haus.frau
03.09.16, 00:37
Ceny ryb morskich wprawiają mnie w osłupienie (znacząco wyższe niż ceny wołowiny, "niemasowaną" i niepojoną piwem wołowinę mam na myśli), a potrzebuję znacząco nafaszerować rodzinę kwasami DHA, więc wymyśliłam, że będziemy się paśli śledziem ;-).
Znacie jakieś udane sposoby przygotowania tegoż "na ciepło", w formie obiadowej, poza opanierowaniem i zesmażeniem? Wersja słona i na zimno jest dla mnie niespecjalnie zjadliwa, poza tym nie chcę słyszeć napomknięć drugiej połowy, że "śledzik aż się prosi o..." :D.
Nada się toto na jakąś potrawkę rybną zdatną do przełknięcia, czy śledziową ideę mam sobie wsadzić do szuflady/zalewy? Może jakieś inne nacje to jedzą? Jakieś przepisy?
(ew. inne pomysły na rozsądną cenowo rybę?)