Dodaj do ulubionych

Ususzyłam pomidory i ?

22.10.04, 11:44

Jeszcze kilka dni temu widziałam wątek o suszonych pomidorach. Teraz nijak go
znaleźć nie mogę :(
To Bazylka chyba pisała jak suszyc i co można wpakowac do słoików, a także
jak pozniej te pomidorki i oliwe wykorzystac.

Fioła mam na punkcie suszonych pomidorów!!! Bzika całkowitego, dlatego do tej
pory wydawałam ciężkie pieniądze na małe zagraniczne słoiczki.
Wątek o suszonych pomidorach przywrócił mi wiarę w świat i ludzi
W moim nowym, ślicznym piekarniku właśnie marszczy się pierwszy rzut
pomidorów. Mam pytanie: co dalej? Wiem, że do słoików z oliwą i przyprawami,
ale:

1. Ile tej oliwy, tak do oporu, po denko, czy tylko żeby przykryć pomidory, a
może jeszcze mniej?

2. Jak długo maja stać w tym słoiku? Kiedy można je już pożreć? Tydzień,
kilka dni, miesiąc?

Acha, i jeszcze wpadłam na to, że takie pomidorki można potem wykorzystać
m.in. do wytrawnych muffinów. Co o tym myślicie?

Pozdroofka smaczne
ooka
Obserwuj wątek
    • kwik Re: Ususzyłam pomidory i ? 22.10.04, 12:13
      kiedys pakowalam je do sloika, zalewalam oliwa, kilka dni odstaly i zostaly
      pozarte od razu :) mysle, ze zalewanie na zimno powoduje koniecznosc spozycia
      ok. w ciagu miesiaca.

      teraz zalalam goraca oliwa, zakrecilam, postawilam na wieczku do ostudzenia.
      takie beda mialy dluzszy okres przechowywania. daje im miesiac na przejscie
      czosnkiem i bazylia :)
      • ooka Re: Ususzyłam pomidory i ? 22.10.04, 12:52
        och, dzięki
        mam chyba z 10 kg. jeszcze do wysuszenia.
        M. mowi, ze pewnie nie beda zjadliwe i rzeba bedzie przeprosic sie z kupnymi
        ale wierze, że sie uda :)
        pozdr
        • Gość: bazylka Re: Ususzyłam pomidory i ? IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 22.10.04, 13:09
          ja też zrobiłam 10 kilo :-)
          i są całkiem zjadliwe
          zalałam zimną oliwą ale potem je zapasteryzowałam wiec się przegrzało to
          wszystko
          do środka dałam czosnek (min. 2 ząbki na słoik albo więcej), bazylię,
          prawdopodobnie tymianek/ oregano)
          oliwą zalałam tak, żeby zakryć pomidory, choć napchałam ich dużo, więc wyszło
          to prawie pod wieczko

          pierwsze zrobiłam ze 2 miesiące temu i jakoś się nie psują, druga partia
          (trochę mniej ususzona) też nie. nawet po otwarciu słoika stoją i jakoś nic się
          z nimi nie dzieje.

          zjadałam już w tydzień po zrobieniu :-)
          (i tak długo wytrzymałam)

          a, no i chyba ważne - dość obficie je posoliłam przed wsadzeniem do pieca.
          myślę, ze to też trochę konserwuje
          • Gość: Barbrara Do Bazylka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 13:23
            Bazylka,please,krok po kroku jak te suszone pomidory po domowemu zrobic?
            Piekarnik jest elektryczny. Majatek wydaje na te "male sloiczki" ze sklepu...
            Prosze!
            • Gość: gokia Re: Do Bazylka! IP: *.tele2.pl 22.10.04, 13:28
              dołączam się :)
              • Gość: bazylka szukajcie w kasztanach IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 22.10.04, 14:57
                narobiłam bałaganu
                wpisałam odpowiedź w wątek o kasztanach ;-)
                • Gość: Barbara Re: szukajcie w kasztanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 15:01
                  Bazylko,odpowiedz znalazlam!Dzieki wielkie i tam tez napisalam pytanko do
                  Ciebie!Pozdrowionka,Basia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka