Dodaj do ulubionych

papryczki chilli - klęska urodzaju :)

17.08.04, 22:47
Macie może jakieś pomysły na przetworzenie takiej papryki? Mam jej dużo przez
przypadek (posadziłam na próbę i straszliwie obrodziła :) ) i nie bardzo wiem
co z nią zrobić. Na pewno można zamrozić (robię tak ze zwykłą papryką to z
chilli nie widzę przeszkód), ale co poza tym? Na marynatę to za ostre, może
można jakoś wysuszyć? Póki na krzakach to dodaję do różnycb potraw, ale
reszta zapewne się zmarnuje...
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) 17.08.04, 22:50
      suszyc.
      wystarczy zdjąc z krzaczka, rozłozyć w suchym miejscu i sama wyschnie.
      NIe przechowywac w lodówce bo gnije.

      Ciesz sie,ze tyle tego masz:)_
      Ja np. dodałam do ogórków małosolnych, do sałatki ogórkowej, do marynowanego
      kalafiora i marynowanych pomidoróków koktajlowych
      Bez chilli nie ma prawie żadnego dania u nas w domu:))
      m.
      • em_es Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) 18.08.04, 09:47
        Marghe, suszyć w całości czy najpierw przekroić i usunąć nasiona?
        I masz rację, chilli nadaje się do wszystkiego, no może poza deserami ;)
        Dziś mam w planie cukinie faszerowane ryżem z mięsem mielonym - i chilli
        oczywiście :)
        • Gość: marghe_72 Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 09:51
          ja suszę w całości.

          A i do deserów mozna dodać :P
          :)
          m.
          • em_es Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) 01.09.04, 12:11
            Marghe, a jak przechowujesz po wysuszeniu?
            Pierwsza partia moich sie suszy, wyłożyłam jeszcze zielone, na próbę, więc
            najpierw dojrzały na czerwono a potem zaczęły schnąć :)

            MS
            • Gość: marghe_72 Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 12:14
              w słoiczku albo w miseczce kamionkowej:)
              m.
              • em_es Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) 01.09.04, 14:49
                No tak, w sumie logiczne :)
                Chodzilo mi o to czy nie wymagają jakiegoś specjalnego traktowania - z
                powyższego wychodzi, że nie ;)

                MS
    • Gość: sz Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:20
      jezeli naprawdę dużo .. od 5-6 kg
      mozna sie pokusic o robienie pasty "typu HARISSA"
      raz na 2 - lata robie bo malo tego schodzi
      • jutka1 Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) 18.08.04, 11:10
        Gość portalu: sz napisał(a):

        > jezeli naprawdę dużo .. od 5-6 kg
        > mozna sie pokusic o robienie pasty "typu HARISSA"
        > raz na 2 - lata robie bo malo tego schodzi
        **********
        Robilam taka paste wiele razy, proste:
        papryczki pociac na cwiartki, usunac pestki jesli pasta ma byc mniej ostra, czosnek w ilosciach
        odpowiadajacych podniebieniu (ja robilam 2/3 chili, 1/3 czosnku), jedna-dwie slodkie czerwone
        papryki, sol, cumin (kmin srodziemnomorski? przepraszam, nie znam polskiego slowa, nie
        mam pod reka slownika). Wlozyc do blendera, dolac niewielka ilosc wody, przemielic i gotowe.
        Mozna pasteryzowac, ale nie trzeba.

        Po krojeniu papryczek umyc bardzo dokladnie rece.
        • jutka1 Harissa-zapomnialam,sok z cytryny tez dodaje:) ntx 18.08.04, 14:32
          • Gość: sz lekko zakwasi trzeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 13:51
            nawet octem winnym

            ew. rozcieńczyć ostrość sosem pomidorowym swiezo wykonanym,
            ktoren to ma odczyn kwaśny
          • Gość: bee Re: Harissa-zapomnialam,sok z cytryny tez dodaje: IP: *.chello.pl 02.09.04, 22:58
            Kupilam taką pastę ostatnio w Tunezji. Leży w lodówce, bo nie mam pojęcia, do
            czego jej użyć. Pomóżcie proszę.
            • Gość: sz może zjedz z chlebem ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 23:11
        • Gość: sz ostatnio mie sie nie chce ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 13:50
          bo oryginalna HARISSA we Francji
          kosztuje grosze
          a tuba czy puszceczka jest dlugo ważna
          emisariusze mnie przywożą
          to i tracyja przetwarzania zgasla
    • emka_1 Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) 17.08.04, 23:28
      jak malutkie, to na marynate się nadają. trzeba tylko pakować w malutkie
      słoiczki, bo wono sie zużywa, a marynowaną można dodawać w zasadzie do
      wszystkiego zamiast surowej czy suszonej. nie nalezy jej tylko jeść w całości,
      albo dużych kawałach :)
      piri-piri też się marynuje :)
    • Gość: Marghe_72 Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 12:22
      ps. Podczas obróbki papryczek nie dotykac oczu!!!!
    • karmilla Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) 18.08.04, 13:09
      dodaję do ogórków w occie (taki przepis, ale jak za mocno obrodizła, to całkeim
      sporo musiałabyś tych ogórków narobić ;-)
      a do czego dodaje się tą pastę Harrisa?
      • jutka1 Re: papryczki chilli - klęska urodzaju :) 18.08.04, 14:30
        karmilla napisała:

        > a do czego dodaje się tą pastę Harrisa?
        ********
        do czego tylko sie zywnie podoba.. :-)

        ja mialam okres, kiedy dodawalam do wszystkiego, lacznie z porannym jogurtem... ;-)))
        • berka30 czy ktoś już wie co to ten CUMIN? 18.08.04, 15:18
          • Gość: Marghe_72 Re: czy ktoś już wie co to ten CUMIN? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 16:04
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10945102&a=10957083
            szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?slowo=cumin
            • berka30 Re: czy ktoś już wie co to ten CUMIN? 18.08.04, 16:09
              dzięki.
              • Gość: acek Re: czy ktoś już wie co to ten CUMIN? IP: 213.77.50.* 02.09.04, 13:28

                ja proponuje jednak zamarynowac je w calosci..cale...

                nadaja sei doskonale jako przekasak z feta, po prostu obcinam konce, wyjmuje
                pestki i faszeruje feta (wczesniej wymieszana z oliwa). Potem papryczki nadziane
                feta zalewam oliwa i sa wysmienite.. Oczywiscie mam na mysli te mniejsze
                papryczki chili.. :)
    • Gość: sz pasta typu HARISSA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 13:47
      jezeli masz tego wiecej niz 10 kg warto wygenerowac paste typu harissa

      robie od lat ale nie co roku (bo ostre i jednak wolno schodzi)

      wazne by do pestkowania uzywac gumowych rękawic
      • Gość: dowcipna Re: pasta typu HARISSA IP: 213.17.230.* 02.09.04, 14:28
        A do jedzenia czego używać?:))))))
        • brunosch Re: pasta typu HARISSA 02.09.04, 15:26
          >A do jedzenia czego używać?:))))))

          Może zabrzmi to brutalnie, ale... rozumu.
          Znajoma przywiozła rzeczoną z zagranicy, w tubce, a że paszczę ma tak wyparzoną
          jak ja, to wzięła tubkę do ust, ścisnęła i wzięła wielki łyk. To, że zabrakło
          jej tchu i omal się nie zakrztusiła, to nieważne.
          Podobno przez tydzień sikała krwią...
          • Gość: sz EEE ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 23:14
            aż tak ostre (śmiercionośne) to nie jest
            owszem nie jest to mleko w tubie

            dań wiele,
            TAGINE na przykład
            albo:
            kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53667,1708516.html
    • ampolion Harissa - przepisy 02.09.04, 23:30
      www.gastronomie.pl/produkty/haris/pasta_harissa.html
      puszkkka.spinacz.pl/przepis.php3?id=2476
      P.s.: sprawdzałem też przepisy po angielsku i każdy z nich był nieco inny.
      Wygląda na to, że prawdziwa harissa jest tylko ta, którą każdy z nas zrobi.
      • Gość: sz koledzy z Arabii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 23:35
        na studiach zdradzili ze oni
        to mielą paprykę piękną i czerwoną
        i potem pulpę na słońcę, podsuszyć
        ..... potem cała reszta
        • ampolion Re: koledzy z Arabii 03.09.04, 01:34
          No tak, ale kto ma takie arabskie słońce?...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka