IP: *.acn.pl 14.09.04, 12:48
zdarza mi się od czasu do czasu kupować wędliny i drażni mnie jak pomiędzy
cztery ładne i kształtne plastry upchnięte są jakieś skrawki, tak miedzy
innymi robi się w BOMI na Bemowie , na moją uwagę pani odpowiedziała,że to
nie jej wina tylko zarządzenie "odgórne".Lubiłam Bomi ,ale zacznę je omijać.
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: wędliny 14.09.04, 13:46
      Juz kiedys pisalam o tym, ze w czasie pobytow w Polsce dziwia mnie zawsze
      lodowki sklepowe wypelnione 20 kilogramami plasterkow roznych wedlin. Jeszcze
      bardziej dziwi mnie, ze klienci to kupuja. Wedlina musi byc krojona przy mnie,
      a nie np. poprzedniego dnia / i do tego pelna "niespodzianek" /.
    • monia_77 Re: wędliny 14.09.04, 17:37
      Tez sie z tym spotkalam i to nie tylko w Bomi na Bemowie. Podobnie postepuje
      sie z serami zoltymi. Jak dostalam takie ochlapki w paczce to pobieglam z
      awantura i od tamtej pory zawsze prosze zeby kroili przy mnie. Trudno niech
      sobie chrzakaja i zabijaja wzrokiem, ale same sobie do domu kroje swierzutka
      wedline a ja w koncu za to place, ekspedientki nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka