Dodaj do ulubionych

Nazwy obce

10.02.05, 16:58
Toczy się tutaj obecnie dyskusja na temat pisowni polskiej i forumowej, więc i
ja do tego dodam nowy temat. Chodzi o to, że w Polsce wybuchła moda na obce
potrawy, na które nie ma nazw poskich. Często więc są one zastępowane
istniejącymi nazwami poskimi, które jednak nie są własciwymi odpowiednikami
orginałów. Tortilla to jednak nie "placek" a pancake to nie "nalesnik". No
więc co: zostawiać nazwy orginalne (w jakiej pisowni...?), zastępować czyms
tam polskim, tworzyć nowy termin polski? Machnąć ręką i po krzyku?
Obserwuj wątek
    • kikkera Re: Nazwy obce 10.02.05, 17:09
      Jestem za używaniem nazwy orginalnej, bo mogą nam powychodzić z tych łumaczeń
      niezłe kwiatki...:-)
      Często sama mam z tym problemy - tzn czy upierać się przy nazwach polskich
      potraw np bigos, czy też tłumaczyć na francuski. Bo niby to samo, a jednak
      choucroute nie dorasta do pięt naszemu bigosowi :-)
      • bir.ke nazwy oryginalne jedynie 10.02.05, 17:46
        i od razu wiadomo o co chodzi
        np. brownie - ciastko czekoladowe, to moze byc wszystko, czyz nie?;)
    • wadera3 Re: Nazwy obce 10.02.05, 18:20
      idiotyzmem jest zmienianie jakichkolwiek nazw na "swoje"....
      to tak ,jak kiedyś,kiedy przez pewien czas nie było św.Mikołaja
      tylko Dziadek Mróz.....może na pizzę zaczniemy mówić podpłomyk?.....
      • Gość: Hanna Re: Nazwy obce IP: 65.38.217.* 11.02.05, 00:03
        Tez uwazam, ze nie ma sensu "tlumaczyc". Przy okazji nauczymy sie cos niecos.
    • Gość: szadoka Re: Nazwy obce IP: 212.160.172.* 11.02.05, 15:17
      no nie do konca sie zgadzam. Drazni mnie jak we wloskiej knajpce widze
      same "pasty". Od razu mam ochote zapytac z czego te pasty. Ja wiem ze to
      makarony ale moja matka juz pewnie by tego nie wiedziala. To samo dotyczy
      wloskich kopytek. Przeciez sklad ona maja dokladnie taki sam jak nasze polskie
      tylko ksztaltem roznia sie odrobine. A juz przezabawnie jest jak obsluga nie
      bardzo potrafi te nazwy wymienic....
      • ampolion Re: Nazwy obce 11.02.05, 16:45
        "Pasta" to sporo więcej niż "makaron"...
        • staua Re: Nazwy obce 13.02.05, 05:01
          Dla mnie pasta to makaron (bo maccaroni to tylko jeden rodzaj makaronu,
          niestety "makaron" to nie tlumaczenie nowosci, tylko od dawna zakorzeniona w
          jezyku polskim nazwa...).
          Pancakes sa inne w Stanach, inne w UK, inne w Szkocji, inne we Francji, a jak
          bys w takim razie przetlumaczyl "nalesniki" na angielski? Zostawilbys, tak
          jak "pierogi"? A "crepes" w takim razie tez nie tlumaczyc?
          Niestety polski chleb tez jest inny niz w innych krajach, a nie nazywamy chleba
          z kazdego kraju nazwa, jak ma w tym kraju, prawda?
          Wydaje mi sie, ze to jednak cos innego niz w przypadku Dziadka Mroza i
          Mikolaja, ktorego tez nie nazywamy Santa Claus, Noel czy jakos inaczej. To nie
          najlepszy przyklad.
    • Gość: aneta Re: Nazwy obce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 21:38
      lepiej pozostac przy nazwach obcych, bo glupio mowic na hot dogi gorace psy, co
      czasem zdarzylo mi sie slyszec.
    • ela.tu-i-tam Re: Nazwy obce - temat rzeka, dla nas tulaczy 12.02.05, 22:34
      Jesli moge me dwa grosze.

      1. bigos i choucroute
      To sa dwie rozne potrawy - to ze w kazdej z nich jest kiszona kapusta nic nie
      znaczy; czyli koniecznie sa potrzebne dwa slowa, bigos i choucroute. Ja
      Francuszom zwyklam mowic ze bigos to jest cos w rodzaju choucroute, tylko
      inaczej ugotowane, a Polakow ze choucroute sie robi z kiszonej kapusty i
      wedlin, jak bigos, ale inaczej.

      2. sw. Mikolaj i Dziadek Mroz
      To jest moim zdaniem inna para kaloszy. Otoz na polnocy Europy jest taki
      brodaty pan, ktory przynosi prezenty 6-go grudnia. A w calej Europie (czy to
      prawda?) jest tradycja ze na Boze Narodzenie pewien brodaty pan przynosi
      prezenty. Ten pan od 6-go grudnia nazywa sie Mikolaj, bo to jego imieniny.
      A jak sie nazywa ten od choinki? Aniolek ? Dziadek Mroz ?

      W krajach anglosaxonskich mowi sie ze ten brodaty pan od Bozego Narodzenia
      nazywa sie Santa Claus - czyli Mikolaj ?
      We Francji ten od Bozego Narodzenia - Noel z francuska - nazywa sie Pere Noel.
      Ale Noel to znaczy Mikolaj !
      A co sie stalo z tym Mikolajem od 6-go grudnia ?

      Bo ich bylo dwoch, a chce sie zrobic jednego ...


      A na zakonczenie, to ja jestem za uzywaniem slow z roznych jezykow, tlumaczenie
      tylko wtedy gdy ma sens.
      • jottka ale 12.02.05, 22:52
        ta dyskusja to cokolwiek wyważanie otwartych drzwi:)


        polszczyzna, jak i inne języki, przejmuje zwykle nazwy potraw czy rzeczy
        jadalnych wraz z dobrodziejstwem inwentarza, czyli wprost z języka, dzięki
        któremu dana rzecz się w naszym kraju pojawiła - to nie jest niebywałe zjawisko
        ostatnich lat, nie dotyczy tylko angielszczyzny, tak się działo od wieków. język
        rządzi się swoistą ekonomią - po co wymyślać nową nazwę, kiedy już jedna
        istnieje, wystarczy ją ew. nieco dostosować, jeśli np. źle brzmi fonetycznie


        pomidor, brokuł czy kalafior są lekkimi tylko spolszczeniami słów włoskich,
        dewolaj jest francuski, pasztet niemiecki, rumsztyk czy befsztyk angielski nie
        od wczoraj - śledząc etymologię, można zorientować się w historii docierania
        danego produktu czy dania na wybrane tereny
        • staua Re: ale 13.02.05, 05:03
          Chyba sa nazwy, ktorych spolszczenia sie przyjmuja, a sa takie, ktorych nie.
          Niektore sa od dawna przyjete, a te, o ktorych teraz sie dyskutuje, moze sie
          przyjma, a moze nie - ale to sie okaze (moj typ: "gorace psy" sie nie przyjma :-
          )
          • giezik kilka słów - polskie nazwy dawniej 13.02.05, 07:18
            patłażan
            ożyna
            to z Kuchni Jarskiej/1929

            rożenki
            spinak
            serdelle
            Iabka
            Brochul
            Kaulerapa
            Maieron
            to z Compendum Ferculorum/1683
          • egipcjanka15 Re: ale 13.02.05, 13:03
            staua napisała:

            > moj typ: "gorace psy" sie nie przyjma :-)

            No, nie badz taka pewna. W Hiszpani maja perros calientes i nikt sie nie
            gorszy ;-)
            • jacek1f ooo, Egipcjanko, moze ... 13.02.05, 13:07
              .. bedziesz mogla cos pomoc w watku Ras el Hamoun na FK? pozdrowienie!
            • staua Re: ale 13.02.05, 17:32
              No, to taka spekulacja :-))
              Gieziku, czy Brochul to brokul????
              • giezik ano 13.02.05, 18:37
                a tam iabka są nie Iabka (bo to jak "el" wygląda)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka