Gość: bazylka
IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl
03.11.04, 15:39
zrobiłam wreszcie przyzwoitą carbonarę
to chyba giezik mnie przekonywał, że żadnych glutów jajecznych nie będę miała
ale i tak zawsze trochę obaw przed tym daniem czułam (choć bardzo lubię, to
były raczej obawy techniczne przy przyrządzaniu)
od czasu, jak mnie giezik przekonywał zrobiłam ze dwa razy, ale tak
ostroznie - mało jajek, wiecej smietany. wychodziła taka sobie. w sumie
pewnie bym więcj nie robiła, gdyby nie silne naciski ;-)
wczoraj poszłam na całego - dużo jaj i mało śmietany
byłam pewna, że to będzie glut do wyrzucenia
wyszła pyyyyszna, dokładnie taka, jak trzeba. najlepsza karbonara, jaką
jadłam :-)