Dodaj do ulubionych

przepisy z magazynu Kuchnia

IP: *.attu.pl / *.attu.pl 15.07.04, 20:42
Bardzo byłabym wdzięczna, gdyby na treść mojego listu odpowiedziała redakcja
magazynu Kuchnia.
Kupuję od długiego czasu magazyn w celu znalezienia ciekawego przepisu.
Większość z nich wyprubowuję. Jestem coraz bardziej rozczarowana podanymi
przepisami. Nie będę wracała do poprzednich numerów miesięcznika, ale
skoncentruję się na ostatnim lipcowym numerze.
przepis na strudel czereśniowy-Uwagi:

Po upieczeniu, zgodnie z podanymi wskazówkami ciasto było bardzo twarde (nie
mogłam ukroić nożem ).
Czy redakcja sprawdza w jakiś sposób podane przepisy?
W części specjały-piersi z kurczaka
podany przepis w efekcie wygląda zupełnie inaczej niż na zdjęciu.
Pieczona pierś w folii nigdy nie zarumeni się jak na zdjęciu, więc nie
rozumiem skąd taka różnica.
Uwaga ogólna dotycząca składników
Ser ricotta jest twardy i miękki należałoby dokładnie podać jaki należy użyć,
Bardzo mało precyzyjnie podawane są składniki.
Przepisy podawane przez miesięcznik składają się przeważnie z drogich
produktów i należałoby dołożyć wszelkiej staranności i dokładności. przy ich
podawaniu.
Odczucia moich znajomych są podobne ,że jakość przepisów zdecydowanie się
pogorszyła, natomiast szata graficzna jest ciekawa. Nie je się obrazków .lecz
sporządzone z "obrazków potrawy".
WDZIĘCZNA BĘDĘ ZA WYJAŚNIENIE, POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • Gość: kojka Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.kom / *.kom-net.pl 16.07.04, 08:07
      Dlateg ja juz nie kupuje kuchni.
      I nie licz na odpowiedź readakcji...
      • Gość: giezik Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.07.04, 08:14
        Kojka ma racje. Redaktorzy, czy też pracownicy Kuchni mieli w zwyczaju bronic "dobrego imienia", gdy byli krytykowani (argumenty zwykle oscylowały wokół nowych trendów i nierozumienia przez maluczkich misji).
        Raczej w merytoryczne dyskusje sie nie wdawali. Ze juz nie wspomne o takiej prostej rzeczy, jak w przypadku sprostowania (chodzi o trujący strudel bożonarodzeniowy), zamiesic zdanie - "dzieki czytelnikom .... itd."
        Po prostu w internecie nagle zniknął stary przepis a pojawił się nowy.
        • brunosch Re: przepisy z magazynu Kuchnia 16.07.04, 08:30
          a pamiętasz ostatnią dyskusję nad czymś, co było racuchami? Redakcyja
          sugerowała dać jakieś horrendalne proporcje mąki, mleka i jaj, co budziło
          zrozumiałe wątpliwości, czy coś poza zaprawą murarską z tego ma prawo wyjść.
          Odpowiedź redakcji: zrobiliśmy placuszki, pyszne były.
          A niby co mieli odpowiedzieć?
          • Gość: giezik Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.07.04, 08:46
            troche odbiegne od tematu, ale tak sie zastanawiam nad polityka Agory. Czy naprawde ktos tam myslel, ze wystarczy kupic dobrze dzialajace czasopisma (m.in Kuchnie, City Magazine, Wiedzei i życie) z piszacymi specjalistami w swoich dziedzinach, by zastapic ich dziennikarzami, a pozniej zamykac, bądź restrukturyzować kolejne tytuły?
            Kilka lat pracowałem w różnych wydawnictwach, w tym jeden z tytułów spółtworzyłem i zawsze dziwiła mnie polityka niektórych "wydawców", którym sie wydaje ze mozna zrobic specjalistyczne wydanictwo wg. tych samych schematow co magazyny ogolne (czyli w Polsce o polityce i biezacych problemach) lub dzienniki, czyli kazać uczyć się dziennikarzom danej specjalnosci.
            Efekt jest taki jak mielismy w przypadku Kuchni - ktos tam daje przepis. Wiadomo, ze nie kazdy da sie sprawdzic. Zdjecia potraw to tez jest specjalna sztuka. W pierwszym mailu autorka sie skarży, ze zdejca byly niepodobne. No jasne, jak fotografuje sie upieczona np. paprykę - to lepiej jej nie dopiec i posmarować oliwą, żeby się ślicznie błyszczała. Pomarszczona nie będzie wygladała na zdjęciu dobrze. A że później leci do kosza....

            sie troche z rana rozpisałem
        • hania55 Re: przepisy z magazynu Kuchnia 16.07.04, 10:05
          Żeby wdać się w dyskusję merytoryczną trzeba by najpierw te przepisy
          własnoręcznie przetestować. Skoro nikt nie podejmuje takiej dyskusji, mniemam,
          że są skądsik kopiowane i umieszczane w gazecie "na wiarę".
        • Gość: krasnowo Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 19:57
          Jaki trujący strudel bożonarodzeniowy ?!? próbowałam znaleźć w archiwum, ale
          coś nie mogę trafić na ślad.
          • linn_linn Re: przepisy z magazynu Kuchnia 21.07.04, 15:33
            Chodzilo chyba o gorzkie migdaly.
      • Gość: rozśmieszona Gramy razem z Kuchnią:) IP: 213.17.230.* 21.07.04, 14:57
        rozśmieszona lub zdegustowana lub... lub... lub...

        Wróciłam po urlopie i słyszę, że gramy coraz głośniej:)
    • Gość: noa75 Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 10:03
      ja w niedzielę robiłam szpinak z mozarellą i parmezanem. wyszedł całkiem ok,
      tylko nie byłam w stanie znaleźć w przepisie, co zrobić z mozarellą.
      postępowanie z pozostałymi składnikami było opisane dośc dokładnie (naczynie
      wysmarować oliwą i czosnkiem, szpinak umyć, obciąć łodygi, parmezan zetrzeć
      itp.) a mozarella zaginęła. albo może ja nie mogłam jej znaleźć? pokroiłam ją
      więc w kostkę i wmieszałam do szpinaku. ale nieco mnie to zirytowało. kiedyś
      wcześniej robiłam- bodaj z czerwcowego numeru- bób z fasolką szparagową.
      wyszło, ale też po moich modyfikacjach. bo, przynajmniej moim zdaniem, gdyby
      robić to zgodnie z podaną recepturą, fasolka byłaby niemal surowa, a bób
      rozgotowany (zwłaszcza zabawnie brzmiała porada, że jeśli bób się obierze- co
      zresztą zrobiłam, należy go dusić dłużej, niż ten nieobrany- nie pamiętam o 5
      czy 10 minut).
      generalnie- przepisy są całkiem fajne, jako inspiracja. i może o to redakcji
      chodzi? żebyśmy uruchamiali swoją wyobraźnię i, co teraz tak modne,
      kreatywność? ;-)
      pozdrawiam
      • hania55 Wyobraźnia i kreatywność 16.07.04, 10:12
        Jak rozumiem, pismo o gotowaniu jest kierowane zarówno do tych, którzy od lat
        iluś gotują jak i do tych, którzy do tej pory nauczyli się dobrze gotować wodę
        na herbatę. O ile ci pierwsi może i zorientują się, że z przepisem jest coś nie
        tak i nieco go zmodyfikują, ci drudzy są bez szans. Później pokutują mity, że
        do gotowania trzeba mieć wrodzone zdolności, że to bardzo trudne, żmudne i
        strata czasu. Myślę, że gazeta, która (chyba) stawia sobie szczytny cel
        popularyzacji kultury kulinarnej, mogłaby z większą starannością podchodzić do
        tego, co się w niej zamieszcza. Albo w podtytule napisać "pomysły i
        inspiracje". Będzie wiadomo, o co chodzi.
        • Gość: noa75 Re: Wyobraźnia i kreatywność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 10:29
          ja oczywiście pisałam o tej wyobraźni i kreatywności z ironią.
          bo wprawdzie gotuję już czas jakiś i dochodzą mnie słuchy, że nie najgorzej ;)
          to jednak- kiedy robię coś nowego- wolę mieć przepis podany dokładnie. za
          kolejnym razem mogę sobie coś modyfikowac, ale pierwszy raz staram się trzymać
          wskazówek.
          więc w moim poście chciałam być co nieco ironiczna. ale na komputerze ironia
          ginie... :(
          pzdr.
      • redakcja Re: przepisy z magazynu Kuchnia 19.07.04, 12:13
        W przepisie na bób duszony z fasolką napisaliśmy, cytuję: "Młody bób nie wymaga
        obierania ze skórki, jeśli jednak wolimy obrany, będziemy potrzebowali na to
        dodatkowych 5 minut". NA TO - a więc na obranie bobu, a nie na jego duszenie.
        Przepis pochodzi z artykułu "Obiad jednogodzinny", w którym chodziło również
        m.in. o to, aby zrobić szybko kilka potraw, o swego rodzaju "wyścig z czasem".
        I stąd ta informacja. Przepraszamy, ale wydawało nam się, że wyraziliśmy się
        dość jasno.
    • Gość: ramszi Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.alfa / *.alfa-system.pl 16.07.04, 10:44
      Nie wiem, nigdy z magazynu Kuchnia nie gotowałam ale gotowałam z gazety Dobre
      Rady - Ciasta, no i oczywiście ciasto nie wyszło, na obrazku wyglądało cudnie i
      przepysznie. Ciasta robie od lat, zakalec wyszedł mi może z 2 razy. Zrobiłam
      ciasto wg przepisu i w ogóle nie wyrosło, nic , kompletnie nic nie wyszło, surowe :/

      Ciekawe czy "Ci z gazet" w ogóle testują przepisy.
      • Gość: s. Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.light.csk.pl 16.07.04, 14:46
        ja jak widze we wszelkich gazetach przepis na ciasto/ bułeczki drożdżowe, w
        których do 500g trzeba dodać szklanke mleka to mnie szlag trafia...szklanka
        mleka to przecież za dużo... przynajmniej mi z taką iloścą nie wychodzi nic
    • szadoka Re: przepisy z magazynu Kuchnia 16.07.04, 15:51
      do niedawana calkiem ,kupowalam gazety z przepisami ale od czasu kiedy w trzech
      roznych wydawnictawch znalazlam to samo zdjecie z roznymi przepisami to dalam
      sobie spokoj.
      A w "moim gotowaniu" bylo bardzo apetyczne zdjecie pieczonego kurczaka a pod
      spodem przepis na kaczke....
      • Gość: Malwina Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 18:57
        Kupuję kuchnię od 10 lat i teraz właściwie robię to z sentymentu.Kiedyś to była
        świetna gazeta,lubię nie tylko gotować ale i czytać o jedzeniu,ale juz od
        dłużeszego czasu nastąpił przerost formy nad trescią.Wielka szkoda...
    • Gość: Pichciarz Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.proxy.aol.com 16.07.04, 20:16
      Czy nie sądzicie, że sprawdzone przepisy w tych starszych, sprawdzonych
      mistrzów zamieszczone w wielokrotnie wydawanych, sprawdzonych książkach
      kucharskich zasługują na więcej zaufania niż przepisy podawane w gazetowych
      wydawnictwach?
      Także, jeśli te i owe przepisy z takiego czy innego zbiorku sprawdzają się w
      waszej praktyce, to i reszta z nich w danym zbiorze również wzbudzić winna
      zaufanie? Dotyczy to nawet stron internetowych, owych niepopularnych (wśród
      niektórych) linków.
      • hipopotam3 Re: przepisy z magazynu Kuchnia 16.07.04, 21:26
        Ja również jestem stałą czytelniczką Kuchni i w zasadzie ostatnio po każdym
        nowym numerze mówię sobie że to ostatni, a potem znowu kupuję przez sentyment.
        To było super pismo bo w przeciwieństwie do wielu niemieckich przedruków
        typu "Sól i pieprz" były super ciekawe artykuły o kuchni w szerokim tego słowa
        znaczeniu. Lecz teraz nawet to jest bardziej sztampowe i przypomina inne
        nieciekawe gazety no cóż jak były Smaki i aromaty to je cztałam i chętnie
        wracam do archiwalnych numerów Kuchnię też chyba zacznę od nowa przedlądać
        stare numery
        • Gość: Marcelina Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 18.07.04, 01:48
          ''Smaki i aromaty''były najlepszym czasopismem kulinarnym.Piękna szata
          graficzna i dobre artykuły o jedzeniu, przepisy.Nie mogę odżałować, że nie są
          wydawane.Mam prawie wszystkie numery i segregator.
    • redakcja Re: przepisy z magazynu Kuchnia 19.07.04, 11:50
      Szanowna Pani Gosiu,
      spieszymy z wyjaśnieniami. Przepis na strudel jest prawidłowy i przez redakcję
      sprawdzony. Pani niepowodzenie jest, wydaje nam się, proste do wytłumaczenia.
      Strudel jest deserem, który piecze się z ciasta cienkiego jak pergamin. Taka
      jego uroda. Dlatego w naszym przepisie zaleciliśmy, by placek na strudel
      rozwałkować bardzo cienko na „grubość" 1 mm, na płótnie posypanym mąką. Tak
      cienkie ciasto rolujemy, pomagając sobie ściereczką. To wszystko jest w naszym
      przepisie. Prawdopodobnie nie zastosowała się Pani do tej jego części - i stąd
      niepowodzenie. Ciasto na strudel jest twarde, bo jego zadaniem jest utrzymanie
      konstrukcji całego deseru. Nie może namięknąć od soku z pieczonych owoców.
      Dlatego tak ważne jest, by było bardzo cienkie. Grubo rozwałkowane rzeczywiście
      nie nadaje się do jedzenia. Ja, wałkuję ciasto na strudel na sporej lnianej
      ściereczce. I za każdym razem jego wielkość jest inna, choć ilość użytych
      składników ta sama, ciasto czasem pokrywa całą powierzchnię materiału,
      czasem „wychodzi" poza brzeg. Dlaczego o tym wspominam? Zarzuca nam Pani, że
      podajemy nieprecyzyjnie składniki. A jak tu zmierzyć wielkość jajka? Duże
      spowoduje, że trzeba do przygotowania naszego strudla użyć więcej mąki albo
      mniej wody. Czasem jakość mąki też pozostawia wiele do życzenia. Niektóre
      przepisy podajemy w gramach, tam gdzie precyzja jest naprawdę niezbędna, inne
      dla ułatwienia i na życzenie wielu czytelników „ważymy łyżką" choć zdajemy
      sobie sprawę, że nie ma jednego rozmiaru łyżki. Tak podane przepisy znajdzie
      Pani z pewnością w niejednej książce kucharskiej. I jeszcze jedno. Są dania
      mniej i bardziej fotogeniczne. Czasem dla dobra zdjęcia coś bardziej
      przypieczemy, czasem mniej. Ale w żadnym wypadku zdjęć nie fałszujemy. W
      czerwcowym numerze „Kuchni” zdjęcia kurczaka koronacyjnego i udek duszonych z
      pomidorami nie wzbudziły Państwa zachwytu i daliście temu wyraz - na tych
      stronach także. Dlaczego? No właśnie, bo na zdjęciu nie wyglądały zbyt
      apetycznie. Zastanawialiśmy się w redakcji, czy nie sfotografować
      poszczególnych składników tych potraw, by zdjęcia zyskały na urodzie. Nie
      zrobiliśmy tego i „dostaliśmy po uszach" od wielu czytelników. Bo je się
      również oczami. Przyznaję też, że nie jesteśmy nieomylni. Zdarzyła nam się
      fatalna wpadka ze struclą makową. Przeprosiliśmy za to Czytelników i na łamach
      internetu, i naszego magazynu. Chętnie osobiście za tę przykrą niespodziankę
      przeproszę jeszcze raz w imieniu własnym i całej redakcji, zwłaszcza Giezika,
      który nie może nam tego zapomnieć. I słowo do Brunoscha: ja wciąż smażę
      placuszki według podanego przez nas przepisu i wciąż mi smakują. Nie
      wiedziałam, że to naganne.
      Szanowni Państwo, bardzo zależy nam na rozmowie z Wami. Na Waszych uwagach,
      propozycjach i recenzjach. Dobrych i złych. „Kuchnię” przygotowujemy zawsze z
      myślą o przyszłych odbiorcach, szanujemy więc Wasze zdanie. Byłabym wdzięczna,
      gdyby nasze rozmowy odbywały się w przyjaznym tonie.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Jolanta Orłowska, red. naczelna magazynu „Kuchnia”
      • Gość: giezik Re: przepisy z magazynu Kuchnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 13:18
        Pani Joanno, dziekuje za odpowiedz. Wreszcie z imienia i nazwiska, a nie jako anonimowi obroncy. Wielokrotnie podkreslano tu, ze forum Kuchnia jest wolne od chamstwa, niezdrowych zawisci itp. Fajnie wiec, ze wreszcie Pani, jako naturalny reprezentant redkacji, sie pojawila.
        Mysle, ze bedzie to z korzyscia dla wszystkich. (rowniez dla bylych czytelnikow pisma, ktorzy teraz są potencjalnymi)
        • jottka uaaa 19.07.04, 13:24
          giezik, chyba dopuściłeś sie freudowskiej omyłki i fopy za jednym zamachem :)

          pani red w poprzednim poście podpisała sie 'jolanta', a joanna - o ile sie nie
          mylę - to imię poprzedniej naczelnej 'kuchni'
          • Gość: giezik Panią Jolę przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 13:28
            A bo ja tak mam, ze jak z kims nie porozmawiam, to mi sie myli
            ;)
            To oczywiscie debilne tłumaczenie. Wszystko z pospiechu (jak wroce ze shreka to bede dokladniej czytal)
            • brunosch Re: Panią Jolę przepraszam 19.07.04, 14:16
              Gość portalu: giezik napisał(a):

              >Wszystko z pospiechu (jak wroce ze shreka to
              >bede dokladniej czytal)

              A jużci! Jak wrócisz ze Shreka, to będziesz miał ataki chichotów i z czytania
              ze zrozumieniem - nici.
      • brunosch Re: przepisy z magazynu Kuchnia 19.07.04, 13:29
        redakcja napisała:
        > Szanowni Państwo, bardzo zależy nam na rozmowie z Wami. Na Waszych uwagach,
        > propozycjach i recenzjach. Dobrych i złych. „Kuchnię” przygotowujem
        > y zawsze z
        > myślą o przyszłych odbiorcach, szanujemy więc Wasze zdanie. Byłabym
        wdzięczna,
        > gdyby nasze rozmowy odbywały się w przyjaznym tonie.
        > Pozdrawiam serdecznie.
        > Jolanta Orłowska, red. naczelna magazynu „Kuchnia”

        Nam również na tym zależy, czemu niejednokrotnie dawaliśmy wyraz - niejeden
        tego dowód odnaleźć można we wpisach poprzednich wątków dotyczących KUCHNI.
        Jeśli czasem dawałem upust irytacji, to jedynie z sympatii, że tak potencjalnie
        dobre pismo, jak KUCHNIA zaczęło nagle bujać w obłokach siląc się
        na "trendowatość".
        • Gość: Liska Brawo dla redakcji!!! IP: 81.210.125.* 19.07.04, 19:10
          Nareszcie! Bardzo to miłe z Państwa strony:-)
          A ja ze swojej dodam, że ostatni numer mi się podobał i mam nadzieję, że będzie
          coraz lepiej. I cieszę się, że można zapytać na Forum o szczegóły dot. danego
          przepisu.

          Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka