Dodaj do ulubionych

Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER!

05.12.04, 11:33
Baaardzo baaardzo chcialem podziekowac Forumowiczom (hela, giezik, nobull...
i innym), ze naprowadzili mnie na trop tej ksiazki. Sprawilem sobie przez
Merlina prezent na Mikolajki i wlasnie siedze w niej po uszy. Chcialem
podizleic sie zachwytem i polecic wszystkim innym forumowiczom - jesli tu
jestescie (na tym forum), to ta ksiazka Was zachwyci :-))) Zamawiajcie u
Mikolaja, albo sprawcie najblizszym. Polecam. i znikam, bo wlasnie dochodze
do "dziczyzny"..
M. Toussaint-Samat "Historia naturalna i moralna jedzenia",
Wydawnictwo W.A.B, (seria "Z wagą"), Warszawa 2002
Obserwuj wątek
    • Gość: Nobullshit Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 05.12.04, 13:47
      Cieszę się, że Ci się podoba.
      Może ja też wreszcie znajdę czas, żeby przeczytać, zamiast tylko
      naprowadzać na tropy. :)
      • cynamonowamay Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! 05.12.04, 13:56
        Rzeczywiście ksiazka jest świetna. Kupiłam ją jakieś dwa lata temu i często do
        niej zaglądam.
        A poza tym uwielbiam takie obszerne książki :) z którymi nie trzeba się
        rozstawać po dwóch wieczorach a można się delektować przez dłuższy czas.
    • Gość: ela.tu-i-tam Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 05.12.04, 13:52
      Zainteresowana bardzo pogooglowalam nazwisko autorki ... i nie pozostaje mi jak
      kupic w Polsce, oryginal francuski z 1997 jest wyczerpany u FNAC (czyli
      wyczerpany).

      Biografia Maguelonne Toussaint-Samat
      www.saintmont.com/livres/auteurs/mts.htm
      Katalog FNAC podaje jej 13 ksiazek wlacznie z ta ktora ma juz juz wyjsc,
      Historia kuchnii burzuazyjnej, od sniedrowiecza do naszych czasow
      Histoire de la cuisine bourgeoise - Du Moyen Age à nos jours (cos czuje ze te
      napewno kupie).


      Histoire des gâteaux et des friandises
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Flammarion ; broché ; guide ; 03/2004
      Expédié sous 4 à 8 jours 28,41 Euros


      Contes d'Auvergne
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Sud-Ouest ; relié ; contes / légendes ; 11/2002
      Expédié sous 4 à 8 jours 14,16 Euros


      La cuisine de Maguelonne
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Sud-Ouest ; relié ; guide ; 09/2002
      Expédié sous 4 à 8 jours 18,91 Euros


      Contes des Pyrénées
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Sud-Ouest ; relié ; contes / légendes ; 03/2002
      Expédié sous 4 à 8 jours 14,16 Euros


      Contes de Provence
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Sud-Ouest ; relié ; contes / légendes ; 09/2001
      Expédié sous 4 à 8 jours 14,16 Euros


      Contes du Périgord
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Sud-Ouest ; broché ; contes / légendes ; 03/2001
      Expédié sous 4 à 8 jours 14,16 Euros


      Cuisine d'amour en Méditerranée - Recettes
      Odile Godard Maguelonne Toussaint-Samat
      Actes Sud ; broché ; guide ; 10/2000
      Expédié sous 4 à 8 jours 15,79 Euros


      Couscous
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Renaissance Du Livre ; relié ; guide ; 09/1997
      Expédié sous 4 à 8 jours 7,10 Euros


      Currys
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Renaissance Du Livre ; relié ; guide ; 09/1997
      Expédié sous 4 à 8 jours 6,61 Euros


      Soupes de poissons
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Renaissance Du Livre ; relié ; guide ; 09/1997
      Expédié sous 4 à 8 jours 6,61 Euros


      Histoire de la cuisine bourgeoise - Du Moyen Age à nos jours
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Albin Michel ; broché ; étude Nouveauté à paraître, indisponible à ce jour.
      Prix indicatif prévu : 21,76 Euros


      Légendes et récits de la Gaule et des Gaulois
      Maguelonne Toussaint-Samat Yvon Legall
      Pocket Jeunesse ; poche ; Roman cadet 6-9 ans ; 02/1999 Tirage épuisé, indis
      ponible.


      Histoire naturelle et morale de la nourriture -
      Maguelonne Toussaint-Samat
      Larousse ; 09/1997 Tirage épuisé, indisponible.

    • Gość: jacek1f Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! IP: *.chello.pl 05.12.04, 14:27
      Na razie znalazlem dwa bledy. Takie "francuskocentryczne" raczej, wywołujące
      uśmiech:-)
      O miodzie, gdzie w czesci o miodzie pitnym Pani Profesor pisze, ze nie mozna
      dostac juz nigdzie niestety... to powinny sprostowac tlumaczki i redaktorki.
      Dla Polaka brzmi smiesznie, gdy w kazdym alkoholowym a i w osiedlowym jest
      wybor miodow. A drugi - o łosiach. Że niestety ostatni zginął na Śląsku w 1778
      roku i juz nie ma ich w Europie....
      Więc bardzo diękuję Eli za namiary rozne, bo zamierzam potem napisac do Pani
      Profesr i zachecic ja do miodu pitnego i do wizyty nad Biebrza:-)
      • Gość: teles Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 16:06
        co do błedów: tak jest dokładnie. w ogóle wschód europy to dla niej polska i rosja, oba kraje w wersji legendarnej. ale właśnie dzięki swojemu frankocentryzmowi ksiązka ma taki urok.
        dla tych, których przeraża objętość i forma: nie trzeba tego czytać od deski do deski, znacznie lepiej czyta się wg własnego klucza tzn to co cię akurat interesuje, co fachowo nazywa się metodą hypertekstu (uwaga: nie każdą książkę da się w ten sposób przeczytać)
        • ela.tu-i-tam Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! 05.12.04, 16:39
          Gość portalu: teles napisał(a):

          > co do błedów: tak jest dokładnie. w ogóle wschód europy to dla niej
          > polska i rosja, oba kraje w wersji legendarnej. ale właśnie dzięki
          > swojemu frankocentryzmowi ksiązka ma taki urok.

          Jesli chodzi o ten "frankocentryzm" geograficzny to IMHO wcale nie urok tylgo
          glupota i trzeba z nim walczyc.
          Stany Zjednoczone nauczyly sie bardzo szybko ze Polska w Europie centralnej, a
          nie wschodnie. A we Francji to nie wiadomo jak im tlumaczyc i jak protestowac,
          by w koncu sie douczyli.
          Czesto robie normalna lopatologie i przypominam ze Paryz ma nastawione zegarki
          na czas sloneczny Berlina (i innych miast co na Berlinkim rownolezniku), wiec
          Polska ktora tuz obok tego Belina jest w Centrum, a Francji wypadlo byc na
          skrajnym zachodzie.


          • Gość: teles Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 17:08
            francuzi sa królami jedzenia i z tego punktu widzenia mogą się traktować jak centrum świata, poza tym nawet jesli ktoś ten fakt kwestionuje to taki frankocentryzm nie jest irytujący tylko najwyżej zabawny , poczytaj to sie przekonasz
            ps. 1 amerykanie okazują nam więcej szacunku niż francuzi? takie wrażenia można wynieść tylko z mediów prawdziwe życie pokazuje coś dokładnie odwrotnego
            ps. 2 centralne położenie geograficzne nie ma żadnego praktycznego znaczenia liczy się bliskość centrów cywilizacyjnych (i to realna, czyli częstośc i intensywnośc kontaktów i przepływu ludzi a nie odległosc w kilometrach)
      • kocio-kocio Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! 08.12.04, 16:05
        Jeśli chodzi o łosie, to wystarczy zaprosić ją do Kampinosu...
    • Gość: wiedzma Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! IP: *.3web.net 05.12.04, 16:53
      Wlasnie mialam napisac, ze to stara ksiazka ;) ale widze, ze podales date
      wydania :)

      Z tej serii wysalo kilka fajnych i ciekawych ksiazek - nie o jedzonku.. np. o
      brudzie.. Ciekawa, ciekawa...
    • giezik ja na razie zadwolony nie jestem 05.12.04, 17:22
      dzieki nobull mam okazje ją czytać i mam podobne wrazenia, jak niegdys przy Kubiaka Mitologii - taka praca magisterska. bez ikry napisana zupelnie.
      Fakt jest duzo ciekawostek i uzytecznych rzeczy ale lepiej z tego trzeba bylo zrobic leksykon, bo jest potwornie męcząca
      • hela1 A ja czekam 05.12.04, 19:23
        Czekam na przesylke z Merlina, moze isc do 3 tygodni. Pewnie prosto mi wskoczy
        pod choinke.
        A co do losi to protestuje, skoro jak tu juz wspominalam, spotkalam 2 w ogrodku
        u siasiada jak obgryzaly jablka z drzewa!
        • Gość: jacek1f Re: A ja czekam IP: *.chello.pl 05.12.04, 20:00
          Nooo wlasnie, zapomnialem, ze z Kabatow tez wylaza łosie! :-))
    • giezik gorzkich słow kilka 06.12.04, 15:25
      jak wyjasnila juz nobull - pani jest autorką również czegoś co zwie sie "moralna i naturalna historia stroju" - pomijam juz marketingowy tytuł, ktory jakos sie nie ma do zawartosci (przynajmniej przez 100 pierwszych stron), co oznacza, ze mogla pisac to na zamowienie Larousse'a, a nie z wewnetrznej potrzeby.
      W efekcie jest to zlepek różnych faktow (czasem interesujacych nie przecze), nie powiazanych ze sobą w żaden spojny sposób. Co wiecej - i to najwiekszy zarzut - pozycja moglaby byc o 40 proc. krótsza, bo o tyle jest za dużo, niepotrzebnych wstawek i komentarzy, ktore niczego nie wnoszą, a wygladaja, jakby autorka nie potrafiła zrezygnować z blahostek i wstawiła wszystko co znalazła.

      Ów łoś o którym pisze jacek wyżej to w ogole dziwna rzecz dwa nastepujace ze soba zdania wygladaja tak"Ostatni ocalały łoś został zabity w 1776 roku na Śląsku. Dziś łośie żyją jeszcze obok renów w Ameryce Północnej, w skandynawii i na Syberii" i nie wiadomo, czy to wpadka tłumacza, czy autorki, no bo w końcu ostatni wyginął, czy nie?

      Z tej samej beczki (str 81) Autorka cytuje Pliniusza o tym, jakie spustoszenie poczyniły zające, konstatując "No coż Pliniusz podobnie jak Cezar niekiedy opowiada niestworzone historie". Czyli wątpi w coś wydaje sie naturalnego. po czym następne zdanie brzmi "Tak samo zaborczy okaże się królik w Australii" - no to Pliniusz pisał bzdury, czy nie???

      A jak juz sie czepiac to na maksa - przyklad nadmiaru niepotrzebnych i nic nie wnoszacych zdan to str.77, cytat "NIe opowiadając się od razu za Buddą, który żądał poszanowania każdego życia, ani za Lao-Cy, który uważał, że polowanie jest szkodliwe i wywołuje zamęt, ani nie podzielajac uczuć Karakalli, którego rzeż zwierząt przyprawiała o łzy, powiedzmy, że Nemrod nie był myśliwym w interesujacym nas sensie". 5 linijek tekstu niewnoszących nic do głownego tematu. I wlasnie przez ten styl czyta sie ksiązke strasznie cięzko.
      Tak jak pisalem lepiej z tego trzeba było zrobic leksykon.

      (ale dyskusja tak szczegolowa to chyba nie na to forum)
      • Gość: jacek1f Re: gorzkich słow kilka IP: 81.210.22.* 06.12.04, 15:32
        Gieziku, masz swieta racje, ale jak milo sie czepiac Pani Profesor w tym
        temacie:-) a nie np o silnikach rakietowych. Masz tez racje, ze lepiej nie
        czytac, tylko skakac (wiec mogloby byc smialo leksykonalnie zrobione).
        A ja zbieram dalej wpadki i napisze do Pani Profesor i tak, a co!
        • giezik Re: gorzkich słow kilka 06.12.04, 15:37
          z wpadek (str 86) "wielu ludziom dziczyzna kojarzy sie ze smierdzacym miesem. Ale zapomina sie o tym, ze w tzw przetworach miesnych ciezkostrawna lub szkodliwa jest nie sama dziczyzna, lecz alkohol, przyprawy i tluszcze, ktore sie do niej dodaje"
          Pomijam juz fakt organoleptyczny, ale zaraz PO TYM zdaniu nastepuje podrozdzialik "Dietetyka dziczyzny" gdzie autorka wyjasnia - dlaczego dziczyzna smierdzi - tak jakby dwie rozne osoby to pisaly.
          niezrozumiale zupelnie jest to dla mnei

          a z drobnostek korektorskich (moze w oryginale jest podobnie) niejaki minister oswiaty Jules Ferry zyl w latach 1832-1839. Znaczy geniusz ;) (str. 61)
    • giezik jacku... 06.12.04, 15:41
      polec Pani Profesor "AFrodytę" I. Allende, jako przyklad ksiazki napisanej z pasją i ogromnym urokiem ;)
      (tak mi naturalnie sie nasuneła jako konkurencja - tez proba opisania potraw - w tym wypadku afrodyzjakow - na jakims tam tle historycznym)
      • Gość: jacek1f Re: jacku... IP: 81.210.22.* 06.12.04, 15:58
        Dzieki, zapisuje wszystko i potem zrobie wpis Profesorce "do sztambucha" :-)
        Jak znajdziesz jeszcze jakies smaczki, to mnie uczulaj :-)
    • taka_tam Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! 06.12.04, 16:45
      mimo kilku zastrzeżeń do książki, od dwóch miesięcy czytam ją z dużą
      przyjemnością. nie jest to może pozycja do "połknięcia" i wyłapuje się w niej
      błędy merytoryczne, niemniej warta jest uwagi.
      • giezik Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! 06.12.04, 17:26
        skoro tak, to kolejne kwiatki (choc byc moze sie czepiam i wcale nie jest tak zle)
        str 97. Jest omawiana rola koniny dlaczego sie nie jada i pada takie zdanie "Slusznie wskazywano na odżywczą wartośc koniny i jej odporność na zarażenie gruźlicą, ale ludziom niełatwo było zapomnieć o klątwie rzuconej przez papiezy Grzegorza VII i Zachariasza I w czasach Merowingów" i koniec ani słowa o tej klątwie, a ona w tym momencie mogłaby wiele wytłumaczyć.
        • cat-lover Re: co do polozenia Polski .... 06.12.04, 17:42
          to w USA twierdzi sie, ze jest to kraj Europy wschodniej. Ale Czechy i Wegry to
          juz np. Europa centralna....
        • Gość: Nobullshit Giieziku IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 06.12.04, 18:47
          Czy Pani Profesor nie zna też historii wlasnego kraju,
          czy numerek Grzegorza Ci się pomylił przy cytowaniu? Bo GVII to wiek XI,
          trzy stulecia po Merowingach. Zachariasz owszem, łapie sie na końcówkę.

          Ewentualnie po prostu to zdanie ma mylącą konstrukcję.
          • giezik Re: Giieziku 06.12.04, 18:54
            obawialem sie zemoglem sie walnac przy przepisywaniu, ale nie sprawdzam, jest tak jak napisalem
            • nobullshit Re: Giieziku 06.12.04, 19:58
              I to jest moment, kiedy - czytając coś bardziej naukawego -
              zaczynam się bać. Bo Grzegorza VII potrafię umiejscowić na linii czasu
              z dokładnością do 50 lat, ale rzeczy, których nie wiem, jest znacznie,
              znacznie więcej i ewentualnych błędów autora / tłumacza /redaktora
              nawet nie będę mogła zacząć podejrzewać.
              • giezik Re: Giieziku 06.12.04, 20:03
                no ja daje Pani jeszcze 100 stron szansy :)
                • Gość: jacek1f Re: Giieziku IP: *.chello.pl 06.12.04, 20:45
                  Wylapiemy, wylapiemy... Nie wiedziala Biedna Pani Profesor, ze trafi do FORUM :-
                  )
                  • nobullshit Re: Giieziku 06.12.04, 20:52
                    No i fajnie, że będziesz jej to umiał wyłożyć po francusku,
                    bo ja to bym mogła tylko rzucić tym PRAWDZIWYM cytatem z Cambronne'a.

                    Łagodząc napiszę, że to się IMHO naprawdę przyjemnie czyta.
                    I można błysnąć w towarzystwie jakimś okołokulinarnym faktem wyniesionym
                    z lektury.
                    • jacek1f Re: Giieziku 06.12.04, 20:57
                      ten tego... zeby bylo uczciwie, to powiem od razu, ze uzyje mojej Ukochanej do
                      tego francuskiego :-) Bo ja tylko Inglese albo Elleniko...
                      • giezik Re: Giieziku 06.12.04, 21:02
                        ja nie bardzo frąsuskojezyczny jestem, ale tak mi sie cos wydaje, ze tam przeklad równiez szwankuje. Bo dziwne zdania sie zdarzają
    • jacek1f Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! 06.12.04, 21:12
      Giezik, przestan juz jak rany, bo przyjdzie mi szczekac, tzn odszczekiwac i w
      dodatku zwracac kase tym forumowiczom, co ich zanecilem... (i przez Ciebie
      tez :-)). Doczytajmy, naprawmy ja i juz.
      • Gość: giezik Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 21:15
        chciales argumentów, czy nie :)
        przeciez kilka osob pisze, ze im sie podoba.
        Ksiazka ma w mojej opinii pewien walor, taki zeby ja wykac otworzyc na dowolnej stronie i sobie cos tam zerknac. Ale mi nie podeszla (do tej pory)
      • jacek1f Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! 06.12.04, 21:20
        no przeciez chcialem, chcialem. A kasy i tak się nie zwraca. Zawsze mozna
        podarowac po przeczytaniu komus :-(
        • hela1 Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! 06.12.04, 21:55
          Osobiscie zamierzam te ksiazke traktowac jako rozrywke a nie poligon
          detektywistyczny, wiec sie Jacku nie obawiaj!!!!:))))))))
          A parszywych tlumaczy na pohybel!
    • giezik cd. ;) 07.12.04, 22:29
      po dojsciu do 230 strony mam przypyszczenie, ze problemem jest bardzo nierówne tłumaczenie (sa dwie tłumaczki) bo przedziwnych karkołomnych konstrukcjach jezykowych, nagle spora czesc ksiazki czyta sie "lepiej"
      Uwagi mam jednak te same juz do samego stylu autorki - niepotrzeban egzaltacja, dziwowanie sie,z e jakies tam prace wykonywaly kobiety, jakies wstawki o makrobiotyce ni pzypiol nie przylatal
      no i kilka zdziwiwen z mije strony - autorka sie dziwi ze na egipskich malowidlach pszenica ma chyba zmetr wysokosci!!, podczas gdy ta ktora znamy jest niemal karlowata. No ja nie wiem, czy ona na jakims polu w ogole byla

      zaliczenie kuskusu do klusek jest przeze mnie niezrozumiale
      rozdzial o oliwie rozczarowuje na maksa - jakies bardzo dziwne informacje, po łepkach i skupiajace sie na prowansji

      dziwny tekst cos tam o wodzie sodowej i przypisek "irlandzki wynalazek niestety!", kolejny tekst: "gdy Indochiny byly "nasze""

      i taka ogolna konstatacja - czasem gdy czyta sie podobne ksiazki podajace mnostwo faktow "wbrew powszechnym przekonaniom" autorowi sie ufa bo sensownie i racjonalnie to argumentuje. To te wszystki eochy i achy, niby blyskotliwe (albo ja nie rozumiem przeslanai) komentarze powoduja, ze nie wierze autorce.
      Po prostu
      • Gość: jacek1f Re: cd. ;) IP: 81.210.22.* 08.12.04, 09:38
        Narazie idziemy łeb w łeb z tymi samymi wnioskami. Oliwa to oliwa, ale wino tez
        niezle spieprzyla skrotowo...
    • giezik koniec 08.12.04, 16:02
      prawdopodbnie nie skoncze tego wiepokomnego dziela, ale zeby juz zostawic je w spokoju to kilka refleksji na zakonczenie
      rozdzial pod tytulem "nasz chleb powszedni" to jakas porazka jest. Co mnie do cholery interesuja poglady autorki na temat jakosci chleba we wspolczesnej Francji. To jest na jakis manifest a nie na ksiazke o historii, chyba ze historia naturalna ma sie tak do zwyklej, jak sprawiedliwosc spoleczna do sprawiedliwosci


      cytat (znaczy ona cytuje kogos, kogo uwaza za "papieza dietetyków"
      "powinnismy uważać chle za podstawę naszego pożywienia. Nie ma żadnego powodu by go jeść mniej, nie tyje sie od chleba, jeśli sie nie przesadza"

      Czy mam problemy z logiką tego zdania ?????

      Akcent optymistyczny w tej okrutnie frankocentrycznej księdze, wg autorki Francuzi znaja ciasto drozdzowe dzieki polskiemu krolowi Stanislawowi Leszczynskiemu.
      Ale wobec niklej (dla mnei) wiarygodnosci dziela, nie wiem czy wierzyc temu, czy nie
      • Gość: jacek1f Re: koniec IP: 81.210.22.* 08.12.04, 16:08
        Ale przyznasz, ze teoria spiskowa "onych" co psują mąką i dlatego na świecie
        nie ma dobrego chleba (a we Francji szczegolnie) jest mocna? :-))))
        A ja sie zawziąłem i ją wykończę! Najpierw książkę, potem Panią:-)
        • Gość: giezik Re: koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 16:24
          ten manifest w obronie czystosci chleba mnie zalamal dokumentnie. Boje sie co bedzie dalej, bo ona sie po tych 200 stronach wybitnie rozpedza. tam coraz mniej historii, a coraz wiecej propagandy
    • Gość: a Re: Historia naturalna i moralna jedzenia SUPER! IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 08.12.04, 20:37
    • Gość: giezik obiecywalem, ze juz nie bede sie czepial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 20:35
      ale nie zdzierzylem. Po kiego diabla autorka wstawiła rozdzial o hodowli drobi i tym, ajk wybierac w supermarkecie dobrego kurczaka. no w morde....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka