ampolion
10.02.05, 16:58
Toczy się tutaj obecnie dyskusja na temat pisowni polskiej i forumowej, więc i
ja do tego dodam nowy temat. Chodzi o to, że w Polsce wybuchła moda na obce
potrawy, na które nie ma nazw poskich. Często więc są one zastępowane
istniejącymi nazwami poskimi, które jednak nie są własciwymi odpowiednikami
orginałów. Tortilla to jednak nie "placek" a pancake to nie "nalesnik". No
więc co: zostawiać nazwy orginalne (w jakiej pisowni...?), zastępować czyms
tam polskim, tworzyć nowy termin polski? Machnąć ręką i po krzyku?