Dodaj do ulubionych

cukier, cukier wszędzie

16.06.18, 17:36
Jem mało przetworzonych produktów, ale bez przesady. Nie będę piekła chleba skoro jem kromkę dziennie. Już zauważyłam, że wiele produktów jest przesłodzonych, ale ostatnio jeden z ulubionych chlebów. Miałam wrażenie, że jem słodką drożdżówkę. Czy tylko mnie to przesładzanie wszystkiego przeszkadza? Nie chodzi mi o żadne diety itp tylko smak. Dla mnie słodki nie jest ulubionym dlatego nie przepadam za owocami. Czy faktycznie musztardy, chleby muszą być coraz słodsze?
Obserwuj wątek
    • al.1 Re: cukier, cukier wszędzie 16.06.18, 21:06
      To prawda. Cukier dodaja prawie do wszystkiego. Nawet do produktów, w których nie powinno go byc. Co gorsza, dodaja przewaznie syrop glukozowo-fruktozowy, który (wyizolowany) jest trucizna. Przyklad z mojego "podwórka". Mieszkam za granica, ale mamy polskie produkty w sklepach, wiec widze, ze pomysl zastepowania cukru tym syropem ma szeroki, ogólnoswiatowy zasieg, a w Stanach trwa od bardzo dawna. Tam, pod nazwa "corn syrup" spotykalem go doslownie we wszystkim co szlo do geby. Ale wracajac do Europy, od niedawna zaczeto nim faszerowac cala mase produktów spozywczych (nawet wedliny!). Producenci wola go od cukru, bo latwiej sie miesza z innymi skladnikami produktów, jest tanszy i slodszy. Syrop glukozowo-fruktozowy jest szkodliwszy od cukru (jego szlak metaboliczny jest taki jak metanolu) chocby dlatego, ze jest pozyskiwany z genetycznie modyfikowanej kukurydzy, zawiera metale ciezkie i glifosat, nie wspominajac o otluszczajacych wlasciwosciach. Tez unikam pieczywa. Uzywam chrupkiego w malych ilosciach, glównie jako nosnika tluszczu (masla albo smalcu - grubo na dwa palce).
      • al.1 Re: cukier, cukier wszędzie 16.06.18, 21:08
        mialo byc oczywiscie etanolu.
      • krysia20000 Re: cukier, cukier wszędzie 18.06.18, 12:29
        > Co gorsza, dodaja przewaznie syrop glukozowo-fruktozowy, który (wyizolowany) jest trucizna.

        Jednak powinieneś trzymać się swojej specjalizacji, czyli dwujęzycznych rymowanek i lektury horoskopów, przepraszam kosmologii.

        Jeśli wyizolowany (cokolwiek miałoby to oznaczać) syrop fruktozowo-glukozowy to trucizna, to taką samą trucizną jest sacharoza, czyli cukier stołowy. Jest także trucizną miód pszczeli, swego rodzaju naturalny syrop glukozowo-fruktozowy, składający się w 39% z fruktozy, 31% glukozy, 7% maltozy (dwucukru glukozowo-glukozowego), 2% sacharozy (dwucukru glukozowo-fruktozowego), wody, węglowodanów złożonych i innych. Jakby nie patrzeć ponad 80% fruktozy z glukozą. Teraz pytanie za 64 tysiące dolarów: co dodasz do tych drożdżowych pierników, żeby były słodkie?

        > Syrop glukozowo-fruktozowy jest szkodliwszy od cukru (jego szlak metaboliczny jest taki jak metanolu) chocby dlatego, ze jest pozyskiwany z genetycznie modyfikowanej kukurydzy, zawiera metale ciezkie i glifosat...

        Już przecież pisałeś, że na chemii nie wyznajesz się zupełnie, nie wiem więc po co dostarczasz kolejnych przykładów swojej zawstydzającej ignoracji w tym zakresie. Jeśli twierdzisz, że cukier katabolizowany jest przez człowieka tak samo jak alkohol etylowy, czy tam metylowy (nieważne, im głupiej tym mądrzej), to proszę przedstawić szczegółowy tego schemat, destylarnie na całym świecie będą wdzięczne. No i powiedz, co masz na myśli pod pojęciem metale ciężkie? Żelazo, cynk i magnez? W pszczelim miodzie też są, w tych samych nieomal ilościach. Bee hoo!

        > jest [...] slodszy

        Nieprawda. HFSC55, najczęściej używany przy słodzeniu napojów gazowanych, ma taką samą relatywną słodycz, co cukier stołowy. Celowo został tak skomponowany. HFSC42, używany głównie do słodzenia żywności przetworzonej i wypieków, ma odczuwaną słodycz... niższą od sacharozy. Tak, czy owak, światowa konsumpcja węglowodanów oparta jest w dalszym ciągu głównie na sacharozie. Średnio dwa razy więcej spożywa się jej niż syropu fruktozowo-glukozowego.

        > chocby dlatego, ze jest pozyskiwany z genetycznie modyfikowanej kukurydzy

        I co ma piernik do wiatraka? Jakieś 80-90% produktów zawierających kukurydzę lub z niej powstałych pochodzi obecnie z genetycznie modyfikowanej kukurydzy. Ta pierwotna kukurydza była tak niezjadliwa, że Aztekowie używali prymitywnej chemicznej (!!!!!!!!) metody jej uzdatniania do spożycia, zwanej nixtamalizacją. Najprościej mówiąc polegało to na morzeniu ziaren w wodzie wapiennej lub potażu. Co prawda jeszcze objawów histerii antywapiennej nie zdradzasz, ale kto tam wie, woda wapienna woda sodowa, nieważne. Koniec z meksykańskim żarełkiem i produktami od doktora profesora Kellogga.
        • al.1 Re: cukier, cukier wszędzie 18.06.18, 14:56
          krysia20000 napisał(a):

          > > Co gorsza, dodaja przewaznie syrop glukozowo-fruktozowy, który (wyizolowany) jest
          > > trucizna.
          >
          > Jednak powinieneś trzymać się swojej specjalizacji, czyli dwujęzycznych rymowanek i
          > lektury horoskopów, przepraszam kosmologii.

          Horoskopy? Skad Ci to przyszlo do glowy?

          > Jeśli wyizolowany (cokolwiek miałoby to oznaczać)

          Ano znaczy, bo jest otrzymywany (przewaznie) z kukurydzy. W owocach czy jarzynach zjada sie go bez wyodrebnienia i razem z blonnikiem.

          > syrop fruktozowo-glukozowy to trucizna, to taką samą trucizną jest sacharoza, czyli
          > cukier stołowy.

          Nie jest taką samą trucizną, bo w sacharozie o ile dobrze pamietam, procentowo jest 50% glukozy i 50% fruktozy. Natomiast w syropie glukozowo-fruktozowym proporcje ksztaltuja sie inaczej. Bodajze 45% glukozy i 55% fruktozy. W kazdym razie fruktozy na pewno jest wiecej.

          > Teraz pytanie za 64 tysiące dolarów:

          :O

          > co dodasz do tych drożdżowych pierników, żeby były słodkie?

          Sacharaoze, chocby tylko z tego powodu, ze jest w niej mniej fruktozy.

          > > Syrop glukozowo-fruktozowy jest szkodliwszy od cukru (jego szlak metaboliczny jest
          > > taki jak metanolu)

          Cytujesz mój blad, który naprawilem. Mialo byc etanolu.

          > > chocby dlatego, ze jest pozyskiwany z genetycznie
          > > modyfikowanej kukurydzy, zawiera metale ciezkie i glifosat...

          > Już przecież pisałeś, że na chemii nie wyznajesz się zupełnie, nie wiem więc po
          > co dostarczasz kolejnych przykładów swojej zawstydzającej ignoracji w tym zakresie.

          Tak? A co takiego znalazlas, ze mialbym sie wstydzic?

          > Jeśli twierdzisz, że cukier katabolizowany jest przez człowieka tak samo
          > jak alkohol etylowy... to proszę przedstawić szczegółowy tego schemat, destylarnie na
          > całym świecie będą wdzięczne.

          Oczywiscie nie w 100% tak samo (aczkolwiek podobnie), bo np. nie wywoluje skutków w mógu jak alkohol, ale równiez jak on:
          - otluszcza watrobe
          - zwieksza tkanke tluszczowa brzucha
          - czyni insulinoopornosc

          Ci, którzy znaja angielski, a chcieliby sie dowiedziec wielu interesujacych informacji o fruktuozie, proponuje wyklad profesora Roberta Lustiga, który w szczególowy sposób omawia róznice miedzy przyswajaniem sacharozy a fruktozy w filmie “Sugar: The Bitter Truth” www.youtube.com/watch?v=dBnniua6-oM

          > No i powiedz, co masz na myśli pod pojęciem metale ciężkie?

          Glównie rtec

          > W pszczelim miodzie też są, w tych samych nieomal ilościach. Bee hoo!

          Nie wiem, czy w tych samych ilosciach, ale w sacharozie jest mniej.

          > > jest [...] slodszy

          > Nieprawda. HFSC55, najczęściej używany przy słodzeniu napojów gazowanych, ma ta
          > ką samą relatywną słodycz, co cukier stołowy. Celowo został tak skomponowany.
          > HFSC42, używany głównie do słodzenia żywności przetworzonej i wypieków, ma odczu
          > waną słodycz... niższą od sacharozy.

          Wiele zródel podaje, ze syrop glukozowo-fruktozowy jest slodszy od sacharozy.

          > Tak, czy owak, światowa konsumpcja węglowodanów oparta jest w dalszym ciągu
          > głównie na sacharozie. Średnio dwa razy więcej spożywa się jej niż syropu fruktozowo-
          > glukozowego.

          Niemniej zauwazam, ze coraz wiecej produktów zawiera w swoim skladzie syrop glukozowo-fruktozowy w miejsce poprzednio powszechnie uzywanej sacharozy.

          > > chocby dlatego, ze jest pozyskiwany z genetycznie modyfikowanej kukurydzy
          > I co ma piernik do wiatraka? Jakieś 80-90% produktów zawierających kukurydzę lu
          > b z niej powstałych pochodzi obecnie z genetycznie modyfikowanej kukurydzy.

          Oczywiscie, ze tak jest. Komu to nie przeszkadza niech sobie konsumuje kukurydze, czy soje. Ja tych produktów nie tykam.
          • krysia20000 Re: cukier, cukier wszędzie 18.06.18, 21:36
            al.1 napisał:

            > Horoskopy? Skad Ci to przyszlo do glowy?

            Jak na razie Twój profil intelektualny zgodny jest z profilem natchnionego samouka, który nie dostrzega różnicy pomiędzy astronomią a astrologią.

            > Ano znaczy, bo jest otrzymywany (przewaznie) z kukurydzy. W owocach czy jarzyna
            > ch zjada sie go bez wyodrebnienia i razem z blonnikiem.

            W owocach, czy jarzynach syrop glukozowo-fruktozowy nie występuje, więc jakiekolwiek pisanie o wyizolowaniu to grube nieporozumienie wynikające z nieznajomości zagadnienia, a właściwie to dzwoniącego ale nie w tym kościele przekonania - żywionego zazwyczaj tych, którym nauka śmierdzi głównym ściekiem ale którzy jednocześnie operują pojęciami naukowymi (koślawo rozumianymi) i powołując się na jakiś autorytet nie omieszkają przy nazwisku dodać 'profesora' (next level to 'pana światowej sławy profesora') - że się wie i ma się rację, tylko w temacie panuje zmowa kompleksu żywnościowo-zbrojeniowego, zmowa którą przezwyciężyć może posmarowana smalcem na dwa palce pajda prawdy.

            Syrop fruktozowo-glukozowy powstaje w wyniku kwasowo-enzymatycznego potraktowania skrobii (w domyśle kukurydzianej) w katalizującej obecności sublimatu (stąd stwierdzona w 2009 masowa kontaminacja próbek syropu rtęcią). W wyniku tego procesu część cząsteczek glukozy (skrobia to cukrowy polimer składający się wyłącznie z merów glukozy) przekształcona zostaje na fruktozę. Najprościej mówiąc to taki ludzki miód ze zboża. I tak jak pszczoły nie wyizolowują miodu z nektaru, tak człowiek nie wyizolowuje go z owoców (!) i jarzyn (!).

            > Nie jest taką samą trucizną, bo w sacharozie o ile dobrze pamietam, procentowo
            > jest 50% glukozy i 50% fruktozy. Natomiast w syropie glukozowo-fruktozowym prop
            > orcje ksztaltuja sie inaczej. Bodajze 45% glukozy i 55% fruktozy. W kazdym razi
            > e fruktozy na pewno jest wiecej.

            To już napisałem, że w używanym do słodzenia masowo produkowanych wypieków syropu glukozowo-fruktozowego HFCS42 stosunek fruktozy do glukozy wynosi 42% do 58%. I to jest mniej niż w sacharozie. Średni stosunek fruktozy do glukozy (jakby przy tak sporym udziale obu wahania owe miały piwotalne znaczenie) w pszczelim miodzie jest nieomal identyczny jak w syropie glukozowo-fruktozowym - fruktozy jest więcej od glukozy. Ergo miód to trucizna. Niczym alkohol.

            > Cytujesz mój blad, który naprawilem. Mialo byc etanolu.

            Nie naprawiłeś błędu. W dalszym ciągu albo kręcisz, albo nie masz pojęcia o czym piszesz.

            > Oczywiscie nie w 100% tak samo (aczkolwiek podobnie), bo np. nie wywoluje skutk
            > ów w mógu jak alkohol, ale równiez jak on:
            > - otluszcza watrobe
            > - zwieksza tkanke tluszczowa brzucha
            > - czyni insulinoopornosc

            Uhm. Oczywiście jazda rowerem to nie 100% to samo co prowadzenie samochodu, aczkolwiek podobne. Przecież:
            - poruszamy się pojazdem kołowym
            - po nawierzchni bitumicznej,
            - i docieramy do celu podróży

            Co nie? A drobne różnice w rodzaju napędu i generowanej przezeń mocy użytkowej, prędkości przemieszczania się, wpływie na środowisko, czy ochronie uczestnika ruchu przed czynnikami zewnętrznymi możemy wygodnie pominąć dla zwiększenia dramatyzmu forsowanej tezy. I tak samo zaniedbać możemy drobną różnicę pomiędzy alkoholem etylowym a prostym cukrem (cwane i cokolwiek ujmujące powagi stwierdzenie przez Lustiga, że fruktoza to węglowodan i etanol to też węglowodan... drewno to też węglowodan), tylko dlatego, że obydwie te rzeczy rozkładane są w wątrobie. Nieważne, że jedno za pomocą enzymu dehydrogenazy alkoholowej (ADH) oraz w mniejszym stopniu innych enzymów rozkładane jest wpierw na toksyczny aldehyd octowy (który to związek głównie odpowiedzialny jest za tzw. syndrom następnego poranka oraz poważniejsze skutki nadużywania alkoholu), następnie dzięki aldehydowi dehydrogenazy na kwas octowy, a potem na acetylokoenzym A, który dopiero wchodzi do cyklu Krebsa; podczas gdy drugie enzym fruktokinazy przekształca we fruktozo-1-fosforan, następnie aldolaza rozszczepia fruktozo-1-fosforan na fosfodihydroksyaceton i aldehyd glicerynowy, fosofodihydroksyaceton wchodzi do glikolizy dzięki reakcji katalizowanej przez izomerazę triozofosforanową, a aldehyd glicerynowy przekształca się (przez kinazę specyficzną dla trioz) w aldehyd 3-fosfoglicerynowy i również przechodzi do glikolizy, w wyniku glikolizy wytworzony zostaje pirogronian, który to pirognonian w reakcji katalizowanej przez kompleks dehydrogenazy pirogronianowej przekształcony zostaje w acetylokoenzym A, który dopiero wchodzi do cyklu Krebsa. Przecież to szlaki metaboliczne takie same jak jeż i jeżyna.

            Jeszcze będziesz pytać, gdzie albo się mylisz, albo umyślnie wprowadzasz w błąd?

            > Niemniej zauwazam, ze coraz wiecej produktów zawiera w swoim skladzie syrop glu
            > kozowo-fruktozowy w miejsce poprzednio powszechnie uzywanej sacharozy.

            Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka i dużo bardziej związane są z polityką, niż biochemią.
            • al.1 Re: cukier, cukier wszędzie 19.06.18, 14:32
              krysia20000 napisała:

              > al.1 napisał:
              >
              > > Horoskopy? Skad Ci to przyszlo do glowy?
              >
              > Jak na razie Twój profil intelektualny zgodny jest z profilem natchnionego samouka, który
              > nie dostrzega różnicy pomiędzy astronomią a astrologią.

              Wchodzisz na mój grunt, popisujesz sie wiedza, ale niestety, mylisz astronomie z kosmologia, a ta ostatnia jest nauka zajmujaca sie budowa i ewolucja wszechswiata jako calosci.

              > > Ano znaczy, bo jest otrzymywany (przewaznie) z kukurydzy. W owocach czy
              > > jarzynach zjada sie go bez wyodrebnienia i razem z blonnikiem.

              > W owocach, czy jarzynach syrop glukozowo-fruktozowy nie występuje, więc jakieko
              > lwiek pisanie o wyizolowaniu to grube nieporozumienie wynikające z nieznajomośc
              > i zagadnienia, a właściwie to dzwoniącego ale nie w tym kościele

              Mówie glównie o fruktozie i o tym ze jest ona trucizna w przeciwienstwie do glukozy, która nia nie jest.

              > przekonania - żywionego zazwyczaj tych, którym nauka śmierdzi głównym ściekiem

              Gdzie smierdzi, tam niestety smierdzi (naukowe mity i nie tylko), co nie oznacza ze “nauka oficjalna” nie ma zgodnych obszarów wiedzy z nauka oparta na racjonalizmie.

              > ale którzy jednocześnie operują pojęciami naukowymi (koślawo rozumianymi) i
              > powołując się na jakiś autorytet

              ((?))

              > nie omieszkają przy nazwisku dodać 'profesora' (next level to 'pana światowej sławy
              > profesora') - że się wie i ma się rację, tylko w temacie panuje zmowa kompleksu
              > żywnościowo-zbrojeniowego,

              Tytulu “profesor” nie dostaje sie z marne wypociny. Jezeli uwazasz, ze mija sie z prawda, to daj wiedziec, w którym ustepie.

              > zmowa którą przezwyciężyć może posmarowana smalcem na dwa palce pajda prawdy.

              Tak, tak. Poza rezerwatem “oficjalnej” nauki, istnieje jeszcze nauka oparta na racjonalizmie. Z dyskusji wynika, ze chyba o niej nie slyszalas.

              > To już napisałem, że w używanym do słodzenia masowo produkowanych wypieków syro
              > pu glukozowo-fruktozowego HFCS42

              Dobrze, ze poprawilas, bo wczesniej bylo HFSC

              > stosunek fruktozy do glukozy wynosi 42% do 58%.
              > I to jest mniej niż w sacharozie.

              I co z tego? HFCS42 jest i tak o 10% slodszy od sacharozy.

              > Średni stosunek fruktozy do glukozy (jakby
              > przy tak sporym udziale obu wahania owe miały piwotalne znaczenie) w pszczelim
              > miodzie jest nieomal identyczny jak w syropie glukozowo-fruktozowym - fruktozy
              > jest więcej od glukozy. Ergo miód to trucizna. Niczym alkohol.

              Powtarzam jeszcze raz. Fruktoza jest trucizna (obojetnie w czym). Istotne jest w jakim “otoczeniu” (np. naturalnym – owoce, warzywa) wprowadzamy ja do organizmu i czy w postaci sacharozy, czy syropu glugozowo-fruktozowego. Wazne sa proporcje glukozy do fruktozy, a to dlatego, gdyz zwykly cukier (glukoza i fruktoza) ma polaczenie zwane wiazaniem glikozydowym, 50% na 50% (to inaczej jeden na jeden, czyli kazda szkodliwa czasteczka fruktozy jest polaczona z czasteczka glukozy), w konsekwencji ulega wyhamowaniu szkodliwe dzialanie fruktozy). W czasie trawienia nastepuje rozklad na czesci skladowe w procesie hydrolizy. Natomiast w przypadku syropu glukozowo-fruktozowego takiego procesu nie ma, bo w nim cukry sa wolne i niezwiazane.

              > Nie naprawiłeś błędu. W dalszym ciągu albo kręcisz, albo nie masz pojęcia o czym
              > piszesz.

              Mam taki zwyczaj, ze jak nie mam o czyms pojecia (oczywiscie mniemanie subiektywne), to nie zabieram glosu.

              > I tak samo zaniedbać możemy drobną różnicę pomiędzy alkoholem etylowym a prostym
              > cukrem (cwane i cokolwiek ujmujące powagi stwierdzenie przez Lustiga, że fruktoza to
              > węglowodan i etanol to też węglowodan... drewno to też węglowodan),

              Celulozy organizm czlowieka nie trawi. Ten wyklad ogladalem kilka lat temu. Musze przejrzec jeszcze raz, gdzie Lustig mówi, ze fruktoza i etanol to weglowodany. W sumie weglowodany i fruktoza otluszczaja organizm.

              > tylko dlatego, że obydwie te rzeczy rozkładane są w wątrobie.
              > Nieważne, że jedno za pomocą enzymu dehydrogenazy alkoholowej (ADH) oraz w
              > mniejszym stopniu innych enzymów rozkładane jest wpierw na toksyczny aldehyd o
              > ctowy (który to związek głównie odpowiedzialny jest za tzw. syndrom następnego
              > poranka oraz poważniejsze skutki nadużywania alkoholu), następnie dzięki aldehy
              > dowi dehydrogenazy na kwas octowy, a potem na acetylokoenzym A, który dopiero w
              > chodzi do cyklu Krebsa; podczas gdy drugie enzym fruktokinazy przekształca we f
              > ruktozo-1-fosforan, następnie aldolaza rozszczepia fruktozo-1-fosforan na fosfo
              > dihydroksyaceton i aldehyd glicerynowy, fosofodihydroksyaceton wchodzi do gliko
              > lizy dzięki reakcji katalizowanej przez izomerazę triozofosforanową, a aldehyd
              > glicerynowy przekształca się (przez kinazę specyficzną dla trioz) w aldehyd 3-f
              > osfoglicerynowy i również przechodzi do glikolizy, w wyniku glikolizy wytworzon
              > y zostaje pirogronian, który to pirognonian w reakcji katalizowanej przez kompl
              > eks dehydrogenazy pirogronianowej przekształcony zostaje w acetylokoenzym A, kt
              > óry dopiero wchodzi do cyklu Krebsa. Przecież to szlaki metaboliczne takie same
              > jak jeż i jeżyna.

              Poprzednio mówilem, ze nie w 100%. Dr Lustig przedstawil w filmie szczególowe schematy rozkladu przez organizm ludzki akoholu i glukozy. Czy jest tam cos, co uwazasz, ze jest blednie zilustrowane?

              > > Niemniej zauwazam, ze coraz wiecej produktów zawiera w swoim skladzie syrop
              > > glukozowo-fruktozowy w miejsce poprzednio powszechnie uzywanej sacharozy.

              > Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka i dużo bardziej związane są z polityką, niż
              > biochemią.

              Z polityka na pewno

              --
              Śniło mi się, że odwiedziła mnie Magda Gessler, ale jak się obudziłem, to już jej nie było
              • krysia20000 Re: cukier, cukier wszędzie 21.06.18, 00:37
                > Wchodzisz na mój grunt,

                Nie kochaniutki, to Ty wchodzisz na nie swój grunt i grzęźniesz zadowolony.

                > popisujesz sie wiedza,

                Nie kochaniutki, wykazuję braki w Twojej.

                > wszechswiata jako calosci[/b].

                Przecudnej urody pleonazm. Podasz przykład jakiegoś wszechświata jako części?

                > Tak, tak. Poza rezerwatem “oficjalnej” nauki, istnieje jeszcze nauka oparta na
                > racjonalizmie. Z dyskusji wynika, ze chyba o niej nie slyszalas.

                Z dyskusji zaraz wyniknie, że z racjonalnością to nie ja mam na bakier. Przygotuj się.

                > I co z tego? HFCS42 jest i tak o 10% slodszy od sacharozy.

                Nieprawda.

                www.nutrientsreview.com/articles/sweeteners.html
                owlsoft.com/pdf_docs/WhitePaper/Rel_Sweet.pdf
                academic.oup.com/ajcn/article/88/6/1716S/4617107
                nfscfaculty.tamu.edu/talcott/courses/FSTC605/Food%20Product%20Design/Sweet%20Options.pdf
                No i rzeczywiście co z tego? Taumatynę (E957) ocenia się na nawet 300... tysięcy razy słodszą od cukru. A to nawet nie węglowodan. O czym więc miałaby świadczyć relatywna słodycz syropu glukozowo-fruktozowego?

                > Powtarzam jeszcze raz. Fruktoza jest trucizna (obojetnie w czym). Istotne jest
                > w jakim “otoczeniu” (np. naturalnym – owoce, warzywa) wprowadzamy ja do organiz
                > mu i czy w postaci sacharozy, czy syropu glugozowo-fruktozowego.

                To teraz uważaj, racjonalisto od siedmiu boleści. Po frajersku postawiłeś obok siebie dwa zdania wzajemnie sprzeczne. I nawet się nie wysiliłeś oddzielić ich jakimkolwiek wypełniaczem-zamydlaczem. A może po prostu nie rozumiesz znaczenia słów 'obojętnie', 'istotne', 'w czym' i 'w postaci'? Jak na wierszokletę słabiutko.

                > Wazne sa proporcje glukozy do fruktozy, a to dlatego, gdyz zwykly cukier (glukoza i fruktoza)
                > ma polaczenie zwane wiazaniem glikozydowym, 50% na 50% (to inaczej jeden na je
                > den, czyli kazda szkodliwa czasteczka fruktozy jest polaczona z czasteczka gluk
                > ozy), w konsekwencji ulega wyhamowaniu szkodliwe dzialanie fruktozy).

                No! To bredzenie okraszone godnym Nobla odkryciem, że 50% na 50% to jest 1/1 trzeba było wstawić pomiędzy 'obojętne' a 'ważne'. Może głupi czytelnik by się nie połapał, a mądry pomyślał, że tak właśnie ma być.

                Wytłumacz teraz i ośmiesz się bardziej, co ma wspólnego proporcja składników do ich połączenia. Tym bardziej, że kilka akapitów niżesz mamroczesz coś o hydrolizie sacharozy, czyli jak domyślam się procesie rozbicia sachorozy w wodnym środowisku przy katalizującej obecności enzymów inwertazy i sacharazy-izomaltazy) na glukozę i 'toksyczną' fruktozę. Co zachodzi w każdym ludzkim organizmie, z wyjątkiem osobników dotkniętych nietolerancją sacharozy, związaną z niedostateczną produkcją wyżej wymienionych enzymów.

                > W czasie
                > trawienia nastepuje rozklad na czesci skladowe w procesie hydrolizy. Natomiast
                > w przypadku syropu glukozowo-fruktozowego takiego procesu nie ma, bo w nim cukr
                > y sa wolne i niezwiazane.

                W miodzie też są monomery cukrów. Miód to nic innego jak sacharoza potraktowana przez pszczoły izomaltozą, czyli syrop fruktozowo-glukozowy. Profile cukrowe miodów pszczelich i ludzkiego syropu glukozowo-fruktozowego są na tyle zbliżone, że tym drugim co tańsze miody się bezczelnie chrzci. I potrzeba naprawdę skomplikowanych urządzeń testowych, żeby to wykryć.

                Zatem miód to trucizna?

                No i co się powiedz, co etap wewnątrzorganicznej hydrolizy sacharozy miałby takiego zbawiennego czynić, że cukrem potraktować piernika się bać nie będziesz.

                > Mam taki zwyczaj, ze jak nie mam o czyms pojecia (oczywiscie mniemanie subiekty
                > wne), to nie zabieram glosu.

                To dobry zwyczaj. Nie odwykuj od niego.

                > Musze przejrzec jeszcze raz, gdzie Lustig mówi, ze fruktoza i etanol to weglowodan
                > y.

                Obejrzyj. To jest właśnie niewinny z pozoru myk retoryczny po angielsku noszący nazwę 'guilt by association'. Przypomina się scena z 'Monty Pythona i Świętego Graala', kiedy mądry rycerz wywiódł, że kobieta oskarżona o czary jest czarownicą, ponieważ czarownice się pali i drewno też się pali, zatem czarownice są wykonane z drewna. Drewno natomiast unosi się na wodzie i tak samo kaczka unosi się na wodzie. Dokładnie tak! Zatem: jeśli kobieta waży tyle samo co kaczka, to znaczy, że jest wykonana z drewna. Więc jest czarownicą. I należy ją spalić.

                See what he (and you) did there?

                > W sumie weglowodany i fruktoza otluszczaja organizm.

                Węglowodany I fruktoza? Tym 'i' dajesz do zrozumienia, że fruktoza to w Twoim mniemaniu coś innego od węglowodanów, czy po prostu nie umiesz się wyrażać?

                No i czy wiesz, że piernik to w jakiś 3/4 (to jest 75%, czyli 75 na 100) węglowodany? Może lepiej gruby plaster słoniny zamiast? Ale znowu, chlorek sodu...

                > Poprzednio mówilem, ze nie w 100%.

                Poprzednio mój drogi nieporadny krętaczu napisałeś: "Syrop glukozowo-fruktozowy jest szkodliwszy od cukru (jego szlak metaboliczny jest taki jak metanolu)". Cytat dosłowny. Nie obrażaj zatem mojej inteligencji krowimi odchodami w stylu 'nie w 100%'.

                Zatem jest szlak metaboliczny syropu glukozowo-fruktozowego taki jak etanolu? Tak czy nie? Odpowiem za Ciebie, bo sobie nie poradzisz.

                NIE JEST.

                Nie w 100% ? To w ilu? Do wyboru masz liczby od 0 do 99, jeśli nie będziemy posługiwać się ułomkami.

                Jak wyżej pokazałem, ścieżka metaboliczna fruktozy i etanolu zbiega się dopiero przy końcu, kiedy acetylokoenzym A wchodzi do cyklu Krebsa.

                Wiesz, że ścieżka metaboliczna kwasów tłuszczowych też się kończy acetylokonzymem A wchodzącym w cykl Krebsa? Aminokwasy, kiedy są katabolizowane też wchodzą do cyklu kwasu cytrynowego. Gdybym był cwanym ignorantem liczącym na ignorancję odbiorcy napisałbym, że szlaki metaboliczne smalcu i jaj są takie jak terpentyny, znaczy się kalwadosu. Ale nie w 100%.

                > Dr Lustig przedstawil w filmie szczególowe s
                > chematy rozkladu przez organizm ludzki akoholu i glukozy. Czy jest tam cos, co
                > uwazasz, ze jest blednie zilustrowane?

                Jeśli z wykładu Lustiga wywnioskowałeś, że rozkłady metaboliczne glukozy (myślałem, że to fruktoza i jej toksyczne właściwości Cię interesują, ale to że te dwa węglowodany mylą Ci się mnie specjalnie nie dziwi; pojęcia ciemnej materii i antymaterii też stosujesz zamiennie?) i alkoholu przebiegają tak samo, to albo błędnie zilustrowane jest tam wszystko, albo nie zrozumiałeś z prezentacji nic.
                • al.1 Re: cukier, cukier wszędzie 22.06.18, 17:17
                  krysia20000 napisał(a):

                  > Nie kochaniutki, to Ty wchodzisz na nie swój grunt i grzęźniesz zadowolony.

                  Nie mój grunt, ale szkodliwosc syropu glukozowo-fruktozowego jest faktem potwierdzonym naukowo. A przekonac sie o tym mozna chocby przyjrzawszy sie Amerykanom jak sie “dobrze” zaokraglaja. Generalnie uzytkowników forum (moze z nielicznymi wyjatkami) nie interesuja reakcje chemiczne, tylko skutek zdrowotny stosowania badz nie, jakiegos produktu (oprócz przepisów). Odnosnie fruktozy, celem mojego postu bylo ostrzezenie przed syropem glukozowo-fruktozowym (HFCS, corn syrup, czy jak go tam zwa jeszcze), który jest najbardziej szkodliwa dla organizmu postacia sposród tej, która jest w cukrze I w owocach czy jarzynach. Nic wiecej.

                  > Nie kochaniutki, wykazuję braki w Twojej.

                  > > wszechswiata jako calosci.

                  > Przecudnej urody pleonazm. Podasz przykład jakiegoś wszechświata jako części?

                  Wszechswiat jest jeden, a badaniem jego “organów wewnetrznych”, takich jak np. Ksiezyc, gromada kulista M13 (w Herkulesie), Droga Mleczna I nieskonczona iloscia obiektów fizycznych zajmuje sie astronomia.

                  > > Tak, tak. Poza rezerwatem “oficjalnej” nauki, istnieje jeszcze nauka oparta na racjonalizmie. Z dyskusji
                  > > wynika, ze chyba o niej nie slyszalas.

                  > Z dyskusji zaraz wyniknie, że z racjonalnością to nie ja mam na bakier. Przygotuj się.

                  Nie mam na co. Byla dygresja o nauce “oficjanej”, która rozmija sie w pewnyh obszarach z racjonalna, nie o Tobie.

                  > > I co z tego? HFCS42 jest i tak o 10% slodszy od sacharozy.

                  > Nieprawda.

                  www.nutrientsreview.com/articles/sweeteners.html
                  owlsoft.com/pdf_docs/WhitePaper/Rel_Sweet.pdf
                  academic.oup.com/ajcn/article/88/6/1716S/4617107
                  nfscfaculty.tamu.edu/talcott/courses/FSTC605/Food%20Product%20Design/Sweet%20Options.

                  “HFCS-42 is a form of high fructose corn syrup that contains 42% fructose. It is produced from corn starch. It is the least sweet of the three commonly used formulations. Nevertheless it is still about 10% sweeter than sugar, this is because pure fructose is so sweet.”
                  Zródlo na które sie powolalem: www.sugar-and-sweetener-guide.com/hfcs-42.html

                  > No i rzeczywiście co z tego? Taumatynę (E957) ocenia się na nawet 300... tysięcy razy słodszą od cukru. A to
                  > nawet nie węglowodan. O czym więc miałaby świadczyć relatywna słodycz syropu glukozowo-fruktozowego?

                  Chocby o tym, ze nie kazdy lubi bardzo (lub do przesady) slodkie rzeczy.

                  > Powtarzam jeszcze raz. Fruktoza jest trucizna (obojetnie w czym). Istotne jest
                  > w jakim “otoczeniu” (np. naturalnym – owoce, warzywa) wprowadzamy ja do organiz
                  > mu i czy w postaci sacharozy, czy syropu glugozowo-fruktozowego.

                  > To teraz uważaj, racjonalisto od siedmiu boleści. Po frajersku postawiłeś obok siebie dwa zdania wzajemnie
                  > sprzeczne.

                  Przyznaje, niedopowiedzialem. Istota jest to, w jaki sposób organizm sobie z ta trucizna radzi w tych trzech przypadkach.

                  > Jak na wierszokletę słabiutko.

                  Spróbuje lepiej:

                  jezeli chcecie byc zdrowi kolezanko, kolego
                  nie jedzcie syropu glukozowo-fruktozowego

                  > Tym bardziej, że kilka akapitów niżesz mamroczesz coś o hydrolizie sacharozy, czyli jak domyślam się
                  > procesie rozbicia sachorozy w wodnym środowisku przy katalizującej obecności enzymów inwertazy I
                  > sacharazy-izomaltazy) na glukozę i 'toksyczną' fruktozę. Co zachodzi w każdym ludzkim organizmie, z
                  > wyjątkiem osobników dotkniętych nietolerancją sacharozy, związaną z niedostateczną produkcją wyżej
                  > wymienionych enzymów.

                  To o czym pisalem, zaczerpnalem ze zródla, którego aktualnie nie moge przywolac (oczywiscie, ze bylo tam za pomoca enzymu sacharazy), bo na wrzucone hasla wyskakuja mi inne strony. W sumie, niczego nie pisze czego nie przeczytam w materialach zródlowych.

                  > W miodzie też są monomery cukrów. Miód to nic innego jak sacharoza potraktowana przez pszczoły
                  > izomaltozą, czyli syrop fruktozowo-glukozowy. Profile cukrowe miodów pszczelich i ludzkiego syropu
                  > glukozowo-fruktozowego są na tyle zbliżone, że tym drugim co tańsze miody się bezczelnie chrzci. I potrzeba
                  > naprawdę skomplikowanych urządzeń testowych, żeby to wykryć.

                  Wszystko co w naturalnych produktach spozywczych, organizm ludzki sobie radzi dobrze.

                  > Zatem miód to trucizna?

                  Naturalny, czy falszowany? I dla kogo? Dla dziecka paromiesiecznego, czy dla doroslego? Miód ma wlasciwosci lecznicze mimo zawartych w nich cukrów.

                  > No i co się powiedz, co etap wewnątrzorganicznej hydrolizy sacharozy miałby takiego zbawiennego czynić, że > cukrem potraktować piernika się bać nie będziesz.

                  Istotne jest to, ze sacharoza jest mniej szkodliwa (mimo tych samych skladników) od fruktozy.

                  > See what he (and you) did there?

                  > W sumie weglowodany i fruktoza otluszczaja organizm. 

                  Węglowodany I fruktoza? Tym 'i' dajesz do zrozumienia, że fruktoza to w Twoim mniemaniu coś innego od węglowodanów, czy po prostu nie umiesz się wyrażać?

                  Racja. Powinienem byl powiedziec cukry.

                  > No i czy wiesz, że piernik to w jakiś 3/4 (to jest 75%, czyli 75 na 100) węglowodany? Może lepiej gruby
                  > plaster słoniny zamiast? Ale znowu, chlorek sodu...

                  Po pierwsze nie jadam pierników codziennie, a po drugie jest wielka róznica dla zdrowia, z czego te kalorie pochodza. Oczywiscie tluszcz w postaci sloniny jest pozadany przez organizm. Jednym slowem, zdrowy.

                  > Poprzednio mówilem, ze nie w 100%.

                  Poprzednio mój drogi nieporadny krętaczu napisałeś: "Syrop glukozowo-fruktozowy jest szkodliwszy od cukru (jego szlak metaboliczny jest taki jak metanolu)". Cytat dosłowny. Nie obrażaj zatem mojej inteligencji krowimi odchodami w stylu 'nie w 100%'.

                  Hola, hola. Tylko nie kretaczu I bez zbednych odchodów. Tak powiedzialem, ale chyba oseplas, bo ja to pózniej sprostowalem tymi samymi slowy. Odszukac?

                  > Zatem jest szlak metaboliczny syropu glukozowo-fruktozowego taki jak etanolu? Tak czy nie? Odpowiem za
                  > Ciebie, bo sobie nie poradzisz. 

                  > NIE JEST.
                  > Nie w 100% ? To w ilu? Do wyboru masz liczby od 0 do 99, jeśli nie będziemy posługiwać się ułomkami.

                  W stu procentch nalezy rozumiec, taki sam I tyle. Moze w 40%?

                  > Jak wyżej pokazałem, ścieżka metaboliczna fruktozy i etanolu zbiega się dopiero przy końcu, kiedy
                  > acetylokoenzym A wchodzi do cyklu Krebsa.

                  Nie kwestionuje. Moją uwagą w tym watku – jak powiedzialem wczesniej – bylo ostrzezenie przed spozywaniem produktów zawierajacych syrop glukozowo-fruktozowy I wyboru tych, które zawieraja sacharoze.
                  W zwiazku z powyzszym zapytam (bo tylko to wydaje mi sie istotne), czy wedlug Ciebie konsekwencje zdrowotne spozywania:
                  -sacharozy
                  -syropu glukozowo-fruktozowego
                  -owoców/jarzyn
                  sa bez róznicy?
                  Bo to nalezaloby tu wyjasnic, zamiast pisac szczególowo o reakcjach chemicznych odbywajacych sie w procesie trawienia i które nie daja wprost na to odpowiedzi.

                  --
                  Lubię potrawy, która mi smakują, a smakują mi potrawy które lubię
    • bene_gesserit Re: cukier, cukier wszędzie 17.06.18, 18:09
      Musztardy, chleby, kiełbasy, groszek w puszce, batoniki 'fit', przecier pomidorowy...
      Czytać metki, nie ma innej rady.
      Noi - jeśli chodzi o musztardę, to spokojnie można samemu - nie psuje się tak łatwo.
      • coralin Re: cukier, cukier wszędzie 17.06.18, 23:49
        Mnie nie przeszkadza sam cukier w produkcie tylko jego ilość, która sadząc po smaku jest ogromna i zabija go.
      • znana.jako.ggigus Re: cukier, cukier wszędzie 21.06.18, 07:47
        Robisz musztarde sama?

        bene_gesserit napisała:

        > Musztardy, chleby, kiełbasy, groszek w puszce, batoniki 'fit', przecier pomidor
        > owy...
        > Czytać metki, nie ma innej rady.
        > Noi - jeśli chodzi o musztardę, to spokojnie można samemu - nie psuje się tak ł
        > atwo.
        >
        • krysia20000 Re: cukier, cukier wszędzie 21.06.18, 13:11
          Wystarczy roztartą gorczycę, albo gotowy proszek od Colmana zmieszać z wodą i octem albo winem. Dosmaczyć solą i innymi takimi, opcjonalnie dosłodzić miodem (cukier, cukier wszędzie!) i voila. Dodać też można oleju, ale nie za dużo. Odstawić na kilka dni, żeby pikanteria zelżała.
          • znana.jako.ggigus Re: cukier, cukier wszędzie 21.06.18, 14:51
            Dzieki, czytalam przepis, faktycznie proste
            Sprawdze w domu, ile ma cukru moja obecna musztarda Händlmaier, ktora rzadzi mym sercem i ktora po latach wyparla z serca mego Roleskiego.

            krysia20000 napisał(a):

            > Wystarczy roztartą gorczycę, albo gotowy proszek od Colmana zmieszać z wodą i o
            > ctem albo winem. Dosmaczyć solą i innymi takimi, opcjonalnie dosłodzić miodem (
            > cukier, cukier wszędzie!) i voila. Dodać też można oleju, ale nie za dużo. Ods
            > tawić na kilka dni, żeby pikanteria zelżała.
            • Gość: x jak sama nazwa wskazuje, dużo IP: *.hsi03.unitymediagroup.de 21.06.18, 16:50

              haendlmaier.de/produkte/suesser-senf/suesser-hausmachersenf/
              • krysia20000 Re: jak sama nazwa wskazuje, dużo 21.06.18, 17:50
                No tak, niemieckim musztardom niedaleko do dżemów. Dijon od Maille ma mniej niż gram cukru na 100.
                • znana.jako.ggigus Re: jak sama nazwa wskazuje, dużo 21.06.18, 17:54
                  Normalna, średnio ostra musztarda
                  haendlmaier.de/produkte/senf/mittelscharfer-bio-senf/
                  2,7 g cukru na 100g
                  podawanie danych specjalnej słodkiej musztrady (np pyszna do białej kiełbasy) jest bez sensu

                  krysia20000 napisał(a):

                  > No tak, niemieckim musztardom niedaleko do dżemów. Dijon od Maille ma mniej niż
                  > gram cukru na 100.
              • znana.jako.ggigus Re: jak sama nazwa wskazuje, dużo 21.06.18, 17:51
                podajesz link do słodkiej musztrady, a są jeszcze inne

                Gość portalu: x napisał(a):

                >
                > haendlmaier.de/produkte/suesser-senf/suesser-hausmachersenf/
    • sylwadomowa Re: cukier, cukier wszędzie 27.06.18, 07:18
      Oj, tak, to okropne, a najbardziej paskudne są dla mnie przesłodzone marynaty - nie znoszę miksu ulepku i octu. Nie rozumiem, czemu oni ten cukier wszędzie ładują. Albo ja mam dziwny gust i jestem nienormalna jak na Polkę, albo zazwyczaj w Polsce źle się ocenia preferencje potencjalnego klienta.
    • jiraya486 Re: cukier, cukier wszędzie 27.06.18, 12:25
      Bo to zmowa jest. Jesli myslicie ze znacie bardzo bogate elity to sie mylicie. Sa jeszcze super bogaci i ultra bogaci (13 rodzin). Wszystko co napedza nasz swiat, np ropa.. Gdy do calego zarcia na swiecie zaczynasz dodawac swoj cukro specyfik i od tego bierzesz oplate - ile masz kasy? No wlasnie..
    • ma.ci.ej Re: cukier, cukier wszędzie 27.06.18, 15:12
      A mnie przeszkadza, że we wszystkim jest sól. W płatkach śniadaniowych, w słodkich ciastkach, we wszystkim.
      • referee Cukier totalnie masakruje nasz organizm 28.06.18, 11:49
        Tak sią składa, że mam do czynienia pośrednio zawodowo (branża sportowa) z dietą, czy też zdrowym odżywianiem mogę tylko zaproponować prosty eksperyment.
        Prosty jak budowa cepa, jak to się kiedyś w PRL mawiało.
        Wystarczy na kwartał, ba na jeden miesiąc
        - wyelimnować optymalnie cukier ( i produkty zbożowe) ze swojej diety po tym miesiące zauważamy jak wzrosła nam znacznie, i to bardzo, wydolność, wytrzymałość, jak maleje tkanka tłuszczowa.
        Czujemy się silni psycho-fizycznie (trenując jeszcze lepiej dla ciała ale i dla ducha, gdyż testosteron daje naszej psychice wiącej pewności, siebie odwagi, etc).
        Cukier wpływa zdecydowanie destruktywnie na organizm a rezygnując z niego dostrzegamy szybko bardzo pozytywne efekty.
        Początkowo oragnizm domaga sie cukru, dlatego radzi się konsumpcje dużej ilości szpinaku, który to wrażenie eliminuje.
        Znani ludzie, którzy od kliku lat mają taką dietę to jest trener Nawałka i Guardiola i Tuchel.
        Ludzie nie ze świata sportu to profesor Cenckiewicz, Stuhr junior (nie wiem czy dalej) i Adamczyk.
        Można sobie porównać fotografie z przed 4-5 lat Cenckiewicza ( nie był gruby, ale pulpetowaty) a teraz "żyła". Podobnie Tuchel.


    • asia453 Re: cukier, cukier wszędzie 28.06.18, 20:36
      Niestety to prawda. A co najgorsze, nie jest to cukier którego używamy na co dzień, czyli ten biały bądź brązowy. Nie pamiętam niestety nazwy ale jest to cukier a raczej słodzik, który ma bardzo dużą siłę. Wystarczy łyżka na 10 kg ciasta, aby było słodkie jak drożdżówka. Sama chemia. Dlatego ważne jest przyglądać się etykietom. A co do chleba, to najlepiej kupować w zaufanych piekarniach a nie w sklepach spożywczych.
    • Gość: lola Re: cukier, cukier wszędzie IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.18, 23:05
      Dodam swoje uwagi. Kupowałam chleb w piekarni - taki to punkt gdzie przed praca można kupić bułke, drożdzówkę czy ciastko. Prawie cukiernia ale bardziej piekarnia. Zrobiło sie ich w moim mieście mnóstwo, na każdym rogu , za zakrętem był . Kiedyś mozna w nim było kupić pyszny chleb - pamiętam z rok temu . Teraz kupujac chleb niby żytni kupuję pszenny karmelizowany. Dziwiło mnie, że ten żytni jakiś taki lekki, puszysty a jednak ciemny ;) Pytam sie zatem czy to jest żytni jak nazwa wskazuje? Pani mi odpowiada, że półżytni ;) Co zrobić trzeba szukać innych piekarni, ta poszła na łatwiznę. Prawdziwy chleb żytni jest ciemny i ciężki, zbity ale wiadomo, że bedzie droższy ... na wszystkim oszczędzają . Chcesz kupić ciemny chleb to ci go skarmelizują i tyle !
      • coralin Re: cukier, cukier wszędzie 02.07.18, 23:22
        To karmelizowanie to efekt pisania uproszczonych głupot w kolorowych pisemkach lub w internecie. Ciemne pieczywo. No i robią ciemne dodając tego karmelu. Te same media wylansowały wędliny drobiowe.
      • filga Re: cukier, cukier wszędzie 03.07.18, 10:16
        Podobnie jak nazywanie chleba z całymi ziarnami chlebem pelnoziarnistym. I co dziwne, mówią to pracownicy dobrych piekarni
        • coralin Re: cukier, cukier wszędzie 03.07.18, 11:53
          O to to!
    • biankao Re: cukier, cukier wszędzie 03.07.18, 14:03
      Pocieszę trochę, ze w Japonii jest gorzej. Wszystkie produkty dka niemowląt maja cukier, nawet zwykle chrupki kukurydziane. ZnaleC coś bez cukru graniczy z cudem. No i składy żywności o wiele gorsze niż u nas. Prawie wszystko ma glutaminian sodu.
      • coralin Re: cukier, cukier wszędzie 03.07.18, 14:44
        Żartujesz? Byłam w Japonii rok temu. Herbata w butelkach na zimno była bez cukru, co mnie zaskoczyło mocno, bo u nas te herbaty butelkowane to ulepki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka