Dodaj do ulubionych

Gdybym mogła cofnąć czas to...

05.10.04, 18:22
bym zupełnie, ale to zupełnie inaczej zaplanowała kuchnię... niby wszystko
jest ok. ale nigdy nigdy więcej nie zdecyuję się na ten paskudny inox, który
doprowadza mnie do białej gorączki... no i barkuje mi bardzo jednej pustej
szfki, do której możnaby podciągnąć wodę i kiedyś zainstalować zmywarę - a
jednak!!! podobno 4 mieszkanie urządza się właściwie i bez błędów. to moje
pierwsze. może kiedyś będzie lepiej. choć nie widzę perspektyw na 3 kolejne...
a wy? wszystko macie urządzone praktycznie, ergonomicznie i ... ze
wszystkiego jesteście zadowoleni? o nic się nie potykacie? nie obijacie? nie
złorzeczycie?
*@#%!?"+%$#@
Obserwuj wątek
    • lunatica hmm... frony szafek też bym pewnie inne wybrała... 05.10.04, 18:26
      łapię jakieś kuchenne doły, a przecież moja kuchnia ma dopiero rok...
      najgorsze jest, że oferta w sferze kuchni jest taka bogata. dzięki bogu, że
      wiekszość widzimisiów (czytak: zbędników :-)) jest poza moim zasięgiem ze
      względu na cenę... ale niektóre cudeńka.
      ach...
      och..
      ...
      ech...
      .
      • lunatica fronty - oczywista. 05.10.04, 18:26

    • lis_ka Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... 05.10.04, 18:28
      Ja też mieszkam w pierwszym "prawdziwym" mieszkaniu.
      Jestem zadowolona z kuchni - mam mnóstwo szafek, łatwo otwieranych, wysuwane
      kosze, półki - do wszystkiego mam łatwy dostęp. Mam zmywarkę, o której marzyłam
      i urządzenia (jeny, chyba więcej już nie można;-))

      Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Więc chciałabym mieć jeszcze większą
      kuchnię, z wielką wyspą na środku i dodatkową "porcją" szafek, a także
      spiżarnię i piec chlebowy.

      No, ale nie mogę narzekać.

      :)
      • lunatica wiem, wiem... też nie powinnam... 05.10.04, 18:30
        kuchnia jest fantastyczna. ale dopiero zaczynam ją "wychadzać" i już wiem, że
        tu brakuje takiej szafki (trzeba zamówić). tam przydałby się bufet na szkło,
        zastawę (odświętną) i sztućce...
        nie wiem, kiedy tak na prawdę poczuję, że już mieszkam. a nie ciągle jeszcze
        jakieś kartony się pod nogami walają.
        ech!
        • marghe_72 Re: wiem, wiem... też nie powinnam... 05.10.04, 18:31
          aha.. białe blatey nie sa genialnym posunięciem...
          m.
          • lunatica masz białe blaty? 05.10.04, 18:33

            • marghe_72 Re: masz białe blaty? 05.10.04, 18:34
              no, kremowe. bardzo kremowe :)
              + brązowe fronty. W sumie całkiem ładnie.,.. tylko to latanie ze szmatą..
              • lunatica wyobrażam sobie. ja sobie wybiłam z głowy 05.10.04, 18:35
                kremowe fronty.
                wanilia z czekoladą - bardzo smaczne połączenie, ale chyba nie dałabym rady...
          • Gość: krasnowo Re: wiem, wiem... też nie powinnam... IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 19:56
            i biała podłoga !
        • lunatica naprawdę - oczywiście - przepraszam za błędy... 05.10.04, 18:32
          idę się przespać. może mi humor wróci.
          l.
          • marghe_72 Re: eeee.. skoro ja daję radę.. 05.10.04, 18:37
            ...ja - tzw Leń Patentowany, to każdy da radę.
            m.
            • lunatica po przeczytaniu postów w odpowiedzi na mój wątek 05.10.04, 18:39
              o inoxie mam świadomość jestem jakaś lewa - większośc czyści go bez wysiłku, a
              ja się muszę baaardzo nagimnastykować, żeby były jakieś widzialne efekty :-)
              a przecież nie jestem panią reklamy środka X, która ma zapuszczony zlew,
              baterię, kuchenę, sedes i inne - bez karchera nie podchodź. co ze mną nie tak?
              • dziuunia Re: po przeczytaniu postów w odpowiedzi na mój wą 05.10.04, 18:44
                lunatica napisała:

                > o inoxie mam świadomość jestem jakaś lewa - większośc czyści go bez wysiłku,
                a
                > ja się muszę baaardzo nagimnastykować, żeby były jakieś widzialne efekty :-)
                > a przecież nie jestem panią reklamy środka X, która ma zapuszczony zlew,
                > baterię, kuchenę, sedes i inne - bez karchera nie podchodź. co ze mną nie tak?

                Nieno,inox ogólnie jest trudny w utrzymaniu.Ja akurat nie mam nic inoxowego(za
                to wszystko białe)ale moja mama ma kuchenkę gazową inox i faktycznie ścierać
                trzeba nawet jak woda z czajnika pokapie.A te ślady po rękach nawet czystych!
                Ekipa dochodzeniowa policji nie miałaby problemu ze zdjęciem odcisków palców ;D
                Są poza tym różne specjalne środki do czyszczenia inoxu,ale nie wiem na ile
                skuteczne.
    • marghe_72 Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... 05.10.04, 18:28
      zlew.
      Nie wiem na jaki, z poprzedniego białego, paskudnego poodpryskiwaóło no.. to
      białę :)
      Teraz mam jakiś hmm kamienny? Brudzi sie świnstwo. Strasznie sie brudzi.
      m.
    • dziuunia Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... 05.10.04, 18:33
      Jeżeli ma się w niemałej bo 16m kw.kuchni troje(a do niedawna czworo!)
      niezbędnych drzwi to co tu można ustawić prawidłowo i ergonomicznie ;) Zajmuję
      się takimi rzeczami również zawodowo,chociaż ostatnio mało zleceń,a ze swoją
      kuchnią mam problem.No ale w końcu po coś jest przysłowie 'Szewc bez butów
      chodzi' ;) Poza tym mam taką naturę że ciągle coś bym zmieniała,ciągle pojawia
      się coś nowego na rynku,nowe technologie,wzory i rozwiązania.I owszem,obijam
      się,stół mam za duży,ale taki duży też ma swoje zalety więc coś za coś.Może jak
      kiedyś będę bogata to przerobię kuchnię i będzie lepsza,ale i tak wtedy coś
      wymyślę do zmiany ;)))
      A z miejscem na zmywarkę też mam problem.Nawet by się zmieściła ale drzwiczki
      by się nie otworzyły całkowicie :D
      • Gość: Renata Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.04, 18:39
        Moja kuchnia jest za mała. Absolutnie jednoosobowa, a czasem się marzy
        gotowanie w iększym gronie. I zlew biały do niczego, strasznie się brudzi. I
        zmywarki brak. I płyta gazowa, teraz bym wybrała ceramiczną. Ale i tak lubię
        moją kuchnię!!!!
        • dar_83 Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... 05.10.04, 19:25
          ja ze swojej kuchni jestem calkiem zadowolony, chociaz byla urzadzana w
          pospiechu i dosc niedbale :) tak jak u kilku innych osob w tym watku jest to
          moja pierwsza kuchnia, ktora sam urzadzalem i moja pierwsza kuchnia w ogole :)
          narzekam tylko na rozmiar (mala jest :() i brak miejsca na zmywarke - o tym
          wczesniej nie pomyslalem! a moglem wszystko lepiej zaplanowac, zrobic zakret na
          sasiednia sciane i zmiescic zmywarke :( no a teraz sie musze meczyc ze zmywaniem ;)

          wiele osob narzeka na inox. ja mam taki zlew i kuchenke (gazowo-elektryczna) i
          jestem zadowolony. zlewu specialnie nie czyszcze, sam sie czysci przy zmywaniu
          naczyn ;) na koncu przejezdzam po calym zlewie gabka, splukuje i zostawiam.
          nigdy nie wycieram i zadne plamy mi nie dokuczaja. kuchenke czyszcze co jakis
          czas ale tez bez przesady i bez wiekszego wysilku.. dla mnie polaczenie gaz-el
          jest optymalne. uzywalem obu typow ale dla siebie kupilem gazowa. duzo lepiej mi
          sie na niej gotuje.

          koniec pisania, wlasnie ide do kuchni robic pstraga zapiekanego w jogurcie z
          ziolami na kolacje :)
          • Gość: landsbergk Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 09:24
            My zakupilismy mala, kompaktowa zmywarke i wsadzilismy ja do szafki kuchennej.
            Na 2 osoby jest w sam raz, ale strach myslec, co bedzie, kiedy sie rozmnozymy...
    • emka_1 oprócz 05.10.04, 19:34
      cofnięcia czasu jeszcze potrzebny mały czołg kapitana grubera, albo choć parę
      lasek dynamitu, żeby mozna było zrobić dziurę w ścianie i przełożyć węzeł wodkan:(
      niestety dom z wiekowej cegły fortecznej i prędzej bomba go można zburzyć niż
      wykuć jakąś dziurę:( a bez zmiany położenia kanału i wody nie mozna przełożyć
      całego ciągu technologicznego tak, żeby nie było drzwi po drodze:(
      niby wszystko na trzy kroki rozwiązane, ale z piruetem:(
    • Gość: giezik luna, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:52
      jakos nastrój Ci sie obniżył czy coś?
      • lunatica no... nosem po ziemi szuram :-( 05.10.04, 19:55

    • Gość: gość: wir Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.10.04, 19:55
      Ja w mieszkaniu 80 metrowym mam bardzo małą kuchnię. Szer 2,25 dł z jednej
      strony 2,5m, a z drugiej 3 metry z załamkiem 20 cm. Była tak beznadziejnie
      zaprojektowana, że rozmieszczenie ustawienia kuchni i zlewozmywaka zmieniałam 4
      razy. W tej chwili mam w miarę wygodną kuchnię. Rozmieszczenie mebli wg
      planu,ale okap kuchenny bez podłączenia do kratki wentylacyjnej. Gdybym mogła
      cofnąć się w czasie nigdy bym tego nieszkania nie wzięła. Kiedyś koleżance
      pokazywałam jak moja wymażona kuchnia ma wyglądać i okazało się,że mogę tak
      zrobić. Dobrze,że mam cierpliwego męża, który bez problemu poustawiał wszystko
      jak chciałam. A w tej chwili mysz w mieszkaniu i mam wszystkiego dość.
      Przepraszam,że tak marudzę.
    • wanilka77 Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... 05.10.04, 20:20
      bym zaplanowała więcej szafek. To też moja pierwsza własna. Wiadomo jak na
      początku - ma się mało, więc myślałam, po co mi tyle szafek, będa tylko
      zagracać. A teraz jak pokupowałam to i owo, to nie mam gdzie tego trzymać... A
      to na pewno jeszcze nie koniec zakupów, ehh....
      • hela1 Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... 05.10.04, 23:14
        Jako ze trudnie sie zbieractwem, mam za malo miejsca na wszystkie lupy, meczy
        mnie to. Kupilismy pol domu w zeszlym roku od ludzi, ktorzy ewidentnie nie
        lubili gotowac. Kuchnia byla na pokaz, fronty debowe, rustykalne, lite drewno,
        sufit wykladany drewnem, sciany ciemnobordowe - znaczy sie trumna, nie kuchnia
        i do tego malenka. Marzy mi sie duza kuchnia, gdzie bedziemy mogli wszyscy jesc
        posilki przy wspolnym stole bez podkulania nog i obijania sie o szafki.
        Marzy mi sie duza kuchnia gdzie bede mogla powystawiac zdobycze ceramiczne,
        powywieszac warkocze czosnku i trzymac ziola w doniczkach na parapecie.
    • Gość: Nobullshit Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 05.10.04, 21:56
      To moje drugie mieszkanie, ale pierwsze było urządzane a) za bibliotekarską
      pensję b) kiedy kapitalizm dopiero raczkował, więc pierwsza kuchnia
      była urządzona na zasadzie - "co było dobre dla moich rodziców,
      będzie dobre dla mnie".

      Nad drugą kuchnią myślałam już więcej, i dwie głowy do myślenia były,
      co i pomagało, i przeszkadzało (inoxowej lodówki mojemu eks nie daruję
      - tu łączę się w bólu z Lunaticą.) I nigdy więcej białych czy bladawych
      kafelków na których widać każdą plamkę. Z reszty jestem zadowolona,
      a nabardziej z jeżdżących szuflad w "wkładami", w któych można dowolnie
      ustawiać przegródki. I z bajeru do segregacji śmieci - wyjeżdża mi spod
      zlewu stelaż, w którym siedzą trzy kosze różnej wielkości.

      Wczoraj minął rok od "wprowadzki", więc właśnie wspominam,
      jak to wszystko się robiło. Aha, nadal mam na suficie gołą żarówkę.
      W "salonie" też. :)
      • emka_1 Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... 05.10.04, 22:06
        nieno, nie ma kafelków na których nie bedzie widać plamek:) ja mam sprytne
        'trawertyny' ale i tak widać kocie łapki, które przeszły przez doniczkę:(
        ale to nic z masakrą, która sobie własnymi ręcami sprowadziłam na głowę w
        poprzednim mieszkaniu - łazienka w faszystowskich barwach była a podłoga z
        czarnego lśniącego marblitu (bo nie będę na kompromisy kolorystyczne szła).
        świeżo umyty i wytarty do sucha wyglądał bosko, ale wystaczyło oderwać kawałek
        papieru toaletowego, żeby całą podłoge pokrył pył :(
        • Gość: Cynamoon Re: Gdybym mogła cofnąć czas to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 09:39
          Ja tez mam swoja pierwsza kuchnie. Gdybym mogla cofnac czas, nie kupilabym
          zlewu w klorze alumniowym, na ktorym widac kazda cholerna krople wody. Nie
          posluchalabym tez "fachowca" i zamontowalabym krann typu pingwin a nie taki
          wystajacy ze sciany.
          Oprocz tego umylabym sobie uszy, bo rok temu, jak mialam remont i robiona gladz
          tynkowa, nie doslyszalam pytania czy zamurowac mi okno, ktore jest w kuchennej
          scianie miedzy lazienka a kuchnia i do tej pory to bezsensowne okno mnie
          straszy.Poza tym, jestem zadowolona. Kuchnia ma piekny jaskrawopomaranczowy
          kolor i taki tez jest sufit, dodatki biale i drewniane oraz niebiskie elementy.

          Musze tylko kupic nowy stol i jedna szafke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka