Dodaj do ulubionych

Wlasna restauracja Temat na ozywienie

IP: 204.79.89.* 19.11.04, 09:28
No dobra czas pomazyc.

Gdybyscie mieli wlasna restauracje jak by wygladala i jakie jedzenie by bylo
serwowane.

Ja zaczne.

Urzadzona w nowoczesnym stylu, chrom, szklo, dobre i duzo swiatla.

A jedzenie:

1. Rozmaite kociolki.
2. Koreanskie BBQ.
3. Steki z wolowiny.

Obserwuj wątek
    • mwookash To chyba wiele osób ma takie marzenie 19.11.04, 09:30
      Co i raz mnie nachodzi :)
      • giezik Re: To chyba wiele osób ma takie marzenie 19.11.04, 09:34
        Mala - max 10 stolikow. Raczej w stylu "cieplym" ale nie na maksa rustykalnym.
        Potrawy zaleznie od sezonu
        z cicha nadzieja, ze Ci ktorzy przychodza nie chca tego samego, tylko uwielbiaja byc zaskakiwani, ze jak przyjda dzis to bedzie cos zupelnie nowego.
        i dzialajaca w zgodzie z zasadami wymienionymi przez Savarina (ogolnie)
      • Gość: szopen Re: To chyba wiele osób ma takie marzenie IP: 204.79.89.* 19.11.04, 09:34
        No wlasnie.

        Pomazmy sobie, w koncu jest piatek i weekend sie zbliza.
    • dziuunia Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie 19.11.04, 09:45
      Nieduża,ze stałą klientelą przyprowadzającą czasem nowych ;)
      Wcześnie rano jadę na targ,chodzę obserwuję co nowego co dobrego i wymyślam
      dzisiejsze menu,które zmienia się dość często a na pewno zmienia się zależnie
      od pór roku tak aby zawsze serwować dania ze świeżych produktów.Lista dań nie
      jest długa,parę rzeczy takich bardziej dla wszystkich i parę dla prawdziwych
      smakoszy ;)Ja się zajmuję deserami i ciastami oczywiście :)
      A wystrój czysty i przejrzysty z odrobiną ciepła,czyli stal,szarości,ciemne
      drewno i pistacja lub wanilia.
      Ech,marzenia ;D
    • Gość: zmora Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.spray.net.pl 19.11.04, 09:46
      w stylu srodziemnomorskim
      wystoj cieply, lekki, nie wymagający "poczucia sztywności" :)

      kuchnia glowie wloska ale bez fanatyzmu

      ukłony
      --
      zmora
    • marghot Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie 19.11.04, 09:50
      Ja optuję za stylem klasycznym z lekka śródziemnomorskim, z lekką nutą klimatów
      toskańskich bądź prowansalskich.
      Rozproszone światło, kolory ziemi i słońca, ciemne, drewniane meble.
      Kuchnia rónież środziemn., dobre wina a porcje na talerzach spore.
      Ahhh,
      bardzo zazdroszczę głonemu bohaterowi książki P. mayle'a pt. Hotel Pastis :)
      • jottka ale 19.11.04, 09:58
        to potworna robota taka knajpa, yyy, a w naszej rzeczywistości i tak byście -
        jako właściciele prosperującego przedsiębiorstwa - czas spędzali głównie w
        urzędzie skarbowym, a nie na targu

        chiba że od razu mozna mieć knajpe, szefa kuchni i lokalizacje na ciepłym
        wybrzeżu:)
        • Gość: szopen Nie mylsmy za drobno. IP: 204.79.89.* 19.11.04, 10:04
          Nie chodzi o malutka knajpke gdzie samemu sie gotuje.
          Wtedy rzeczywiscie mozna by sie nameczyc.

          Ja tam mysle ze 40 stolikow, kilku kucharzy itd.

          • dziuunia No od czegos trzeba zacząć;)n/txt 19.11.04, 10:06

          • jottka Re: Nie mylsmy za drobno. 19.11.04, 10:09
            no co, wszyscy piszą 'nieduża', 'mała' itepe:) ale ok, to ja moge pomarzyć, że
            cały koncern od keczupu czy innego jogurtu jest mój i już nie musze się męczyć
        • marghot To są mażenia a nie biznesplan :) (nt) 19.11.04, 10:07

          • Gość: szopen Re: To są mażenia a nie biznesplan :) (nt) IP: 204.79.89.* 19.11.04, 10:12
            No o mazenia wlasnie chodzi.

            Nie o biznes plan.
            • jasmina_tdi restauracja 19.11.04, 10:32
              Mysl o restauracji od zawsze chodzila mi po glowie!!!! w zeszlym roku nawet
              opisalam sobie kilka projektów, tak dla wlasnej przyjemnosci. Nie bede wdawac
              sie w szczegoly, bo w koncu to moj patent :) ale... Mam pomysl na sieć, na
              restaurację rodzinną, na wyhajowaną knajpę i kilka innych. Moj kumpel twierdz,
              ze to bardzo dobre pomysly, ale podejrzewam, ze zanim od teorii przejde do
              praktyki, to siwa broda mi urośnie :(
    • Gość: senin Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 19.11.04, 10:44
      >
      > A jedzenie:
      >
      > 1. Rozmaite kociolki.
      > 2. Koreanskie BBQ.
      > 3. Steki z wolowiny.
      >


      poczatek podobny:

      ale

      po pierwsze :
      - steamboat (jak wola niektorzy "mongolian hot pot"
      czyli zupka z najswiezszymi owocami morza, kurczakiem, mieskami, warzywkami ,
      makaronem...celebracja luzu, maczania, wyciagania palcami, mieszania
      skladnikow, gadania popijania , zdziebko balaganu na stole, kazdy robi (gotuje)
      to co chce.


      po drugie:

      jakas laksa
      czyli zupa z owocow moza z makaronem swiezymi warzywami i mlekiem kokosowym

      po trzecie:
      dobre makarony w stylu wschopdnim (chinskie, nonya, tajskie, indonezyjskie)

      Indonezyjskie, malajskie curry (nie mylic z indyjskim - zaden kminek i garanm
      masala- te zostawiam dla mistrzow kuchni hinduskiej)

      i...

      dobre singapurskie sate.. z sosem z orzeszkow ziemnych, serwowane z surowym
      ogorkiem i cebula....

      mam p[are innych w zanadrzu,
      zostawie na pozniej (znaczy sie jak wroce do PL i zaczne na serio)
      • Gość: Nobullshit Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 19.11.04, 11:27
        Gość portalu: senin napisał(a):

        > jakas laksa
        > czyli zupa z owocow moza z makaronem swiezymi warzywami i mlekiem kokosowym

        Jeśli będziesz zakładać te restaurację w Polsce - zmień nazwę.
        "Laksa" znaczy coś zupełnie innego. :(
        • Gość: senin Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 19.11.04, 22:39
          > Jeśli będziesz zakładać te restaurację w Polsce - zmień nazwę.
          > "Laksa" znaczy coś zupełnie innego. :(

          po niemiecku, zgadza sie...

          po tutejszemu, znaczy to co znaczy...
          ale zmienic zawsze mozna
    • Gość: landsbergk Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 10:47
      To moje marzenie już od dawna...

      Myślę o małej knajpce na przedmieściach, urządzonej w rustykalnym,
      śródziemnomorskim stylu. Jadło - rozmaite, kuchnia włoska, hiszpańska,
      francuska, grecka, arabska... Być może jakieś imprezy tematyczne... Zasłonki w
      kratkę w oknach, drewniane ławy, może na zewnątrz zielnik jakiś... Ceny -
      niezbyt wygórowane, ale nie na poziomie baru mlecznego ani MacDonalda.

      Rzeczywistość w moim mieście wygląda tak, że zaraz wpadłyby zbiry z kijami
      bejsbolowymi, nasikały na ziółka, powybijały szyby, zdemolowały bar i zażądały
      haraczu większego niż miesięczny utarg.

      Ale pomarzyć sobie można. Tak myślę... może najpierw wykupić jakąś franszyzę, a
      z czasem obyczaje znormalnieją i zrobię coś własnego, coś tylko od siebie?
      • jasmina_tdi czemu wszyscy chcecie miec .... 19.11.04, 10:54
        .... srodziemnomorskie knajpy urzadzone w rustykalnym stylu??
        a tak z ciekawosci pytam :)

        Gość portalu: landsbergk napisał(a):

        > To moje marzenie już od dawna...
        >
        > Myślę o małej knajpce na przedmieściach, urządzonej w rustykalnym,
        > śródziemnomorskim stylu. Jadło - rozmaite, kuchnia włoska, hiszpańska,
        > francuska, grecka, arabska... Być może jakieś imprezy tematyczne... Zasłonki
        w
        > kratkę w oknach, drewniane ławy, może na zewnątrz zielnik jakiś... Ceny -
        > niezbyt wygórowane, ale nie na poziomie baru mlecznego ani MacDonalda.
        >
        > Rzeczywistość w moim mieście wygląda tak, że zaraz wpadłyby zbiry z kijami
        > bejsbolowymi, nasikały na ziółka, powybijały szyby, zdemolowały bar i
        zażądały
        > haraczu większego niż miesięczny utarg.
        >
        > Ale pomarzyć sobie można. Tak myślę... może najpierw wykupić jakąś franszyzę,
        a
        >
        > z czasem obyczaje znormalnieją i zrobię coś własnego, coś tylko od siebie?
        • marghot pewnie dlatego 19.11.04, 11:18
          że nam samym taka kuchnia i klimat odpowiadają i chcielibyśmy móc to unaocznić
          w postaci wystroju i kuchni w wymażonej knajpce :))
          ale jak widać są tu też osoby o odmiennych gustach - i bardzo dobrze!
          • jasmina_tdi Re: pewnie dlatego 19.11.04, 11:21
            w tym momencie pomyslalam, ze mnie chyba bardziej zalezy na oryginalnosci
            miejsca, klimacie, atmosferze, wystroju niz ... kuchni. Moze zaprojektowac
            komus knajpe? Komu komu? :))

            marghot napisała:

            > że nam samym taka kuchnia i klimat odpowiadają i chcielibyśmy móc to
            unaocznić
            > w postaci wystroju i kuchni w wymażonej knajpce :))
            > ale jak widać są tu też osoby o odmiennych gustach - i bardzo dobrze!
    • lis_ka Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie 19.11.04, 10:54
      Jasne, przestronne wnętrze z wielkimi oknami, przez które można obserwować gwar
      ulicy. W środku sącząca się wolno muzyczka.
      Przemili kelnerzy z osobowością.
      Kolorowe dania na wielkich białych talerzach.
      Oświetlenie, które można dostosować do indywidualnych potrzeb - chcę poczytać,
      włączam, chcę się zaszyć z ukochanym - wyłączam i siedzimy przy świecach.
      Nieskazitelnie czysto.
      • Gość: senin Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 19.11.04, 11:02
        > Przemili kelnerzy z osobowością.


        zapomnij! przynajmniej na poczatku...
        z torbami Cie to pusci...
        za osobowosc sie buli... !!!(placi, to za malo)

        no i dobrze chyba, ze tak jest

        jest jeszcze szansa, ze masz krocie na rozkrecenie-
        najlepsi kucharze... itd...


    • Gość: n0str0m0 Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: 202.172.58.* 19.11.04, 11:04
      kelong

      restauracja na palach kilometr od brzegu
      zniewoleni goscie dowozeni lodziami

      menu morskie
      kraby i skorupko
      z dodatkami ladowymi
      glownie tajskimi

      nieobliczalna salata z zielonego mango

      pomost laczy knajpe z barem
      szklana podloga nad rafa koralowa
      komu dzinu, komu dymu

      zero hardkoru

      nostromo
      • marghot Czy ja mogę 19.11.04, 11:20
        być jedną z pierwszych kilentek Twojej restauracji?(pierwszą nie śmiem prosić)
        • Gość: n0str0m0 moge! IP: 202.172.58.* 19.11.04, 13:08
          dzis w karcie saszimi z homara i ostryga z ostatnim podrygiem
          znajdzie sie i krab z wielkimi skrzypcami pod sosem pieprzowym
          a szef kuchni poleca ryz w rozpolowionym ananasie dla nienasyconych
          i plaszczke pieczona w lisciach bananowca w oparach sambalu

          i zupelnie niepoprawne czerwone ruffino
          a dla mniej wybrednych jasny erdinger

          czy wspomnialem juz o zielonym mango z okrutna iloscia czili?
          polecam sie strzepujac wyimaginowany pylek z obrusa

          nostromo
    • Gość: Renata Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 11:17
      o cudny wątek, właśnie buduję w małej miejscowości coś malutkiego na 8 stolików-
      klasyczny pub. Tylko jak zwykle porywam się z motyką na słońce. Chcę sama
      wszystko zaprjektować, ale kończą mi się pomysły. Może jakieś sugestie? Na
      razie zrobiono: jedna ściana i kominek ze starej cegły, terakota w stylu
      starej, ceglanej, coś jak hiszpańska tawerna, stoliki na nogach od starych
      maszyn do szycia, blaty z naturalnego drewna. Ludzie jakie stoliki, jaki kolor
      i faktura ścian, jakie proste jedzenie podaje się w pubie. Zaznaczam, kuchnia
      przyjęta przez sanepid tylko do półproduktów. Aha barek z cegły i drewna.
      • Gość: Liska jak stoliki od maszyny do szycia, to IP: 81.210.125.* 19.11.04, 11:51
        El Padre powinien się wypowiedziec, bo On jest sympatykiem takowych:)
        • lunatica maszyna do szycia i lokal 19.11.04, 13:02
          na krakowskim Kazimierzu od lat istnieje kawiarnia (??) Singer gdzie większość
          stolikowych nóg to właśnie nogi od maszyn...
          krakow.pogodzinach.pl/info.php3?id=/52/SINGER
          www.ga.com.pl/kazkak4.htm
          www.kazimierz.com/index.php?t=restauracje&t2=Singer
          niestety zdjęc z wnętrza niet :-(

          co do samych nóg, kupiłam takie czas jakiś temu w desie, zdarłam staą farbę,
          pokryłam farba podkładową i pozostawiłam do wyschnięcia w suszarni w bloki i...
          zniknęła, ktoś wyniósł ją na złom :-(( a miał byc taki zgrabny stolik!
      • Gość: Renata Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 21:48
        No i co nikt mi nie pomoże, rzadnych sugestii ?
    • Gość: rozmarzona Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: 213.17.230.* 19.11.04, 11:56
      Dodam od siebie, że menu mojej knajpki miałoby jakby dwie części. Jedna stała.
      Taka, że jak ktoś by do niej szedł to by wiedział, że jakieś określone żarcie
      jest zawsze, i że też zawsze może z ciekawością zajrzeć, bo co też "dzisiaj
      dają?".
      Dlaczego tak? Te stałe pozycje to między innymi podstawa sukcesu oplotkowanego
      tu ostatnio Mcdonaldsa. Idziesz tam i tak jak idąc do tradycyjnej mamy -
      wiadomo co ci dadzą. A z drugiej strony naprawdę dobra knajpka powinna mieć
      wpisaną w swój repertuar sezonowość, niespodziankę i ogólnie odpowiedź na
      rozmarzające zagadnienie pt. "zjadłabym dzisiaj 'coś' dobrego..."
      • Gość: El Padre Stoliki z maszyn do szycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:41
        Wywołany do odpowiedzi. No mam taki pod komputer.
        Ale pod Wawą, w okolicy Łosia za Piasecznem ok 20 km w malutkiej
        miejscowości letniskowej jest knajpka w miejscu po byłym Geesie
        prowadzona przez wnuka (albo syna) Mieczysława Foga. I on ma właśnie
        z 7 stolików zrobionych z maszyn do szycia (swój wykombinowałem wcześniej:)))
        Taki rodzinny sklepik z miodami, przekąskami. Fog leci z głośników, na ścianach
        zdjęcia: Fog na Batorym, Fog w smokingu, Fog w nowojorskim smogu itp.
        Ale to jest sezonowa knajpka i galeria sztuki bardziej towarzyska niż biznesowa.
        A co do knajpy, to jeszcze jakby ktoś czasami koło soboty zagrał na żywca na
        pianinku jakiegoś snuja to też byłoby fajnie. I tanie wino. Dlaczego kieliszek wina
        kosztuje 15 zł kiedy butelka w sklepie stoi po 25?
        • Gość: jacek1f Re: Stoliki z maszyn do szycia IP: *.chello.pl 19.11.04, 12:52
          Ktos przywolal tu Mayle'a... I tak sobie wlasnie mysle, ze to 100% prawda, ze
          to jedzenie robi knajpke glownie. Wiec tez tak sobie mysle, ze jak u Mayle'a u
          mnie byloby codziennie cos innego, ale jednego. Mozna miec miesieczne menu,
          mozna zawalczyc o polroczne... I zeby goscie nie mieli wyboru, ale i tak
          ustawiali sie w kolejce po taka przyjemnosc... hej... Oczywiscie wszystko
          oparte na sezonowosci najlepszych produktow. Tak, tak kiedys zrobie :-)))
      • monia_77 Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie 19.11.04, 12:53
        Oj strasznie chcialabym miec restauracje, moja wymarzona:

        Ciepl wnetrze z duza iloscia roznych lampek, ciemne sciany, stylowe meble,
        piekne obrusy i lniane serwety na stolach w kolorze kawy z mlekiem, na stolach
        piekne swiece i kwiaty, piekna kremowa zastawa.

        Dobrze wyposasony bar i wyobrazam sobie ze do mojej restauracji ustawiaja sie
        kolejki, goscie czekaja na stolik w strefie baru, gdzie sa wygodne fotele i
        kanapy, a oni popijaja aperitif.

        Stoliki nieduze z mozliwoscia dostawienia pomocniczych stolikow na ktorych
        bedzie oliwa, ocet, pieczywko.

        W tle grala by cicho muzyczka jazzowa.

        A menu hmmmm zroznicowane, nietypowe nowoczesne polaczenia potraw ale tez duzy
        wybor tradycyjnych potraw polskich tj. zur i zupa czosnkowa serwowane w
        bochnach chleba, bigos na lisciach kapusty, kaszanka z jablkami i rodzynkami do
        tego sos malinowo-ostry, podobnie z watrobka, oczywiscie duzy wybor roznych
        past.

        No i co najwazniejsze mila obsluga nawiazujaca sympatyczna rozmowe z goscmi i
        zaznajomiona ze wszystkimi potrawami.

        A w piwnicy mojej restauracji duuzy zbior win, planowalabym takze podawanie
        wina jablkowego gratis do posilkow.

        Hmm no i tak sobie marze ;-))
        • siostraheli Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie 19.11.04, 13:07
          Tez mnie to zawsze pociagalo. Mam kilka kolezanek, ktore maja restauracje, zyja
          glownie z cateringu i ciągle narzekaja, ze: kelnerzy kradna, goscie sie szybko
          nudza, czynsze sa coraz wyzsze, urzednicy przychodza sie najesc i napic na
          koszt wlasciciela. I wszystkie swieta z glowy: Sylwester we wlasnej knajpie,
          wigilia tez. Ale jakos nie rezygnuja.
          • Gość: szopen Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: 218.20.67.* 19.11.04, 14:17
            No jak widze nie ja jeden mam takie mazenia.

            Rzecz ciekawa moi "mniej wiecej" sasiedzi senin i n0str0m0 maja bardzo podobne
            menu w mazeniach.
            Steamboat, kociolek i shabu ahabu to jedno i to samo.

            Co do owocow moza nad rafa koralowa czy nawet bez rafy to chyba rzczywiscie
            tylko swiat marzen o ile oczywiscie mowimy o restauracji w pewnym karju nad
            Wisla, to niestety nie oplacaloby sie nigdy.

            Aczkolwiek pomazyc zawsze mozna.
            • giezik a bo 19.11.04, 14:21
              tu, musisz byc trendy. jedzenie jest na miejscu nawet nie drugim.
              • Gość: szopen Re: a bo IP: 218.20.67.* 19.11.04, 14:36
                Gieziku nie o bycie trendy mi chodzilo.
                Wywolac trend nie jest tak trudno, utrzymac trudniej ale mozliwe.

                Chodzilo mi o to ze cenay surowcow do przygotowania dan jak z nad rafy niestety
                nie pozwolilyby na jakikolwiek zysk z interesu gdyz ekonomiczne zasoby
                potencjalnych kilentow nie wystarczylyby na przekaski.

                Nie isze tu o naladowanych kasa trendo podazajacych ale o tych ktorych chetnie
                bysmy w naszej wlasnej restauracji powitali.


                I jeszcze dodam ze jesli cos to bym knajpe otwieral w Poznaniu a nie w W-wie.
    • Gość: marghe_72 Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.acn.waw.pl 19.11.04, 21:52
      niewielka, kameralna.
      Przytulna.
      Drewno i coś jasnego..
      Cicha muzyka

      Brak stałego menu. Tzn menu zmieniałoby sie co ileś tam.

      Zupy, duzo zup. Bardzo duzo zup.. a moze same zupy ?:)))
      Makarony.

    • Gość: jo.hanna Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.kabel.telenet.be 19.11.04, 22:05
      moja tez nowoczesna--szklo, stal i sztuka--typu obrazy abstakcja, rzezby.
      Kuchnia sezonowa i bez menu. Co kupiono na targu to jest serwowane, tylko ze na
      modle roznych narodow: np dobre krewetki w jakichs wietnamskich kociolkach,
      jakas salatka stylu cesar z krewetkami, shrimp blisque, jakies indyjskie curry,
      cos chinskiego...itd. I krotka-tak ok 20 win z roznych stron swiata+ jakies nowe
      winne odkrycia. Desery tez robione dziennie, i obworzone po sali przez kelnerow,
      zeby goscie mogli wybrac.
      • Gość: cat-lover Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 19.11.04, 23:20
        Wszyscy znajomi mowia mi od lat, ze powinnam otworzyc wlasna restauracje...ale
        ja raczej tego nigdy nie zrobie/chociaz nawet wrozka mi to raz
        przepowiedziala...wlacznie z wlasnym programem o gotowaniu w TV/. Tutaj u nas
        jest tyle swietnych restauracji, ze wlasciwie wszystkie style sa juz "wziete".
        A co mnie sie marzy? Raczej taka nastrojowa kawiarenka, cos w kolorach Wesela w
        Krakowie, moze troche secesji. Konfitury z rozy gralyby tam pierwsze skrzypce
        jako dekoracja i skladnik pieczonych codziennie, swiezych ciast. Jakies
        herbatki, kawki, wino......
        • againn Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie 20.11.04, 19:43
          No cóż, poznaliśmy wspaniałe marzenia a teraz banalne pytanie;
          jakie przeszkody stoją na drodze w realizacji?

          ------
          "Dopiero syty
          Ma apetyty"
          • Gość: jo.hanna Re: Wlasna restauracja Temat na ozywienie IP: *.kabel.telenet.be 20.11.04, 19:49
            za duzo przy tym roboty. Wiem bo kiedys mialam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka