ceviche...

06.12.04, 12:16
...podałam przed głównym posiłkiem, goszcząc w niedzielę znajomych.
towarzystwu smakowało i musiałam dzielić się przepisem. ciekawa jestem jakie
stosujecie wersje tej przekąski? ja ją robię z dorsza lub soli, gotowanych
krewetek, cebuli, ostrej papryczki, czosnku, soku z limonek i przypraw.
czasem dodaję francuskiej musztardy.
    • brunosch Re: ceviche... 06.12.04, 12:20
      Podstawą jest świeży łosoś, pokrojony w kostkę, zamarynowany w soku cytrynowym.
      Potem dodawać go można do wszelkich sałat + przyprawy
      • siostraheli Re: ceviche... 06.12.04, 12:22
        kazda swieza ryba zamarynowana w cytrynie
        • taka_tam Re: ceviche... 06.12.04, 12:27
          z tego, co wiem, to każda biała ryba, uprzednio marynowana kilka godzin, ale
          dodatki?
    • Gość: jacek1f Re: ceviche... IP: 81.210.22.* 06.12.04, 12:26
      oj tak, mmmniam. Robie czesto albo na czytsej rybce (z lososia nie robilem
      jeszcze), albo taki koktail z owocow moza - dwa rodzaje krewetek, paluszki
      krabowe i malze. Tez tylko limonkami zalewam. Nie dodawalem jeszcze nigdy
      cebuli, za to polecam avokado w kawalkach od razu z ryba do zalania sokiem.No i
      kawaleczki imbiru. I inne "na ostro" oczywiscie tez. :-)
      • Gość: Cynamoon Re: ceviche... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 12:48
        Uwielbiam seviche.
        Z braku dostepu doswiezych morskich ryb, zadko jadam ;(

        Sama robilam z lososia, z sokiem z limonki i grejpfruita.

    • monia_77 Re: ceviche... 06.12.04, 12:54
      Moze jestem ignorantka albo sie uchowalam w lesie ale nie wiem co to ceviche ;-
      ((
    • Gość: persymonka Re: ceviche... IP: *.parlicom.com 06.12.04, 12:55
      A ja chyba nigdy nie jadlam, a ryby uwielbiam. Jak to sie robi?
      m
      • Gość: jacek1f Re: ceviche... tu np. IP: 81.210.22.* 06.12.04, 13:02
        tvp.pl/1181,20041020126742.strona
        kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=1859
        kobieta.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,6682008,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
        Tu kilka przykladow.
        Jest to potrawa z surowych ryb (owocow morza czasem) marynowanych jeno w soku z
        limonek (lub cytryn). Doprawiana w rozny sposob na ostro. Pychotka.
        • Gość: Persymonka Re: ceviche... tu np. IP: *.parlicom.com 06.12.04, 13:07
          Ojojoj! To jakas niesamowita pysznosc! Ze tez ja tego nigdzie nie jadlam...
          • Gość: jacek1f Re: ceviche...do Persymonki IP: 81.210.22.* 06.12.04, 13:11
            Wiesz, jak zrobisz te cytrynowe sledzie, to bedziesz miala namiastke wlasnie :-)
            Ale polecam naprawde z jakas inna surową rybką.
            • Gość: Persymonka Re: ceviche...do Persymonki IP: *.parlicom.com 06.12.04, 14:15
            • Gość: Persymonka Re: ceviche...do Persymonki IP: *.parlicom.com 06.12.04, 14:16
              Zrobie, ale dopiero za dwa tygodnie, bo wtedy bede w Polsce, ale zrobie na
              pewno!
              m.
              • monia_77 Re: A co z bdziuchem? 06.12.04, 15:06
                No bo to surowa ryba, w sumie moj bdziuch trawi tatara,nawet jadlam sushi i to
                parokrotnie, ale dorsz w limonce li tylko, dorsz kupowany w sklepie rybnym w
                Warszawie? Dorsz ktory przybyl zamrozony? No i tak jak kazda inna ryba? Czy z
                pelna odpowiedzialnoscia moge spozyc ten przysmak?
                • Gość: jacek1f Re: A co z bdziuchem? IP: 81.210.22.* 06.12.04, 16:17
                  Monia, jak trafisz swieza rybe, to tylko pytanie jak z kwasowoscia bdziuch
                  sobie radzi:-)No i z ostroscia, ale nie musiz dodawac duzo papryczek ognistych.
                  A z umiarem, to i nawet bedzie dobrze z taka witamina C.
    • Gość: El Padre Sewicze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 15:04
      Od jakiegoś już czasu wisiało mi to pytanie na końcu jęzora, żeby je zadać
      Mysiulkowi, bo on w samej stolicy seviczeryii teraz przesiaduje.
      Kiedyś słyszałem rozmowę w radio z jakimś chiljczykiem i on sugerował
      morszczuka. Robiłęm kilka razy i raz było dobre, a raz takie sobie.
      Teraz może spróbuję z łososiem.
      Tak więc, Mysiluku! Pomocy!!!!
      • mysiulek08 Re: Sewicze 06.12.04, 16:12
        Jesli za morszczuka wzieta zostala rybka zwana tollo, to jak najbardziej:), bo
        z suchej merluzy raczej nie bedzie najlepsze. Na mojego nosa tollo to mintaj
        krolewski, wiec rybsko mocno szlachetne. Generalnie polecam lososia, o ile
        trafi sie swiezy.
        • singer1 Re: Sewicze 06.12.04, 16:17
          No to spróbuję z łososiem patrząc pani głęboko w oczy i pytając czy naprawdę świeży:)))
          • Gość: jacek1f Re: Sewicze IP: 81.210.22.* 06.12.04, 16:26
            Ty lepiej jednym okiem na Pania, a drugim w oczy łososiowi :-) czy ma slipka
            błyszczące, a nie metnawe. Tak bezpieczniej.
            • mysiulek08 Re: Sewicze 06.12.04, 16:41
              A jesli jest filet?;) Losos oczywista, nie pani:)
              • Gość: jacek1f Re: Sewicze IP: *.chello.pl 06.12.04, 18:12
                To trzeba paluszkiem dźgnąć. Znaczy filet, nie Panią :-)
          • Gość: Nobullshit Re: Sewicze IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 06.12.04, 18:51
            singer1 napisała:

            > No to spróbuję z łososiem patrząc pani głęboko w oczy i pytając czy naprawdę
            świeży:)))

            Nie patrz za głęboko, bo Ci pani odpowie TAK na wszystkie pytania,
            co będzie miłe, ale problemu świeżości ryb nie rozwiąże.



    • Gość: paprotka Re: ceviche... IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 00:52
      dalekomorscy nasi rybacy potraktowali nas "lądowych" tajemniczą potrawą i
      kazali zgadywać co konsumujemy ? a to było ceviche zrobione ze świeżo
      odłowionego dorsza z drobniutko pokrojoną cebulą i z pieprzem a wszystko to
      zalane sokiem z cytryn i mocno schłodzone w lodówce przez dobę co najmniej ,
      było pyszne , intrygujące i takie nowe i przy tym pozostałam , jeśli ceviche
      to tylko z ryb morskich niemrożonych i w najprostrzej postaci , ale mam tylko
      jedno zapytanie , gdyż u mnie ceviche jest pozerane na pniu ......jak długo
      można je uchować ? 2- 3 doby ?
      • Gość: jacek1f Re: ceviche... - przetrzymywac, tak. IP: 81.210.22.* 07.12.04, 08:52
        Mozna jesc PO minimum nocy w lodowce, a 2 doby wytzrymuje spokojnie, nawet jest
        lepsze. Tylko raz udalo mi sie przetrzymac tak dlugo :-(
        • Gość: paprotka Re: ceviche... - przetrzymywac, tak. IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:02
          dzięki za info :-) mam o tyle wygodną sytuację , że często jestem
          obdarowywana świeżutką rybą morską więc nie ma problemu z podstawowym
          produktem do ceviche
          • Gość: jacek1f Re: ceviche... - przetrzymywac, tak. IP: 81.210.22.* 07.12.04, 13:04
            To jeszcze niech obrzucaja tzn obdarowuja limonkami :-))
    • brunosch Re: ceviche... 07.12.04, 09:08
      Takie pytanie - teraz bez trudu można kupić żywego karpia, czyli najświeższą
      rybę. Czy dałoby się z niego ceviche zrobić?
      • Gość: El Padre Re: ceviche... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 09:11
        Nie! Boże broń! Ryby morskie mają mniej pasożytów!
        • jacek1f Re: ceviche... 07.12.04, 09:14
          Nie! Tak jak Padre - nie slyszalem zeby z karpia... Moze lepiej ze "słodkich"
          nie probowac. Wiesz, w cevichu wazny jest też taki ten smaczek "morski".
          Dlatego tez robi sie z owoców morza.
          • taka_tam Re: ceviche... 07.12.04, 14:27
            również nie wydaje mi się, żeby cevicze robiło się z ryb słodkowodnych. surowa
            morska ryba ma "przyswajalny" smak, w przeciwieństwie do jeziornej czy rzecznej.
            co do ojczyzny tej potrawy, to chyba po prostu ameryka łacińska, a nie
            konkretny kraj? podobno każde państwo ma swoją odmianę tej potrawy, np. w peru
            serwuje się rybę z plastekrami słodkich ziemniaków...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja