Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Who is kto ;-) na forum

    09.06.02, 19:45
    Skoro padła taka propozycja, niechże się zrealizuje :-)

    Ja jestem li i jedynie konsumentem :-) Nie jestem związany z żadnym sklepem
    winnym (a szkoda, może byłoby taniej ;-) Zachwalam to, czego dane mi było
    próbować. Najczęściej kupuję wina kosztujące 25-50 zł. Nie jestem wytrawnym
    kiperem, zasób doświadczeń mam jeszcze skromny, ale też jestem w stanie
    określić, co mi smakowało i dlaczego :-)) Z racji zamieszkiwania w Warszawie
    znam przede wszystkim rynek stołeczny.

    Teraz Wasza kolej <:-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg who is docg? IP: 212.160.147.* 10.06.02, 09:34
        skoro sam zaproponowałem, to nie wypada mi się nie dopisać :))
        Z epoki Sophii i win reńskomozelskich wyszedłem jakieś 3 lata temu. Poruszam
        się teraz, podobnie jak Shuriken, głównie w przedziale do 50 zł, chociaż coraz
        częściej, o ile budżet pozwala, zdarzają się wyskoki. Moje ulubione wina to
        ogólnie Medoc, najlepiej pite na miejscu, tzn w Medocu :)
        Tymczasem, niestety, z konieczności kupuję wina w kraju, więc Medoc trafia się
        rzadko. Z reguły staram się raczej poznawać nowe wina niż powtarzać już
        próbowane.
        Mieszkam we Wrocłąwiu. Z winem związany jestem wyłącznie hobbystycznie, pracuję
        w biurze projektów.
        Nick docg (podobnie jak wcześniejszy - vittis) to zupełny przypadek wynikający
        jedynie z braku lepszego pomysłu.
      • Gość: GiorgiP Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.06.02, 09:49
        Tez "amator". Zwykle pisze z Poznania. Wina od 10 PLN (takie Rioja sie jeszcze
        zdarzaja! hihi) do 200 PLN. Zaopatrzenie w "drozsze": zwykle niestety nie u
        nas. Od 6-7 lat calkowicie poza "sofiami" (ale bron boze nie dydkredytuje
        ich!). Caly staz to jakies 15 lat. Jak zapewne wiecie, ortodoksyjny zwolennik
        win wloskich, zrozpaczony "parkeryzacja" (swietne okreslenie!) Toskanii.
        Programowy wrog francuskich win, Parkera i jemu podobnych. Poza wloskimi:
        Australia, RPA, Hiszpania (ta ostatnio coraz mniej).

        Pozdrawiam.

        PS. Jestem bardzo ciekaw ile osob (oprocz piszacych) odwiedza nasze forum i sie
        nie "odzywa"... moze okazja sie ujawnic!!!
      • shuriken Re: Who is Shuriken 10.06.02, 11:29
        No widze, ze troche za skapo napisalem o swej edukacji <:-)

        Okres Sophii przebylem na studiach (jakies 7 lat temu ;-) Potem przez chwile znalazlem sie w
        polu ostrzalu komiwojazerow wciskajacych nieswiadomej ludnosci wina renskie (na szczescie
        ceny odpowiednio mnie zniechecily). Pozniej zas zaczalem troche jezdzic po swiecie,
        skosztowalem tu i owdzie win z klasa (Medoc, Rioja) i od jakichs trzech lat poruszam sie juz
        we wspomnianym zakresie cenowym :-)

        Po poczatkowej wielkiej - i nieraz kosztownej - fascynacji Bordeaux zaczalem badac inne
        rejony, w tym te bardziej przystepne cenowo. Lubie polowac na wina z Nowego Swiata
        (ostatnio Meksyk, Izrael itp. :-), absolutnym faworytem dla mnie jest Republika Poludniowej
        Afryki :-). Ale nigdy nie odmowie dobrej Hiszpanii czy Italii.

        Moj zawod jest zwiazany z mediami i... tyle wystarczy <:-)
        • shuriken Re: Who is Shuriken 11.06.02, 13:21
          W odpowiedzi na pytanie zadane mailem (a wiec poza forum) dodam jeszcze bez falszywej
          skromnosci, ze owszem, przylozylem reke do powstania tegoz forum (w sensie wywarcia
          delikatnego nacisku na Agore SA :-) I wcale nie zaluje :-))
      • Gość: Amsti Re: Who is kto ;-) na forum IP: 149.156.22.* 10.06.02, 12:02
        Tylko konsument

        Piję wino od dawna, świadomie jakieś 9 lat.
        Brak funduszy powoduje, że pijam rzadko, ale staram się za to dobrze wybierać.
        Pojęcie wino drogie, to pojęcie względne - jak nie wypiję 10 win po 30 PLN, to
        mam na jedno za 300 PLN. Ale za 300 PLN też można się rozczarować, tak jak za
        30 PLN, miło lub niemiło.
        Kupuję głównie poza Polską, bo tam taniej, czasem sprowadzam, o ile cena wina
        + cena transportu jest jeszcze znacząco niższa od ceny w Polsce, albo, gdy nie
        jest ono dostępne. Nos wyczulony, podniebienie mniej :)))
        Francja, Włochy, Kalifornia w dużo mniejszym stopniu. Z pozostałych krajów
        winiarskich może i coś piłem, ale w tej chwili nie potrafię nawet wymienić
        nazwy tych win, ani producentów :(.
        Co lubię w winie - jeśli jest zrównoważone. Nie cierpię, jeśli któryś ze
        składników przeważa, szczególnie przeszkadza mi zbyt wyczywalny alkohol, nie
        lubię też złego zapachu, lub jego brak.

        Specjalne preferencje:

        Bąbelki: Asti (najchętniej Gancia). Wiem, wiem co powiedzą fachowcy, ale to są
        bąbelki na każdą okazję i kieszeń.

        Wino białe: nad dzień dzisiejszy alzackie (najchętniej Riesling)
        Wino czerwone: brak preferencji

        Amsterdam


        • Gość: Michel Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.horsens.dk 10.06.02, 14:43
          Pochodze z Warszawy ale to juz dosc odlegle szasy. Pamietam, dzis wstyd sie
          przyznac ale kontakty z winem ograniczaly sie od czasu do czasu do alpagi nad
          Wisla. Czy byly wowczas inne wina, nie pamietam. Bylo tak gdzies do poczatku
          lat 60-tych. Potem, do konca lat 60-tych to juz tylko wodka i to czasami w
          nadmiernych ilosciach, i to z racji wykonywanej pracy. Dzial reklamacji i
          rzeczoznawca PIH. Takie byly wowczas czasy, sprawy byly zalatwiane w knajpie.
          Od wielu lat mieszkam w Danii, pracuje w jednym z oddzialow komunalnych. Winem
          interesuje sie jako hobbysta - konsument, od polowy lat 70-tych. Lubie czytac o
          winach mm H.Johnsona i R.Parkera i innych. Sprawia mi przyjemnosc konfrontacja
          mojego smaku z ich wrazeniami i ocena wina, oczywiscie na ile to finansowo
          mozliwe. Jestem konserwatywny. Moimi faworytami sa wina francuskie czerwone,
          wytrawne z Bordeaux oraz wina z niektorych regionow Wloch, winifikowane
          tradycyjnymi metodami a wiec nie za szybko. Co do smaku: lyk wina musi sprawiac
          w ustach przyjemnosc, musze go pamietac i czuc jego zapach. Zreszta, smak to
          tak indiwidualna sprawa, ze to trudno opisac, wiecie sami. Z bialych od czasu
          do czasu Chardoney i Chablis lub Grauer Burgunder do ryb lub bialego miesa, i
          czasami Sauternes lub "mlodszy brat" Monbazilac. Nie lubie win musujacych.
          Kieliszek Champana i to musi byc naprawde dobry, pijam wlasciwie tylko na Nowy
          Rok i na urodziny, ale nie gorszy jak Pomery czy zolta wdowa. Wino rozowe
          pijemy tylko bedac nad morzem srodziemnym we Francji. Tam mi smakuje,
          szczegolnie wieczorem do kolacji.
          Wzdrygam sie przed winem calkiem tanim i mlodym.
          To juz wiecie wszystko.
      • spol Re: Who is kto ;-) na forum 11.06.02, 10:06
        Państwo pozwolą, że się przedstawię: jestem pracownikiem administracji
        samorządowej jednego z miast Aglomeracji Górnośląskiej (mógłbym powiedzieć po
        prostu - urzędnikiem, ale to się od razu źle kojarzy :-) ).

        Tego lata będę świętował 10. rocznicę rozpoczęcia mojej przygody z winem.
        Ominąłem co prawda etap Sophii, ale później nadrobiłem braki :-). Wszystko
        zaczęło się w czasie studiów od wyprawy na winobranie do Beaujolais do
        Juliénas. Wtedy jednak bardziej niż odkrywaniem walorów win, porównywaniem
        smaków, zafascynowałem się całą jego technologiczno-kulturową otoczką,
        tradycjami, wiedzą ludzi etc. Inna sprawa, że wśród moich francuskich
        przyjaciół są tylko tacy, którzy wino po prostu piją, a że piją tylko
        francuskie, więc do takiego ograniczyła się moja edukacja. Inna sprawa, że
        dzięki temu miałem okazję skosztowania wielu ciekawych, choć nie wybitnych win.

        Dopiero od niedawna zacząłem, w miarę moich skromnych możliwości, sięgać po
        wina z różnych stron świata i to bez żadnych uprzedzeń. Dlatego nie zabieram
        głosu w sprawach win, które kosztują pow. 100 PLN, ponieważ takich nie kupuję.
        No chyba, że dostanę w prezencie :-) Dzięki udziałowi w tym forum zaczynam
        jednak spoglądać, a czasem sięgać, na coraz wyższe półki. Chciałbym w tym
        miejscu wyrazić moje uznanie dla wiedzy i pasji Szanownych Dyskutantów, którzy,
        jak sądzę, gotowi są zrobić wiele, aby swoją pasję realizować.
      • walet Re: Who is kto ;-) na forum 11.06.02, 12:19
        Dzien dobry tu amator .

        Rozpoczynałem w latach 70tych , od bialych wegierskich bo czerwone typu Bycza
        (czy niedzwiedzia) krew nigdy mi nie smakowaly. Takze slodkie wermouty (pewnie
        tylko starsi pamietaja Aquilla Rosa albo Gancia ...) byly w tym czasie OK ,
        czym pozniej tym bardziej "rozcienczane" czystą wodką .
        W latach 90tych ,gdy juz uzyskalismy dostęp do swiata , odkrylem jak atrakcyjne
        moga byc wina czerwone . Tak sie zlozylo,ze zaczalem od kalifornijskich ale
        szybko - tak jak niektorzy przedmowcy uleglem fascynacji Bordeaux ze szczegolnym
        naciskiem na lewy brzeg .
        Potem sprawdzalem inne francuskie ale np. o burgundach do dzis nie wiem nic.
        Cenię wloskie (choc niezbyt wiele ich pilem) , nie lubie renskich ale moze to
        kwestia zrazenia sie do szarlatanow z " marketingu bezposredniego"
        Teraz coraz chetniej probuje win ze swiata bo okazuje sie ,ze za niewielkie
        pieniadze mogą dostarczyc wielkich wrażen więc podczas kazdej wizyty w sklepie
        uważnie sprawdzam półke australijską,chilijską,płd-afrykanską.
        Staram sie nie kupowac win drozszych od EUR 10,- (nie zawsze mi to wychodzi...)
        Czytanie wiekszosci wypowiedzi na tym forum to dla mnie duza przyjemnosc,
        najbardziej cenie personalne wypowiedzi oceniajace wino wlasnie wypite no a
        najmniej dyskusje "literackie" .

        Pozdrawiam


      • miszka44 Re: Who is kto ;-) na forum 11.06.02, 16:16
        Wywołany do tablicy przez GiorgioP odkrywam karty :-)
        Nie pisywałem dotychczas uważając, że zbyt małe doświadczenie nie pozwala
        zawrać innym głowy. Ale może z czasem sie to zmieni... Regularnie natomiast
        Forum czytuję.
        Co piję? Generalnie wina dobre, tzn. takie, które przy aktualnym stanie
        portfela mogę zdjąć z półki i bez obawy nalać. Do codziennego obiadu będzie to
        13 zł (Valdepenas, z kaczką na okładce, HIT), na większą okazję (typu rocznica
        ślubu) Conde de Valdemar Gran Reserva. Jak widać, ostatnimi czasy głównie wina
        hiszpańskie. Włoskie też zawsze chętnie, ostatnio z przyjaciółmi przywiezione z
        wakacji Barolo.
        Z ciekawostek - wspólnie z żoną kolekcjonujemy okładki naszych najlepszych
        trunków. Chyba pora je zeskanować, bo zeszyt sie kończy...
        To tyle
        Niech Moc (Win) będzie z Wami
        • Gość: GiorgioP Nie na temat, do Miszki IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.06.02, 19:03
          Skoro juz bywasz w Hicie, to sprobuj Nero d'Avola 2000 z Sycylii, rozlewane w
          Cosano Belbo (Piemont) - bardzo fajne, owocowe, intensywne, zrownowazone wino
          za 19,90 PLN do codziennego spozycia. Nazwa serii to bodajze 35' Parallelo.
          Jednak uwazaj na niemal identyczne Negroamaro z Pulii (ta sama seria) -
          nieciekawe, zbyt kwaskowe, cierpkie i garbnikowe. To Nero d' Avola powinno dac
          Ci ciekawa odmiane po "hiszpanach"!

          Powodzenia.
      • winoman Re: Who is kto ;-) na forum 13.06.02, 02:04
        Nie miałem kiedy napisać, dopiero teraz. Już kiedyś
        coś o sobie pisałem, ale to było tak dawno ... Jestem
        matematykiem, pracuję na uniwersytecie.
        "Poważnie" wino piję od siedmiu lat, choć i wcześniej
        zdarzało mi się mieć kontakt ze szlachetniejszymi
        egzemplarzami. Wino towarzyszy mi w zasadzie
        codziennie, staram się próbować jak najwięcej ( w ciągu
        ostatniego roku było tego ok 250 nowych win, lub nowych
        roczników win, które piłem wcześniej), nie ograniczam
        się do żadnego regionu. Zaczynałem od Nowego Świata,
        teraz częściej piję wina europejskie, ostatnio głównie
        hiszpańskie. Ceny od kilkunastu złotych (coraz
        rzadziej), poprzez 30-70 (chyba najczęściej), do tych
        droższych (zdecydowanie za rzadko :-( ). Preferuję
        wina czerwone, w tej chwili moimi ulubionymi szczepami
        są Tempranillo i Syrah (ale to się zmienia). Białymi
        nie gardzę, zresztą ostatnio pijam je coraz chętniej,
        może dlatego, że na coraz lepsze trafiam. Lubię wina
        wzmacniane, głównie wytrawne sherry (manzanilla, fino i
        amontillado - w tej kolejności) i porto.
        Oprócz picia i kosztowania (i wykosztowywania się !)
        czytam, i to sporo, Wine Spectatora, Decantera i
        książki, właściwie wszystko co mi wpada w ręce, z
        wyjazdów przywożę i butelki i lektury. Prowadzę
        toruński klub miłośników wina i staram się wspierać
        zaprzyjaźniony sklep. Wsparcie jest i merytoryczne i
        finansowe (poprzez zakupy :-)).

        No i czasem produkuję się tutaj :-))
        • Gość: Stanislaw Panie Winomanie IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.03, 01:56
          Jestem tu na tym forum nowy - nawet polgodznny:)
          Moje przedtawianie sie nie wniesie wiele nowego bo jestem
          kompletnym laikiem i oprocz tego, ze raz - dwa razy na
          tydzien pijam jakies wino nie czyni mnie znawca.
          Nie czytam zadnej literatury a jedyne odczucia mam przy
          delektowaniu kolejnych lykow jezykiem, gardlem czy i wachaniem
          przed wypiciem i potem w trakcie.
          No ale na poczatek dosc tego exhibicjonizmu i chcialbym
          przystapic do rzeczy.
          Otoz chcialbym zapytac czy wina ktore oferuje sie w
          Polsce nie sa za drogie.
          Ceny innych alkoholi - wodka, piwo sa podobne cenowo
          do tych w Niemczech.
          Natomiast wina ale tez i brandy czy whisky sa o wiele drozsze.
          Kto za tym stoi?
          Mieszkam w Niemczech od 12 lat i prawie od poczatku mojego
          pobytu towarzyszy mi ten boski napoj.
          W Polsce mialem niewielkie doswiadczenia z winem; bylo
          pare ulubionych gatunkow pitych przewaznie w klubach studenckich
          w latach 1970-75 gdy studiowalem. Pamietam z tamtego okresu
          Egri Bikawer.
          Szacuje, ze znakomita wiekszosc kupujacych tu w Niemczech wino
          robi to w popularnych marketach spozywczych typu Tengelmann,
          Plus, PenyMarkt czy Aldi.
          Wina kupuje sie w duzych ilosciach bez specjalnych okazji.
          No i ceny - wiekszosc waha sie od 1.70 do 7 Euro i takie tez
          wina pije sie w domach wielu znajomych, ktorych nie moglbym
          posadzac o prostackie gusta.
          Sa i specjalne sklepy i wielkie sklady win - tu ceny dochodza do np. 20 Euro,
          ale tych wcale nie jest tak duzo. Tu tez mozna kupic mase win od 3 euro
          za butelke. Zeby nie byc posadzonym o ksenofobie podam jeszcze jeden - jak
          charakterystyczny przyklad. Wino z najnizszych polek w niemieckim Plusie
          w cenie okolo 1 euro z nakretka metalowa, but.1 litrowa o smaku zblizonym
          do polskich napojow "winopodobnych" - Kadarka z Macedonii.
          To samo wino w restauracji Cristal w Bialymstoku kosztowalo pare lat temu
          ok. 70 zl i najgorszy byl ten caly blichtr z podawaniem przez wyfraczonego
          kelnera. Wszystko sie we mnie buntuje przed takim jawnym oszustwem ale czy
          wine trzeba zrzucac na Bogu ducha winnych konsumentow, ktorzy marke wina
          oceniaja po cenie? To akurat byla restauracja, marza itd.
          Ale dlaczego te same wina w sklepach polskich sa 3-4 razy drozsze.
          Czy na tym forum byla juz jakac dyskusja na ten temat?
          Pozdrawiam Stanislaw
          • winoman Re: Panie Winomanie 04.03.03, 02:53
            > Otoz chcialbym zapytac czy wina ktore oferuje sie w
            > Polsce nie sa za drogie.

            Oczywiście, że są za drogie, przynajmniej w większości.

            > Ceny innych alkoholi - wodka, piwo sa podobne cenowo
            > do tych w Niemczech.
            > Natomiast wina ale tez i brandy czy whisky sa o wiele
            drozsze.
            > Kto za tym stoi?

            W przypadku win cła, większe (podobno) koszty importu
            (choćby dlatego, że importuje się dużo mniejsze ilości),
            w przypadku mocniejszych alkoholi dużą rolę odgrywa też
            akcyza. Do tego dochodzą wysokie marże niektórych
            importerów, pośredników i niektórych detalistów. Na
            szczęście są porządni importerzy i porządni detaliści.

            > Czy na tym forum byla juz jakac dyskusja na ten temat?

            Oj, wiele razy, nawet zdarzyło mi się oberwać za zbyt
            jawne krytykowanie pewnych cen.

            Pozdrawiam!
      • Gość: wino99 Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 12:37
        czesc
        mieszkam we wroclawiu. kiedys zupelnie przypadkiem znalazlem w sieci to forum.
        od tego czasu zagladam tu co kilka dni. nigdy nic nie napisalem.
        po raz pierwszy w 99 wlasnie kupiona butelka wina, zamiast wypic od razu,
        zanioslem do piwnicy - stad login: wino99. dzis lezy tam 20-30 butelek
        (glownie wino czerwone). mam tez 60 wirtualnych (bordeaux ze zbiorow 2000 i
        2001)
            • Gość: wino99 Re: wirtualne wino... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 16:41
              o ile wiem, wiosna w bordeaux po raz pierwszy oficjalnie probuje sie wino z
              winogron zebranych poprzedniego lata/jesieni - jeszcze z beczek. przez kilka
              nastepnych tygodni trwa wielkie hadlowanie opcjami - zjezdzaja sie marszandzi
              z calego swiata - dla nich to prawdziwa wojenna kampania (jak w czerwcu 2001
              pisal WS). po nastepnych kilku tygondiach szal zakopow ogarnia milosnikow
              bordeaux. bo w 2001 to byl szal. o zbioroach 2000, myslac juz o winie, pisano
              jako o niepowtarzalnych, porownywano je do wielkich roczikow XX w. magia
              okraglej liczby dopelnila reszty. w moim przypadku dolozyl sie do tego jeszcze
              moj wloski przyjaciel - ktoregos dnia zapytal "...wiec, moze kupilibysmy po
              skrzynce". ja w sumie kupilem 3 (w tym czasie podstawowa wartoscia w obrocie
              jest szkrzynka - 12 butelek, czasami - w przypadku najdrozszych win - 6). w
              tym roku, w ten sposob tez kupilem wino. wszystko za posrednictwem/od
              marszanda w Anglii.
              opcje - ang. futures - to troche loteria. wybieram wino opierajac sie o oceny
              wysawione przez innych (Wine Spectatora, Decantera, Wine Advocate - RP), choc
              przde wszystkim dlatego, ze samo wino, od chili pierwszego probowania do czasu
              kiedy w butelkach opuszcza winnice, sporo moze sie zmienic.
              po mniej wiecej 3 latach (2 lata w beczkach, rok w butelkach) wino trafi do
              Aglii i poczeka tam, az po nie przyjade. bo wierze, ze Polska stanie sie
              czlonkiem ue a ja na jeden z weekendow przejade sie do Anglii po moje wino.
              albo poczytam ksiazke, placac za przewoz firmie uslugowej.
              w ten sposob, przy odrobinie szczescia, kupuje sie "tanio" lub "taniej" niz w
              sklepie.
      • Gość: GiorgioP Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 13.06.02, 22:20
        shuriken napisał(a):

        > Skoro padła taka propozycja, niechże się zrealizuje :-)
        >
        > Ja jestem li i jedynie konsumentem :-) Nie jestem związany z żadnym sklepem
        > winnym (a szkoda, może byłoby taniej ;-) Zachwalam to, czego dane mi było
        > próbować. Najczęściej kupuję wina kosztujące 25-50 zł. Nie jestem wytrawnym
        > kiperem, zasób doświadczeń mam jeszcze skromny, ale też jestem w stanie
        > określić, co mi smakowało i dlaczego :-)) Z racji zamieszkiwania w Warszawie
        > znam przede wszystkim rynek stołeczny.
        >
        > Teraz Wasza kolej <:-)

        A czy mi sie wydaje... na drodze dedukcji, ze Ty pracujesz w "Gazecie" albo dla
        niej? I to nie jest zarzut tylko proba wyjasnienia sobie pewnej "specyficznej"
        wiedzy w pewnych "specyficznych" kwestiach.))))))))))

        pa)))
      • joe_stru Re: Who is kto ;-) na forum 14.06.02, 10:30
        Witam! jakiś czas to forum było martew , 1 post na tydziń , wiec jakoś mi się
        nie chciało , ale skoro tak fajnie się ruszyło...Jestem dziennikarzem radiowym
        , mieszkam we Wrocławiu, wino pije i czytam o nim od 6 lat. Zaczęło się od
        wakacji we Francji. Wstąpiłem do sklepu (tam właśnie) wyposażony w wiedzę ,że
        Bordo to coś ekstra , a wino "im starsze , tym lepsze"...Kupiłem więc karton
        różnych prostych czerwonych Bordo , myśląc "za 20 lat to dopiero będę miał
        rarytasy..." Po jakimś czasie dostałem ksiązeczkę wydaną przez Pascale "Wina
        czerwone - katalog znanych gatunków" autorstwa Jima Ainsworth'a. Swoją drogą
        polecam - dziś już w dużej mierze nieaktualna , ale bardzo sympatycznie i
        dowcipnie napisana.Znacie może? No...poczytałem , poczytałem , pochodziłem po
        sklepach i wciągnęło mnie... Dziś dużo czytam , książki , internet , no i
        piję:)))Raczej więcej czerwonego , ale nie ograniczam się...Nie będę oryginalny
        , najbardziej lubię cięzkie , esncjonalne Bordo , Barolo , czy
        Cab.Sauv.Ostatnio sręciłem w stronę Rioja i w ogóle Hiszpanii.bardzo lubię też
        Chile. Z białych alzackie i niemieckie Rieslingi - nietsety nic poza
        supermarketową sieczką we Wrocławiu nie ma(z niemieckich). Ze wzmocnionych
        Porto i Sherry, ale za wytrawną nie przepadam. W kwestii cen - najwięcej z
        przedziału 30 - 60 , czasem 20 , czasem 200 , W domu mam jakieś 150
        butelek...między innymi Tokaj 5 put., 1971 , ciekawe czy jeszce coś wart , nie
        był przekorkowany niestety...To chyba wszystko.
        mam jeszce jedną propozycję dla forumowiczów , otworze w tym celu osobny wątek.
        Pozdrawiam.
      • selya Re: Who is kto ;-) na forum 14.06.02, 16:22
        To może ja jeszcze się ujawnię - przyznaję się, że od czasu do czasu zaglądam
        tu, aby zorientować się co pijają inni maniacy win. Ja po przejściu
        obowiązkowego okresu zwanego "okresem Sophii", miałam szczęście pojechać do
        Hiszpanii i tam... wpadłam po uszy.
        Tak więc nietrudno się domyślić, że największym sentymentem darzę właśnie wina
        z tego kraju, a konkretnie z Riojy (tradycyjnie powracam do Paternina BAnda
        Azul, ktora na szczescie mozna dostac prawie wszedzie), bo właśnie od tych win
        zaczęła się moja przygoda. Drugie w kolejności są wina z Kalifornii, które mają
        swoją niepowtarzalną i ropoznawalną nutę, mimo ze jest ich tak wiele. Lubię też
        wina włoskie (szczególnym sentymentem darzę Lacryma Christi...) i rozpoczęłam
        ostatnio degustację win z Chile - bywają naprawdę zaskakujące. Na urlop jadę do
        Portugalii, więc mam nadzieję, ze bede mogla podzielic sie swoimi
        spostrzezeniami po powrocie :)
        Co do win francuskich, to wiele razy probowalam "podejsc je" z roznych stron,
        za kazdym razem jednak bylam rozczarowana :( - moze jeszcze nadejdzie czas...
        Co jeszcze?
        Może to, że przeważnie piję wina czerwone, a zanim wypiję, to długo rozkoszuję
        się zapachem :)
        Jestem z Poznania i trochę brakuje mi sklepów, w których można kupić dobre (co
        nie znaczy bardzo drogie) wina, może są jakieś o których nie wiem?
        Selya
        • Gość: GiorgioP Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.06.02, 11:57
          Nie zauwazylem postu Selyi... wstyd mi. Sasiadka i do tego kobieta! O problemie
          ze sklepami w Poznaniu wspominal ktos kiedys na forum. Ja, jak juz pisalem,
          czesto tu sie probuje zaopatrywac z roznym skutkiem.

          Odezwij sie Selyo jesli cos odkryjesz nowego!

          Co do Paterniny Banda Azul: prawdopodobne pochodzenie to Selgros (ok. 25 zl), i
          tutaj uwaga dla wszystkich!

          Crianza 1996 ciagle jeszcze pojawiajaca sie na rynku, jest juz chyba za stara a
          do tego wiele butelek jest zepsutych! Swojego czasu wylalem 4 butelki jedna po
          drugiej. Prawdopodobnie byla zle przechowywana (moze "dolegliwosci korkowe"?).
          Pojawila sie tez Crianza 1997, nie wiem jaka jest, bo sie zniechecilem na jakis
          czas.

          Poza Capezzana (o niej oddzielny post), ktora niestety sie skonczyla w sklepie,
          to zadnego odkrycia lokalnego nie mam(((.

          Pozdrawiam!
      • panowca Re: Who is kto ;-) na forum 29.06.02, 10:28
        Zostałem wywołany przu okazji innego wątku i zrobiło sie troche przykro.
        PRacuję w branży od czterech lat . W tej chwili sprzedaje wino w sklepie we
        Wrocławiu.Pracuję - nie jestem jego włascicielem. Z racji kontaktu z
        handlowcami z firm importerskich mam dużą orientację na temat rynku
        winiarskiego w POlsce.
        Zarzucono mi swego czasu kryptoreklamę więc przestałem pisać - ograniczyłem się
        do śledzena forum.
        Ktoś kto czytał uważnie moje posty wie, że nie pisałem tylko o asortymencie
        Bodega Marques. Padały pytana o dgustacje we Wrocławiu - odpowiedziałem
        zaprosiłem - osoba, która o to pytała nie przyszła po czym zarzuciła mi
        kryptoreklamę. To chore żeby budowac jakieś niepotrzebne mury .
        Jestemsprzedawcą, wino to moja pasja od dobrych kilku lat. Irytujące jest
        ciągłe zrucanie winy za "polskie ceny" na pazernośc właścicieli sklepów i firm
        imprterskich. proponuje wziąć pod ostrzał tych którzy okładaja butelę
        nienormanymi opłatami celnymi, akcyzowymi importowymi itd.
        Co bardziej krewcy forumowicze nie daj prawa głosu osobom takim jak ja. Więc po
        co pytaniao wina, ceny producentów regiony. Mam odpisywać anonimowo.
        Zdarzyło sie że ktoś pytał o sklep we Wrocławiu z Valpolicellą Zenato -
        napisałem że jest u nas - chwile późnej gromy za kryptoreklamę - straszna
        hipokryzja.
        Proszę darowac sobie zwroty w stylu "Rodzinka Bodega Marques". Jak juz
        napisałem pracuję w branży parę lat - jest to trzecia firma (p Nicolas i La
        Passion du Vin) z która się zwiazałem i pewnie nie ostatnia - zbieram
        doświadczenia - pewnie kiedyś otworzę własny sklep.
        Trochę sie rozżaliłem ale zirytował mnie kpiący ton GiorgioP - chętnie
        porozmawiałbym z nim w sklepie bez zasłony anonimowości - bo chyba m,nie nie
        odwiedzał.
        • Gość: GiorgioP Re: Who is kto ;-) na forum PANOWCA! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 29.06.02, 11:05
          Jesli rzaczywiscie jest jak piszesz, to oczywiscie przepraszam, bo dostalo Ci
          sie wtedy za dzialalnosc Bodega Marques i jej nepotyzm. Mimo wszystko
          przyznasz, ze posty od Ciebie dotyczyly praktycznie tylko dostawcow.

          I na przykladzie wspomnianego Vapo Sup. Zenato: to jest chore i nienormalne, ze
          sprzedaja to wino (poza twoim sklepem) w sysytemie domakrazno-objadowym!
          Przeciez kazdy normalny czlowiek chce pojsc do sklepu, pogadac z kims o winach,
          dotknac jedna czy druga butelke! A tu nic. Ja to Vapo bardzo lubie, ale NIGDY
          nie kupie wina od firmy ktora oferuje mi jakiegos, watpliwej jakosci domokrazce
          ktory bedzie mi sprzedawal wino u mnie w domu (albo w kawiarni, sic!) "z
          kartki"!!!

          To jest chore.

          Jeszcze raz przepraszam jezeli poczules sie urazony.

          pa,
        • spol Re: Panowca 01.07.02, 09:31
          Chłopie! Pisz jak najwięcej! Przyznam szczerze, że też odniosłem wrażenie, że
          jesteś właścicielem sklepu polecającym wina, które mu nie schodzą -
          przepraszam. W innym wątku zostało już wyrażone zaproszenie kierowane do
          profesjonalistów, aby wspomogli fachową wiedzą to forum. Winoman też kiedyś
          niesłusznie oberwał za rzekomą reklamę sklepu, którego nie posiada i nie zraził
          się. Panieowco! Pisz pan, pisz! :o) Pozdrawiam!
        • docg Re: Who is kto ;-) na forum 02.07.02, 14:37
          panowca napisała:

          (...)Padały pytana o dgustacje we Wrocławiu - odpowiedziałem
          zaprosiłem - osoba, która o to pytała nie przyszła po czym zarzuciła mi
          kryptoreklamę. (...)
          to pewnie o mnie, bo byłem zaproszony i nie przyszedłem, sorry, tak wypadło. Ale
          nigdy nie zarzucałem nikomu kryptoreklamy - po pierwsze dlatego, że nie uważam,
          żebyś coś kryptoreklamował, a po drugie dlatego, że nawet gdyby, to taka reklama
          tylko ożywia dyskusję na forum, a w żadnym razie nie szkodzi.
          Co do vinoteki - sam ją rzadko odwiedzam, ale zakryptoreklamowałem ją koledze,
          który wynosi stamtąd całkiem pokaźne ilości butelek :)
          pozdrawiam
      • docg Przypominam o wątku Who is kto ;-) na forum 03.09.02, 08:58
        ponieważ od tej pięknej i pożytecznej inicjatywy minęło sporo czasu, wątek
        zdążył się schować na dalszych stronach, a przybyła pokaźna ilość forumian,
        przypominam o wątku "who is kto ;-)" i nieśmiało zachęcam do dopisywania się.
        pozdrawiam
          • hania_76 Moja kolej 03.09.02, 09:54
            Po burzliwym wejściu na forum Wino jakieś kilka tygodni temu pamięć już się
            zaciera, więc przyłączę się do kultywowania nowej świeckiej tradycji i powiem o
            sobie słów kilka. Urodziłam się w Małkini, w lipcu, w połowie lipca, to znaczy
            w drugiej połowie...
            A teraz na serio: mieszkam w Warszawie, jestem prawnikiem, etap Sophii
            zakończyłam jakieś 3 lata temu podczas trzeciej podróży po Toskanii. Wina z
            Toskanii stawiam ponad wszystkie inne, aczkolwiek z racji dosyć ubogiego wyboru
            i bardzo wysokich cen w Polsce, często sięgam po inne - czasem namówiona przez
            kogoś znajomego lub przez rodzinę, albo obdarowana przez pewnego uczestnika
            forum, albo zachęcona entuzjastycznymi recenzjami na forum Wino.
        • stas_75 Teraz ... ja ;) 03.09.02, 10:19
          Jako zupelny rookie na forum przyznam, iz zostalem zachecony do napisania paru
          postow przez jedna z jego uczestniczek i ... tak mi narazie zostalo ;). Jestem
          zupelnym amatorem a wina spozywam zazwyczaj w towarzystwie wspomnianej powyzej
          uczestniczki ;) Dla ulatwienia dodam ze dziele z nia rowniez miejsce
          zamieszkania, profesje, i upodobanie do win toskanskich. Pozdrawiam,
        • Gość: pesti Re: Przypominam o wątku Who is kto ;-) na forum IP: *. / *.MA1.srv.t-online.de 05.09.02, 00:47
          skoro tak ladnie prosza...

          winka popijam od lat okolo 4 (mam obecnie 24). jako biednego studenta z
          czestochowy stac mnie bylo tylko na 'okazje' do 15 zl. w tym roku jednak z
          akcyza przesadzili i musialem przystopowac. ah, ...etap sophii trwal u mnie 2
          miesiace.

          obecnie mam raj, bo mieszkam, studiuje i pracuje w niemczech, w winnym regionie
          pfalz, nad samiuskim renem... a tu tanio ze az strach...

          uznaje tylko wina wytrawne, najlepiej czerwone - szczegolnie francuskie, ale
          bialym tez nie pogardze. nie przepadam za nowym swiatem. obecnie ucze sie win
          niemieckich - polubilem pfalzer rieslingi bardzo...

          jestem totalnym amatorem, ktory jednak ma jakies tam pojecie (wieksze niz
          srednia krajowa;) i przede wszystkim wiem co lubie.

          a 'wino' na forum znalazlem dwa tygodnie temu.
      • Gość: AST No i ja... IP: *.dialo.tiscali.de 03.09.02, 11:50
        Moj romans z winem zaczal sie razem z moim zamazpojsciem- czyli juz ponad 20
        lat temu. W ciagu pierwszych lat malzenstwa (mieszkalismy wtedy we Wloszech)
        uczylam sie tak wina, jak i wloskiej kuchni. Potem maz zostal oddelegowany do
        niemieckiego oddzialu firmy, co oznaczalo dla nas przeprowadzke z Wloch do
        Niemiec. Jednym z pierwszych "problemow" po przeprowadzce do Niemiec bylo dla
        nas znalezienie dobrego zrodla zaopatrzenia we wloskie wino...
        Zrodlo znalezlismy, i to niejedno. Oprocz wloskich bardzo chetnie pijemy
        rowniez francuskie wina, ale te tez kupowane glownie z pewnych zrodel i po
        uprzedniej degustacji.
        Uwazam sie jedynie za milosniczke win z dlugim doswiadczeniem, za konsumenta.
        Zawodowo nie mam z winem nic do czynienia. Pracuje w domu jako
        wolny "Fremdkorrespondent" dla paru firm, z ktorymi mam kontakt glownie przez
        e-mail.
        Czesciej pije biale (Lugana, Gavi di Gavi, Vermentino) niz czerwone, co jest
        zwiazane z naszym zamilowaniem do ryb. Ale bardzo tez lubie te "konkretne"
        ( jak to kiedys ktos powiedzial) czerwone: Chianti, Brunello, Syrah, Barolo.
        • outd73 Re: No i ja... 02.10.02, 20:35
          i ja,
          Amator, mało się znający,
          praktykujacy od 96r - od b. milego szkolonka w Hiszpani, z ich winem domowym, a
          czasem i lepszym, na lunche i kolacje ;)),
          najbardziej lubię czerwone, "konkretne", Hiszpania, też Nowy Świat, jakoś
          dziwnie byłem uprzedzony do Włochów, nie kupowałem - po lekturze forum zobaczę,
          teraz staram się nie przekraczać 40 zł, dla przyzwoitości,
          co jeszcze ważne: wszystkie "outdoory" a szczególnie góry zimą i latem (ale na
          nogach) i żagielki,
          zawodowo: finansowiec/księgowy;), też w mediach jak niektórzy tu :)),
          (a ostatnio zainwestowałem w książki polecone przez m.in.Winomana - zobaczymy,
          bo nie ma czasu czytać na razie),
          uszanowanie,
          • outd73 Re: No i ja...dodam 02.10.02, 21:40
            na emigracji w Warszawie, od 6 lat, oryginalnie Łódź.

            Dodam, jestem za piszącymi ludźmi z branży, jak Panowca, tylko jest elegancko,
            jeśli się przedstawiają, i każdy może sobie wyrobić zdanie n.t. ich
            rekomendacji,
            (a n.b. Winoman kiedyś ślicznie i skutecznie! rozgromił rekomendujących pewną
            stronę o winach, z tego samego serwera).

            zdrowia,

            • winoman Re: No i ja...dodam 02.10.02, 22:53
              outd73 napisał:

              > (a n.b. Winoman kiedyś ślicznie i skutecznie! rozgromił
              rekomendujących pewną
              > stronę o winach, z tego samego serwera).

              No bez przesady, ja spokojny człowiek jestem :-))

              Pozdrawiam!
      • Gość: karol w. who is kto z kanady IP: 142.108.17.* 10.09.02, 22:33
        skoro mozna sie przedstawiac, teraz ja:

        mieszkam od dwudziestu lat w kanadzie, jestem urzednikiem panstwowym.
        wyjezdzajac z polski nie wiedzialem co to jest wino, moje pokolenie znalo
        cierpkie i cienkie tunezyjskie zwane gelalla. z drugiej strony nigdy nie
        smakowala mi wodka, przez co nie bylem zbyt popularny towarzysko. moj ojciec
        byl przekonany, ze ma syna z felerem.

        choc kanada z winami sie nie kojarzy, oprocz importu z calego swiata jaki tu
        znajdziecie (nawet z chin i meksyku), w ciagu ostatnich dwoch dekad powstal tu
        spory przemysl winiarski. jakies 100 km. od toronto mamy dzisiaj jakies 70
        winnic i winiarni, duzych i malych, dobrych i zlych.

        dzisiaj moge sie okreslic jako nieskomplikowany amator ciezszych czerwonych
        win. portugalskie, chilijskie, z okazji okazji australijskie merlot, shirazy,
        cabernet sauvignon. czasami spozywam takze kanadyjskie biale, bo tutejszy
        chlodny klimat sprzyja winogronom typu riesling i chardonnay. ceny do 15
        dolarow, czyli do 35 zl. dalej nie siegam bo mam pozyczke hipoteczna do
        splacenia.

        dolaczylem tez do tysiecy winiarzy amatorow, ktorzy we wlasnej piwnicy czy
        garazu nastawiaja sok do fermentacji i produkuja wlasne wino. na polkach mam
        zwykle 250 - 300 wlasnych butelek czekajacych na konsumpcje. ale to juz jest
        osobna historia.
        • anna_wu Jestem blisko do Kanady:) 03.10.02, 02:35
          Popijajac najtansza w swojej klasie Avie z Primorskiego Regionu, przedstawiam
          sie jako zupelnie jeszcze zielona w temacie win popijania.
          Ambitnie chcialabym dowiedziec sie wiecej i skorzystac z darow jakie wino ma w
          sobie do zaoferowania.
          Gubiac czesto ostatnio tzw. "good mood" na tej obczyznie, odkrylam zbawienne
          dzialanie tego winnego trunku.
          Czasowo nie pracuje i duzo pieniedzy nie mam na tego typu przyjemnosci.
          Karol W. czy sprawdziles juz jakies winnice o ktorych wspominales? Polec mi
          jezeli mozesz ktoras?
          Ja gustuje w czerwonych winach, po bialych zle sie naprawde czuje.
          Pozdrawiam:)
          • Gość: karol w. do anny wu IP: *.sympatico.ca 22.12.02, 22:05
            przepraszam, przegapilem twoje pytanie o jakas kanadyjska winiarnie. jesli
            mieszkasz niedaleko buffalo to najlepiej przekroczyc granice przez rzeke i z
            kanadyjskiego niagara falls przejechac wzdluz parkway do ladnego miasteczka
            niagara on the lake (30 km.). po drodze bedziesz miala pewnie z pietnascie
            winiarni, otoczonych polami winogron.

            ja osobiscie lubie inniskillin winery, jest takze reif i konzelmann (choc to
            glownie biale), i nowo otwarty jackson triggs (wspanialy budynek).

            powodzenia.
      • tytus5 Re: Who is kto ;-) na forum 03.10.02, 14:50
        Witam.
        Etap win owocowych zakończyłem na pierwszym roku studiów na prośbę żołądka.
        Z Sofii do końca nie wyrosłem (zdarzają się calkiem znośne)
        Po pierwsze Toskania i Brunello najlepiej w enotece w Montalcino-widoki
        przecudne.
        Białe-zdecydowanie Muscadet,świeżutki,mikrobąbelki,których nie widać i nie
        słychać za to czuć.
        Specjalne pozdrowienia dla Winomana (za zdrowy rozsądek w podejściu do
        przechowywania Brunello)
        • hania_76 Re: Who is kto ;-) na forum 03.10.02, 15:06
          tytus5 napisał:

          > Witam.
          > Etap win owocowych zakończyłem na pierwszym roku studiów na prośbę żołądka.
          > Z Sofii do końca nie wyrosłem (zdarzają się calkiem znośne)
          > Po pierwsze Toskania i Brunello najlepiej w enotece w Montalcino-widoki
          > przecudne.

          Widoki rzeczywiście niezrównane. Co do zakupów - następnym razem polecam raczej
          wycieczki po winnicach okolicznych. W większości prowadzą vendita diretta. Ceny
          o wiele przystępniejsze niż w enotece w fortecy.

          Pozdrawiam.
      • petromin Re: Who is kto ;-) na forum 20.12.02, 11:12
        Witam!
        Znalazlem ten wątek to sie dopisuję
        Mieszkam w Szczecinie. Lubię wina francuskie. Znajomi też o tym wiedzą i czasami cos dostanę w
        prezencie. Jestem geologiem na co chyba nick wskazuje. Winami interesuje sie kilka lat ale bardzo
        amatorsko. Do tej pory tylko cztalem forum. Dzisiaj pierwsze wpisy. Moja kieszeń nie jest zbyt zasobna,
        ale mam 10km do granicy i tam juz jest taniej. Wtedy kupuję głownie wina włoskie.
        Pozdrawiam
        • walet Re: Who is kto ;-) na forum 20.12.02, 17:13
          Witam krajana .
          Jak 10 km od granicy to pewnie gdzies na Gumiencach.
          Ucieszyles fanow wloskich - to mi podpowiedz co kupujesz dokladnie bo ja
          wloskich nie umiem .
          Zrewanzuje sie wiadomosciami o Nowym Swiecie .

          Pozdrawiam
          • Gość: feline Re: Who is kto ;-) na forum IP: proxy / *.dial.proxad.net 20.12.02, 18:44
            ja sobie siedze wygodnie, z kotem na kolanach w Andegawenii a to "wonne
            zaglebie" (dolina Loary). Jestem amatorka i pije, na co trafie w okolicy, tak
            sie sklada, ze mam sporo znajomych, ktorzy sa wlascicielami winnic i produjuja
            rozmaite "dobrosci". I tak juz niespelna 19 lat, dawniej? Katowice i kryzys
            lat '80 z "sowietskoje igristoje na okrase szarzyzny, Tokajem Aszu czy Furmint
            i z rzadka Murfatlarem i czyms tam jeszcze z "bratniej" wtedy Rumunii.
            Pamietam "cud", jaki mi sie kiedys trafil w postaci jakiegos "osé de Provebce"
            i od wtedy zakochamlam sie w rosé. maja one to do siebie, ze
            sprayjaja ...uczeniu sie jezykow: kiedy po raz pierwszy pojechalam do francji
            do poludnia mowilam z ciotka po polsku, po pierwszym kieliszku wlasnie "rosé"
            przechodzilam na coraz plynniejszy (z dnia na dzien i kieliszka na kieliszek)
            francuski. O cenach napisze kiedy indziej, chociaz ... moze w ogole nie, bo
            chyba jestem poza konkurencja - z waszych wypowiedzi wynika, ze w Polsce wina
            sa dosc drogie. Ja w wiekszosci zaopatruje sie "u zrodla", wiec z pewnoscia
            znacznie taniej. W swieta przepije wirtualnie z Wami kieliszkiem "Veuve Amiot"
            (doskonale tutejsze musujace, oczywiscie bez prasa do tytulu "szampan", ale coz
            mi po tytule?.
      • glassini Re: Who is kto ;-) na forum 03.01.03, 16:27
        Dzien dobry, wywolany do tablicy przez docg (pozdrawiam) poczulem sie 'winny':)
        do przedstawienia sie jeszcze raz, tym razem nieco szerzej...
        Jak juz pisalem, mam 30 lat, jestem dziennikarzem i od ok. 3-4 lat 'swiadomie'
        smakuje(...my - razem z zona) wino. Jestem ledwie amatorem, ktory swoja wiedze
        buduje nie na ksiazkach Parkera, a na wlasnych doznaniach smakowych. Tak sie
        jakos zlozylo, ze nasza pasja sa podroze, ktore laczymy z poznawaniem kuchni
        miejsc, w ktorych jestesmy. Nie musze dodawac, ze skoro kuchnia, to i wina, ale
        tez piwa i inne lokalne alkohole. Tak wiec w tym roku udalo nam sie skosztowac
        win z Macedonii (pycha!; zwlaszcza to wina praktycznie u nas nie znane),
        Bulgarii (popularna 'Zosia' to, jak zreszta wiecie, nie wszystko!) i Grecji
        (jak zadne miejsce pachnaca zywica:) oraz Egiptu (ciekawostka - muzulmanie,
        ktorzy nie moga pic alkoholu, robia wcale niezgorsze wino!).
        Podroze to jednak przerwa w degustacyjnej codziennosci, wiec w Polsce (a
        dokladnie w warszawie) siegam jednak po wina kierujac sie nie cena, ale
        indywidualnym upodobaniem. Stad moje zamilowanie do win i szczepow (glownie
        czerwonych, biale niespecjalnie, bardziej rozowe, ale latem):
        - bordoskich
        - wloskich: Barbera d'Asti, Chianti a nawet Valpolicella (to nasze malzenskie
        'odkrycie' - od niego zaczelo sie nasze poznawanie swiata win:)
        - z Nowego Swiata (Argentyna, Chile...)
        Ulubione szczepy: cahors i syrah (shiraz)
        Srednio staram sie wydac na butelke 15-30 PLN, drozsze kupuje zagranica, ale
        jako winem codziennym nie wzgardze Sofia Boyar.
        Mamy to szczecie, ze wielu z naszych przyjaciol i znajomych jest amatorami
        wina, dzieki czemu z b'byle okazji', w fajnej atmosferze poznajemy rozne
        'trunki'. No i taniej to wychodzi, bo kazdy przynosi inna butelke wina.
        Dzis np. kupilem w Carrefourze na wieczor Cotes de la Malepere (Landiras/
        Diproval) za 17,90 PLN (naklejka na butelce = 2,45 E:)
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
      • czipek Re: Who is kto ;-) na forum 13.01.03, 19:41
        shuriken napisał(a):

        > Skoro padła taka propozycja, niechże się zrealizuje :-)
        >
        > Ja jestem li i jedynie konsumentem :-) Nie jestem związany z żadnym sklepem
        > winnym (a szkoda, może byłoby taniej ;-) Zachwalam to, czego dane mi było
        > próbować. Najczęściej kupuję wina kosztujące 25-50 zł.

        No w sumie ja podobnie tylko, że w te liczby to wstawiam przecinek: 2,5-5 zł.
        Najlepsze jest wino "Yabol" i wino "Umrzesz nim skończysz".
      • Gość: prezesus Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.acn.waw.pl 16.01.03, 19:44
        Dzisiaj pierwszy raz pisze cos na tym Forum, w zwiazku
        z czym postanowilem sie rowniez przedstwaic.
        Winem interesuje sie od lat 3, co jest czasem dosc
        krotkim. W tej chili od 1,5 roku pracuje w sklepie
        winiarskim w Warszawie, dzieki czemu moja wiedza
        mogla sie nieco rozszerzyc. Mam 20 lat, a okresu
        Sophi nie wliczam w moja winiarska kariere, poniewaz
        byl to raczej sposob na najtansze upicie sie:). Razem
        z przyjacielem wpadlismy na pomysl aby troszke winek
        zaczac pic, co zbieglo sie znakomicie w czasie z wyjazdem
        do Wloch, gdzie popijalem pierwsze rarytasy (Ciekawe jak
        teraz by mi smakowaly). Do tego wszystkiego dolozyl sie
        moj nauczyciel, ktory w interesie winiarskim siedzi od lat.
        Do wloch mam do dzisiaj sentyment, choc swoje zainteresowania
        staram sie przenosic rowniez na inne kraje. Z racji pracy w
        sklepie, z winem mam do czynienia na codzien, mysle ze dotychczas
        sprobowalem kolo 1500 butelek wina, w bardzo roznych cenach
        od 10 pln do 1000. Najczesciej pijam jednak winka w cenach od
        30 do 100 pln. Mam nadzieje ze moje skrzywienie zawodowe,
        nie zawazy na waszej ocenie merytorycznosci moich wypowiedzi.
        • ducale Re: Who is kto ;-) na forum 17.01.03, 08:56
          Gość portalu: prezesus napisał(a):

          > . Mam 20 lat, a okresu
          > Sophi nie wliczam w moja winiarska kariere,
          i juz prezes? :))))
          >. Do tego wszystkiego dolozyl sie
          > moj nauczyciel, ktory w interesie winiarskim siedzi od lat.
          a czy on również pisze na tym forum?
          pozdr
          • Gość: prezesus Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.acn.waw.pl 17.01.03, 11:17
            ducale napisał:

            > Gość portalu: prezesus napisał(a):
            >
            > > . Mam 20 lat, a okresu
            > > Sophi nie wliczam w moja winiarska kariere,
            > i juz prezes? :))))
            > >. Do tego wszystkiego dolozyl sie
            > > moj nauczyciel, ktory w interesie winiarskim siedzi od lat.
            > a czy on również pisze na tym forum?
            > pozdr

            No coz prezes, pozostal z lat licealnych, jakos tak sie przyjelo.
            Po prostu byle przewodniczacym klasy, a teraz nawet Rodzice tak
            do mnie mowia:)

            Co do nauczyciela, to nie wiem czy sie udziela na tym forum,
            przypuszczam ze nie. Nie jest moze on jakims wybitnym znawca,
            ale wie napewno jeszcze wiecej niz ja, zatem moge sie od niego
            czegos nauczyc.

            Pozdr.
      • d_a Re: Who is kto ;-) na forum 17.01.03, 09:03
        Cześć!
        Zwrócono mi uwagę, że namawiam do publikacji zdjęć na Who is who, a sam się nie
        przedstawiłem więc:
        Jestem tylko konsumentem, żadnym znawcą, ale za to wiernym wielbicielem.
        Zawodowo - informatyk (troche też krwiopijca i wyzyskiwacz).
        Wino piję od zamierzchłych, mrocznych czasów (ale wbrew temu co twierdzą
        złosliwi - już po wyginięciu mamutów). Zaczynałem od Egri Bikaver, Sofie
        pojawiły się później... Teraz zdecydowanie Włochy. Dobrze wspominam też parę
        win z Australii, Hiszpanii, Chile czy RPA. Francuzów trochę wypiłem, ale jakoś
        żadnego nie pamiętam. Może to dlatego, że Gaskończycy z Francuzami, to jak
        kibole Lecha z kibolami Legii :-)))
        Włochy uwielbiam nie tylko ze wzgledu na smak i różnorodność win, ale także
        dlatego, że poprostu lubię tam jeździć.
        Mam dwa sukcesy "z tematu wino" (albo grzechy?):
        1. dawno dawno temu jeden z naszych aktywnych kolegów na forum przegrał ze mna
        zakład i w wyniku tego przerzucił się z whiskaczy na picie wina :-))))
        2. dawno dawno temu przekonałem drugiego z obecnych forumowiczów, że czerwone
        wino wcale nie jest gorsze od białego i w wyniku tego mamy teraz w Poznaniu
        świetny sklep z winem :-))))
        Teraz obaj koledzy znają się na winie o niebo lepiej niż ja...

        d'A

        P.S. ciekawe czy się przyzna o co był zakład
        • Gość: MaciejM Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 15:39
          d_a napisała:

          > Cześć!
          > Zwrócono mi uwagę, że namawiam do publikacji zdjęć na Who is who, a sam się
          nie
          >
          > przedstawiłem więc:
          > Jestem tylko konsumentem, żadnym znawcą, ale za to wiernym wielbicielem.
          > Zawodowo - informatyk (troche też krwiopijca i wyzyskiwacz).
          > Wino piję od zamierzchłych, mrocznych czasów (ale wbrew temu co twierdzą
          > złosliwi - już po wyginięciu mamutów). Zaczynałem od Egri Bikaver, Sofie
          > pojawiły się później... Teraz zdecydowanie Włochy. Dobrze wspominam też parę
          > win z Australii, Hiszpanii, Chile czy RPA. Francuzów trochę wypiłem, ale
          jakoś
          > żadnego nie pamiętam. Może to dlatego, że Gaskończycy z Francuzami, to jak
          > kibole Lecha z kibolami Legii :-)))
          > Włochy uwielbiam nie tylko ze wzgledu na smak i różnorodność win, ale także
          > dlatego, że poprostu lubię tam jeździć.
          > Mam dwa sukcesy "z tematu wino" (albo grzechy?):
          > 1. dawno dawno temu jeden z naszych aktywnych kolegów na forum przegrał ze
          mna
          > zakład i w wyniku tego przerzucił się z whiskaczy na picie wina :-))))
          > 2. dawno dawno temu przekonałem drugiego z obecnych forumowiczów, że czerwone
          > wino wcale nie jest gorsze od białego i w wyniku tego mamy teraz w Poznaniu
          > świetny sklep z winem :-))))
          > Teraz obaj koledzy znają się na winie o niebo lepiej niż ja...
          >
          > d'A
          >
          > P.S. ciekawe czy się przyzna o co był zakład

          Przyzna sie, przyzna, choc to wstyd jak diabli.
          Kilka lat temu (juz blisko 10) twierdzilem, ze najlepsze jest chablis z
          Bordeaux. Krzys jak to uslyszal, to spadl z krzesla i natychmiast domowil ze 2
          piwa. Zaklad oczywiscie przegralem. Kupilem butelke chablis, zona Krzysia
          zrobila pyszne zarcie i tak zaczelismy sie spotykac. Wspolnych degustacji juz
          teraz nie jestem w stanie zliczyc, ale wszystkie sa zawsze bardzo mile, z
          dobrym jedzeniem i pysznymi winami. Moze w 10 rocznice tego wydarzenia kupie
          sobie jakies dobre chablis ?
          • winoman Re: Who is kto ;-) na forum 17.01.03, 15:45
            > Przyzna sie, przyzna, choc to wstyd jak diabli.
            > Kilka lat temu (juz blisko 10) twierdzilem, ze
            najlepsze jest chablis z
            > Bordeaux. Krzys jak to uslyszal, to spadl z krzesla i
            natychmiast domowil ze 2
            > piwa. Zaklad oczywiscie przegralem. Kupilem butelke
            chablis, zona Krzysia
            > zrobila pyszne zarcie i tak zaczelismy sie spotykac.
            Wspolnych degustacji juz
            > teraz nie jestem w stanie zliczyc, ale wszystkie sa
            zawsze bardzo mile, z
            > dobrym jedzeniem i pysznymi winami. Moze w 10 rocznice
            tego wydarzenia kupie
            > sobie jakies dobre chablis ?

            Polecam Chablis z Kalifornii :-)))

            (dla niewtajemniczonych: żart tkwi nie w Chablis, a w
            tym, że polecam :-)) )
            Pozdrawiam!
      • Gość: sebman Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.gda.cdp.pl / 213.134.152.* 17.01.03, 14:34
        Witam.
        Skoro wszyscy się ujawniaja, to ja też.
        Piję różne alkohole, wyłączając te prawdziwie podłe.
        Ulubionym towarzyszem jest moja żona (świetny rocznik: 1972), która
        przygotowuje posiłki do naszych win.
        Dzisiaj nasz Junior kończy trzy miesiące i z tej okazji Cava na stole się
        pojawi.
        Nie mam pamięci do nazw i dat, więc głosu raczej na forum nie zabieram.

        Patrząc na puste butelki w piwnicy, które spokojnie czekają na napełnienie
        samorobnym, wiśniowym dionizjakiem, dochodzę do wniosku, że najczęściej piję
        produkty francuskie do 50 PLN. Nie brakuje pamiątek po produktach włoskich,
        bułgarskich, meksykańskich, austriackich i wszelkich innych.

        Raz na dwa lata z premedytacja kupujemy Sofię, aby przekonać się, że jest
        niezmiennie wstrętna.

        Pozdrawiam.

        sebman

        • chamlet69 Re: Who is kto ;-) na forum 22.01.03, 18:19
          Pierwszym raz na tym forum i cisze sie ze mozna juz w polsce mówic glosno o
          winiach, ze ta moda do was dotarla. Ja juz mieszkam w Narvik ponad 20 lat i mam
          stały dostep do mojego winiarza ,który sie na tym zna i ja sie od niego
          pouczyłem, moge i wam przekazywac te nauki.Mieszkałem kiedys we Wrzesni i mam
          nadzieje ze sie ten region rozwinal i ludzie tam juz nie pijaja tylko rumunskie
          rieslingi , mój boze jak to dawno było i jeszcze wielu z was nie było nawet w
          planach. Mieszkam w Norge , piekny to kraj i czysty , a nie jak inne
          skandynawskie. My tu z zona i winiarzem pijamy dobre amarone i paulliaci ze
          marketu co to w nim kosztuje 2,24 euro
          • Gość: KochamWino Re: Who is kto ;-) na forum IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 18:55
            chamlet69 napisał:

            > Pierwszym raz na tym forum i cisze sie ze mozna juz w polsce mówic glosno o
            > winiach, ze ta moda do was dotarla. Ja juz mieszkam w Narvik ponad 20 lat i mam
            >
            > stały dostep do mojego winiarza ,który sie na tym zna i ja sie od niego
            > pouczyłem, moge i wam przekazywac te nauki.Mieszkałem kiedys we Wrzesni i mam
            > nadzieje ze sie ten region rozwinal i ludzie tam juz nie pijaja tylko rumunskie
            >
            > rieslingi , mój boze jak to dawno było i jeszcze wielu z was nie było nawet w
            > planach. Mieszkam w Norge , piekny to kraj i czysty , a nie jak inne
            > skandynawskie. My tu z zona i winiarzem pijamy dobre amarone i paulliaci ze
            > marketu co to w nim kosztuje 2,24 euro

            Witam i pozdrawiam,

            ciesze sie, ze dobrze jest Wam w chlodnej norwegii tym bardziej jesli pija sie Amarone i pauillaci za 2,24 euro!!!!!!
            Wydaje mi sie, ze troszke przesadziles z cenami. Rozumiem, ze na "zachodzie" wina sa tansze ale az tyle???
            Z takimi cenami chyba zaczne importowac wino z Norwegii:-)

            Pozdrawiam
            • pasqua Re: do spol 23.01.03, 12:45
              hamlet99 - KochamWino - giorgio_primo jak tam mu jeszcze to ciagle ta sama osoba
              to jakis wyjatkowy kretyn z Poznania, platajacy sie tu na forum a udajacy
              znawce i handlarza win
              pewnie handluje winami zbieranymi na supermarketowych smietnikach na zachodzie
              a sprzedaje je jako wspaniale Barolo
              nie zawracaj sobie nim glowy - on juz tyle sie na chlopal samogonu, ze nie
              potrafi odroznic Norwegii od Danii

              • spol Re: do spol 23.01.03, 13:12
                Widzisz, Szanowne Pasqua, mam zaszczyt znać GP osobiście i jego wina również,
                choć tylko kilka. Nie może być zatem prawdą to, co piszesz.
                • pasqua Re: do spol 23.01.03, 14:35
                  spol napisał:

                  > Widzisz, Szanowne Pasqua, mam zaszczyt znać GP osobiście i jego wina również,
                  > choć tylko kilka. Nie może być zatem prawdą to, co piszesz.


                  nigdy nie zna sie czlowieka do konca, pozory moga mylic szanowne spol
                • pasqua Re: do spol 23.01.03, 14:43
                  spol napisał:

                  > Widzisz, Szanowne Pasqua, mam zaszczyt znać GP osobiście i jego wina również,
                  > choć tylko kilka. Nie może być zatem prawdą to, co piszesz.

                  tego "smietniska" nie bierz doslownie, chodzi o wina niesprzedawalne na
                  zachodzie z roznych powodow co ma oczywiscie zwiazek z jakoscia

                  jest to praktyka powszechnie stosowana, chociaz coraz trudniej ja realizowac
                  w sumie i polski konsument zaczyna sie orjentowac co w trawie piszczy

                  ps. z tym smietnikiem "doslownie" to tez prawda ale nie dotyczy to akurat win

                  pozdr
              • miszka44 Re: do spol 23.01.03, 13:32
                pasqua napisała:

                > hamlet99 - KochamWino - giorgio_primo jak tam mu jeszcze to ciagle ta sama
                osoba...

                Swoje kretynizmy zachowaj dla siebie. Jesli nie masz nic do powiedzenia na
                temat wina, to milcz. To nie jest forum terapeutyczne. Porady psychiatry tez
                znajdziesz gdzie indziej.
                Nie pozdrawiam
                M44
              • Gość: prezesus Re: do spol IP: *.acn.waw.pl 23.01.03, 16:17
                pasqua napisała:

                > hamlet99 - KochamWino - giorgio_primo jak tam mu jeszcze to ciagle ta sama osob
                > a
                > to jakis wyjatkowy kretyn z Poznania, platajacy sie tu na forum a udajacy
                > znawce i handlarza win
                > pewnie handluje winami zbieranymi na supermarketowych smietnikach na zachodzie
                > a sprzedaje je jako wspaniale Barolo
                > nie zawracaj sobie nim glowy - on juz tyle sie na chlopal samogonu, ze nie
                > potrafi odroznic Norwegii od Danii
                >
                Po pierwsze znam osobiscie KochamWino i napewno nie jest to ta sama osoba co GP. Poza tym nie jest kretynem, a o winach wie wiecej niz Ty o czym kolwiek innym. Jesli sie kogos oskarza, to najpierw nalezy miec dowody.

              • Gość: KochamWino Re: do spol IP: *.acn.waw.pl 23.01.03, 16:27
                pasqua napisała:

                > hamlet99 - KochamWino - giorgio_primo jak tam mu jeszcze to ciagle ta sama osob
                > a
                > to jakis wyjatkowy kretyn z Poznania, platajacy sie tu na forum a udajacy
                > znawce i handlarza win
                > pewnie handluje winami zbieranymi na supermarketowych smietnikach na zachodzie
                > a sprzedaje je jako wspaniale Barolo
                > nie zawracaj sobie nim glowy - on juz tyle sie na chlopal samogonu, ze nie
                > potrafi odroznic Norwegii od Danii
                >
                Moj czy moja droga pasqua!
                Bardzo dziekujemy za niewybredny jezyk na tym jakze "niekulturalnym" forum. Jesli Pan/Pani sprawdzi laskawie z jakiego adresu IP pisze to trudno mi byloby przemieszczac ciegle po roznych zakatkach Polski.

                A ja ten kretyn podaje dane dotyczace Norge:

                Informacje ogólne

                Norwegia, Norge, Noreg, Królestwo Norwegii, Kongeriket Norge, państwo położone w Europie Północnej, w zachodniej części Półwyspu Skandynawskiego. Na wschodzie graniczy ze Szwecją, Finlandią i Rosją. Powierzchnia 323,9 tys. km2.
                Stolica: Oslo (467 tys. mieszkańców, 1992, zespół miejski 734 tys.).
                Większe miasta (1992): Bergen (216 tys.), Trondheim (140 tys.).
                Język urzędowy: norweski.
                Jednostka monetarna: 1 korona norweska = 100 ore.

                Prosze sie troszke zastanowic nad jezykiem i zapraszam do lektury np. Atlasu politycznego swiata.

                Pozdrowienia
                • miszka44 Do Prezesusa i KochamWino 23.01.03, 17:08
                  Panowie,
                  moze jeszcze sie nie zorientowaliscie, ale jakakolwiek dyskusja z indywiduum
                  pt. Pasqua (Michel, Anawa etc.) do niczego dobrego nie prowadzi. Facet jest
                  ewidentnym przykladem swira i chama. Zapewne zaraz sie dowiecie, ze Wy to nie
                  Wy, tylko Giorgio pod nowymi nickami. I tak przezyjecie swoj chrzest
                  na forum :-) Witamy w klubie

                  Miszka44
                  (prywatnie oczywiscie Giorgio)
                  • panowca 3 grosze 23.01.03, 17:37
                    prosze was po prostu ignorujcie takie kretynizmy i nie ciągnijcie tego wątku
                    spieszcie się kochać wino - tak szybko się kończy...
          • panowca Re: Who is kto ;-) na forum 23.01.03, 17:31
            My tu z zona i winiarzem pijamy dobre amarone i paulliaci ze
            > marketu co to w nim kosztuje 2,24 euro
            takei ceny? czy aby na pewno Amarone za 2,24 to nam daje prawie 9 zł za butelkę
            amarone albo przesadzasz albo występujesz w jakimś winnym Truman Show :))
            • pasqua Re: Who is kto ;-) na forum 24.01.03, 06:42
              najwidoczniej pasqua jest plci obojga - zabronione w Polsce ?

              przepraszam, jesli kogos urazilem/am ale tyle tu najrozniejszych nickow, ze
              truno sie polapac kto jest kto

              kto sie na ile zna na winie trudno na forum dyskutowac i udowadniac ale kiedy
              siegnac troche w przeszlosc to ta pyskowke rozpoczynal niejaki giorgio_primo
              mieniacy sie poprzednio giorgiP, pozniej giorgioP, ostatnio hamlet99, _michel i
              itd

              jesli giorgio_primo zakonczy osobiste ataki a bedzie krytykowal li tylko to co
              jest napisane bo w sumie po to jest napisane to i zakonczy sie ta glupia
              pyskowka i bedziecie panowie mogli spokojnie zajac sie boskim napojem jakim
              jest wino, nie wczesniej

              solennie obiecuje

              ps. nie kojarzcie wszytkich nickow, ktore nie sa po waszej mysli z Michelem bo
              zaczyna to wygladac jak szkolenie UB, kazdy moze sie podszywac pod kazdego,
              styl takze mozna podrobic
              z wielu tu wypowiedzi odniesc mozna wrazenie, ze wirus bespieki ciagle jest
              intakt

              pozdrawiam tych wszystkich, ktorzy czuja sie niezalezni a nie sa opetani
              maniactwem Italii i oprocz takich czy innych sympatii sa wstanie wypowiadac
              wlasne sady




              • joe_stru Niekulturalny post 24.01.03, 13:35
                To był taki fajny wątek , jak się odgrzebywał , to od razu było widomo ,że ktoś
                nowy dołączył. No i sru... Tu też się musiał wp.... Czy to mu sie q nigdy nie
                znudzi , j....ńcowi jednemu????
                Przepraszam Państwa.
                Pozdrawiam , js:)))
                • pasqua Re: Niekulturalny autor - dziennikarz z Wroslawia 25.01.03, 08:10
                  joe_stru napisał:

                  > To był taki fajny wątek , jak się odgrzebywał , to od razu było widomo ,że
                  ktoś
                  >
                  > nowy dołączył. No i sru... Tu też się musiał wp.... Czy to mu sie q nigdy nie
                  > znudzi , j....ńcowi jednemu????
                  > Przepraszam Państwa.
                  > Pozdrawiam , js:)))


                  Obiecalam/em i slowa dotrzymam, kuklturalny kolego !!!


              • dziama0 Re: Who is kto ;-) na forum 25.01.03, 16:19

                jesli giorgio_primo zakonczy osobiste ataki a bedzie krytykowal li tylko to co
                jest napisane bo w sumie po to jest napisane to i zakonczy sie ta glupia
                pyskowka i bedziecie panowie mogli spokojnie zajac sie boskim napojem jakim
                jest wino, nie wczesniej
                =======================================================================

                Z terrorystami się nie gada tylko się do nich strzela !!! Można korkami od
                szampana ale na tego typka chyba szkoda ....
                pzdr dziama
      • svetomir Re: Who is kto ;-) na forum 25.01.03, 21:40
        Pozwólcie Państwo, że i ja się przedstawię, choć jestem nowicjuszem zarówno na
        tym forum, jak też w ogólności w kwestii wina. Piję wino od lat dwóch zaledwie
        i dopiero wychodzę z tak zwanego okresu Sophii. Darujcie więc, jeśli moje
        pytania i wypowiedzi będa nieco dyletanckie. Z zawodu jestem farmaceutą, z
        zamiłowania etnologiem. Mieszkam w przesławnym Xięstwie Raciborskim.
        Pijam prawie wyłącznie czerwone wina bez ustalonych preferencji gatunkowych
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka