sabba 26.10.04, 11:43 w Niemczech roslina roku owy wlasnie jest (Bärlauch)...moze zawsze juz byl ale ja zauwazylam dopiero teraz:) Wie ktos cos wiecej o tej roslinie? Zdolalam wyszukac ze w zastosowaniu medycznym jeszcze nie jest zbyt znany... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jottka Re: niedźwiedzi czosnek 26.10.04, 11:53 www.luczaj.com/jadalne.htm to jest do tej pory popularne warzywo sałatkowe za naszą wschodnią i południową granicą (masz więcej info na dole w/w strony), w którymś programie makłowicz też robił taką sałatke bodaj w truskawcu na ukrainie Odpowiedz Link Zgłoś
cat-lover Re: o rety! 26.10.04, 17:15 Slyszalam o tym czosnku od naszych znajomych, ktorzy troche czasu spedzaja w Wiedniu. Byli nawet zdziwieni, ze ze wzgledu na bliskosc obu krajow nie wiedzialam o czym mowa.....Oni to zbieraja na wiosne i wrecz sie zazeraja! A u nas, w Gilroy, "swiatowej stolicy czosnku" mozna kupic jego bulwy w przroznych kolorach, smakach i wielkosci. Probowalam wielu-najmniej ciekawy bo jednoczesnie najmniej intensywny w smaku jest taki duzy zwany sloniowatym. www.garlicfestival.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
szekla Re: niedźwiedzi czosnek 26.10.04, 17:32 ostroznie, nie pomyl lisci czosnku niedzwiedziego z konwalia, sa podobne acz konwalia silnie trujaca.Liscie powinny byc zbierane wiosna przed kwitnieciem.Przepyszne jest pesto z Bärlauch Odpowiedz Link Zgłoś
dakusia Re: niedźwiedzi czosnek 26.10.04, 19:00 sabba :) dzieki za rozwiklanie zagadki..mianowice co za roslinka po polsku kryje sie pod Bärlauch :)) kupialam ostanio serek, wlasnie z dodatkiem konieczyny i Bärlauch'a do pioruna nie wiedzialam co zas.. a teraz jupi! dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: niedźwiedzi czosnek 26.10.04, 22:49 Warto zapytać na Poznańskiej 1 w Asian Food w Stolicy czy nie mają zielska tego czosnku. Czasem kupuję u nich Kindzę czyli cilantrę. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
pynjeck Re: Do Qubraqa 26.10.04, 22:58 Qubraq, powiedz prosze <Kindza czyli cilantro> czy to jest jakis gatunek kolendry? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pynjeck Re: Do Jutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:21 Jutka, ja wiem ze cilantro to kolendra. Tylko że u Chinczykow czasami mozna kupic takie ziola, ktore smakuja jak kolendra, a maja zupelnie inny ksztalt lisci. Takie dosyc dlugie i waskie i nie wiem jak sie nazywaja, a oni znaja tylko chinskie nazwy. Odpowiedz Link Zgłoś
pynjeck Re: Do Pynjeck 26.10.04, 23:37 Nic nie szkodzi i nawet dwa usmiechy:-):-)od Pynka A moze Qubraq sie odezwie i wyjasni tajemnice kindzy. (Mnie sie wydaje,ze tak na kolendre mowia w Gruzji). A tak wogole w tych lodowkach Chinczycy maja rozne tajemnicze zielone ingrediencje, ale na pytanie do czego to jest, to sie usmiechaja i mowia: aaa, baldzo dobla, do sistkiego! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jutka1 Re: Do Pynjeck 26.10.04, 23:48 Owszem, Pynku.. Kolendra, i liscie i nasiona, jako kyndza kroluja w kuchni gruzinskiej. Wlaczajac moja ukochana - fonetycznie - adrzike Link zalaczam, i trzy usmiechy :-) Jutka :-)) www.angelfire.com/ga/Georgian/cousine.html sisauri.tripod.com/ref/cuisine/cuisine.html Odpowiedz Link Zgłoś
pynjeck Re: Do Jutki 27.10.04, 00:00 Dziekuje za linki. A adrzike skojarzylo mi sie z taka bardzo ostra czerwona przyprawa tadzika. Czy to to? I gdzie kupic wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka1 Re: Do Jutki 27.10.04, 00:15 Adrzika - ostra pasta gruzinska, papryka, czosnek, sol, ziola. Nie znalazlam jeszcze w PL gdzie kupic... Mam od czasu do czasu dostawy z Tbilisi albo z Moskwy. Tadzika? moze to samo a pisownia skadsinad? Odpowiedz Link Zgłoś
pynjeck Re: Do Jutki 27.10.04, 00:24 Tak, tak, to na pewno to samo.Musze sprawdzic pisownie na jakiej stronie z cyrylica. Przynajmniej jedna tajemnica rozwiazana:-) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka1 Re: Do Pynjeck 27.10.04, 00:28 Przypomnialas mi, ze mam jeszcze tylko pol sloiczka... Cale szczescie, ze za 2 tygodnie kolega ma przyjechac do Paryza, jutro zadzwonie i zamowie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qd Re: Do Pynjeck IP: 195.205.248.* 02.11.04, 14:39 No to sobie zrób adżikę! Ja najpierw dostawalam gruzińską z sojuza, a potem "stałas' deficitom" Dlugo szukałam receptury, w końcu znalazłam jako "adżikę abchazką" na rozyjskojęzycznym forum kulinarnym. Jeszcze dostaniesz składniki: pol kilo słodkiej papryki czerwonej pół kilo ostrej papryki czerwonej pół kilo wyłuskanych włoskich orzechów pół kilo czosnku ( 10 główek) pol szklanki octu winnego ( kolor nieistotny) pol szklanki - do szklanki oleju sól do smaku Papryke słodką oczyścić z ziaren, ostrą tylko z ogonków. Czosnek obrac z łupinek ( najbardziej pracochłonne).Przekręcić przez maszynkę do mięsa, sitko średniej grubości ( NIE pasztetowe, mają być grudki)obie papryki do jednej miski, potem orzechy - do drugiej i czosnek do tzreciej. OLej rozgrzać w garnku, włożyc papryki i smażyć mieszając, aż odparuje.Dodać orzechy, wymieszać, przesmażyć mieszająć ( uwaga, bardzo klei się do ścianek), dodać czosnek, przesmażyć doprawić octem solą i ew. dodać oleju. Masę gorącą składać do słoiczków i zakręcać. Powinny się zassać. Po otwarciu trzymać w lodówce, stoi długo i dobrze. Pozdrawiam Qd Odpowiedz Link Zgłoś
jutka1 Re: Do Qd 02.11.04, 15:34 bardzo dziekuje :-) wyprobuje przepis przy najblizszej... pozdrawiam, jutka :-) PS. W moskwie juz nie jest deficitom ;-) W kazdym sklepie i na bazarze mozna kupic. Za 3 tygodnie bedzie dostawa: sloik "normalnej" czyli srednio-ostrej, i sloik "rzgucziej" czyli baardzo ostrej :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Do Qd 02.11.04, 18:24 Gdzie jest to rosyjskojęzyczne forum kulinarne? powiedz, proszę! Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qd Re: Do Qd IP: *.gryfnet.szczecin.pl 02.11.04, 21:20 Ba, żebym to ja pamiętała.... Sporo jest tych rosyjskojezycznych stron kulinarnych, gdzieniegdzie i forum sie trafi. Najprosciej: wrzuc w gugla " adzika" i " adjika", to pare stronek znajdziesz, różnistych. ale moze tu: nata-kv.chat.ru/ petrovna.vov.ru/ www.cooking-book.ru/ www.meals.ru/ jest ich mnostwo, niektore podaja linki do innych. Udanego surfowania qd Odpowiedz Link Zgłoś
pynjeck Do qd 02.11.04, 22:08 QD, bolszoje spasibo za adżikę:-))) I za linki! Sprobuję zrobić, ale zmniejszę proporcje, bo wydaje mi się,że wyjdzie dużo. A ja zrobię taki słoiczek homeopatyczny;-))) Pozdrawiam, Pyniek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qd Re: Do qd / adżika, tkemali, chmeli-suneli IP: 195.205.248.* 03.11.04, 08:44 Mosz recht. Mnie wychodzi 8-10 sloiczkow 200 ml. W mojej kuchni jeden - dwa takie wystarczają mi na cały rok, przecież to przyprawa. Reszte rozdaję....Mam stałych "klientów", czasami komuś robie prezent - niespodzianke :))) Pytam jeszcze o tkemali - robicie? A chmeli-suneli? POzdrawiam Qd PS czy robisz czachobili ? Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: niedźwiedzi czosnek 27.10.04, 15:11 Przepraszam zaspałem! Kindza? - tak, druzja z Forum "Rosyjska muza, filmy, knigi" tak nazywają z kaukaska kolendrę; akurat dałem im do obejrzenia zielsko czyli to co Ameryka nazywa Cilantra w odróżnieniu od Coriander, co wg nich jest proszkiem z utartych ziaren kolendry. Natomiast nie wiem czy jest coś takiego jak suszona natka kolendry. Faktycznie w sklepach z azjatycka żywnością można kupić tzw. chińską kolendrę podobną do naszej babki wąskolistnej ale pachnącą i smakującą "dokładnie" tak jak zielona kolendra. Ona jednak, podobnie jak koper i natka pietruszki nadaje sie do długiego przechowywania w zamrażalniku. Torebka kosztuje 5 zet. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
pynjeck Qubraq, tks 27.10.04, 18:57 jest dokladnie tak jak mowisz. Tylko w dalszym ciagu nie wiemy jak sie nazywa ta "kolendra" o dlugich waskich lisciach. A suszona natka kolendry jest niedobla:-)Nie ma nic wspolnego ze swieza. Najlepsze sa swieze listki. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bynight a to jest roslina z lasu IP: 194.25.175.* 27.10.04, 15:37 czasem jak sie idzie w lesie to pachnie czosnkiem, no i wlasnie to jest ta roslinka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasica Re: a to jest roslina z lasu IP: *.pwn.com.pl 02.11.04, 14:12 dokladnie tak, u nas w Polsce rosnie w Beskidach! i po polsku tez sie nazywa "czosnek niedzwiedzi". Odpowiedz Link Zgłoś
sabba ulala 03.11.04, 10:45 teraz dopiero widze ze czosnek nabral rozmiarow, tzn watek:) W Niemczech wlasnie ta roslina raczej na swiezo nie jest do kupienia (nie spotkalam sie), jest za to przerabiana do past, pestow, sosow i innych przetworow, zwlaszcza zainetersowani bio jedzeniem sie zachywacaja smakiem. Odpowiedz Link Zgłoś