierają mniej minerałów niż kranówa (w wielu rejonach Polski całkiem znośna w smaku).
          • agpagp Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 20:13
            www.delik.com.pl/lakowe.html
            może chodziło o ten wynalazek - tyle że na kartonie nie widzę napisu mleko
            • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 22:26
              "Łąkowe to produkt do picia UHT. Produkowany jest z odtłuszczonego mleka krowiego z dodatkiem tłuszczu roślinnego (3,2 %)." Na kartonie powinna byc taka sama informacja: pewnie jest.
              • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 10.01.12, 19:04
                No.... tluszcz tez urosl na lace, z pominieciem krowy.
                :/
        • Gość: kwaśna śmietana Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.home.aster.pl 10.01.12, 18:35
          A żebyś wiedziała, że etykiety wody też trzeba czytać. Nazywanie "wodą" czegoś, co ma w składzie cukier i sztuczne aromaty (tzw. "woda smakowa") to też oszustwo.
          • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 11:29
            Oszustwem to jest nazywanie mixtury wody, syntetycznego kwasu cytrynowego, benzoesanu sodu i sacharyny kwasem chlebowym. Dla tych co spędzili dzieciństwo w hipermarketowym wózku: prawdziwy kwas chlebowy zawiera naturalny kwas mlekowy, za sprawą którego wszelkie sztuczne konserwanty stają się zbędne.
            Ta sama sacharyna (wraz z nieodłącznym benzoesanem sodu) jest nieodzownym składnikiem wszelkich konserw śledziowych od Lisnera. Czemu lemingi rzucają się łapczywie na takie zatrute świństwo, gardząc śledziami z beczki? Bo te w beczce śmierdzą... śledziami?
        • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 11:19
          Gość portalu: marchewka napisał(a):

          > I nie sądziłam że w m
          > > leku 3,2% ten procent tłuszczu jest pochodzenia roślinnego. Nie kupuję za
          > częst
          > > o mleka, ale skład dla mnie szokujący.
          >
          > dla mnie zawsze mleko to bylo mleko - produkt jednoskladnikowy.

          A żelatyna w jogurtach - to już Cię nie szokuje? Wszak jogurt ma być produktem pochodzenia mlecznego a nie mięsnego!. To samo dotyczy zresztą dżemów: one powinny być produktrami owocowymi. Może wkrótce oprócz żelatyny zaczną w nie pakować krew bydlęcą, aby były bardziej czerwone?
    • lykaena Re: o oszustwach producentow zywnosci 09.01.12, 20:13
      Nie wiem co ma na celu podanie nazw marketów...
      Producentów jakoś nie zapamiętałaś - dziwne skoro tak cię to zbulwersowało.
      Mnie tam to nie dziwi.
      Jest popyt jest i podaż.
      • Gość: marbor1 Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.aster.pl 09.01.12, 23:56
        Bardzo często tak jest, że na opakowaniu jest tylko stwierdzenie, że wyprodukowano dla konkretnego marketu. Ja się z tym spotkałam kilka razy. Ostatnio w Simply miałam w ręku jogurt.
        Stałam kilka minut z produktem w ręku i nie mogłam znaleźć na opakowaniu nazwy producenta.
        • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 09:57
          Nie musi to oznaczac, ze produkt jest gorszy. Czesto powstaje na tych samych liniach produkcyjnych / powszechnie znanego producenta /, z tych samych skladnikow itp. Nizsza cena wynika z ogormnego zamowienia, nie nizszej jakosci. Tak przynajmniej bywa we Wloszech, z Polsce pewnie tez.
          • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 10.01.12, 19:10
            Roznie to bywa, Linn Linn. Widzialam materialy o produkcji lodow na tej samej linii produkcyjnej - dla dyskontow i dla normalnych sklepow oraz delikatesow. Jesli gotowy produkt schodzi w innych opakowaniach i pod innymi markami (a tak jest jesli zmienia sie cena), to producent co innego wpuszcza w kotly i rury. Konczy produkcje dla X, czyszczenie linii i zaczyna sie produkcja dla Y.

            Roznicy nie bedzie tylko przy najprostszych produktach lub bedzie ona minimalna, np. kefir, jogurt naturalny - na nich nie daje sie lub bardzo trudno oszczedzic.
            • mhr2 mysle ze wiele osob tak mysli, 11.01.12, 09:44
              Gość portalu: miu napisał(a):

              > Roznie to bywa, Linn Linn. Widzialam materialy o produkcji lodow na tej samej l
              > inii produkcyjnej - dla dyskontow i dla normalnych sklepow oraz delikatesow. Je
              > sli gotowy produkt schodzi w innych opakowaniach i pod innymi markami (a tak je
              > st jesli zmienia sie cena), to producent co innego wpuszcza w kotly i rury. Kon
              > czy produkcje dla X, czyszczenie linii i zaczyna sie produkcja dla Y.
    • default Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 08:54
      Oszustwo to by było, gdyby napisali "parówki 100-procentowo mięsne", a analiza wykazałaby, że mięsa jest 7%. A tak - napisali tę smutną prawdę wprost na opakowaniu, jak komuś nie pasuje, to niech nie kupuje i już.
      W ogóle co do jakości produktów - nie potrzeba czytać opakowania, sama cena mówi za siebie. Jak ktoś łudzi się, że "szynka" w cenie kilkanaście zł/kg zawiera więcej niż 30-40% mięsa - to jego sprawa, niech kupi i zje, smacznego.
      • momas Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 09:24
        nibytak,ale....
        czy "szynka"z 30procentową zawartoscia miesapowinna nazywac sie szynką?
        Czy "parowki" z 7% miesa powinny nazywac sie parówkami?

        chyba jednak uiczciwiej by bylo nazwac takie produkty inaczej.

        Czy uczciwe jest pakowanie produktow przypominajacych prawdziwe w opakowania ludzaco podobne do tych prawdziwych? ( mieszanki maslopodobne - masla, napoje mleczne - mleko, itd?)
        • default Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 10:12
          No to inna rzecz... Ale te "szynki" zawsze mają jakiś przymiotnik - i już producent może się bronić, że np. nazwa "szynka popularna" właśnie oznacza "produkt szynkopodobny o małej zawartości mięsa" :) Zresztą na ogół jakość takich wędlin widać gołym okiem - ja nie kupuję "szynek", w których nie widać struktury mięsa (włókien).
          A opakowania - moim zdaniem oszukanie klienta poprzez opakowanie masmixu tak samo jak masła to jest numer na raz. Ktoś kto chce kupić masło, a kupi omyłkowo masmix, następnym razem wnikliwiej obejrzy opakowanie - i cenę! Bo masmixy są przecież tańsze.
          • momas Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 10:26
            tyle tylko, ze te przymiotniki nie wskazuja na to, ze to produkt podobny do prawdziwego. :(
            Moim zdaniem, powinno byc to wyraznie okreslone.
            Niech sobie beda i takie produkty, jednakze wyraznie oznakowane. Rynek zweryfikuje ich zasadnosc bytu.
            Co do masla i maslopodobnych - niestety, to nie numer na raz... Jedno co poprawilosie,ze w sklepach sa ulozone osobno (chociazobok siebie), a nie jak dawniej bywalo - przemieszane.
            A co np z nazwa szynka bez konserwantow?A rozowiotka, jak sie patrzy.Saletra/peklosole to niby po co sie dodaje?Przeciez to od dawna stosowany sposob konserwacji miesa....
            wIELEOSOB DAJE SIE NA TO ZLAPAC. (stan wiedzy spoleczenstwa, to osobny temat :( )
            • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 10:46
              Ulozone obok siebie? Tzn. obarczamy odpowiedzialnoscia za nasze zakupy sprzedawce: w ten sposob niefrasobliwie nie musimy czytac etykiet. O jakosc tego, co kupujemy, w pierwszej kolejnosci musimy zadbac sami. Producent i sprzedawca glownie interesuja sie tym, aby sprzedawac, sprzedawac... Gdyby ludzie nie kupowali masmiksow, zniknelyby z rynku. Wiele osob je kupuje i uwaza za zdrowe.
              Rzucacie czasem okiem na wozki osob stojacych przed Wami w kolejce do kasy? Czesto trudno jest wylowic JEDEN zdrowy produkt.
              • momas Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 14:07
                Czyli jak? Dla producentow i sprzedawcow - wszystkie chwyty dozwolone?
                Konsument - martw sie sam?
                Zwlaszcza gdy masz sklad napisany, owszem,mikroskopijnączcionką w malo kontrastowym kolorze, na błyszczącym tle ?
                Mamnaprawdę dobry wzrok, ale czestomamtrudnosci z przeczytaniem. No chyba, ze kazdy powinien nosic przy sobie lupę..
                • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 15:20
                  Wszystkie chwyty dozwolone nie do konca. Sa przeciez ustawy, normy, kontrole itp. A o prawa konsumentow nikt tak nie zadba jak sami konsumenci i ich zrzeszenia. Nie mozesz odczytac skladnikow? Odloz produkt na polke. Znajdziesz dziesiatki innych. Jesli Ty nie interesujesz sie tym, co jesz, kto ma to zrobic? Nie wierze, ze jest jeszcze ktos kto np. masmixy uwaza za maslo.
                  • momas Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 15:27
                    zrzeszenia konsumentow w PL. Tak..
                    widac, ze w innym kraju mieszkasz...
                    • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 15:34
                      Chcesz powiedziec, ze inne krajei powinny zorganizowac ochrone konsumencka w Polsce? Juz pisalam: kazdy powinien robic to, co do niego nalezy. Konsumenci tez, a moze przede wszystkim oni.
                      • momas Re: o oszustwach producentow zywnosci 11.01.12, 13:22
                        A wiesz Linn? Chetnie posluchalabym jakis wskazowek od osoby doswiadczonej w zakladaniu takiego zrzeszenia konsumenckiego...
                        Cale zycie zajmowalam sie zupelnie czyms innym, wiec nie mam pojecia jak sie do tego zabrac.
                  • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 17:29
                    linn_linn napisała:


                    > Nie mozesz odczytac skladnikow? Odloz produkt na polke.

                    Linn nie wiem już jak mam pisać jaśniej o tych wędlinach, serach i generalnie produktach, które są w większej całości. Na 40 wędlin wystawionych w średniej wielkości sklepie w ladzie, 37 jest odpakowanych, napoczętych, a opakowanie z etykietą zawierającą skład wyrzucone. Taki jest powszechny sposób zakupu wędlin i serów w Polsce czyli produktów mocno oszukanych. Nie wiem na ile popularność takiej formy zakupu sprzyja oszustwu.
                    • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 11.01.12, 08:30
                      To byla odpowiedz dla momas: nie dotyczyla wedlin.
                    • Gość: włoszka Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.45-151.net24.it 18.01.12, 15:06
                      coralin napisała:
                      > Linn nie wiem już jak mam pisać jaśniej o tych wędlinach, serach i generalnie p
                      > roduktach, które są w większej całości. Na 40 wędlin wystawionych w średniej wi
                      > elkości sklepie w ladzie, 37 jest odpakowanych, napoczętych, a opakowanie z ety
                      > kietą zawierającą skład wyrzucone.

                      We Włoszech jest zawsze napisane obok ceny, jaka to szynka, np. prosciutto cotto Ferrarini 17 euro/kg. Sklad możesz sobie poczytać na stronie internetowej danej marki.
                      • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 18.01.12, 17:34
                        U mnie tez podana jest cena i producent, ale na jego stronie szczegółowy skład niedostępny.
                  • mhr2 ludzie wiedza i mimo tego cos takiego kupuja 11.01.12, 12:08
                    linn_linn napisała:

                    > Wszystkie chwyty dozwolone nie do konca. Sa przeciez ustawy, normy, kontrole it
                    > p.
                    i nie tylko to, po prostu reklama jest wieksza jak informacja o produktach,
                    jak ktos chce to niech kupuje jego sprawa,
            • default Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 13:05
              momas napisała:

              > Niech sobie beda i takie produkty, jednakze wyraznie oznakowane. Rynek zweryfik
              > uje ich zasadnosc bytu.

              A nie uważasz, że rynek już zweryfikował ? Ludzie masowo kupują wędliny z najniższej półki, gdyby tego nie robili, to by ich w sklepach nie było. Zauważ jak wygląda lada w mięsnym - 80-90% wyłożonych towarów to wyroby szynko-, polędwico- i kiełbasopodobne. Wędliny lepszej jakości , w cenie powyżej 40 zł za kg też są - ale są w mniejszości - jak myślisz, dlaczego ?

              > Co do masla i maslopodobnych - niestety, to nie numer na raz...

              Dlaczego ? Jak raz kupiłaś przez nieuwagę masmix, którego nie jadasz, to kolejny raz nie obejrzysz dokładnie opakowania ? Jeśli tak, to tylko do siebie możesz mieć pretensję.
              • momas Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 14:08
                moze i zweryfikowal. Ale nazywaniem szynkąproduktu szynkopodobnego to wedlug mnie przegięcie. Moze mam jakies zawyzone normy co do prawdy....
              • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 16:59
                No właśnie- lada, a w niej mnóstwo produktów i tylko po cenie można podejrzewać co jest, bo etykieta ze składem wyrzucona wraz z opakowaniem. A za lada sprzedawczyni. Może taki sposób zakupu umożliwia większe kantowanie?
                Kefir i śmietana regionalnego producenta nie mają podanego składu (nie piszę o wartościach odżywczych, bo to jest). Zakładam zatem, że śmietana 18 % nie ma zagęstników, a kefir mleka w proszku. Pewności nie mam, bo w lecie pojawił się ten kefir w wygodnym opakowaniu i już w składzie to mleko w proszku jest.
          • ac1980 Re: o oszustwach producentow zywnosci 23.01.12, 22:01
            Domyslam sie, że masz na mysli mixy - czyli mieszanki masła i oleji roślinnych, sprzedawane w kostkach, które maja udawac masło. Masmix to produkt w kubku, któremu duzo bliżej do margaryny. Śmieszy mnie jego reklama w TV - jak można mówic że produkt jest bogaty w masło, jak tak naprawdę ma w sobie tylko 6,8% masła?? Czuję, że ktos próbuje mnie oszukać.
            Jedyna rada, nie wierzyć reklamom tylko czytać etykiety. Dotyczy to wszystkich produktów nie tylko jedzenia.
            Kolejne oszukańcze produkty które ostatnio zdemaskowałam:
            Smietanki UHT Łaciate - jak przeczytałam ile dodatkowych, chemicznych składników maja to juz ich więcej nie kupię.

            wszelkie sałatki Lisnera - jedna wielka chemia, za która licza sobie wygórowane pieniadze.

            wszystkie wędliny - im wiekszy producent tym gorsza jakość. Zamiast tego kupuję i sama piekę mięso. Wcale nie jest to czasochłonne a przynajmniej wiem co jem ( oczywiście mam dylemat co do jakości miesa - ale niewiele mozna z tym zrobić. eko mieso jest horendalnie drogie).

            Generalnie, z mojego doświadczenia należy unikac wszelkich produktów koncernów, zarówno jedzenia jak i kosmetyków. To co jest w przeciętnym supermarkecie w wiekszości nie nadaje sie do używania bo można sobie zrobic uszczerbek na zdrowiu i urodzie. Smutne ale prawdziwe.







    • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 10:00
      slask.naszemiasto.pl/artykul/741238,slaskie-parowki-prawie-bez-miesa-za-to-z-mom-em,id,t.html
      • mhr2 to znasz tez produkcje tych Chicken-Nuggets? 10.01.12, 11:32
        linn_linn napisała:

        > slask.naszemiasto.pl/artykul/741238,slaskie-parowki-prawie-bez-miesa-za-to-z-mom-em,id,t.html
    • mmagi Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 16:30
      no ameryki nie odkryłas,a ile bys chciała miec miesa w parówkach na 10zł kg?
      • kocia_noga Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 19:35
        Rzadko kupuję wędliny, ale jeśli już, to p[roszę sprzedwczynię o udostępnienie mi danych o składzie produktu z opakowania zbiorczego. Nie zdarzyło mi się, żeby odmówiła. Czasem szuka, ale nie może znaleźć, wówczas rezygnuję z kupna.
        Jest jeszcze inny myk: po przeczytaniu o tym mleku ruszyłam do lodówki sprawdzać, a tam na kartoniku wartości odżywcze, skład - ile białka, ile srałka, nigdzie nie było podstawowej informacji - z czego to mleko.
        • agpagp Re: o oszustwach producentow zywnosci 10.01.12, 19:51
          ale to nie jest mleko!
          kiedy pierwszy raz o tym produkcie UHT zrobiło się głośno ( bo opakowanie wprowadzało w błąd kupujących) producent powiedział że przecież nie ma tam nigdzie napisu mleko - a produkt ten jest alternatywą dla tych którzy nie trawią czegoś tam zawartego w mleku ( nie wiem , nie pamiętam czego - czytałam o tym branżowej handlowej gazecie)
          • Gość: jagoda Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.12, 20:34
            Tia, tylko, że ten produkt do picia ma identyczny karton jak mleko. Ludzie niestety w większości przypadków nie czytają etykiet, i kupują, a potem narzekają.
          • Gość: yula Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: 80.51.71.* 11.01.12, 13:17
            czego nie trawią? Tu jest mleko z całym jego składem i plus roślinny tłuszcz. Jak nie trawią tłuszczów z mleka to mogą pić odtłuszczone, po co sztucznie zwiększać w nim zawartość tłuszczu? A to że karton jest łudząco podobny do mleka to pokazuje że producent właśnie liczy na to że będą nabierać sie i kupować zamiast mleka pełnotłustego :/ Jak szybko robię zakupy to przy mleku tylko patrzę na czerwone 3,2%, ale widzę że muszę czas od czasu sprawdzać czy w naszym sklepie nie wprowadzono takie wynalazki :/ A to niedługo też z mlekiem trzeba będzie pracę detektywa przeprowadzać by znaleźć z zalewie towaru mleko zrobione z mleka, jak jest to z masłem i łudząco podobnymi opakowaniami masłopodobnymi.
            • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 11.01.12, 14:58
              Teraz i tak jest lepiej niż kilka lat temu, kiedy powszechnie sprzedawano masło z dodatkiem tłuszczu roślinnego pod nazwą masło (pamiętam te rady na forach jak po dotyku poznać czy masło). Nie wiem na ile jakieś interwencje federacji konsumentów czy przepisy prawne sprawiły,że choć trudne do odczytania, znalezienia, ale jednak info jest. Od roku zauważam więcej etykiet z zawartością procentową poszczególnych składników.
              Jeszcze kilka lat temu zdarzało się w drogeriach, perfumeriach trafić na produkty, których skład był zaklejony kodem, ceną.
              • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 22.01.12, 14:13
                To Unia Europejska narzucila obowiazek podawania skladu na etykiecie oraz nakazala, ze tylko produkt zawierajacy min 82% tluszczu mlecznego mozna nazywac "maslo". Stopniowo te przepisy po 2004 roku upowszechnily sie w Polsce.
            • agpagp Re: o oszustwach producentow zywnosci 11.01.12, 16:53
              poszukałam specjalnie dla Ciebie :)
              "„Łąkowe” jest naszą odpowiedzią na oczekiwanie rynku, bo jest bardzo dużo klientów, którzy z różnych względów zdrowotnych i alergologicznych są zainteresowani produktem mlecznym zawierającym tłuszcz roślinny – napisała nam Anna Grabowska, rzeczniczka Spółdzielni Mleczarskiej w Rypinie. "
              i tu jeszcze jakiś specjalista się wypowiada "Oczywiście jest też grupa konsumentów, dla których taki produkt jest potrzebny. – Produkty mlekopodobne z dodatkiem tłuszczu roślinnego to dość szeroka gama różnego rodzaju zastępników mleka np. mleko owsiane, mleko ryżowe czy mleko sojowe – mówi Tomasz Remus z Centrum Zdrowego Żywienia Eko Styl w Białymstoku. – Tego typu produkty są przeznaczone dla osób z nietolerancją laktozy, alergią na białko czy inne składniki mleka krowiego."

              a ludzie nie krowy chyba czytać potrafią :))
              • ola_pozytywna Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 17:55
                I tu jest ściema. Bo ta wypowiedź litości-eksperta pośrednio sugeruje, ze Łąkowe to produkt dla alergików czy osób z nietolerancją pokarmową. Tymczasem nietolerancję pokarmową wywołuje laktoza, a reakcje alergiczne - białka mleka krowiego. W tym czymś Łąkowym laktozy i białek mleka krowiego jest plus minus tyle samo co w mleku krowim, a jedynie tłuszcz zwierzęcy zamieniono roślinnym (akurat tłuszcz mleka krowiego nie powoduje ani alergii ani nietolerancji pokarmowej). Ściemę potęguje bajdurzenie o mleku ryżowym itp. Gdzie Rzym, gdzie Krym.
              • yula Re: o oszustwach producentow zywnosci 17.01.12, 19:40
                wytłumacz mi proszę co tłuszcz mleczny ma wspólnego z nietolerancją laktozy czy białek mleka? Bo i tego i tego w mleku pełnotłustym i odtłuszczonym (ale nie chrzczonym wodą) jest tyle samo. Mój syn jest alergikiem na mleko i dostaje czysty tłuszcz mleczny. Produkty zastępcze typu mleko ryżowe czy inne to faktyczne produkty zastępcze, bo NIE zawierają mlecznych składników. Właśnie potrafię czytać i chyba znam sie na temacie lepiej od tego pseudo eksperta reklamującego ten produkt.
          • jhbsk Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 18:29
            Producent odtłuścił ( masło jest drogie) i potem dodał tłuszcz rośliny (tani).
    • Gość: w a jakie ty tu widzisz oszustwo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 22:22
      przeciez masz własnie skład na etykiecie..co innego gdyby pisało ze miesa jest 90% a w rzeczywistosci byłoby to 7%..
      • krzysztofsf Pomaranczowy. 100% 11.01.12, 08:39
        ...satysfakcji.

        I tego typu inne opisy, sugerujace inny produkt niz sprzedawany...
    • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 11:14
      Gość portalu: marchewka napisał(a):

      > 2. real - mleko tluste 3,2% tluszczu - sklad: mleko odtluszczone 90%, tluszcz roslinny
      > 3,2%, woda

      To było oczywiście mleko UHaTe, pakowane w kartony, o trwałości 30 dni osiągniętej kosztem prażenia pod ciśnieniem w temperaturze znacznie przekraczającej 100 stopni? Skoro się ludzie nie szanują i dla własnej wątpliwej wygody (bo nie trzeba kupować świeżego mleka co 2-3 dni tylko można zrobić hurtem zapas na prawie miesiąc podczas niedzielnych rytualnych zakupów z całą rodziną) godzą się żłopać takie świństwo, to i nie dziwota że rozzuchwalony producent bez żenady zaczyna doprawiać to rozmaitymi wynalazkami. Cieszcie się że jeszcze farby emulsyjnej nie zaczął dodawać :-P
      • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 16:09
        W sąsiednim wątku jest mowa o przyprawach. Polscy producenci też się rozzuchwalili i sprzedają sól i glutaminian ze śladową ilością przypraw. Mam znajoma, która soli w zasadzie nie używa, bo albo używa przypraw typu wegeta albo tych mieszanek. Wiadomo, że Kamis czy Prymat nie stali się potentatami za sprawą pieprzu ziarnistego tylko za sprawą mieszanek lub zmielonych paprochów. Ducros nie dodający do mieszanek soli, poprawiaczy wycofał się z polskiego rynku kilka lat temu.
        • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 13.01.12, 09:59
          coralin napisała:

          > W sąsiednim wątku jest mowa o przyprawach. Polscy producenci też się rozzuchwalili
          > i sprzedają sól i glutaminian ze śladową ilością przypraw.

          Mnie to szokuje własnie ta wybuchła stosunkowo niedawno nagonka na glutaminian sodu: w każdej co bzdurniejszej reklamie słychać: "Bez glutaminianu sodu!". Tymczasem jest to prosta pochodna substancji naturalnej występującej w każdym białku, i w 100% przyswajalna. Jednocześnie coraz trudniej znaleźć produkty nie doprawiane takimi świństwami nie mającymi odpowiednika w przyrodzie jak sacharyna lub cylkaminian sodu (aspartam jeszcze ujdzie, bo ulega strawieniu na przyswajalne składniki identyczne z naturalnymi). Jakoś nie słychać reklam aby producent np. napojów zachwalał je: "Bez dodatku sacharyny!", bo "Bez dodatku cukru!" to i owszem. Zupełnie jak ogłupiające reklamy używek paracetamolowych (termin "leki" nie chce mi w tym wypadku przejść przez klawiaturę) z których widz ma się dowiedzieć że "Coldrex. Od razu lepiej!", "Panadol. Najczęściej polecany przez lekarzy" (drobnym maczkiem i tylko na chwilkę "Spośród leków przeciwbólowych zawierających paracetamol"), "Gripex. Sukces pełnego składu", "Sięgnij po Tabcin" (i chociaż dziś gorączkujesz niemal do utraty przyjemności - jutro pójdziesz do roboty nie narażając się szefowi w razie gdybyś wziął zwolnienie), "Na szczęście mamy Fervex.- rozgrzewający lek" i na koniec: "Apap. Łagodny dla żołądka". A że przedawkowany, o co nietrudno gdy przeziębiony zamiast leczyć chorobę a nie tylko jej objawy kolejno sięgnie się po wszystko to co wymieniłem wyżej - rozwala wątrobę równie skutecznie, nieodwracalnie i z takim samym końcowym rezultatem jak muchomór sromotnikowy (od czego zmarło już w Polsce przynajmmiej pięcioro dzieci, których rodziece dali się ogłupić reklamom przedstawiającym raczkującego bobaska który sam sięga z rozkosznym gaworzeniem po którąś z w/w używek) - o tym już się nie mówi.
          A z rzeczy nieco weselszych - bawi mnie w jaki sposób walczą o klientów producenci... piwa (co świadzczy także o poziomie inteligencji piwożłopów): jednen podaje skład: Przeciwutleniacz E300 (witamina C), drugi zaś - Nie zawiera przeciwutleniacza E300
          (już bez informacji, że ro witamina C).
          • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 13.01.12, 10:08
            Ja nie piszę o szkodliwosci czy nie tylko o tym, że tania sól i dodatki stanowią polowe lub więcej opakowania mieszanek "przypraw". Na tym producenci zarabiają krocie, ale się rozzuchwalili,bo Polacy kupują.
          • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 13.01.12, 15:42
            Dobrze nazwałeś te produkty przemysłu farmaceutycznego. Ludzie się tym faszerują, naiwnie wierząc, że producentowi chodzi o nasze zdrowie. Pół biedy jeśli chodzi o jakieś suplementy (chyba 3/4 każdej apteki to te kolorowe pudełka z niczym). Producentowi zawsze chodzi o nasze pieniądze.
            • jhbsk Re: o oszustwach producentow zywnosci 14.01.12, 10:54
              To wcale nie jest pół biedy. Suplementy zawierają witaminy. A witaminy w tabletkach powinno się przyjmować przy niedoborach, a nie tak dla samego przyjmowania. O ile nadmiar takiej witaminy C po prostu się wysika, to nadmiar witamin rozpuszczalnych w tłuszczach może uszkodzić wątrobę.
              • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 14.01.12, 11:08
                Miałam na myśli takie pierdoły jak wyciąg ze skrzypu itp.
                • mhr2 nie denerwuj sie, to gorsze jak produkt sklepu 14.01.12, 11:25
                  coralin napisała:

                  > Miałam na myśli takie pierdoły jak wyciąg ze skrzypu itp.
            • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 16.01.12, 00:11
              coralin napisała:

              > Dobrze nazwałeś te produkty przemysłu farmaceutycznego. Ludzie się tym faszerują, naiwnie
              > wierząc, że producentowi chodzi o nasze zdrowie.

              Szczególnie perfidna jest reklama apapu noc: "Pozwala się wyciszyć przed snem", "Zdrowy i spokojny sen". Taaaa, zupełnie jak kobieta w ciązy sięgająca po papierosa, i wmawiająca sobie, że nikotyna, smoła i tlenek węgla mniej zaszkodzi dziecku niż jej stres wywołany głodem nikotynowym.

              > Pół biedy jeśli chodzi o jakieś suplementy

              Z tego oto posta

              forum.gazeta.pl/forum/w,234,91129670,91149665,Re_zieeeeeeeewwww.html
              wynikałoby że apap jest przez niektórych traktowany jako suplement, w danym wypadku diety jajecznicowej ;-)

              > (chyba 3/4 każdej apteki to te kolorowe pudełka z niczym). Producentowi zawsze chodzi o nasze > pieniądze.

              Niewątpliwie specyfiki takie jak kapsułki z olejem z wiesiołka mające dostarczać cennych dla zdrowia kwasów Omega 3 wypadają bez porównania drożej niż olej lniany z butelki, który zawiera ich od pyty.
              • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 17.01.12, 20:35
                Z ironicznym uśmiechem można potraktować kupowanie tych kapsułek placebo. Mniej śmieszne jest wmawianie ludziom, że mogą bez skutków ubocznych faszerować się środkami przeciwbólowymi. Już sam fakt powszechnego ich sprzedawania poza aptekami jest nie w porządku. Chyba widziałam kiedyś w reklamie opakowanie z 60 kapsułkami. Ja rozumiem, że są schorzenia, przy których występują uporczywe bóle, ale taka ilość środków przeciwbólowych powinna być z przepisu lekarza, na receptę. Koncerny wmówiły ludziom, że te preparaty są obojętne dla zdrowia. Być może kwestią czasu są antybiotyki leżące przy kasie w hipermarkecie. Dziś już wielu ludzi leczy nimi przeziębienia.
                • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 18.01.12, 02:28
                  coralin napisała:

                  > Z ironicznym uśmiechem można potraktować kupowanie tych kapsułek placebo. Mniej
                  > śmieszne jest wmawianie ludziom, że mogą bez skutków ubocznych faszerować się
                  > środkami przeciwbólowymi.

                  Przed paracetamolem ostrzegała grupa lekarzy w początkach tzw. III RP. Reakcja ze strony niechybnie producenta lub importera tych specyfików była bardzo ostra, i więcej o tym już nikt nie odważył się mówić. Teraz wmawia się ludziom że jeśli chcą się dobrze wyspać - powinni zażywać apap noc. Cóż, ci co mieli zwyczaj budzić się w środku nocy aby sobie walnąć setę bo bez tego nogi marzną (zamiast zgłosić u lekarza problemy z krążeniem) wydawali się jacyś tacy nieprzystający do obecnych czasów...
                  Ciekawe że popularne za komuny tzw. tabletki z krzyżykiem zostały wyklęte w tym samym mniej więcej czasie, z uwagi na zawarość fenacetyny, która miała niszczyć nerki, wątrobę i wywoływać uzależnienie. Rzekomo calkowicie wolny od powyzszych wad i bezpieczny nawet dla niemląt paracetamol jest jej bardzo bliskim krewnym: zamiast grupy etoxylowej przy pierścieniu benzenowym zawiera grupę hydroxylową, druga zaś grupa funkcyjna (acetamidowa) jest w obu przypadkach identyczna. Tym bardziej zatem niewiarygodnie brzmi brak działania uzależniającego paracetamolu, skoro posiada go fenacetyna.

                  Już sam fakt powszechnego ich sprzedawania poza aptek

                  > Chyba widziałam kiedyś w reklamie opakowanie z 60 kapsułkami. Ja rozumiem, że są
                  > schorzenia, przy których występują uporczywe bóle, a le taka ilość środków
                  > przeciwbólowych powinna być z przepisu lekarza, na receptę.

                  Pamiętam i taką reklamę, gdzie jakiś teleszmaciarz grał rolę anestezjologa przy skomplikowanej operacji: "Siostro, proszę zaaplikować pacjentowi silniejszy środek przeciwbólowy!" i po chwili "Panadol. Najczęściej polecany przez lekarzy". Wkrotce tego rodzaju oderwane od rzeczywistości reklamy (anestezjolog ma się rozumieć nie "leczy" operowanych paracetamolem) zostały zabronione.

                  > ncerny wmówiły ludziom, że te preparaty są obojętne dla zdrowia. Być może
                  > kwestią czasu są antybiotyki leżące przy kasie w hipermarkecie. Dziś już wielu
                  > ludzi leczy nimi przeziębienia.

                  Równie zgubne są skutki gdy chory na grypę zamiast leżeć w ciepłym łóżku nafaszeruje się Gripexem ("on zwalcza wszystkie objawy grypy, kaszel też!") i popędzi do roboty. Ile osób zmarło wskutek powikłań przy takim postępowaniu?
                • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 18.01.12, 02:29
                  coralin napisała:

                  > Z ironicznym uśmiechem można potraktować kupowanie tych kapsułek placebo. Mniej
                  > śmieszne jest wmawianie ludziom, że mogą bez skutków ubocznych faszerować się
                  > środkami przeciwbólowymi.

                  Przed paracetamolem ostrzegała grupa lekarzy w początkach tzw. III RP. Reakcja ze strony niechybnie producenta lub importera tych specyfików była bardzo ostra, i więcej o tym już nikt nie odważył się mówić, z wyjątkiem owej lekarki z Centrum Zdrowia Dziecka gdy cała Polska śledziła losy młodzieńca zatrutego muchomorem sromotnikowym. Teraz wmawia się ludziom że jeśli chcą się dobrze wyspać - powinni zażywać apap noc. Cóż, ci co mieli zwyczaj budzić się w środku nocy aby sobie walnąć setę bo bez tego nogi marzną (zamiast zgłosić u lekarza problemy z krążeniem) wydawali się jacyś tacy nieprzystający do obecnych czasów...
                  Ciekawe że popularne za komuny tzw. tabletki z krzyżykiem zostały wyklęte w tym samym mniej więcej czasie, z uwagi na zawarość fenacetyny, która miała niszczyć nerki, wątrobę i wywoływać uzależnienie. Rzekomo calkowicie wolny od powyzszych wad i bezpieczny nawet dla niemląt paracetamol jest jej bardzo bliskim krewnym: zamiast grupy etoxylowej przy pierścieniu benzenowym zawiera grupę hydroxylową, druga zaś grupa funkcyjna (acetamidowa) jest w obu przypadkach identyczna. Tym bardziej zatem niewiarygodnie brzmi brak działania uzależniającego paracetamolu, skoro posiada go fenacetyna.

                  > Chyba widziałam kiedyś w reklamie opakowanie z 60 kapsułkami. Ja rozumiem, że są
                  > schorzenia, przy których występują uporczywe bóle, a le taka ilość środków
                  > przeciwbólowych powinna być z przepisu lekarza, na receptę.

                  Pamiętam i taką reklamę, gdzie jakiś teleszmaciarz grał rolę anestezjologa przy skomplikowanej operacji: "Siostro, proszę zaaplikować pacjentowi silniejszy środek przeciwbólowy!" i po chwili "Panadol. Najczęściej polecany przez lekarzy". Wkrotce tego rodzaju oderwane od rzeczywistości reklamy (anestezjolog ma się rozumieć nie "leczy" operowanych paracetamolem) zostały zabronione.

                  > ncerny wmówiły ludziom, że te preparaty są obojętne dla zdrowia. Być może
                  > kwestią czasu są antybiotyki leżące przy kasie w hipermarkecie. Dziś już wielu
                  > ludzi leczy nimi przeziębienia.

                  Równie zgubne są skutki gdy chory na grypę zamiast leżeć w ciepłym łóżku nafaszeruje się Gripexem ("on zwalcza wszystkie objawy grypy, kaszel też!") i popędzi do roboty (względnie na towarzyskie spotkanie przy ognisku, jak to w samej reklamie było) Ile osób zmarło wskutek powikłań przy takim postępowaniu, względnie zaraziło grypą innych?
                  • yula Re: o oszustwach producentow zywnosci 18.01.12, 09:26
                    > Równie zgubne są skutki gdy chory na grypę zamiast leżeć w ciepłym łóżku nafasz
                    > eruje się Gripexem ("on zwalcza wszystkie objawy grypy, kaszel też!") i
                    > popędzi do roboty (względnie na towarzyskie spotkanie przy ognisku, jak to w sa
                    > mej reklamie było) Ile osób zmarło wskutek powikłań przy takim postępowaniu, wz
                    > ględnie zaraziło grypą innych?

                    zgadzam sie z całym twoim postem, dodając jeszcze że zachwalany paracetamol/panadol u mojego syna absolutnie nie działa przeciwgorączkowo, i według naszej starej lekarki to dość częste zjawisko. Nie cierpię reklam leków na zasadzie cukierków, a już wpieniają mnie te reklamy gripeksów i pędzących po niej do pracy czy tam..... Czort z tobą nałykaj sie by łatwiej sie żyło, ale zostań w domu w ciepełku i nie narażaj sie na powikłania, a ludzi stykających sie z tobą na zarażenie :/ Jestem ciekawa gdyby zrobić badania to ile powikłań po grypie powstało po tych durnowatych reklamach? Ale cóż, ludzie i bez tego potrafią zachowywać sie nieodpowiedzialnie dla swojego zdrowia, pamiętam koleżankę ze studiów co latała na uczelnię z zapaleniem płuc, miała oczywiście leżeć w łóżku.
                    • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 18.01.12, 18:03
                      U mnie w pracy chodzenie z chorobą to powód do dumy. Ludzie zachwycają się środkami typu gripex, akatar czyli zawierającymi pseudoefedrynę i cieszą się, że nie kapie im z nosa, ale nie widzą powiązania z tym, że potem zaczyna się chrypanie w gardle. Generalnie odporność żadna.
                      Narzekają na panie w przedszkolach i szkołach, że zabierają dzieci na spacery w zimny dzień.
                      Co do reklam koncernów to stoją za tym ogromne pieniądze, nie sztuka wynająć do tego lekarza, który sprzeda się tak jak ci zachwalający margarynę.
                      • tomjani Re: o oszustwach producentow zywnosci 22.01.12, 22:42
                        Kolejna debilna reklama, tym razem bilboardowa używki paracetamolowej: Theraflu Extragrip z dopiskiem: Zwalczmy grypę. Teraz czekam z niecierpliwością aż producent morfiny wezwie dozwalczania raka :->
      • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 16:23
        Na pewno?
    • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 12.01.12, 19:30
      Jogurty sa klasycznym dowodem na to, ze konsumenci chca byc nabijani w butelke / a raczej w kubeczek jogurtowy /. Najwazniejsze, zeby byly kolorowe, geste, a reklama bombardowala na kazdym kroku itp. Co jest w srodku, to juz detal.
    • saqigar Twarog sernikowy 13.01.12, 21:13
      Zaczeto cos takiego sprzedawac - roznych firm.
      W skladzie mleko i skrobia, sera nie ma.
      • momas Re: Twarog sernikowy 13.01.12, 22:19
        no troche sie nie dziwiebrakiem sera. Toz to ser z mleka sie robi :)
        Niepokoi mnie ta skrobia....

        Dla mnie oszustwem jest pakowanie do smietany zagestnikow w postaci maczki chleba swietojanskiego, zelatyny etc.
        No kurcze, chce smietany a mieszniny smietany z czys tam....

        serki smakowe i jogurty, to az sie nie chce pisac.... cale szczescie - praktycznie nie uzywam...

        innym oszustwem (dla mnie) jest downsizing. Np -to akurat znam z rodziny: jogurt Fantazja- jak pojawila sie wazyla 180 g.Obecnie 110??? Przy czym cena ta sama, ale z napisem tego typu - nie zmienilismy ceny, tylko....zl.. Ten napis sugeruje, ze cena jest stala od poczatku. Oczywiscie, co bardziej swiadomi konsumenci zdaja sobie sprawe, ze to zmniejszony produkt, ale nie ukrywajmy - tych swiadomych jest stosunkowo niewielki procent calosci...
        • Gość: kwaśna śmietana Re: Twarog sernikowy IP: *.home.aster.pl 14.01.12, 09:58
          Ja się na coś takiego nacięłam wczoraj- kupiłam gorzką czekoladę. Myślałam, że standardową, jak wszystkie, 100 g. Nie zauważyłam, że ma 90 g. Teraz już wiem, dlaczego była tańsza niż inne. Mimo wszystko nie lubię takich akcji, choć można powiedzieć, że sama jestem sobie winna.
          • coralin Re: Twarog sernikowy 14.01.12, 10:43
            Robiąc zakupy spożywcze zwracam uwagę na skład, tak samo czytam, jaki jest skład swetra czy spódnicy. Rozumiem jednak tych, którzy wkładając do koszyka produkt kupowany 12956 razy tego nie robią. Firmy na tym bazują. Na renomie. Kiedy zapytałam na forum o dobry chrzan w słoiku to wszyscy bezapelacyjnie wybrali Polonaise. Tym razem zaufałam opiniom , kupiłam bez przeczytania składu. Pierwszy i ostatni raz, bo nawet pomijając skład smak jest beznadziejny.
            • mhr2 Re: Twarog sernikowy 14.01.12, 10:52
              tylko jak semu sie sprawdzi, bedzie najlepiej
            • Gość: Ewa Re: Twarog sernikowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.12, 12:17
              No niestety chyba nie ma teraz dobrego chrzanu w słoiczkach:) niedawno jeszcze poleciłabym rolnika, ale to co kupiłam ostatnio to masakra... Dodałam toto (po odsaczeniu na sitku) do cwikły i sie przestraszyłam, całosc zrobiła sie mleczno czerwona:( nie dośc ze obrzydliwe to jeszcze wcale nie ostre. Dodam ze połowa zawarosci słoika (280 ml) to jakas biała ciecz, reszta to chrzan chyba? z maką, w efekcie to cos dodane do czterech sredniej wielkosci buraków (niecały kilogram przed ugotowaniem i obraniem) nie było wyczuwalne smakowo, za to wizualnie wygladało okropnie...
              • coralin Re: Twarog sernikowy 14.01.12, 12:38
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > wcale nie ostre.

                Ja 2 razy w roku robię chrzan do wędlin. Mieszam go ze śmietaną i zółtkami. Produkt wyjściowy musi być zatem piekielnie ostry, bo dodatki i tak złagodzą. Zaufałam opiniom forumowym i Polonaise. Smak żaden, chrzanu 30%. Nie rozumiem fenomenu popularności i renomy. No i ceny 3-4 zł za mały słoiczek.
                • mhr2 no to dopiero okropnosc, 14.01.12, 13:18
                  coralin napisała:


                  > Ja 2 razy w roku robię chrzan do wędlin. Mieszam go ze śmietaną i zółtkami.
                  • Gość: genny Re: no to dopiero okropnosc, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.12, 13:23
                    Dlaczego okropność? Może to nie chrzan, a sos chrzanowy, ale na pewno smaczny.
                    • coralin Re: no to dopiero okropnosc, 14.01.12, 13:27
                      Najważniejszy jest produkt wyjściowy czyli chrzan. Na Wielkanoc jest już chętny- podkuchenny na tarcie chrzanu, bo faktycznie na bazie Polonaise wyszła okropność.
                    • mhr2 Re: no to dopiero okropnosc, 14.01.12, 13:45
                      Gość portalu: genny napisał(a):

                      > Dlaczego okropność? Może to nie chrzan, a sos chrzanowy, ale na pewno smaczny.

                      ktos napisal "Mieszam go ze śmietaną i zółtkami" i to jest okropnoscia,
            • thiessa Re: Chrzan 18.01.12, 23:51
              Nie wiem co to jest polonaise, w zyciu tego na oczy nie widzialam, ale od dawna kupuje chrzan marki Victus. Niedawno odkrylam, ze robia go rowniez dla Biedronki, wiec jest ogolonodostepny.
              • coralin Re: Chrzan 21.01.12, 13:22
                thiessa napisała:

                > Nie wiem co to jest polonaise, w zyciu tego na oczy nie widzialam.

                www.polonaise.com.pl/oferta.html
                Zdaje się, że to najsłynniejszy chrzan w słoiku i chyba co za tym idzie najdroższy. Skład podany na stronie jest nieaktualny, w rzeczywistości jest o wiele dłuższy. No i tego chrzanu 30%.
                • thiessa Re: Chrzan 22.01.12, 22:26
                  Jednak nie widzialam.
    • Gość: jadzia Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.12, 12:39
      jest forum o tym, szukam znajomych www.youtube.com/watch?v=zxlm_oPhV7o
    • mysia125 Lakowe 16.01.12, 19:12
      W tym Lakowym ciekawa jest sama nazwa.
      Lakowe, czyli TO.
      co za TO?
      TEN produkt do picia
      czy TO prawie-ze MLEKO?

      Zacytowany link prowadzi do opisu "produkt do picia", ale akapit nizej pojawia sie:
      "Wartosc energetyczna 100 ml MLEKA". O swoim produkcie napisali, czy tak podaja dla zainteresowanych przecietna wartosc energetyczna mleka?

      --
      Kasia
    • Gość: konrad_dk Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.12, 09:02
      Gość portalu: marchewka napisał(a):

      > nie wiem czy byl tu taki watek - moze niedokladnie szukalam - ale chcialabym si
      > e z wami podzielic tym co ostatnio widzialam w hipermarketach:
      >
      > 1. auchan - parowki - zawartosc miesa 7%!

      nie kupuj parówek. To wyjątkowo niskojakościowy produkt.
      Tylko dyletanci jadają parówki


      • Gość: marbor1 Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.aster.pl 20.01.12, 15:17
        Tu są najnowsze wiadomości na temat oszustw w wyrobach mięsnych i nie tylko:
        wyborcza.biz/biznes/1,100896,11003396,UOKiK_sprawdzil_supermarketowe_marki__Najlepsza_jakosc.html
        • linn_linn Re: o oszustwach producentow zywnosci 20.01.12, 15:55
          Mnie te badania jakos nie przekonuja.
        • mhr2 Re: o oszustwach producentow zywnosci 20.01.12, 16:00
          glupota, nic wiecej
          • Gość: konrad_dk Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.12, 13:01
            Zdrowie jest najważniejsze. Czas nie ma tutaj znaczenia. Moim zdaniem warto organizować pożywienie wysokiej jakości nawet kosztem czasu. Może postrzegam to subiektywnie, ale dla mnie argumentem są moji pradziadkowie; chociaż są znacznie po osiemdziesiątce cieszą się wspaniałą kondycją psychofizyczną. W naszej rodzinie od pokoleń przywiązuję się wagę do produktów własnej produkcji i hodowli bez względu na sytuację materialne i czasy (np wojna, komunizm). To kwestia wychowania, przyzwyczajenia i nawyków.
            Jeżeli ktoś lubi parówki albo pasztet to żaden problem. Tylko litości, dlaczego kupować nie wiadomo co za badziewie?
            Można poświęcić trochę czasu i wyprodukować na luzie samemu w domu- produkt zdrowy, świeży, bez konserwantów i "ton" tłuszczu / no starego łoju /
            • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 22.01.12, 13:46
              W mojej rodzinie osoba po 80 uważana jest za jeszcze młodą. Z perspektywy czasu widzę jaki kapitał dotyczący żywienia dostałam z domu. Byłam i jestem bardzo odporną osobą. Najgorszy czas to ten kiedy jadałam często na mieście, a w domu robiłam sporo posiłków z półproduktów (15 lat temu).
              • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 22.01.12, 14:25
                Macie doskonale geny :) Zrobiono doswiadczenia na blizniakach rozdzielonych w dziecinstwie i badano jaki wplyw na wyglad, zdrowie, itd. ma odmienny styl zycia i jedzenie.

                Okazalo sie, ze blizniacy zyjacy skrajnie odmiennie: jeden pali, pije, nie cwiczy, je cokolwiek i drugi - cwiczy, nie pali, nie pije, bardzo dba o zdrowe pozywienie - maja zblizony stan organizmu. Gdy ten pierwszy, szargajacy zdrowie, przeszedl zawal przeprowadzono bardzo dokladne badania drugiego. Okazalo sie, ze z pewnoscia tez miaby zawlal, tylko nieco pozniej. Co ciekawe - jeden wcale nie byl piekny i smukly, a drugi gruby i obwisly - byli do siebie dosc podobni, roznica byla niewielka, a styl zycia i jedzenia calkowicie odmienne. Geny sa najwazniejsze, jedzeniem czy "dbaniem o siebie" tylko troche poprawiamy ogolny stan.
                • Gość: konrad_dk Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.12, 15:17
                  Gość portalu: miu napisał(a):

                  > Macie doskonale geny :) Zrobiono doswiadczenia na blizniakach rozdzielonych
                  > w dziecinstwie
                  i badano jaki wplyw na wyglad, zdrowie, itd. ma odmienny st
                  > yl zycia i jedzenie.

                  Masz namiary?

                  Myśle, że moji pradziadkowie i dziadkowie także swoją doskonałą formę zawdzieczaja trybowi życia; dużo sportu, czynnego wypoczynku, zdrowe i ekologiczne wyżywienie, duża świadomość.
                  Statysyki biją na alarm odnośnie tzw chorób cywilizacyjnych powodowanych niehigienicznym trybem życia. Pewne zjawiska należy generalizować. Przykład bliżniakowm który podałeś to według mnie za mało.
                  Wystarczy, że poczytasz statystyki np: kto choruje bardziej na choroby wiencowe: gruby czy chudy?, ten co mniej czy wiecej cholesterolu?
                  kto ma wiecej problemow statystycznie(oczywiscie) z trzustką czy wątrobą- abstynent czy pijak?
                  wreszcie kto w wiekszosci (takze statystycznie) zapada na raka płuc- palacz czy niepalacz?

                  To chyba byłyby " z grubsza" argumenty?
                  • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 22.01.12, 15:36
                    Moi długowieczni przodkowie często "byli skazani" na sezonowe, ekologiczne jedzenie. W latach 60 sztuczne nawozy były drogie. Nie ma się co sprzeczać czy dobre geny czy dobre odżywianie. Na pewno sporą rolę w długowieczności odgrywa usposobienie. Moi przodkowie mieli, mają pogodne. Dla mnie ważna jest jakość życia i to , że jestem odporna, nie mam przeziębień , katarów. Mocno wiążę to z odżywianiem.
                  • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 22.01.12, 19:44
                    >Masz namiary?
                    "Planet". Calkiem niedawno, powinno sie jeszcze pojawic na antenie.

                    >poczytasz statystyki np: kto choruje bardziej na choroby wiencowe: gruby czy chudy?, ten co mniej czy wiecej cholesterolu?
                    Owszem, prawda - grubi maja problemy ze zdrowiem, ale chodzi o wage, a nie o jedzenie tylko zdrowego jedzenia. Niedawno jakis naukowiec jedzac przez trzy miesiace wylacznie niezdrowe pokarmy, ale w ilosci ponizej jego dziennego zapotrzebowania udowodnil, ze nie tylko schudl, ale tez poprawily sie wszystkie jego wyniki. Problem lezy w nadwadze. Dobrym przykladem sa tez Francuzi jedzacy tony jedzenia bogatego w cholesterol: smietana, maslo, sery - ilosc zachorowan nie jest wieksza niz w Polsce, chyba nawet nizsza.
                    • Gość: konrad_dk Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.12, 21:25
                      > >Masz namiary?
                      > "Planet". Calkiem niedawno, powinno sie jeszcze pojawic na antenie.
                      >
                      Hej
                      ok, spróbuje oglądnąć.
                      Tylko nie rozumiem, że wykładnikiem jest dla ciebie ten przykład. Dlaczego tak kurczowo "trzymasz się" "blizniaków" (nomenomen)?
                      Czy sugerujesz, że człowiek powinien opychać się wszelkiego rodzaju świństwem?
                      Maksyma " ważne, żeby smakowało"- to co podaje nam "papaka" reklamowa we wszelkiej maści mediach, traci coraz bardziej na popularności. Ludzie zaczynają rozumieć, że tanio to nie znaczy smacznie i zdrowo. Ci bardziej świadomi stawiają na wysoką jakość, zdając sobie sprawę z konsekwencji niehigienicznego trybu życia.

                      > Owszem, prawda - grubi maja problemy ze zdrowiem, ale chodzi o wage, a nie o je
                      > dzenie tylko zdrowego jedzenia.

                      Tak, ale nigdy nie byliby grubi, gdyby odżywiali się rozsądnie.

                      Niedawno jakis naukowiec jedzac przez trzy mies
                      > iace wylacznie niezdrowe pokarmy, ale w ilosci ponizej jego dziennego zapotrzeb
                      > owania udowodnil, ze nie tylko schudl, ale tez [u]poprawily sie [b]wszystkie [/
                      > b]jego wyniki[/u].

                      Wierzysz w to?

                      Zrób eksperyment roczny (poświęć się, o ile chcesz, a gwarantuje, że nie stracisz), odżywiaj się ubogo w cholesterol, cukier, tłuszcze. Pompuj w siłowni, pływaj , biegaj.

                      A nastepny rok " olej wszystko" odżywiaj się ala fast food, tłusto etc.

                      Tutaj właśnie chodzi o świadomość.

                      > dzenie tylko zdrowego jedzenia. Niedawno jakis naukowiec jedzac przez trzy mies
                      > iace wylacznie niezdrowe pokarmy, ale w ilosci ponizej jego dziennego zapotrzeb
                      > owania udowodnil, ze nie tylko schudl, ale tez [u]poprawily sie [b]wszystkie [/
                      > b]jego wyniki[/u].

                      Wklejam powtórnie. Gostek w " Arte" / niemiecko -francuski antykomercyjny program/ obżerał się jakąś periodę fast food i było totalnie negatywnie. Zapasł się, czuł sie do bani, stracił na sile, witalności, optymizmie.

                      > b]jego wyniki[/u]. Problem lezy w nadwadze. Dobrym przykladem sa tez Francuzi j
                      > edzacy tony jedzenia bogatego w cholesterol: smietana, maslo, sery - ilosc zach
                      > orowan nie jest wieksza niz w Polsce, chyba nawet nizsza.

                      Nieprawda. Tak, ale ilościowo "sto razy mniej". Zadnych wędlin, kilogramów masła i ton pieczywa. Zdanych zup na na godzinami gotowanym mięchu
                      • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 23.01.12, 01:10
                        >Dlaczego tak kurczowo "trzymasz się" "blizniaków"
                        Wyglosiles dosc dziwna opinie, zwazywszy ze raz, jeden raz, powolalam sie na te badania.

                        Co do reszty: akurat jestem goraca zwolenniczka jedzenia najwyzszej jakosci, nawet dla czystej przyjemnosci. Wymiana opinii miedzy nami wziela z Twojego przekonania, ze nalezy robic samemu. Ja natomiast uwazam, ze samodzielnie mozna zrobic naprawde niewiele i to tylko podstawowych rzeczy, a i tak zawsze bedziemy gorsi od mistrzow w swojej dziedzinie - to jak sciganie sie piecdziesieciolaka-amatora z zawodnikiem olimpijskim, ktory nie robi nic innego tyko biega. Nie ma szans zeby dorownac. Dlatego wole i chce zebym po prostu mogla kupic najlepsza czekolade, wysmienite sery czy zdrowe, nieprzeslodzone jogurty (oraz tysiace innych rzeczy), a nawolywanie do samodzielnego wyrobu ... ... .... traktuje jako mila, nieszkodliwa mode, calkowicie oderwana od realiow wspolczesnego swiata, ladna do pokazania w TV czy jakiejs gazetce z ekozacieciem.

                        > Wierzysz w to?
                        Tak, chociaz badania powinny zostac przeprowadzone na wiekszej grupie osob i w dluzszym czasie co otwarcie od razu powiedziano i podkreslono. Nasza wiedza o odzywaniu jest jeszcze bardzo slaba, mamy tendencje do poslugiwania sie stereotypami, "swietymi prawdami", itd., np. calkiem niedawno pojawila sie nowa piramida zywnosciowa, inna od poprzedniej "swietej" przez kilkadziesiat lat.

                        >Gostek w " Arte" / niemiecko -francuski...
                        Znam "Art"e. Chodzi ci o „Super Size Me” czy inne doswiadczenie?

                        > Tak, ale ilościowo "sto razy mniej". Zadnych wędlin, kilogramów masła i ton pieczywa. Zdanych zup na na godzinami gotowanym mięchu
                        Wybacz Konrad, ale o francuskiej kuchni masz BARDZO, ale to BARDZO mgliste pojecie. A dokladnie: nie masz zadnego pojecia. Zero, kompromitacja. Prosze, bez obrazy, ale wylozyles sie w kazdym slowie.
                        • lechu112 "flaczki kurpiowskie wolowe " 16.06.12, 16:23
                          Kupilem "flaczki kurpiowskie wolowe "
                          Zakład Przetwórstwa Mięsnego JBB Import-Eksport Józef Bałdyga
                          tego producenta !
                          Uwaga : masa netto podobno 900 gram na opakowaniu
                          z tego po 85-90% wody !!
                          I jak tu kupowac polskie produkty gdy coraz czescie sa oszukane !!!
                          Omijajcie szerokim lukiem to badziewie z konserwantami .
                    • coralin Re: o oszustwach producentow zywnosci 22.01.12, 21:38
                      Jakie były te niezdrowe pokarmy naukowca i gdzie jedzone?
                      • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 23.01.12, 01:13
                        Wymieniono chipsy, fast foody, z duza iloscia tłuszczów wysokonasyconych. Gdzie jedzone? Nie podano.
            • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 22.01.12, 14:34
              Ciekawe jak ktos pracujacy z dojazdami po kilkanascie godzin na dobe ma sie zajac wytwarzaniem zywnosci w dzisiejszych czasach? Trudno sobie wyobrazic lekarza, prawnika czy pracownika korporacji, ktory w wolnym czasie robi kielbase albo trze chrzan. To mile zajecie dla emerytow, ale wiekszosc ludzi jest zapracowana.

              Chodzi tylko o to, zeby ci kilenci mogli bez problemu dotrzec do UCZCIWYCH producentow i sprzedawcow, ktorzy im to dostarcza. Nic ponadto i az tyle.
              • Gość: konrad_dk Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.12, 15:05
                Gość portalu: miu napisał(a):

                > Ciekawe jak ktos pracujacy z dojazdami po kilkanascie godzin na dobe ma sie zaj
                > ac wytwarzaniem zywnosci w dzisiejszych czasach? Trudno sobie wyobrazic lekarz
                > a, prawnika czy pracownika korporacji, ktory w wolnym czasie robi kielbase albo
                > trze chrzan. To mile zajecie dla emerytow, ale wiekszosc ludzi jest zapracowan
                > a.

                Eee tam. To stereotypy, to co piszesz.
                Właśnie jest odwrotnie. Panuje trend "życia, funkcjonowania na zdrowo", odejścia od żarcia marketowego na korzyść jakości. Freaków zdrowego trybu życia jest coraz więcej.

                Zresztą jak się chce to wszystko można.
                Emerytem nie jestem. Fakt, czas leci, trzydziestka za prawie dwa lata. Studiuję i prowadzę własny biznes. Poświęcam 2-3 godziny tygodniowo na preparowanie zdrowej żywności. Dużo dostaję od rodziny. Czy sądzisz, że 2-3 godziny tygodniowo to naprawdę dużo?
                Ważny jest konkretny plan czas, a wtedy na wszytko jest czas.
                Dodam, że ascetą nie jestem; zjem od czasu do czasu fast food, wypiję piwo i coś mocniejszego.

                Chodzi tylko o to, zeby ci kilenci mogli bez problemu dotrzec do UCZCIWYCH prod
                > ucentow i sprzedawcow, ktorzy im to dostarcza. Nic ponadto i az tyle.

                Ok, chociaż wedlug mnie to za mało. Ważna jest wysoka jakość produktu.



                >
                > Chodzi tylko o to, zeby ci kilenci mogli bez problemu dotrzec do UCZCIWYCH prod
                > ucentow i sprzedawcow, ktorzy im to dostarcza. Nic ponadto i az tyle.

              • jagoda85 Re: o oszustwach producentow zywnosci 22.01.12, 16:32
                Ależ zrobienie sobie np. wędliny, to tylko chwilka. Kupujesz mięso, które trzeba zamarynować. robienie marynaty trwa 5 minut. Trzymasz to w lodówce 2-3 dni, potem wkładasz do gara, i do piekarnika. Odpoczywasz, a mięso robi się samo. To taka trudność? To zabiera tak dużo czasu? Chleb tez możesz sobie upiec w automacie do pieczenia chleba, wsypujesz do maszyny składniki, programujesz i dalej maszyna robi sama. Faktycznie problem nie do przeskoczenia.
                • Gość: miu Re: o oszustwach producentow zywnosci IP: *.fbx.proxad.net 22.01.12, 19:59
                  Jagodko, to zrobilas to nie jest wedlina (cos wedzonego - jak sama nazwa wskazuje) tylko pysznym miesem pieczonym. Tez tak robie, bo wedliny jadam rzadko :) Z tym, ze nie traktuje tego jako wielkiej samodzielnosci. Kupuje kawal miecha na hormonach, naszpicowanego chemia, zeby wiecej wazyl i dluzej stal. Dla mnie takie przerobienie miesa to zaden sukces :/

                  Wlasne przetworstwo, to pamietam z dziecinstwa - od A do Z, kiedy dorosli wszystko robili sami. Proponowane powyzej trzy godziny tygodniowo to po prostu dramatycznie malo, jesli przyjac, ze zrobienie dobrych posilkow zajmuje przynajmniej siedem godzin tygodniowo - usredniona godzina dziennie, przy czym sa potrawy ktore wymagaja wiecej czasu niz makaron ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka