Dodaj do ulubionych

i znow o Pascalu...

17.08.04, 10:23
nie przepadam za nim, ale czasami ogladalam jego programy (bez glosu :-) coby
podpatrzyc jakies kulinarne "sztuczki"
nawet wpisalam sie na liste coby dostawac newslettera - no i jestem MOCNO
ZAWIEDZIONA bo ostatnie pomysly jakie tam podaja to juz kompletne
wykorzystywanie GOTOWCOW: typu: kawalki miesa obsmaz dodaj sos ze sloika i
danie gotowe! - kurczaczki! a coz to za filozofia?
no niby wiem, ze to sponsor, ale tak WPROST wciskac to to???
no ja jestem zawiedziona...
Obserwuj wątek
    • Gość: giezik Re: i znow o Pascalu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:26
      no to faktycznie ze strony Knorra głupota na maksa. Najpierw niby stworzyc pogram o gotowaniu, pokazac jak to mozna ze swiezych rzeczy, a tu nagle siup....

      Tak sie zastanawiam, czy marketingowcy to czasem nei zyja w innym matriksie
      • linn_linn Re: i znow o Pascalu... 17.08.04, 10:33
        Byc moze newsletter = reklama K. Inna sprawa,ze wiele osob lubi takie klimaty w
        kuchni.
        • omango Re: i znow o Pascalu... 17.08.04, 10:37
          moze wyjasnie - newsletter jest rzeczywiscie listem (typu "pozdrawiami jak
          wakacje?") i dopiero z niego jest odeslanie do strony internetowej Pascala,
          gdzie masz liste potraw do wybrania - no i ostatnio sa to wlasnie potrawy typu -
          jak napisalam wczesniej... Naprawde szkoda.
          • linn_linn Re: i znow o Pascalu... 17.08.04, 10:54
            ... czyli moja decyzja o niezasmiecaniu sobie skrzynki okazala sie sluszna.
            • Gość: wini3 Re: i znow o Pascalu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 18:11
              Ja też podskoczyłam jak zobaczyłam czym będzie gościł Pascal.
              Ale chyba wyjaśniła się sprawa ,,tej baby" zza kamery. Wszystko wskazuje na. p.
              Samusionek. Coś mignęłło mi a głos się zgadza. Czy inni widzieli to samo co ja?
              • Gość: Camille Re: i znow o Pascalu... IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 18.08.04, 23:27
                Udalo mi sie Pascala ogladnac tylko raz w czasie pobytu w Polsce-tzn. staralam
                sie wiecej, ale ciagle cos wypadalo-w sumie podoba mi sie ten program. Troche
                rzeczywiscie pod Jamiego O. No i ten glos zza kamery - niedobry pomysl. Powinni
                jednak posadzic tego kogos za blatem i pokazywac twarz kiedy sie odzywa.
                No ale to przeciez nie zalezy od Pascala, tylko od producentow programu.......
                A w ogole to sie okropnie usmialam wczoraj wieczorem-jak wiadomo jestem z
                czytaniem polskich gazet pare miesiecy do tylu, nawiozlam ich tone i teraz
                nadrabiam zaleglosci. W jednej Vivie z maja jest wywiad z Pascalem, gdzie zali
                sie, ze "forum z Gazety Wyborczej narzeka, ze ma zniszczone rece". A ja
                pamietam, ze poszlo tak naprawde o brudne paznokcie.....Ale moge sie mylic.
                W kazdym razie wyglada na fajnego, mlodego goscia ktory sie ciagle jeszcze
                rozwija/kulinarnie oczywiscie/. Tak trzymac, Pascal!
                • linn_linn Re: uwaga na bulion w kostkach 19.08.04, 12:11
                  Wlasnie przeczytalam na wloskim forum kulinarnym, ze szef kuchni, ktory przez
                  dluzszy czas wystepowal w reklamie bulionu w kostkach pewnej znanej firmy,
                  zostal ukarany przez Michelina. W 2004 roku resturacja zostala pozbawiona
                  cennych gwiazdek. Pascal gwiazdek nie ma, ale jest jeszcze mlody. Uwaga!
                  • jezowka Re: Co dalej z Pascalem i inni "celebrity cooks" 19.08.04, 12:24
                    Lubilam go bardziej, jak nie bylo tej nachalnej reklamy Knorra. Strasznie żal,
                    że to tak wygląda - reklama mogłaby być spokojniejsza i subtelniejsza, ale tu, w
                    Polsce, marketingowcom się zdaje, że jak walną wielkie LOGO, to dopiero się je
                    zauważy. Inna bajka, że Pascala chcieliby oglądać ludzie, którzy lubią i umieją
                    gotować, co w sumie wyklucza użycie gotowców knorrowskich czy jakichlkolwiek
                    innych.

                    A Jamie Oliver - cóż, to jest podobne, ale chłopak nie umywa się do Pascala
                    Oglądałam parę jego programów na BBC1 - zlewa wszystko oliwą do nieprzytomności,
                    jest bardziej chaotyczny i w jakiś sposob mi nie pasuje. Pascal mimo swojego
                    wariactwa jest spokojniejszy, bardziej metodyczny.
                    Jest też jedna cecha Jamiego, która mi nie podchodzi - mówi nieopisanie
                    niewyraźnie, co mnie, przyzwyczajonej do "BBC English" ciężko jest zrozumieć.
                    Ale cóż, na tym polega nauka języka, a BBC1 jest do tego idealne, szczególnie w
                    tych nietłumaczonych godzinach.

                    Obejrzyjcie sobie w piątek o 19.00 program Delii Smith, też na BBC1 - miodzio.
                    Dla mnie bomba, babka jest rewelacyjna. Sama cisza, spokój, ciepło - ach, zostać
                    Delią Smith... :)
                    • Gość: wini3 Re: Co dalej z Pascalem i inni "celebrity cooks" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:45
                      Zdarzyło mi się trafić na Reality TV Szkołę kucharską. Przepisy angielskie/ te
                      sosy!/ ale jak one uczą ! Powoli , systematycznie. Naprawdę skorzystałam z tego
                      programu. Ostatno piekli kurczaka z farszem i robili sos do niego . Dla mnie
                      przepis był do niczego - tak sobie wyobrażam ten farsz z bułką i jabłkami,
                      blaszka starannie wypłukana ze wszystkiego - weszło to w skład sosu. Sos z
                      bułki i mleka. Ten piernik z karmelu i proszku. Ale nauczyłam się do czego ma
                      służyć taka odciągaczka do tłuszczu którą mam i zamierzałam używać ją w
                      akwarium. - zawsze myślałam że należy zciągać tłuszcz z wierzchu, a to okazuje
                      się że zbieramy sos od dołu a tłuszcz na wierzchu pozostaje. Jak z kurczaka
                      zebrać nadmiar soku który zebrał się w środku i inne tajemnice kuchenne.
                      Ciekawe czy ktoś z forum trafił na ten program. Był także dzisiaj ale wiem to
                      dopiero teraz.
                      • szycha80 Re: Co dalej z Pascalem i inni "celebrity cooks" 20.08.04, 07:28
                        oglądałam ten program na reality tv już parokrotnie. faktycznie - ciekawy,
                        można sie paru rzeczy nauczyć, a pare dopiero co odkryć. Ale wkurza mnie to, że
                        oni tak ściśle trzymają sie proporcji przepisów. jedna filiżanka mąki i ani
                        łyżeczki wiecej. Przy moich praktykach gotowania i pieczenia "na oko" to jest
                        nie do pomyślenia. Ale ogólnie oceniam pozytywnie. I lubię tą główną kucharkę.
                        • sentrum Re: Co dalej z Pascalem i inni "celebrity cooks" 20.08.04, 07:40
                          Odkad odkryłem Olivera zostałem jego fanem. Jest duzo bardziej spontaniczny od
                          Pascala, program nie jest tak pro-knorrowski (oj, a wciskajace sie wszędzie
                          korporacje na nerwy mi działają), a że język... super! Ja jestem zadowolony.
                          Wole sie osłuchać z jego akcentem, zwrotami.
                          Generalnie, jego usposobienie bardziej mi pasuje od Pascala.

                          A fanką Pascala jest moja babcia. Od bez kuchni żyć nie może, no i teraz bez
                          Pascala tez nie. Obok telewizora stoi wielka kartka z napisem "PASKAL- 17.45"
                          (chyba).
                          • ramshe Re: Co dalej z Pascalem i inni "celebrity cooks" 20.08.04, 08:12
                            A to jest ten Oliver od Madonny??? Nie wiem o kogo chodzi :/ proszę objaśnic
                            ciutkę ;)
                          • Gość: senin Re: Co dalej z Pascalem i inni "celebrity cooks" IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 20.08.04, 10:36
                            ja z przeciwniczki Olivera zamienilan sie w jego fanke - facet jest
                            autentyczny - mnie nie przeszkadza ze sobie "upuszcza "H" i mowi tak jak ulica,
                            Ma odwage byc soba w we wlasnym kraju.

                            swoja droga Anglicy nie przelkneliby chyba "Anglika z obco brzmiacym imieniem
                            i akcentem".


                            jego Jamiego Olivera przepisy maja spora doze kreatywnosci, a ostatnio sporo
                            odbiegl od pierwszej serii programow, czyli "naked chef".
                            Po ozenku z corka wloskiego emigranta otwarcie zaczal sie przyznaac do
                            czerpania z tradycji kuchni srodziemnomorskiej , robi to z wdziekiem i
                            bezpretensjonalnie. Tescia tez zaprasza- wszystko
                            spontaniczne,bezpretensjonalne i bez bajerow.

                            A mnie najbardziej sie podoba, ze ostatnio duzo orientalnych aluzji (zeby nie
                            powiedziec plagiatow) w jego gotowaniu.
                            • lunatica ale przecież i Jamie od dłuższego czasu jest 20.08.04, 12:22
                              marką samą w sobie, a kasę na nim zarabia cały sztab ludzi... nie bądźmy
                              naiwni - jaki to on kretywny. bardzo lubię jego programy, ale ich sukces jest
                              owocem pracy grupy ludzi, którzy czuwają, badają, mierzą...
                              a co do rodziny, udział w programie żony, teścia, party urodzinowe
                              dzieciaków... to też są chwyty marketingowe - ach, jaki wspaniały mąż, ojciec,
                              zięć z tego jamiego...
                              jeźdźi na skuterze, zakupy robi w malutkich specjalistycznych sklepikach, na
                              targach... ach! jak wspaniale.
                              trochę sepleni? co tam! daje mi poczucie, że ja też tak mogę, bo w czym on jest
                              lepszy ode mnie?
                              znowu sprzedają nam złudzenia...
                              lubię programy Olivera, ale nie zachwycam się nim bezkrytycznie.
                              poza tym i on reklamuje/sprzedaje wiele produktów...
                              www.t-falusa.com/tefal/magazine/jamie_oliver/meet_jamie.asp?mscssid=JXU4AKCD45BT9MCTUCELG50GDVMQ75PB
                              www.jamieoliver.com/shop/
                              i tak go lubię, i Pascala też lubię...
                              • Gość: senin Re: ale przecież i Jamie od dłuższego czasu jest IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 20.08.04, 13:45
                                a czy ja mowie, ze sie na te marketingowe chwyty lapie, i ze jestem ich
                                nieswiadoma?

                                nie lapie sie oczywiscie, ale podoba mi sie jak postac medialna.
                                W Paskalu nie podoba mi sie to ze ta jego medialnosc podparta jest obcym
                                akcentem i obcym imieniem.

                                Nie nie jesten szowinistka. Tylko zadziwia mnie ze nie ma w polsce kogos kto
                                ma tego polowe- to znaczy tylko akcent, albo tylko imie (obco brzmiace)

                                bo jak polacze zto z to nowa moda na "lancze" "lanczyki" i inne obcojezyczne
                                trendy to mnie tozdziebko takim...."cudze chwalicie.." zajezdza..

                                Uprzedzam nie ogladalam Paskala - ogladalam jednak taki polski film (po
                                angielsku nazywalo sie to "Glosniej niz bomby") w ktorym koles noszacy koszulke
                                z "michigan University" . ktorego na oczy nie widzial, wyjasnia przy okazji
                                rodzinnej stypy jakie sie to dzieciom teraz imiona nadaj> Chlopiec ma byc
                                robertt albo :jeff (Geofrey?) a dziewczyna jakas tam (nie pamietam, ale z
                                amerykanska)

                                stad bardzo mi to podejrzliwie wyglada. Paskal, Kurty schellery,
                                angielscy "dole bladgers" uczacy jezyka... ja sie po prostu nie daje zwariowac -
                                jamiemu tez nie.
                                Ale ogladam go- bo jest medialny i nie "sypie sie" w tym co prezentuje
                                • nobullshit co do medialności... 20.08.04, 14:00
                                  Dawniej, gdy miałam jeden pokój i telewizor na wprost łóżka,
                                  trafiałam, przerzucając po nocy kanały, na powtórki kucharzenia Kuronia
                                  w TVN. I nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że gdyby gość miał inaczej
                                  na nazwisko, nigdy by się w telewizji nei znalazł. Z żadnej strony
                                  nie podobało mi się to, co robi. Plus wspomniana wyżej kwestia
                                  sponsorów - do wszytkiego dodawał "Kucharka" czy jakiegoś innego paskudztwa.

                                  Teraz (telewizor w "salonie", totalny brak czasu), nie oglądam żadnych
                                  programów kulinarnych. Trochę szkoda. Mój tata, który na emeryturze wyżywa się
                                  w kuchni, jest natomiast fanem Makłowicza (którego uparcie nazywa Malkowiczem
                                  / Malkovichem????), spisuje przepisy do zeszyciku, po czym próbuje
                                  "Być jak (John) Malkovich", i jak dotąd wszystko, co ugotowal telewizora,
                                  okazywało się jadalne.
                                  • Gość: Cynamoon Re: Kuron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 22:05
                                    skad inad sympatyczny facet- sam w sobie, ale ja wymieklam kiedys
                                    jak gotowal u jakiejs baby w domu, co swiezo upieczona matka byla i robil
                                    salatke. Ilosc nakrojonych warzyw byla przemyslowa a w mieszkaniu byly tylko
                                    miski n o r m a l n y c h rozmiarow, wiec Kuron uzyl wanienki, takiej w ktorej
                                    sie dziecko kapie jako naczynia na salatke.

                                    Od razu skojarzylo mi sie, ze wanienka jest tlusta od plynu z oliwka do
                                    kapieli, bo jednak w takim sie najczesciej dzieci malutkie kapie...
                                    hi, hi, bleeeeee............
                                    • Gość: El Padre Re: Kuron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 00:57
                                      Też widziałem ten odciek z wanienką i także jakaś takaś obrzydliwość mną
                                      wstrząsnęła. A ja akurat mam właśnie wanienkę nową i jeszcze nie używaną,
                                      prosto z Ikei. Stoi i czeka. Ale już chyba nie zdążę nic w niej namieszać,
                                      bo, za przeproszeniem bóle i skurcze się pojawiają i zdaje się następne
                                      przyjęcie za jakieś trzy miesiące :(((
                                      A Kuronia na początku lubiłem. Potem chyba się pogubił i sam nie ustalił
                                      ze sobą czy ma reklamować czy gotować, czy też robić program czy
                                      prowadzić knajpę (zresztą nie najlepszą) Szkoda. Dobrze się zapowiadał i
                                      nawet to jego gadulstwo mi odpowiadało. Natenczas jestem za Malkowiczem.
                            • jezowka Re: Co dalej z Pascalem i inni "celebrity cooks" 20.08.04, 16:09
                              Nie nie nie - nie mam żalu do Jamiego Olivera za jego akcent; mówię tylko, że
                              słabo go rozumiem, co wiele utrudnia. Ale ciągle się uczę, więc traktuję to
                              jako okazję do bardzo przyjemnego uczenia się.

                              Drażni mnie w nim raczej tempo, które nawet Pascal ma wolniejsze, jak pisałam,
                              jest bardziej metodyczny, wydaje mi się.

                              A sknorrowanie kuchni Pascala jest straszne i też mnie wpienia do niemożebności.
                              • Gość: Wojciunio ready steady cook IP: *.kom / *.kom-net.pl 21.08.04, 11:59
                                Swego czasu na bbc był program Ready steady cook (dzisiaj rano znowu to
                                widziałem). Formuła jest taka, że są dwie drużyny, dostają jakieś produkty i
                                mają z tego wymyśleć dania i przygotować je w 20 minut. Niektórzy "szefowie" są
                                tam naprawdę nieźli i kupę pomysłów dostarczają. Przede wszystkim co do
                                przystrajania potraw, bo na przykład chleb zalany sosem z białej czekolady i
                                zapiekany w piekarniku nie bardzo by mi chyba smakował :) Uwielbiam ten program
                                i polecam.
                                • linn_linn Re: La Prova del Cuoco 21.08.04, 12:12
                                  Programow na tej licencji jest wiele, m.in. "La Prova del Cuco" na RAI1, o
                                  11.30 / teraz jest letnia przerwa /. Szczegolnie ciekawy wstep i przepisy Anny
                                  Moroni.
                                  • cedrowa_gorka Re: La Prova del Cuoco 26.08.04, 21:44
                                    linn_linn napisała:

                                    > Programow na tej licencji jest wiele, m.in. "La Prova del Cuco" na RAI1, o
                                    > 11.30 / teraz jest letnia przerwa /. Szczegolnie ciekawy wstep i przepisy
                                    Anny
                                    > Moroni.
                                    tak, włoska edycja jest świetna:)
                                    czekam z niecierpliwością do września...
                                    • linn_linn Re: La Prova del Cuoco 27.08.04, 11:57
                                      Az szkoda, ze jest nadawana o takiej porze. Wiem, ze jest to chyba program
                                      najczesciej nagrywany na video.
                                      • cedrowa_gorka Re: La Prova del Cuoco 27.08.04, 20:47
                                        no właśnie - ja mam chyba z dziesięć kaset z różnymi odcinkami...
                                        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka