Dodaj do ulubionych

zapomniane potrawy

29.06.14, 10:55
one nie potrzebują nowoczesnej obróbki, ryz zapiekany z jabłkami czy kartofle po nelsonsku, macie wiecej takich potraw w swojej kuchni?
Obserwuj wątek
    • Gość: klik Z definicji zapomnienia wynika, że IP: *.gdynia.mm.pl 29.06.14, 13:17
      nie można pisać o czymś czego się nie pamięta...
      • mhr2 Re: Z definicji zapomnienia wynika, że 29.06.14, 13:32
        dziekuje za przypomnienie;-)
    • znana.jako.ggigus fajny przepis. 29.06.14, 15:04
      dzieki za przypomnienie:))
    • Gość: gość Re: zapomniane potrawy IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.14, 17:27
      a co to znaczy nowoczesna obróbka?
      • bene_gesserit Re: zapomniane potrawy 29.06.14, 17:36
        Np sous-vide, piece konwekcyjno-parowe, użycie ciekłego azotu, sferyfikacja płynów czy podawanie wszystkiego w formie pianek.
    • momas Re: zapomniane potrawy 30.06.14, 07:53
      co to są kartofle po nelsońsku?

      z potraw zapomnianych - deser:
      kogiel-mogiel. Chyba juz teraz żadne dziecko tego nie je....
      • Gość: Miu A co to jest "kogiel-mogiel"? n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.14, 09:07
      • aqua48 Re: zapomniane potrawy 30.06.14, 10:18
        momas napisała:

        > z potraw zapomnianych - deser:
        > kogiel-mogiel. Chyba juz teraz żadne dziecko tego nie je..

        Dorosłe dziecko owszem, je, z dodatkiem whisky, koniaku lub innego mocniejszego alkoholu - świetny deser na zimny wieczór :)

        Z zapomnianych deserów to sernik na zimno, u mnie już nie powstaje.

        • momas Re: zapomniane potrawy 30.06.14, 10:56
          no wlasnie - sernik na zimno.... teraz to głównie galaretka plus serek homogenizowany....
          a ja szujkam przepisu z dzieciństwa. Duzo bardziej "pracochłonny" był :)
          • aqua48 Sernik na zimno "po staremu" 30.06.14, 14:40
            momas napisała:

            > no wlasnie - sernik na zimno.... teraz to głównie galaretka plus serek homogeni
            > zowany....
            > a ja szujkam przepisu z dzieciństwa. Duzo bardziej "pracochłonny" był :)

            2 opakowania serka homo
            2 jajka
            pół szklanki konfitur domowych lub gęstego soku
            2 galaretki
            2-3 łyżki stołowe cukru, ew wanilia lub cukier waniliowy

            Serek wymieszać z żółtkami utartymi z cukrem i ubitymi na sztywno białkami oraz konfiturą, dodać tężejącą jedną galaretkę, włożyć do lodówki, a po zastygnięciu zalać druga galaretką. O, tak to było. Bardzo słodkie :)
            • Gość: klik Re: Sernik na zimno "po staremu" IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 14:49
              Po "staremu" czyli (ja tak to rozumiem) z normalnego twarogu. Kiedyś się robiło tak, że w niewielkiej ilości mleka rozprowadzało się żelatynę, dodawało do trzykrotnie zmielonego twarogu a reszta to już jak zwykle.
              • momas Re: Sernik na zimno "po staremu" 30.06.14, 15:34
                no właśnie.... twaróg sie mieliło. I dawało masło. I jajka. No i oczywiście żelatynę.
                Ale smaku pewnie nie odtworzę, bo to był "ten smak dzieciństwa"
                • Gość: klik Jeśli chcesz to przewertuję jedną taką IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 16:43
                  ksiązke pisaną Babciną ręką na ten sernik i wklepię przepis. :-)
                  • momas Re: Jeśli chcesz to przewertuję jedną taką 30.06.14, 16:46
                    przy okazji...
                    :)

                    a swoją drogą, wpadło mi do głowy, by pod nazwą "pascha" tego szukac....(chociaz dla mnie pascha jest robiona ze śmietany)
                    • Gość: klik Re: Jeśli chcesz to przewertuję jedną taką IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 17:22
                      Ok. Sprawdzę, wklepię. Jakoś tak na początku przyszłego tygodnia bo mam teraz próby do Szant pod Żurawiem w Gdańsku. Pascha by mi się nie skojarzyła z sernikiem jakoś tak. No ale ja facet to myślę jednotorowo. //rotfl Nieśmiało mi się kołacze, że dominantem w tym serniku była (o zgrozo!) prawdziwa wanilia. :-)
      • Gość: x kartofle po nelsonsku to sa takie IP: *.unitymediagroup.de 30.06.14, 13:17
        kartofle podawane w nelsonce.
        A nelsonka to naczynie, w ktorej podawane sa kartofle po nelsonsku.
        Tyle dowiedzialem sie o tej potrawie w internecie :D
        • quba Re: kartofle po nelsonsku to sa takie 30.06.14, 17:03
          Serio?
          Pełno jest przepisów na takie ziemniaki.
          gotujmy.pl/ziemniaki-po-nelsonsku,przepisy-ziemniaki-przepis,31225.html
          bistro24.pl/gotowanie/przepisy/zapiekanka-z-ziemniakow-po-nelsonsku,83696.html
          www.google.pl/search?q=ziemniaki+po+nelso%C5%84sku&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&channel=np&source=hp&gfe_rd=cr&ei=3nuxU9-DJOKG8QfKiYBA
    • Gość: klik Ty Gigguś jesteś wyjątkową "osobistością". IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 10:45
    • momas Re: Najwidoczniej masz wybrakowany internet. 30.06.14, 13:49
      no proszę, nie znalam potrawy....
      • Gość: klik Nawet Makłowicz wędrując ją pokazywał. :-) IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 14:31
        A tak swoją drogą to fajna "jedno garnkówa" szczególnie teraz kiedy są młode ziemniaki. :-)
        • znana.jako.ggigus niestety młode ziemniaki nie nadają się 30.06.14, 17:29
          na zapiekanki, bo są zbyt wodniste
          • Gość: klik Re: niestety młode ziemniaki nie nadają się IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 17:35
            Młode POLSKIE ziemniaki NIGDY nie były "wodniste". Na niemieckich, izraelskich i hiszpańskich się nie znam.
            • znana.jako.ggigus ziemniakom narodowosc jest obca 30.06.14, 17:47
              mlode ziemniaki sa wodniste, bo taka jest ich natura.
              • Gość: klik Twoja natura jest wodnista. IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 18:09
                Każde warzywo rozgotowane będzie wodniste.
                • znana.jako.ggigus dlatego trzeba je odcedzic 30.06.14, 18:11
                  a mlode ziemniaki, to taka natura, czy w Grecji, czy w Izraelu, czy we Wloszech, maja wiecej wody.
                  • Gość: klik To sobie w niej poływaj. nt IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 20:28
    • jarek_zielona_pietruszka Re: zapomniane potrawy 30.06.14, 18:55
      Smażona sałata z cytryną, zupa cytrynowa, czernina, świński ryj z chrzanem + ziemniaki z wody, galaretka ze skórek wieprzowych.
      • Gość: pies-li-kot Re: zapomniane potrawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.14, 19:44
        > Smażona sałata z cytryną, zupa cytrynowa, czernina,

        Oj nie, czernina cały czas popularna w Wielkopolsce. Tylko amatorów jakby mniej.
        Do listy dołączam: cynaderki, jajo w szarym sosie, kiełbasa w sosie chrzanowym i chleb z cukrem;)
        • Gość: klik Wszystko to na moim stole jest obecne. IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.14, 20:30
          Z listy Jarka też. Czyli nie zapomniane jednak a raczej mniej popularne. :-)
        • bene_gesserit Re: zapomniane potrawy 30.06.14, 21:08
          Gość portalu: pies-li-kot napisał(a):

          > > Smażona sałata z cytryną, zupa cytrynowa, czernina,
          >
          > Oj nie, czernina cały czas popularna w Wielkopolsce.

          Nadal. I nadal w tradycyjnej roli, przynajmniej gdzieniegdzie. Znajomy cudzoziemiec, który uderzał w konkury do pięknej Polki, został przez jej rodziców poczęstowany podczas kolacji zapoznawczej 'dziwną czarną zupą' i potraktowany dość chłodno. Wyjaśniłam mu, o co chodzi.
    • pinkink3 marna pamiec 30.06.14, 20:53
      Odpowiedz jest wzgledna, bo jedni maja lepsza pamiec, inni gorsza;))

      Z mojej lichej pamieci, z mojego domu - "zupa nic", ' kminkowa',[ja robie czasem ale generalnie juz odeszla do przeszlosci], 'legumina grysikowa'- to takie ciasto z kaszki manny zalewane wrzacym mlekiem, ozor na zimno, grzanki z mozdzkiem cielecym, tuk na grzance, kalarepka jako jarzynka, marchewka glazurowana.....
      Reszta tonie w mrokach. Moze sobie cos jeszcze przypomne. Pozniej.
      • momas Re: marna pamiec 01.07.14, 06:56
        no właśnie - zupa nic! co prawda, nigdy nie lubiłam chmurek z piany, ale sam płyn.... :)

        jeszcze mi sie przypomniały koszyczki z kiełbasy z nadzieniem pieczarkowym.
        • Gość: genny Re: marna pamiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.14, 08:36
          A z okresu sklepowej pustki w PRLu "kotlety" z panierowanej mortadeli. Jak ja tego nie lubiłam!
          A z wczesnego dzieciństwa kakao z pianką
          • momas Re: marna pamiec 01.07.14, 08:54
            z tego samego okresu: danie obiadowe - parówki w sosie pomidorowym i ziemniaki (puree). Dla mnie brrrrr......
        • mhr2 Re: marna pamiec 01.07.14, 16:05
          momas napisała:

          > nigdy nie lubiłam chmurek z piany, ale sam pł
          > yn.... :)

          przypomnialam, z białka;)
      • mhr2 Re: marna pamiec 01.07.14, 09:57
        pinkink3 napisała:

        > Odpowiedz jest wzgledna, bo jedni maja lepsza pamiec, inni gorsza;))

        moja marna, myslalam ze po waszych wpisach cos sobie wspomne;)
    • marbor1 Re: zapomniane potrawy 01.07.14, 13:04
      To ja dołożę jeszcze do tego zestawu potraw:
      1. zupa zacierkowa na wodzie po warszawsku, pokraszona przesmażoną słoniną z cebulą
      2. kapuśniak z kapusty kiszonej z kaszą jęczmienną
      3. prażucha z mąki gryczanej, pokraszona przesmażoną słoniną z cebulą
      4. placuszki z ciasta kopytkowego, pieczone na płycie kuchennej
      5. babka ziemniaczana, pieczona w duchówce
      To są potrawy mojego dzieciństwa, a było to bardzo, bardzo dawno, co najmniej 70 lat temu.




      • mhr2 Re: zapomniane potrawy 01.07.14, 14:03
        bakłażan byl wspanialy, nie pamietam jak go uprawiano?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka