Gość: szadoka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.14, 17:59 jak upiec zeby byłu krągłe? mnie raczej wychodzą plaskate podpłomyki , smaczne ale bułeczek nie przypominają. Próbowałam z różną konsystencją ciasta ale efekt zawsze podobny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
budzik11 Re: bułeczki 08.02.14, 18:10 A na czym wyrastają? Robisz drożdżowe? Wyrastają w ogóle przed pieczeniem? Ja mam niezawodny przepis, bułeczki wyrastają nawet za bardzo do góry, wolałabym, żeby były bardziej płaskie niż wysokie: Bułki: 5dkg drożdży oraz łyżkę cukru rozpuścić w ok. 250-300ml. ciepłej wody. Wlać to do miski z mąką (0,5kg), dodać łyżeczkę soli i 4 łyżki oleju i zagnieść ciasto. Odstawić do wyrośnięcia (ok. godzinę), następnie uformować kulki i ułożyć na blasze, wstawić do piekarnika (210-220C) na 20 minut. Albo poszukaj na :Moich Wypiekach" - też nigdy się nie zdarzyło, żeby mi jakieś nie wyszły, a piekłam z różnych przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: bułeczki IP: *.gdynia.mm.pl 08.02.14, 18:38 spróbuj z przepisu na lussekatter w wersji wytrawnej (spokojnie można mieszać rodzaje mąki). Ciasto wydaje się za "luźne" ale w rękach "umoczonych" w mące są niezwykle plastyczne. Wypróbowany przepis mogę podać. Robiłem je już na różne sposoby i kształty, faszerowane i nie. A co najważniejsze (przynajmniej dla mnie) można je spokojnie piec w kombiwarze. W piekarniku oczywiście też. Odpowiedz Link Zgłoś
minor_swing pozwolę sobie wkleić merytoryczną część wpisu 09.02.14, 18:29 znana.jako.ggigus - nie mogę cenzurować częściowo a z pewnych względów post musiałam usunąć. znana.jako.ggigus napisała: ciasto musi wyrosnąć. musi to być też ciasto drożdżowe albo chlebowe. Zrób kulki, tępą częścią noża możesz też je "przekroić", odstawiasz chwilę jeszcze do podrośnięcia i buch do pieca. Wyrośnięte ciasto można przechować 2-3 dni w lodówce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadoka Re: pozwolę sobie wkleić merytoryczną część wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.14, 20:23 dziewczęta to co piszecie o oczywista oczywistość :). Ciasto (drożdżowe) najpierw wyrastam w misce (podwaja objętość) potem formuję bułeczki , są piekne okrąglutkie, zostawiam do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na minimum godzine w ciepłym miejscu (przeważnie w letnim piekarniku) gdzie z okrąglutkich bułeczek zmieniają sie w plsakate podpłomyki :) oczywiście ciasto wyrasta tylko jakby nie w tym kierunku co bym chciała :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Mogą rosnąć za długo. IP: *.gdynia.mm.pl 09.02.14, 20:27 Takie ciasto wymaga kolejnego wyrobienia i wyrastania. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: pozwolę sobie wkleić merytoryczną część wpisu 09.02.14, 20:27 >zostawiam do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na minimum godzine Coś długo to drugie wyrastanie A jaki masz przepis? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus bez sensu - wg mnie 10.02.14, 12:36 wyrabiasz cisto, odstawiasz do wyrosniecia. Z wyrosnietego robisz bulki i odstawiasz na krotko do wyrosniecia. Posypujesz ziolami, nasionami. Byc moze piekarnik jest za cieply i drozdze padaja. Ciasto urosnie, byle tylko zima zamknac okno np. Wg mnie zabijesz drozdze piekarnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 letni jest wilgotny 10.02.14, 12:52 Gość portalu: szadoka napisał(a): >, zostawiam do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na minimum godzine w ciepły > m miejscu (przeważnie w letnim piekarniku) postaw na szawke dzie jest cieplo, Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: pozwolę sobie wkleić merytoryczną część wpisu 10.02.14, 14:32 Gość portalu: szadoka napisał(a): > zostawiam do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na minimum godzine i o to chodzi - drożdże przerastają, w tym momencie osiągają już swoje maksimum, potem już tylko oklapują. Ciasto musi drugi raz tylko trochę urosnąć, ta powiedzmy z pół godziny max. Wtedy ładnie rośnie podczas pieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadoka Re: pozwolę sobie wkleić merytoryczną część wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.14, 20:15 ok, może faktycznie za dobrze im robie :) . Wiem, ze ciasto i w lodówce wyrasta. Jak mam ochote na cieple pieczywo na sobotnie sniadanie to wyrabiam cisto wieczorem i na noc zostawiam w zimnym wiatrolapie albo latem w lodowce. I jest piknie wyrośniete rano. Przewaznie pieke focaccie wiec jej plaskatość mnie nie razi bo ma taka byc ale bułeczki chciałabym bardziej bułkowate :). Kupiłam nawet foremki zeby brioszki robić ale nie che mi sie bawić z ich natłuszczaniem. A ciasto robie na oko :). paczuszka drożdzy na pół kilo mąki. Do tego sól i oliwa . Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: pozwolę sobie wkleić merytoryczną część wpisu 11.02.14, 10:03 chyba za dużo drożdzy i stad problem.... piszesz o paczce 100g? Czy raczej 40... Pieke chleb na drożdzach i jak przesadze z ilościa drożdzy (na poczatkui sie zdarzało) - choc pięknie wyrośnie -to póżniej opada... Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus ciasto może rosnąć, ile chce 11.02.14, 11:03 przecież można przechować ciasto 2-3 dni w lodąwce i nie jest przerośnięte. Mało tego, podrośnięte i lekko zbite ciasto nabiera pulchności. Wg mnie niepotrebnie wstawiasz bułki do piekarnika. to jakaś nowa moda, która wg mnie osłabia drożdże i masz zakalce. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: ciasto może rosnąć, ile chce 11.02.14, 12:39 znana.jako.ggigus napisała: > przecież można przechować ciasto 2-3 dni w lodąwce i nie jest przerośnięte. Ma > ło tego, podrośnięte i lekko zbite ciasto nabiera pulchności. Pierwsze wyrastanie - owszem. I po pierwszym wyrośnięciu (może stać całą noc w lodówce) ciasto trzeba szybko ponownie wyrobić i zostawić (np. uformowane w bułki) do ponownego krótkiego wyrośnięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus uformowane ciasto można z powrotem zbić w kulę 11.02.14, 12:48 i schować do lodówki, jak się straciło ochotę na pieczenie. Ja tak robię np. pierogi owocowe na cieście drożdżowym - latem 2-3 dni mam kulę w kuchni, ciasto rośnie, urywam kawałek, robię porcyjkę i tak 3-4 razy w ciągu dnia, latem ciasto rośnie w oczach. Na wieczór dorabiam ciasta. jak trzeba, a jak nie to do lodówki, rano kupuję truskawki i szaleństwo od nowa. Autrce postu dzieją się dziwne rzeczy po ogrzewaniu w piekarniku, a że paru moim znajomym nie wyszła pizza po praktykach piekarnikowych, stawiam na piekarnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadoka Re: ciasto może rosnąć, ile chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.14, 19:10 drożdzy nie jest za duzo, suche uzywam pewnego Doktora a tam jak byk stoi pol kilo mąki. Inna inkszość, ze aptekarskich metod pomiaru składników nie praktykuje :) Poza tym nigdzie nie nie napisalam, ze wychodzą mi zakalce :) ciasto nie opada i po upieczeniu jest pyszne i mięciutkie. Probowalam piec ze świeżo wyrobionego i z takiego odstanego w lodówce. Efekt podobny. Plaskate bułeczki wzrostu ok 2 cm . Nic to, w piątek zrobie ponowne podejscie ale tym razem scisle wg przepisu :) Albo upieke razowca na zakwasie, ten zawsze wychodzi . Odpowiedz Link Zgłoś