giezik
18.01.05, 08:10
wiwle osob w kuchni enie toleruje pora. rowniez nalezalem do tej grupy, dopoki mua zonka nie zrobila niegdys zupy porowej.
nagle sie okazalo, ze nie czuje tego dziwnego posmaku i co wiecej nie mam po nim zgagi.
Pozniej sam zaczalem eksperymentowac i teraz juz bez problemu korzystam z tego warzywa - z jednym, ale.... - uzywam wylacznie bialej czesci, i to najlepiej z malej rosliny.
Gdy czyta sie ksiazki wloskie czy francuskie, nie jest to nic dziwnego wrecz zaleca sie tylko uzywanie tej najbardziej smacznej i jedrnej koncowki. W Polsce jakos tak przyjelo sie, ze nalezy skroic cale warzywo, lacznie z niezbyt smacznymi i grubymi zielonymi elementami, co wiecej najlepiej jak bedzie to por gigant, ktory smakuje nierzadko jak drewno