Dodaj do ulubionych

smaki sentymentalne

IP: *.gdynia.mm.pl 07.01.13, 01:43
przy okazji wąku o profanacji mielonych, założę, a co tam!

chodzi o takie smaki, potrawy, które jako dzieci były niezrozumiałe,a teraz sa takimi smakami przywracajacymi wspomnienia, a czesto smakami, ktore polubilismy, doceniami, uwielbiamy, probujemy odtworzyc...takie perełki
i to sa dla mnie np pierogi z soczewica, jak pisalam w innym watku, glownie sa to potrawy mojego ojca, ktory korzenie mial kresowe...pierogow z soczewica sie u nas nie jadalo, nikt do tej pory nie lubi, oprocz mnie (taty juz nie ma z nami..) pierwszy raz jadalam wlasnie u ojca rodziny na wschodzie..potem, po parunastu latach probowalam je odtowrzyc, smaku do tej pory nie moge zlapac, taty juz nie ma, ciotek juz nie ma, nie mam skad zaczerpnac porad, pewnie to kwestia przypraw dodawanych...ale byly boskie...
druga potrawa jest chlodnik...tak, chlodnik, ktory w wydaniu mojego taty byl woda z octem, ogorkiem (swiezym z pola) z koperkiem, do tego sol, pieprz, chyba cebula? jadlo, a wlasciwie popilajo sie to do drugiego dania do obiadu..ale tez nikt z rodziny nie wie jak dokladnie tata to robil, mi robil jak bylam juz duza, ale nie zapytalam nigdy dokladnie co i jak...celem tego dodatku do obiadu, bylo oczywiscie chlodzenie bo ow chlodnik lezakowal do schlodzenia w ldoowce w upalne letnie dni ;)
trzecim smakiem sa kluski z kielbasa...to juz wynalazek mojej babci:) sa to kluski z surowych tartych ziemniakow (jak na szare kluseczki), a farszem jest mielona kielbasa, dobra swojska kielbasa, zmielona w maszynce, z podsmazana cebulka...formuje sie z tego duze, podluzne kluchy, i gotuje, okrasza skwarkami...ale najlepiej smakuja pokrojone w talarki odsmazane na chrupko na patelni...poezja...
z takich smakow sa tez sledzie, chrzan, musztarda i...nozki w galarecie z octem...matko, wychodzilam w pokoju albo uciekalam w najdalszy kat, tak mi wszystko to "smierdzialo"...teraz uwielbiam:)
ech...jadlam tez rosól z gotowanymi zmieniakami, zamiast makaronu...dziadek tak jadał, a ja jako najukochansza wnusia zawsze mu towarzyszylam, szczerze, smakowal super, nie wiem czy teraz bym miala odwage, ale na pewno jako siedmiolatka bylo pyszne;)swoja droga, nie wiem skad u dziadka takie polaczenia...moze i w czasach wojny sie tak jadlo?

moze watek juz był, nie wiem, nie zagladam czesto...ale przynajmniej sie wygadalam, powspominalam, pojde spac z rozkosza na podniebieniu:)
pozdrowienia!


Obserwuj wątek
    • sznupkowie Re: smaki sentymentalne 07.01.13, 02:57
      Mój dziadek też jako jedyny w domu jadał rosół z gotowanymi ziemniakami, bo jak mówił u niego w domu nie jadało się wogółe makaronu , zacierki i kluski tak , ale nie makarony, a pochodził z okolic Kępna.

      Co do smaków sentymentalnych to jest ich wiele, choćby zupa polewka z siadłego mlekam z pokruszonym chlebem:)
      • gingers73 Re: smaki sentymentalne 07.01.13, 07:57
        Kapusta z grochem
        Moja babcia na wsi ją lubiła
        na Wigilię tylko z olejem i cebulką
        na co dzień z okrasą
        takie "danie biedaków"

        Mój tata też je lubił
        a i u mnie w tym roku na Wigilii się pojawiła wśród innych i była pyszna
        taka aż słodka
        mniam

        kiedyś jak byłam dzieckiem jej nie znosiłam
        ale jak widać do wszystkiego (prawie) trzeba dorosnąć
        • reniam_123 Re: smaki sentymentalne 07.01.13, 09:38
          Rosół z ziemniakami ? żadna micyja, bardzo lubię, jemy tak dość często, a jeszcze ząbek czosnku wkroić, mmm...., podkarpacie :))
          • Gość: Ewa Re: smaki sentymentalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 11:42
            No cóz ja tez z podkarpacia i u nas jest różnie:) w domu mojego męza tylko z makaronem, szwagier meza przyniósł ze soba jedzenie rosołu z ziemniakami i uchodził za dziwolaga;) Po latach ja dołaczyłam ... u mnie w domu była dowolnosc tato z ziemniakami ja tez a mama z siostra z makaronem, chociaz i z ziemniakami jadały czasami . Ja na widok rosołu z makaronem dostawałam w dzieciństwie ...bólu głowy... serio... Teraz zjem ze wszystkim:)
    • kk345 Re: smaki sentymentalne 07.01.13, 11:27
      > trzecim smakiem sa kluski z kielbasa...to juz wynalazek mojej babci:)

      Opisujesz kresowe cepeliny:)
      • aqua48 Re: smaki sentymentalne 07.01.13, 13:41
        Dla mnie to cudne świąteczne kruche ciasteczka wyrobu mojej babci, z połową migdała, albo orzecha na górze i grubym cukrem, oraz półksiężyce waniliowe i cieszyńskie kołoczyki z serem i grubą warstwą kruszonki. Oraz pyszne gruszki z ogrodu, z których sok ściekał po rękach już po ugryzieniu pierwszego kęsa. Wydawało się, że letnie słońce było w nich w formie koncentratu.
        A poza tym wszystkie zapachy i aromaty świąteczno-wigilijne. Ryby, grzyby, śliwki, czekolada, gotująca się w dużym garze szynka. Te smaki uwielbiam i to, że z powodu postu najpierw działają na nos.
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 05:15
          Kawusia likworowa :)
          tyle na razie pamietam...

          Minnie
      • Gość: Endy Re: smaki sentymentalne IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.13, 02:27
        hmm..tyko ze w przepisach na cepeliny czy kartacze jest nadzienie z miesa mielonego... a my jadamy z nadzienia z mielonej kielbasy... ale fakt, wykonanie i wyglad ten sam, choc smak... nie probowalam takich kluchow z miesem, ale te z kielbasa nawet bez probowania innych sa wg naszej rodziny bezkonkurencyjne, po prostu uzalezniaja:) ( np pyz z miesem nie lubimy). czy to nadziewanie mielona kielbasa jest Wam znajome? bo kiedys sie zastanawialam, czy to ma jakies korzenie regionalne czy tylko u nas sie tak przyjelo?
    • 1listekzielony Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 09:13
      Pierożki z truskawkami i białym serem polane masełkiem, posypane cukrem i cynamonem.
      Sałata masłowa ze śmietaną i cukrem.
      W ogóle coś, czego już jako dorosły człowiek nie rozumiem, a w dzieciństwie się tym zajadałam: świeża sałata posypana cukrem i świeża marchewka zanurzana w cukiernicy (sic!) Co prawda na próchnicę ani otyłość nie cierpiałam, ale własnemu dziecku bym tego nie dała :-P
      • e-ness Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 11:31
        Chleb z masłem i cukrem, wersja rozszerzona ze smietana:)
        Zupa szczawiowa i botwinka z ziemiakami na "dobierkę" okraszonymi skwarkami mmniammm
        Zsiadłe mleko własnej produkcji z tymi samymi dobieranymi ziemniakami

        Mój maż to nawet nie słyszał o takich wynalazkach;)
        • qubraq Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 12:11
          Boze mój... jak sobie przypomne - byl juz listopad 1945 roku stalismy z pociagiem ze lwowskim transportem domu dziecka w Krakowie na moscie na Wisle i bylo slonce i siedzielismy w otwartych wrotach wagonów towarowych które na 2 tygodnie stały sie naszym domem, czekalismy na odbior specjalnego kuriera rządu polskiego ktory mial odebrac od nas kilkanascie skrzyń z białymi krukami z Ossolineum, ktore mój ojciec przemycil ze Lwowa jako książki domu dziecka i przyszli jakcys ludzi i przyniesli nam goracy rosół z kartoflami - Boze! jakiez to bylo smaczne jedzenie i chyba juz poźniej nigdy czegos takiego nie jadłem bo potem w domu dziecka na Pomorzu aż do Wielkanocy 1946 roku glodowalismy jedząc tylko kaszę jęczmienną pęczak i ruskie suszone ryby ktore nam dali na drogę Ukraińcy z domu dziecka na Kadeckiej a pozniej to siostry zakonne ktore przyjechaly z nami jako personel domu dziecka juz gotowaly rosoły ale po naszemu - z makaronem... przepraszam za wspomnienia na temat rosołu z ziemniakami ale jakos tak mnie to ruszyło i się "rozsypałem"... :-)
          • Gość: Endy Re: smaki sentymentalne IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.13, 20:58
            cudny opis...powinienes to spisac, masz pewnie bogata historie do opisania, nie tylko pod wzgledem kulinarnym...
            • Gość: annjen Re: smaki sentymentalne IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 21:10
              ja nie znam qbraqa i pierwsza moja myśl, gdy zaczęłam czytać była, że ktoś cytuje fragment jakiejś książki... w każdym razie niezwykłe wspomnienia i naprawdę warto je ocalić.
              • qubraq Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 21:47
                Gość portalu: annjen napisała:

                > ja nie znam qbraqa i pierwsza moja myśl, gdy zaczęłam czytać była, że ktoś cytuje
                > fragment jakiejś książki... w każdym razie niezwykłe wspomnienia i naprawdę
                > warto je ocalić.

                Zebralo sie trochę tych wspomnień przez te lata... nawet myslalem zeby to jakos dzieciom przekazać ale oni maja swoje problemy swoje zycie... może dopiero wnuczki zainteresują sie dziejami dziadka tylko nie wiem czy dożyję tego czasu... w kazdym razie dzieki za dobre slowo :-)
                • Gość: Endy Re: smaki sentymentalne IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.13, 22:04
                  moze nagrywaj? naprawde uwazam, ze to a tak cenne wspomnieia i obrazy, tak realistyczne, ze powinno sie to ocalic, ja przymierzam sie do nagrywania rozmow z moja babcia (ma 80 lat), pochodzi spod Lwowa, pardziadek byl zamoznym czlowiekiem, opisy babci calego dworku, okolic, stawow z karpiami, drogi do szkoly przez rzeke, jej postrzegania swiata (w wieku 5 lat zmarla jej mama, potem miala macoche, przez ktora byla zle traktowana) potem wojna, jej przerzucanie od ciotki do ciotki,obrazy spustoszenia wioske, miast, potem lata nastoletnie, spotkanie z dziadkiem-wojskowym...poezja, nie mozna tego stracic! spisuj lub nagrywja swoje wspomnieia, to cenna spuscizna dla nastepnych pokolen:)
                  pozdrawiam z kaszub;)
                  • Gość: majala Re: smaki sentymentalne IP: *.rzeszow.mm.pl 08.01.13, 22:28
                    Ja nie o smakach, ale do qubraqa, o wspomnieniach, też lwowskich. Rób coś aby je ocalić, bo warto, potomni to docenią, jak już będzie za późno. Ja, (synowa lwowiaków), byłam chyba najbardziej zainteresowana ich wspomnieniami. Ich dzieci były znudzone, jak to zwykle bywa, powtarzającymi się często opowieściami. Teraz jak już sama jestem babcią, słuchałabym tych opowieści na okrągło, niestety nie ma już kto opowiadać. A były i opowieści kulinarne, o najlepszych podobno, śledziach pocztowych np, o "kotach" czyli o czymś w rodzaju pyzów, czy szarych klusek. Zeszyt z przepisami mojej teściowej jest ciągle u nas w użyciu.
                  • qubraq Re: smaki sentymentalne 09.01.13, 11:08
                    Gość portalu: Endy napisała:

                    > moze nagrywaj?

                    raczej zaczne pisac listy do siebie i za kilka lat - jesli "Ten na Niebie" pozwoli - zostawie to wnuczkom... :-)

                    > pozdrawiam z kaszub;)

                    a ja pozdrawiam spod Wilanowa :-)
                    • annjen Re: smaki sentymentalne 09.01.13, 15:52
                      każdy pomysł jest dobry, takie wspomnienia są bezcenne:)
                • Gość: mikrohistoria Re: smaki sentymentalne IP: *.serv-net.pl 11.01.13, 11:08
                  Czasem ktoś może pomóc, żeby wspomnienia dotarły do wnuków i nawet prawnuków. Zapraszam do kontaktu przez stronę mikrohistoria. I to wcale nie jest reklama :-) Nie żyję z tego, i aż mnie boli serce, kiedy myślę, ile pięknych historii umiera niepotrzebnie razem z ludźmi...
          • mhr2 Re: smaki sentymentalne 09.01.13, 15:05
            podziwiam jak ktos to pamieta, osobiscie pamietam tylko mala czesc 40tu lat,
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: smaki sentymentalne 14.01.13, 02:34
            Boze mój... jak sobie przypomne - byl juz listopad 1945 roku stalismy z pociagiem ze lwowskim transportem domu dziecka w Krakowie na moscie na Wisle i bylo slonce i siedzielismy w otwartych wrotach wagonów towarowych które na 2 tygodnie stały sie naszym domem,

            Qubraq - czekam na ksiazke pt Smaki sentymentalne autor -QUBRAQ
            - mam nadzieje ze autor/ka watku nie bedzie mial/a nic przeciwko za uzyczenie tytulu,
            za to dostanie dedykacje :),
            i bede pierwsza w kolejce na zakup :piwo:

            Minnie
            • qubraq Re: smaki sentymentalne 14.01.13, 09:51
              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > Qubraq - czekam na ksiazke pt Smaki sentymentalne autor -QUBRAQ

              dzieki za dobre slowa z Kanady, bardzo mi bliskiej, ale raczej nie napisze niczego; to tylko takie wybuchy pamieci kiedy mi sie klapka nagle odemknie... :-)

              > i bede pierwsza w kolejce na zakup :piwo:

              na piwo to moze nie ale na moje nalewki wieloletnie zapraszam :-)

              > Minnie

              Pzdr Andrzej
      • Gość: ankakw Re: smaki sentymentalne IP: *.ennet.pl 15.01.13, 12:56
        Lemieszka z ziemniaków z mąką a do tego najpyszniejszy sosik - podsmażona cebulka ze śmietaną.I to wszystko zapieczone w piekarniku"duchówce" w kuchni węglowej.
    • budzik11 Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 14:04
      Cudowny temat :D
      1. zupa zacierkowa - tłuczone ziemniaki, zacierki ręcznie robione oczywiście, mleko i skwarki
      2. zupa dyniowa z zacierkami - na słodko - mleko, pulpa dyniowa, cukier i zacierki
      3. herbata w domu mojej prababci - miała studnię na podwórku, taką z kulką do wyciągania, woda w tej studni była niesamowita. Nigdy nigdzie herbata nie smakowała mi tak, jak u babci.
      4. jajecznica z pomidorami. Mimo, że nie lubiłam jej, to jest smakiem mojego dzieciństwa i z sentymentu czasem mam ochotę. Tylko u mnie rodzice nie obierali pomidorów i w jajecznicy były te pozwijane skórki, fuuuj
      5. Pierogi z "dutkami/dudkami(?) - czyli z podrobami. Robiła je moja babcia, już nieżyjąca
      6. Pierogi z twarogiem, kaszą gryczaną i miętą, na słodko, polane słodką śmietaną. Jeeej, ale to było pyszne!
      7. placki ziemniaczane. wychowałam się na plackach ziemniaczanych, były na śniadanie co tydzień, w niedzielę, bo tylko wtedy rodzice mieli czas, żeby je robić. Nigdy nie mogłam się zdecydować, czy lubię na słono, z solą, czy na słodko - ze śmietaną i cukrem. Do dziś najpierw jem na słono, potem "na deser" po nich - na słodko :)
      8. Czerwony barszcz z tłuczonymi ziemniakami i skwarkami - zawsze to sobie mieszałam na talerzu na taką fajną, różową papkę :D
      9. Kasza manna, dość rzadka, słodka i gorąca.
      10. Bułka (wrocławska lub bagietka) posypana cukrem i zalana gorącym mlekiem - na śniadanie przed szkołą. Czasem też były to herbatniki typu Bebe. Mniaaaam :-)
      11. Kromka chleba polana wodą i posypana cukrem. W wersji de lux zamiast wody była śmietana.
      • budzik11 Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 14:09
        A jeszcze...
        1. kompot z rabarbaru, gotowany przez babcię, trzymany w bańce na mleko w studni, żeby był zimny. Był lodowaty, aż zęby bolały, pyszny, a najfajniejsze były te rabarbarowe rozgotowane farfocle, które się połykało na końcu :)
        2. cebula pokrojona w całej bulwie (krojona drobno na krzyż, ale pozostawała w całości, bez odkrawania ogonka), zasypana w środku kwaskiem cytrynowym i chyba solą. Potem ojciec zawijał ją w ścierkę i mocno ściskał/uderzał, aż puściła sok. Następnie kroił ją drobniutko, dodawał śmietanę lub olej rzepakowy (taki swojski, na zimno tłoczony) i to na kanapki.
      • posenerka Re: smaki sentymentalne 13.01.13, 10:09
        budzik11 napisała:
        > 5. Pierogi z "dutkami/dudkami(?) - czyli z podrobami. Robiła je moja babcia, ju
        > ż nieżyjąca

        Dutki to chyba konkretnie płuca (płucka).

        pozdrawiam
        • budzik11 Re: smaki sentymentalne 13.01.13, 18:06
          Być może, ale moja babcia mieliła różne podroby i tak nazywała swoje pierogi.
          • Gość: beata_ Re: smaki sentymentalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.13, 22:09
            Być może zależy to (zależało) od regionu - na Mazowszu (a może gdzieś jeszcze) dutki, to płucka.
            Podroby (podróbka) to już nieco inna bajka...
            Konkretne nazwy podrobów to: móżdżek, wątróbka, cynaderki (nerki), serduszka (serca), żołądki i płucka (płuca)...
            Może coś jeszcze, ale chyba nie :-)
            • budzik11 Re: smaki sentymentalne 14.01.13, 11:09
              Moja babcia pochodziła "zza Buga", potem wiele lat mieszkali w lubelskiem, ostatecznie na Mazowszu.
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: smaki sentymentalne 15.01.13, 00:23
                acha, to babcia inaczej robila ten serek niz moja kolezanka.
                a mnie sie przypominal kolejny smaczek z dziecinstwa, ale juz bym chyba nie tknela -
                picie na wakacjach na wsi soczku z ogorkow i kiszonej kapusty, taki prosto z beczki...

                Minnie
                • Gość: beata_ Re: smaki sentymentalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 00:31
                  To nie o serku było, ale nieistotne :-)

                  A sok z kapusty i z ogórków jest bardzo fajny - czemu miałabyś nie tknąć? Byle z własnej domowej "hodowli", biorąc pod uwagę, gdzie jesteś :-)
                  Ze sklepu też bym miała lekkie obawy tknąć...
                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: smaki sentymentalne 15.01.13, 00:42
                    to moze o serku bylo do kogos innego.

                    czemu soczku bym juz nie tknela?? oj, bo taki kwach...
                    a, kto tam wie, moze bym i tknela, sama nie wiem :)

                    Minnie
                    • Gość: beata_ Re: smaki sentymentalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 00:58
                      Eeee tam, zaraz kwach! Taż nie trzeba zaraz hektolitrami pić! :-)

                      No ale może jakaś inna jestem - wszystko, co kwaśne pasuje mi bardzo, a ze słodzycy, to ja najchętniej schabowy i śledź :D
                      • budzik11 Re: smaki sentymentalne 15.01.13, 14:44
                        Gość portalu: beata_ napisał(a):

                        > Eeee tam, zaraz kwach! Taż nie trzeba zaraz hektolitrami pić! :-)

                        Kwach kwachem, ale jaki smaczny, i zdrowy! To naturalny probiotyk. I na zaparcia pomaga i na kaca :-) Kiedyś widziałam butelkowany. Ja uwielbiam i sok z kapusty i z ogórków.

                        A co smaków z dzieciństwa, to przypomniało mi się (a propos serka) - makaron świderki z twarogiem, cukrem i... skwarkami! Jej, ale to było pyszne. Dziś nie wiem, czy miałabym odwage na takie połączenie.
                        • ach_dama_byc_z_kanady Re: smaki sentymentalne 16.01.13, 01:48
                          budzik11 napisała:
                          > A co smaków z dzieciństwa, to przypomniało mi się (a propos serka) - makaron św
                          > iderki z twarogiem, cukrem i... skwarkami! Jej, ale to było pyszne. Dziś nie wi
                          > em, czy miałabym odwage na takie połączenie.


                          A ja to to dzisiaj jadam, ale nigdy nie jadalam i nie jadam z cukrem :)
                          Taka tylko zmiana, ze tutejszy boczek bardziej przypomina szynke z paskami tluszczu,
                          wiec jest chudszy, za to skwarki z niego - mniam! mniam! jakie chrupiace..

                          Minnie
                        • qubraq Re: smaki sentymentalne 16.01.13, 10:24
                          budzik11 napisała:

                          > Kwach kwachem, ale jaki smaczny, i zdrowy! To naturalny probiotyk. I na zaparcia pomaga i > na kaca :-) Kiedyś widziałam butelkowany. Ja uwielbiam i sok z kapusty i z ogórków.

                          Ja tez lubie takie kwasy i robie sobie buraczany i selerowy a chlebowy ukraiński kupuje w sklepie bo stwierdziłerm ze f-ma OBOŁOŃ robi nie gorszy niz ten ktory ja sobie kiedys robiłem w domu a potem zbierałem jego resztki z sufitu kiedy mi raz eksplodowała butelka... :-)
                      • Gość: Endy Re: smaki sentymentalne IP: *.gdynia.mm.pl 17.01.13, 01:36
                        oo, to tak jak ja...sok z ogórków i kapusty jak mam spijam na sniadanie:) na czczo jest najzdrowszy podobno... a ze slodyczy, kabanos, oliwka i ser pleśniowy ;)

                        a propos kiszonek, najlepsze wlaściwosci bakterio i grzybo bójcze ma kapusta kiszona właśnie! nie cytryna i nie czosnek ! tak wiec na grype surówka z kiszonej kapusty:) (to sprawdzone naukowe dane od zaprzyjaznionej mikrobiolozki:)

                        P.S. ale fajnie, że watek ma branie:) Pozdrowienia dla wszystkich sentymentalnych smakoszy!
    • smutas13 Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 18:03
      moje sentymentalne smaki to:
      kasza manna na rzadko z cukrem, z masłem i z cynamonem, kromka chleba zamoczona w wodzie posypana cukrem - bogatsza wersja - z mlakiem lub ze śmietaną, chleb ze salcem
      posypany szczypiorkiem lub drobno pokrojoną cebulą, chleb posmarowany surowym dżemikiem z malin lub porzeczek, kompot jagodowy z makaronem - pycha, pierogi, gołąbki, kopytka, kapusta kiszona zaprawiana piree ziemniaczanym, zamiast zasmażki- gotowane przez Babcię i Prababcię, zupa ziemniaczanka, zupa z grzybów suszonych...
      Taką kapustę gotuję w swoim domu, mężowi bardzo zasmakowała i nie chce innej
      mimo, że jego Mama gotowała kapustę z zasmażką.
      Fajnty wątek :-).... przywołuje wspomnienia :-)
      • ewkka Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 18:43
        O rosół wołowy w wydaniu mojego taty - tak jak wyżej z ziemniakami. Pomidorowa też. Co jeszcze:
        - pierogi z grochem
        - marchewka duszona z ziemniakami
        - kapusta z grochem
        - zacierkowa,
        - komosa przygotowana tak jak szpinak
        - barszcz ze świeżych grzybów
        - zabielany barszcz biały z" tłuczonymi" ziemniakami ( tak jak ktoś opisywał)
        - obowiązkowo bułka z woda ze studni i cukrem lub w wersji LUX ze śmietaną.
        - ciepła kaszanka prosto z kotła ( dziadek miał przed wojna szynk i "warstat"
        - chleb ze słoniną i młodą dymką
        - podpiwek
        - kwas chlebowy
        - domowa lemoniada ( na drożdżach, z sokiem z cytryny i rodzynkami)
        - ziemniaki tłuczony z pomoczką ( świeży boczek, podsmażony z cebulą a do tego śmietana)
        i wiele innych.....
    • Gość: Endy Re: smaki sentymentalne IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.13, 21:56
      ciesze sie, ze tyle sentymentow sie pojawilo w odpowiedzi:)
      to ja jeszcze dorzucę:

      mlode malutkie kartofelki, prosto z pola, ze skwarkami i koperkiem, jedzone na studni , na podworku u prababci:)
      "przylepka" chleba (czyli "dupka") z ciepla woda i cukrem - i z tym na podworko sie bieglo do dzieci
      kluski (w sensie makaron) z truskawkami z kompotu
      gruszki z kompotu - wyjmowane zawsze na swieta, bo grusza jedna tylko u prababci rosla, wiec produkt cenny byl:)
      kasza gryczana prazona pod pierzyna..ze skwarkami lub soem, pamietam, ze od rana wyczekiwalam i zagladalam kiedy sie uprazy
      ach, no i sernik, u rodziny ze wschodu, pieczony w prodizu, boski, calkiem inny smak niz z piekarnika, poezja po prostu..i ten zapach...
      zacierki na wodzie (jako zupa) z natka pietruszki i skwarkami
      pamietam tez taka maszynke, ktora tata z Moskwy przywiozl z wycieczki, cos jak na gofry, tylko wychodzily takie lupiny od orzecha wloskiego, faszerwalo sie to kremem, boskie to bylo tez, tylko niestety gdzies zapozyczone na wieczne oddanie, swoja droga ciekawe czy cos wspolczesnego mozna teraz dostac?
      ech, no i smietany i masla (wszelkich smarowidel tluszczowwych) nienawidzialam za mlodu, oprocz smalczyku ze skwarkami:)
      tak samo czosnek i bitki wolowe w cebuli na odleglosc:)



      • squirk Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 22:11
        Gość portalu: Endy napisał(a):

        > pamietam tez taka maszynke, ktora tata z Moskwy przywiozl z wycieczki, cos jak
        > na gofry, tylko wychodzily takie lupiny od orzecha wloskiego, faszerwalo sie to
        > kremem, boskie to bylo tez, tylko niestety gdzies zapozyczone na wieczne odda
        > nie, swoja droga ciekawe czy cos wspolczesnego mozna teraz dostac?

        Tak, takie formy są np. na Allegro.
        :-)
      • ania_m66 Re: smaki sentymentalne 08.01.13, 22:14
        Gość portalu: Endy napisał(a):


        > pamietam tez taka maszynke, ktora tata z Moskwy przywiozl z wycieczki, cos jak
        > na gofry, tylko wychodzily takie lupiny od orzecha wloskiego, faszerwalo sie to
        > kremem, boskie to bylo tez, tylko niestety gdzies zapozyczone na wieczne odda
        > nie, swoja droga ciekawe czy cos wspolczesnego mozna teraz dostac?

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,141361008,141361008.html
        nie dosc, ze mozna, to nawet sie uzywa :)
        • Gość: Endy Re: smaki sentymentalne IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.13, 22:47
          o super, musze zatem zainwestowac :)
          • budzik11 Re: smaki sentymentalne 09.01.13, 13:35
            Ja widziałam nawet elektryczne :)
            Uwielbiam orzeszki z tej formy, z kremem z mleka w proszku (nie znam przepisu, mama robiła).
    • posenerka Re: smaki sentymentalne 13.01.13, 10:23
      Przedszkole. Pani kucharka chodząca po sali i nakładająca nam na talerze, z wielkiego gara, chochlą, makaron z twarogiem i cukrem. I każde z nas, przedszkolaków, proszące by nałożyła nam ten kawałek gdzie było najwięcej cukru. :)

      Nie odważyłam się później tego przysmaku zrobić w domu, jako dorosłej makaron z cukrem, na słodko, kompletnie mi nie pasuje ale pamiętam, że to były moje najpyszniejsze przedszkolne obiady.
      • loganmylove Re: smaki sentymentalne 13.01.13, 15:46
        Smazona cebula zagęszczana jajkami i świeży chleb...
        • Gość: beata_ Re: smaki sentymentalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.13, 22:19
          U nas w domu, to sie nazywało "cebulak" - cebula była duszona (nie smażona na rumiano) na patelni i zgęszczona jajkami. Czasem szły w to jeszcze pomidory bez skórki, ale przed jajkiem, żeby odparować całość.
          No i oczywiście sól i pieprz, ale to tak dla jasności mówię :-)
          • kk345 Re: smaki sentymentalne 13.01.13, 23:26
            > U nas w domu, to sie nazywało "cebulak" - cebula była duszona (nie smażona na r
            > umiano) na patelni i zgęszczona jajkami.
            Moj dziadek to robił po mistrzowsku, cebulka musiala byc podduszona na duzej ilości masła... Pyszne!

            • Gość: beata_ Re: smaki sentymentalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.13, 23:36
              > Moj dziadek to robił po mistrzowsku, cebulka musiala byc podduszona na duzej
              > ilości masła... Pyszne!

              Pyszne, ale jakież "wybuchowe" ! :-)))
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: smaki sentymentalne 14.01.13, 02:38
        posenerka napisała:
        Przedszkole. Pani kucharka chodząca po sali i nakładająca nam na talerze, z wielkiego gara, chochlą, makaron z twarogiem i cukrem. I każde z nas, przedszkolaków, proszące by nałożyła nam ten kawałek gdzie było najwięcej cukru.

        O Boze! tos mi przypomniala! :)
        szkola pdstwwa,
        dzieki niej pokochalam smazona rybe z salatka jarzynowa
        i ryz z bita smietana. mysmy z kolei biegali po dokladke po te bita smietane - nigdy jej nie bylo dosyc!

        Minniam
    • loola_kr Re: smaki sentymentalne 13.01.13, 21:47
      to co lubiłam jako dziecko a czego nie tknę teraz to chleb ze śmietaną i z cukrem oraz zielony agrest z solą.
      uwielbiłam też babciny ser z kminkiem, prasowany i podsuszany i gomółki... niestety nie mam przpeisu... próbowałam znaleźć; na gomólki znalazłam ale nie wyszły na ser z kminkiem nie bardzo... to nie było to...
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: smaki sentymentalne 14.01.13, 02:41
        a czy to byl ser topiony bo moja kolezanka (rodzina z Poznania) robila cos podobnego
        ale to polegalo na stawianiu miski przykrytego sera bialego pod lozkiem na kilka dni,
        az stopnial. tym sie zazerali - mnie nie smakowal...


        Minnie
        • loola_kr Re: smaki sentymentalne 14.01.13, 09:09
          nie, moja babcia gotowała (chyba) biały ser z mlekeim i kminkiem, potem zawijała w ściereczke i dawała pod drewniana prasę. Potem stał na piecu i tam się suszył nie pamietam czy w tej prasie czy bez. Można go było kroić w plastry...
    • Gość: Marek Re: smaki sentymentalne IP: *.62-99-58.dynamic.clientes.euskaltel.es 17.01.13, 02:56
      Sadzone (jajka) +:

      www.youtube.com/watch?v=FW_qiBtUZoU
    • Gość: a_a_r Re: smaki sentymentalne IP: *.net.stream.pl 17.01.13, 19:24
      Smaki dzieciństwa? genialne ozorki w sosie chrzanowym robione przez Tatę. ze 25 lat nie jadłam i już nie zjem, bo sama nie umiem. Do wątróbki dojrzałam, bo w dzieciństwie nie tknęłam. Wigilijny barszcz mojej babci z suszonych grzybów, kapelusze grzybowe w jajku i mące smażone na Wigilię, pomidory ze śmietaną i cebulką na kolację, mizeria z cukrem. Jak ktoś ugotował to wszystko było smaczniejsze, nawet chleb z masłem. Tych co gotowali już nie ma, więc i sentyment większy.
    • Gość: kluska Re: smaki sentymentalne IP: *.home.aster.pl 24.01.13, 14:38
      kiedy byłam mała, babcia robiła mi twarożek z przegotowanego mleka. odkryłam ten sam smak we włoskiej, świeżej ricottcie. dokładnie ten sam smak po 20 latach :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka