Dodaj do ulubionych

wczorajsze kotlety

IP: *.elopole.com.pl 30.03.05, 13:33
co robicie z wczorajszymi kotletami schabowymi??? odgrzewacie po prostu , czy
może modyfikujecie jakoś inaczej i usmaczniacie?? :)
Proszę o ewentualne propozycje :)
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: wczorajsze kotlety IP: *.acn.waw.pl 30.03.05, 13:38
      zazwyczaj odgrzewam
      czasami kłądę plaster pomidora a na to żólty ser ..
    • em_es Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 13:47
      Odgrzewam na patelni, w stanie skrajnego lenistwa w mikrofali kropiąc je lekko
      wodą coby nie wyschły. A najchętniej zabieram na drugi dzień jako śniadanie do
      pracy wraz ze stosowną ilością kiszonych ogórów :)
      • barba50 Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 14:23
        A już myślałam Em_es, że mnie wyręczysz i napiszesz, że można odgrzać na
        parze... Nie będą takie świeżutkie jak zaraz po smażeniu, ale nie będą
        wyszuszone na wiór i ociekające tłuszczem. Spróbujcie:)
        • em_es Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 14:50
          Barba, moja psychoza maniakalna na temat gotowania na parze ma jeszcze jakieś
          granice, ale pomysł dobry, spróbuję, zwłaszcza jak się na ten drugi dzień
          jakieś warzywko będzie gotowało, to przy okazji ;)
    • Gość: pinia Re: wczorajsze kotlety IP: *.elopole.com.pl 30.03.05, 14:30
      no to ja jeszcze napisze ...podlewam delikatnie mlekiem i przykrywam
      przykrywką..są delikatnie i puszyste:)

      ale to z plasterkiem sera +pomidorek...mlask..
    • alcoola Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 14:53
      A ja po prostu nigdy nie smażę więcej kotletów niż ma zostać zjedzone. Jeśli
      mają być na dwa dni, bo akurat więcej wyszło z danego kawałka schabu (czy
      piersi kurzej), to rozbijam i wrzucam do panierki wszystkie, ale smażę tylko
      tyle ile mamy zjeść. Reszta czeka na kolejny obiad w stanie surowym zanurzona w
      jaju , przez co nie mam problemu z odgrzewaniem - bo panierowane faktycznie
      ciężko odgrzać, żeby zachowało walory świeżo usmażonego.
      • Gość: lalek Re: wczorajsze kotlety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 20:40
        i panierka nie odpada?? :)
        • em_es Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 21:37
          > i panierka nie odpada?? :)
          Oczywiście że nie odpada ;) ja tak robię z krokietami, panieruję w jajku i bułce
          wszystkie ale smażę tylko te jedzone od razu, reszta czeka w lodówce, znacznie
          smaczniejsze usmażone na drugi dzień niż odsmażone z dnia poprzedniego.
      • foxal Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 21:50
        Trzymanie kotletow nie usmazonych w jajku na drugi dzien jest niezdrowe i
        nebezbieczne, bo jako jest dobra pozywka do rozwoju "salmoneli", ktora mozesz
        sie zatruc. Sprawdz w SAN_EPIDZIE lub innym zrodle zdrowego zywienia.
        • em_es Re: wczorajsze kotlety 31.03.05, 08:12
          Może ja się mylę (z ciekawości poszukam informacji) ale zawsze mi się wydawało,
          że salmonella jest na skorupkach a nie w jajkach, dlatego ZAWSZE należy myć
          jajka przed użyciem. Oczywiście, jeśli nie umyję jajek z salmonellą i w takich
          wypanieruję, to z całą pewnością salmonella będzie się świetnie rozwijać, ale
          to akurat doprowadzi do zatrucia nawet jeśli wszystko usmażę od razu..
          Nie upieram się przy swojej teorii, proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 22:23
      racja, że najlepsze są smażone bezpośrednio no ale sko się zdarzyło to mam taki
      pomysł nie tylko na schabowe ale na wszystkie kotlety i wydaje mi się w zgodzie
      z sanepidem. trochę świeżo wytopionego smaluszka. (no już dobrze słyszę te
      krzyki. może być olej ale ja nie lubię wolę na smaluszku) 2 średnie cebule
      pokrojone w półkółka na gorący smaluszek i na złoty kolor pod koniec kilka ząbkó
      czosnku drobno posiekanych (jak ktoś lubi to rozprowadzić trochę słodkiej
      papryki, ja daję
      mieszankę 2/3 słodkiej i 1/3 ostrej ok 1 płaskiej łyżeczki do herbaty ) wrzucam
      to na zmianę z kotletami do garnka, podlewam piwem jasnym lub wodą, (ale wolę
      piwem) i duszę. bardzo lubię tak kotlety mielone i nie muszą być wcale
      wczorajsze ale wczorajsze według mnie też w ten sposób można uratować.co do
      sanepidu cebula i czosnek działają bakteriobójczo. poza tym jeżeli kotlety były
      usmażone wczoraj i przechowywane w lodówce to nic bardzo złego nie powinno im
      się stać . pozdrawiam
      • nobullshit Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 23:02
        jarek_zielona_pietruszka napisał:
        > świeżo wytopionego smaluszka. (no już dobrze słyszę te
        > krzyki. może być olej ale ja nie lubię wolę na smaluszku)

        Ja nie będę krzyczeć. Są rzeczy, których nie wyobrażam sobie smażonych
        na czymś innych niż smalec. I schabowe do tych rzeczy należą. Jak również
        mielone. Dobry smalec nie jest zły.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 23:25
      otóż to masz 100 racji niektóre potrawy wymagają smaluszka.
      obserwując wywody naukowe na przestrzeni dziejów zauważyłem różne tendencje
      dotyczące smażenia pojawiające się chronologicznie raz olej jest dobry kiedyś
      dawno temu ten w szklanych butelkach rzepakowy, później był bee ale margaryna
      była dobra później znowu smalec, później wymyślono sobie olej bezerukowy,
      ostatnio oprócz oliwy olej z pestek winogron i inne. ja do mięsa używam
      smaluszka wytopionego ze słoniny a do innych oleju słonecznikowego, z pestek lub
      oliwy ekstra virgin. pozdrawiam
      • nobullshit Re: wczorajsze kotlety 30.03.05, 23:35
        jarek_zielona_pietruszka napisał:
        > obserwując wywody naukowe na przestrzeni dziejów zauważyłem różne tendencje
        > dotyczące smażenia pojawiające się chronologicznie

        Zadziwiające, jaki wpływ na te tendencje mają nie dietetycy,
        a reklamodawcy :)
        • jarek_zielona_pietruszka Re: wczorajsze kotlety 31.03.05, 00:20
          otóż to teraz nie dobry smak, czy też wartości odżywcze są wartością produktu,
          ale to ile zagraniczny producent zapłacił za reklamę. ile razy w ciągu dnia
          słyszę stwierdzenie " to musi być dobre bo reklamują w telewizji" to przewracają
          mi się bebechy. od kiedy to dobre produkty trzeba reklamować. jakoś produktów
          typu smakołyk wiejski nie trzeba reklamować, a wszyscy tego poszukują 9jest
          kilka wątków na tym forum). a byle co trzeba i jeżeli będzie się to ludziom
          wbijało młotkiem typu tv do głowy po 1000 razy dziennie to w końcu uwierzą i
          kupią i zapłacą za bubel oraz jego potwornie drogą reklamę (przecież nikt nie
          dokłada do interesu w cenę produktu wliczony jest koszt jego reklamy)można na
          ten temat napisać całe tomy ale każdy wie co dla niego najlepsze dla jednego
          (np.dla mnie) liczy się jakość dla innychdrogie byle co z marketu. pozdrawiam to
          było tak a pro pos reklam a nie smażenia sorry
    • ampolion Re: wczorajsze kotlety 31.03.05, 04:03
      Robię duży sandwich do pracy lub szkoły, na zimno oczywiście. Najchętniej
      ładuję w pita i dodaję coś zielonego, jakąś przyprawę lub sosik.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka