mysiulek08 Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 00:08 Uwielbiam Maklowicza:) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 00:10 wole emkę, choć słodzi sałatę Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 00:38 nieno dowartościowanie publiczne wartość posiada:) ale sałatę trzeba słodzić, inaczej flaczeje, jak nauczała gura gur czyli prababka:) Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 00:12 Jesli forumowy to waham sie pomiedzy giezikiem a Cynamoon:)) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 00:18 mysiulek08 napisała: > Jesli forumowy anienie, osobisty, jak na gura przystało Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 00:27 Wg ponizszej definicji: "przewodnik, nauczyciel duchowy, przekazujący adeptom wiedzę i doświadczenie, także przywódca wspólnoty religijnej’ 2. ‘osoba ciesząca się dużym autorytetem, posłuchem w jakimś środowisku; przywódca grupy nieformalnej" ciagle, niezmiennie moja Babcia i Mama. Od zawsze trzymam sie babcinej maksymy: " to co zjesz i zobaczysz to Twoje" a marudzace przy stole wnuki kwitowala:"klak czy welna, byle .... pelna" Gotowala przecudnie, Mamcia talent odziedziczyla, ja kolejna jestem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit mój własny, schorowany, żołądek... 30.09.04, 00:12 ...i taki jeden kumpel, który skądś WIE, co do czego pasuje. Ale z tym trzeba się chyba urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: mój własny, schorowany, żołądek... 30.09.04, 00:15 wspolczuje chorego zoladka:(( Straszna sprawa. Z ta wiedza nie do konca urodzenie, to praktyka czyni mistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 00:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15294119&a=15294119 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: kulinarny guru - macie? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 00:38 Moja ciotka (siostra mamy. Czego sie ta kobieta nie tknie, wychodzi pyszne, cudne i niezwykle. Zawsze improwizuje. A wyglada to co zrobi tak, ze nic, tylko piekna ksiazke kucharska wydac. Prosta kobieta a fantazje i talent ma niesamowity. I w niektorych przypadkach tez moja mama (za precyzje,ktora podziwiam, ktorej mi brakuje i ktorej chyba nigdy nie osiagne). Btw, Mysiulek, dzieki:)) Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 01:17 Niczym moja Babcia:) Niestety poza pamiatka rodzinna, ktora przeszla na mnie z pominieciem Mamy i ciotek, a jest to starenkie wydanie Kucharza Warszawskiego, nic nie pozostalo z Jej kulinarnej spucizny, wiec do roboty, wydawac ksiazke:)) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 01:42 Moja śp. mama robiła takie pierogi, że ich skręty czy jak to nazwać można było suwmiarką mierzyć. Ale za to była kompletnie zamnknięta na nowości. Za to ojciec, owdowiawszy, odnalazł sie w kucharzeniu, robi różne rzeczy, których mnie się robić nie chce (gołącbki, ogórkli małosolne - dostawy co tydzień przez całe lato.) Do tego ogląda Makłowicza i innych, i wykorzystuje ich przepisy. Dziś pożarł (to dobre słowo) porcję mażły na masełku - był zazdrosny, że MMŻ zrobiłam, a jemu nie. Po czym posadził mnie do komputera i kazal szukać przepisu na jakąś zupę pomidorową Pascala. Ma ją zrobić i dziecku dowieźć. Autorytetem moim nie jest, ale dobrze nam się razem je i rozmawia o kuchni. PS. Pokazalam mu chlebki i bułeczki z chlebowego forum, oraz wypieki Dziuuni. Zaniemówił. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 01:52 Pozazdroscic Taty:) Moj parzy swietna herbate i gotuje doskonale sypkie ziemniaki, ale gdy zostaje sam na gospodarstwie jakos sobie radzi:) Mama jest wyrocznia w niektorych tematach, totez nieraz w srodku nocy musi zebrac umysl by corce pomoc:)) Odpowiedz Link Zgłoś
giezik Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 07:33 stane w poprzek definicji - moja najblizsza rodzina i przyjaciele są stymulatorem do tego, zeby robic lepiej, lepiej i lepiej. W arkana sztuki kulinarnej wproadzila mnie (raczej mimochodem niz swiadomie)mama-kucharz, pozniej ciocia-kucharz przejela i nawzajem sie "motywujemy". A poza tym ksiazki, ksiazki, ksiazki i (na poczatku swiadomego zycia małżeńskiego) Moja Kuchnia roczniki 1991-1994 (ktore podwedzilem z maminego domu i na swoje wprowadzilem) Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 08:41 Ja się po części podpiszę pod tym co Giezik napisał.Moja mama-technolog żywienia ale raczej większość życia bardziej przy kuchni niż w papierach-też zawsze była takim stymulatorem,nie zmuszała ale też nie odganiała i jakoś tak mimochodem wiele się nauczyłam,a na pewno mam dobre podstawy wykształcone:)Od niej też nauczyłam się robić torty.Jest co prawda raczej tradycyjna w swojej kuchni ale też nie zamyka się na nowości. Drugą taką osobą stymulującą jest moja babcia pochodząca spod Wilna.Też się sporo nauczyłam i nikt nie robi takiej babki ziemniaczanej jak ona. A guru telewizyjny?Myślę że za wcześnie na takie określenie.Makłowicz jest ok ale to nie guru,Pascal ostatnio bez komentarza(wiele nauki jeszcze przed nim;)) innych kucharzy nie oglądam.Także jeszcze się taka osoba nie pojawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 08:45 Moim guru w tej dziedzinie pozostanie babcia. Niestety nie zdążyła przekazać mi większości sekretów kuchni, bo odeszłam zbyt szybko :( Przechowuję i korzystam z jej zeszytu z zapiskami i notatkami. Smak mi pozostał, pozostał tez zapał i ukochanie gotowania i przebywania w kuchni :) Marysia vel Balbina (babcia) na pewno się z tego cieszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: kulinarny guru - macie? n/t 30.09.04, 09:39 Dla mnie jest to cale to forum. Tyle wiedzy kulinarnej z ludzkim obliczem nie znajdzie sie nigdzie indziej. Zadne pytanie nie pozostaje bez odpowiedzi. pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś