Dodaj do ulubionych

Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Gościem.

21.07.05, 16:34
Przebrnąłem przez wszystkie posty i nasuwa mi się parę uwag. W porównaniu z
M.Kuroniem, obecny gość ma jakby niewielkie pojęcie o kuchni. Wypowiedzi są
zdawkowe, mało konkretne i wymijające. Redakcja po raz kolejny zapomina, że
dzięki nam, forumowiczom zarabia pieniądze i myli jej się łamanie regulaminu
ze zwykłą, chamską cenzurą. A co Wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • pina-colada Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 21.07.05, 16:42
      To, że wycinają posty to już naprawdę przesada. Boją się, że "miszczu" się
      obrazi i więcej na nic nie odpowie? O wiedzy kulinarnej tego pana wolę się nie
      wypowiadać. Marniutko, oj marniutko. A ten wątek też pewnie wyrzucą...
    • morelka80 Popieram 21.07.05, 16:49
      Pojęcie o kuchni ma chyba mniejsze niż ja :) Już chyba wolałabym Pascala :)
      Co do wycinania postów to jawne chamstwo. Na następne spotkanie z gościem już
      nikt nie przyjdzie to się wtedy zdziwią.
      a tak odbiegając od tematu troszkę Wielki Gość napisał, żeby omlet przewrócić
      na drugą stronę, czy to tylko ja byłam uczona, że omlety smaży się z jednej
      strony?
      Pozdrawiam
      • kikkera Morelko, 21.07.05, 16:57
        ale KS ma rację co do tortilla - omletu hiszpańskiego. Przynajmniej mnie tak
        uczyła moja znajoma - rodowita Hiszpanka
        • morelka80 No coż. może masz faktycznie... 21.07.05, 17:56
          ale kurczę, całe życie powtarzali mi "omletów się nie przewraca" .... to
          prawda, że człowiek uczy sie całe życie ;)
          Pozdrawiam
    • Gość: obserwer Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś IP: *.net / 69.41.173.* 21.07.05, 16:57
      Może Kurtowi jest trudno pisać po polsku? Albo ma lichego tłumacza? W tm co
      pisze jakoś faktycznie blado wypada. Maciej Kuroń miał wielkiego ojca, który
      pewnie sporo go nauczył i w końcu skończył CIA może stąd u niego to gadane i
      wiedza.
      Ale może Kurt się rozkręci. niech przejdzie na angielski, przeciez jest tu też
      sporo wykształconych osób.
      • revecca Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 21.07.05, 17:05
        Gość portalu: obserwer napisał(a):

        > niech przejdzie na angielski, przeciez jest tu też sporo wykształconych osób.

        A jak przyjdzie Pascal to niech pisze po francusku?
        Jaki widzisz związek między znajomością angielskiego a wykształceniem? Z
        francuskim jest się też wykształconym czy już nie?

    • revecca A co jest wykasowane? 21.07.05, 17:07
      Czytaliście? Co nie przechodzi przez cenzurę? Może jakieś wulgrayzmy, które w
      innych wątkach też są kasowane? Kiedyś mnie poniosło i na jakieś chamstwo
      odpowiedziałam, że mam to w ... i tu wykropkowałam po pierwszej literze i
      również mnie usunięto. ;)
      U Kuronia chyba nie przeszło pytanie o wagę ale później puścili.
      • mwookash Wykasowano kilka postów 21.07.05, 17:14
        broniących wolności wypowiedzi na forum i ironicznych pytań o wycieranie
        brudnych paluchów w tył spodni. Dziecinada ze strony "moderatorów"
        • revecca Re: Wykasowano kilka postów 21.07.05, 17:41
          I tylko tyle! :)
          Spodziewałam się co najmniej pytań o resztki w wąsach. ;)
      • kohol CO BYŁO KASOWANE 22.07.05, 10:14
        Wykasowano jako pierwszą - wypowiedź, gdzie pojawił się wulgaryzm. Potem to
        pytanie zostało powtórzone, wykasowane ponownie. Później była "prywata" -
        wykasowana zapewne jako nie mająca związku z tematem, pytanie pojawiło się
        znowu - tym razem bez wulgaryzmów - wykasowano. Dalej - pytania o cenzurę -
        wykasowane.
        • Gość: n0str0m0 Re: CO BYŁO KASOWANE IP: 202.172.58.* 22.07.05, 10:29
          znaczy pytanie sie fachowca o smarowanie margarynom
          to prywata?

          to ja juz nie bede
          obiecuje

          nostromo
          • kohol Re: CO BYŁO KASOWANE 22.07.05, 10:36
            A to to nie wiem.
            Może nie załapał?
            Ja nie załapałam na ten przykład.
            • Gość: n0str0m0 Re: CO BYŁO KASOWANE IP: 202.172.58.* 22.07.05, 11:28
              moj post byl inspirowany

              co drugi nieznajomy we watku sie pytal jak obierac kartofla
              albo czekulade wyciagnac z pudelka
              to sie dopisalem
              zgodnie z piosenka kleiffa pana

              by w koncu wszelkich watpliwoscie pozbyc sie
              jak smarowac margarynom
              po czym mnie bezsladowo zniknieto
              co
              jako kombatant z lasow kabackich
              uwazam za komplement

              a jednak zal...
              no i margarynowa ignorancja

              acha nawiazalem tez do strony internetowej pana kucharza
              bo oprocz przepisu na profesjonalne skrobanie pyr
              zawieral cenna informacje
              ze palucha kucharze musza cmoktac

              to mi zaimponowalo
              bo ja takiej odwagi nie mam

              a propos odwagi
              to kto jest obecnie nozycowym na kuchni?
              facet podobnie jak rozumu
              nie ma jej za grosz

              pozdrawiam

              nostromo
              • kohol Re: CO BYŁO KASOWANE 22.07.05, 12:13
                Jak? Ale co jak? I jaką?
                A co do mederacji - może to kobitka?
                • Gość: n0str0m0 e tam IP: 202.172.58.* 22.07.05, 12:26
                  nie wierze
                  baby takie glupie nie sa

                  no i nigdy sie nie dowiem jak lub co gorsza co

                  nostromo
    • Gość: werbena Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś IP: 172.16.4.* / 217.76.104.* 21.07.05, 17:08
      ciekawa jestem co takiego napisala justa pod postem z wpadkami... myslalam ze
      jakies inwektywy, a tu chodzi o pytania "niepoprawne politycznie" znanych
      forumowiczow...
      nie wiedzialam, ze tyle postow jest wycinanych, bo zanlazlam tylko jedne (...)
      • ba_nita Re: Pisała, że 21.07.05, 17:20
        ilekroć się pojawia KS na wizji tyle razy nie panuje nad własnymi odruchami i w
        pewnym momencie wyciera ręce w "tylne" okolice spodni powiedzmy potem smakując
        gotową potrawę "z palca". Po przeczytaniu tego postu parę dni temu specjalnie
        obserwowałem Gościa w "Pytaniu na śniadanie" od początku do końca i... stało
        się to trzykrotnie. Pytanie więc nie miało na celu obrażenia kogokolwiek a
        świadczy o doskonałym zmyśle obserwacji. O tym, że nie będę klientem niczego co
        z KS ma cokolwiek wspólnego nie dodam. Humorystycznie dodam, że czynił to z
        niesamowitą gracją i trzeba było wiedzieć na co się czeka aby wyłapać.;-D
        • marghe_72 Re: Pisała, że 21.07.05, 17:22
          pytanie o spodnie jeszcze jest :)
          Justa chyba je zadała..
          • pina-colada Re: Pisała, że 21.07.05, 17:44
            Post n0str0m0 o smarowaniu margarynom też wycfięli.
          • ba_nita Re: Owszem jest, ale... 21.07.05, 20:02
            Odpowiedzi brak i założę się, że nie będzie. Za to niżej padło pytanie o
            poczucie humoru i radzenie sobie z niewygodnymi pytaniami - ciekaw jestem
            odpowiedzi.//lol
    • bagatella moim skromnym zdaniem 21.07.05, 18:03
      KS odpowiada tak jak gotuje, czyli kiepsciutko i bez polotu, a jesli chodzi o
      jego prymitywne nawyki to juz w jakims tam programie, gdzie byli obecni sami
      nasi najlpepsi miszczowie patelni, Robert Sowa wlasnie zwrocil mu na to uwage,
      ale mowil dziad do obrazu
    • brownie2 Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 21.07.05, 18:15
      cóż nie będę odkrywcza, też mam wrażenie że jakość gotowania mistrza KS nie
      zwala z nóg. A co do tłumaczenia, to tez pozostawia wiele do życzenia. Widać
      ewidentne kalki.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 21.07.05, 21:51
      w tym wątku też wykasowano kilka postów czyżby były w nich wulgaryzmy?
      a co do cenzury to jest ona wszędzie ja dostałem bana na miesiąc na wp za to, że
      niezbyt pochlebnie wypowiedziałem się o pewnym księdzu.
      • ba_nita Re: Jarek - serio? Bo nie zauważyłem? 21.07.05, 22:07
        Jeśli coś mi umknęło to opisz jakie? Acha - karkówka z szynkowarki bomba -
        nieźle się przy tym bawię - dzięki!
        • orissa Re: Jarek - serio? Bo nie zauważyłem? 21.07.05, 22:14
          Ja też nie zauważyłam, żeby coś z tego wątku zniknęło, a staram się czytać na
          bieżąco.
          • jarek_zielona_pietruszka Re: Jarek - serio? Bo nie zauważyłem? 21.07.05, 22:57
            przy pierwszym przeglądaniu pojawiał mi się napis o usunięciu lub czymśtam teraz
            gdy drugi raz wszedłem do netu jest już wszystko ok. nie wiem może jakiś błąd bo
            mój atywirus wywalił mi alarm o trojanie.
            • ba_nita Re: Hihihiiiii - ale z tego gościnnego posty... 21.07.05, 23:39
              lecą jak Luftwaffe nad Anglię.;-D
          • nobullshit Serio, Orisso 22.07.05, 00:34
            Wycięto pytania nie łamiące netykiety, tylko po prostu ironiczne lub ciut
            złośliwe. Co gorsza, wycięto posty krytykujące te praktykie cenzorskie -
            krytykujące je kulturalnych słowach. Sporo tyhc postów było.

            Przerabialiśmy to już przy okazji Kuronia, który wykazał się wówczas wielką
            klasą. O adminach nie można tego powiedzieć. Nie wiem, kto konkretnie treaz
            ciął, ale może nie pytaj nas więcej, jakich gości zaprosić, bo chyba nam się
            odechciało takich imprez. :((
            • orissa Re: Serio, Orisso 22.07.05, 16:08
              nobullshit napisała:

              > Wycięto pytania nie łamiące netykiety, tylko po prostu ironiczne lub ciut
              > złośliwe. Co gorsza, wycięto posty krytykujące te praktykie cenzorskie -
              > krytykujące je kulturalnych słowach. Sporo tyhc postów było.

              Nobull, ale ja miałam na myśli posty tutaj, bo Jacek sugerował że tu w tym
              wątku w któym teraz mnie czytasz, coś wycięto.

              > Przerabialiśmy to już przy okazji Kuronia, który wykazał się wówczas wielką
              > klasą.

              Właśnie to też powiedziałam adminowi, gdy zauważyłam wycięty pierwszy wpis.
              Fakt, że pytanie mogło być zadane w bardziej subtelny sposób. Faktem jest, że
              zaproszonego gościa nie powinno się obrażać. kazde pytanie można zadać w
              kulturalny sposób. Faktem jest, że admini mogli z góry zaznaczyć, że gościowi
              tylko należy słodzić, bo inaczej won. I takim sposobem niektórzy będą sobie
              żyli w przekonaniu, że są przez wszystkich wielbieni bez umiaru, nie
              krytykowani przez ani jedną osobę.
              Nie będę tutaj się rozpisywać na temat tego wycinania, bo pewnych rzeczy po
              prostu nie wolno mi mówić. Ale też mnie zjeżyło cięcie w imię

              > O adminach nie można tego powiedzieć. Nie wiem, kto konkretnie treaz
              > ciął, ale może nie pytaj nas więcej, jakich gości zaprosić, bo chyba nam się
              > odechciało takich imprez. :((

              Na forum dla adminów padło pytanie kogo zaprosić. Co z tego, że ja mam do tego
              forum dostęp i mogę napisać kogo proponuję, skoro to byłby tylko mój wybór a
              forum jest tworzone przez grono sympatycznych ludzi, którzy powinni mieć wpływ
              na to, kogo się zaprasza. Stąd moje pytanie było do części Was. Przykro mi, że
              to spotkanie z gościem ma nieprzyjemny posmak :( A miałam nadzieję, że wkrótce
              zobaczymy tu Makłowicza. I choć wiem, że Makłowicz to równy facet i nie
              obraziłby się za "doopsko i paluchy", to chyba już też nie mam ochoty na
              spotkania z gośćmi.:-/
              Pozdrawiam
    • Gość: n0str0m0 jedno jest PEWNE IP: 202.172.58.* 22.07.05, 04:00
      pan mistsz nie ogladal le grand restaurant z definesem
      klaniajac sie w pas panu nozycowemu
      pozdrawiam wszystkich normalnych

      nostromo
    • apolka Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 22.07.05, 08:04
      Pytania traktowane są wybiórczo... Część ewidentnie została pominięta. Nie
      zajrzę już do tego wątku, odpowiedzi gościa są lakoniczne. Wieje nudą ;(
      • ba_nita Re: Nuda czy brak wiedzy? 22.07.05, 10:32
        Skoro się pisze (gość), że za jego czasów (jakich jego? ma nie więcej jak 40-45
        lat wąsy posiwiałe i ten przygarbiony kadłubek go postarzają)tylko pół dnia
        szkoły a reszta to robota w restauracji i kto by się uczył po
        południu...Haaaaaa import pseudo kuchcika z Austrii. No dlaczego????? A na
        mojego nosa to on za granica jest nic. Pewnie się czepiam - ale mam powody.
        Widzę jak bardzo to nic jest promowane i szlag mnie trafia. Uffff....Musiałem
        sobie ulżyć - przepraszam.;-D
        • kikkera Ależ Kurt Scheller jest rodowitym Szwajcarem, 22.07.05, 11:45
          tak ku sprostowaniu :-)

          Wszyscy możemy czuć się urażeni postępownaiem moderatorów. Wypowiedzi pana
          Schellera mogą nas drażnić lub nam się nie podobać, nie mniej powtarzam za
          Lunaticą - jest to gość FK, któremu szacunek się należy, jak zresztą każdemu z
          nas.
    • lunatica Banito - 22.07.05, 11:13
      czy zwracając się bezpośrednio do Kurta Schellera, żeby wykazał trochę klasy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=26607012&a=26789979 , uważasz, że
      to on osobiście czyta i wklepuje odpowiedzi? Czy wiesz, jak wygladają tego typu
      spotkania czy też czaty internetowe z zaproszonymi gośćmi? Zazwyczaj moderator
      czyta pytania, gość na nie odpowiada ustnie, a moderator wpisuje odpowiedź. Nie
      wiem czy w tym przypadku tak jest, ale sądząc po wypowiedziach pana Schellera,
      jego polski nie jest na zbyt dobry... dletgo jestem przekonana, że ktoś
      moderuje (poza usuwaniem pytań) ten wątek.

      ps. mnie też nie podobaja się bardzo lakoniczne odpowiedzi na pytania,
      niewyczerpujące postawionego problemu. ale nie robię z tego problemu. nie
      odwołuję się do honoru pana Schellera. on sam niech się broni w kuchni.

      aha i jeszcze jedno, on jest naszym gościem... jakim by nie był kucharzem,
      człowiekiem 9co my o tym wiemy) należy mu się szacunek!
      • ba_nita Re: Do lunatici 22.07.05, 11:25
        Wiem. Znam. Umiem. Tak się składa. Ale drobna uwaga. Jeżeli się cokolwiek
        firmuje własmym imieniem i nazwiskiem, w tym wypadku również linkiem do firmy
        to jest się odpowiedzialnym za KAŻDE napisane (w tym wypadku) słowo. Nie
        moderator, nie admin a Pan KS. I tyle.A na szacunek droga Lunatico trzeba
        zasłużyć. Nie należy się z rozdawnictwa lub pobytu gdziekolwiek. Możesz się ze
        mną nie zgodzić ale takie jest moje zdanie i raczej go nie zmienię.
        • lunatica Może właśnie dlatego 22.07.05, 11:31
          odpowiada w tak zwięzły sposób?
          :-)
          A szacunek nie z rozdawnictwa tylko zczystej ludzkiej przyzwoitości!
          Nie wydaje mi się,żeby pisanie o kimś, kto jest naszym gościem, przygarbiony
          kadłubek i kuchcik z Austrii było na miejscu! Nawet jeśli nie podoba Ci się
          jego postawa! I masz rację formuje to co robi swoim nazwiskiem, nie Twoim, więc
          daj mu wolną rękę!
          • Gość: n0str0m0 ach, lunatico... przechera z ciebie i juz IP: 202.172.58.* 22.07.05, 11:39
            slyszalas o takim powiedzeniu
            "daj mu sznurka ile potrzbuje by sie na nim powiesic"?

            tak naprawde to nie wiem czy pan kucharz zawodowy sie powiesil czy nie
            i malo mnie to interesuje
            natomiast cudownie wykonal to jabbar czy inny nozycowy
            kompromitujac sie po raz kolejny

            sama formula zapraszania to profesjonalnych kuchcikow jest sliska
            w kuchni sa najlepsze imprezy
            w kuchni sie gada o szynce maryny
            a nie prosi o fachowy instruktarz
            od tych co wiedza lepiej

            cala frajda kuchenna w tym
            ze w niej przemily rozgardiasz
            bez
            zdawalo sie
            esbecji i oceny niedostatecznej za sprawowanie

            i bez zbojcow dyplomowanych CO WIEDZA LEPIEJ JAK OBIERAC ZIEMNIAKA

            pozdrawiam

            nostromo
            • lunatica taaaaaa 22.07.05, 11:44
              myśmy się już dawno s taką kuchnią pożegnali. niestety.
              wpadamy bardzo okazyjnie.

              natomiast zgodzę się z tobą, że tego typu spotkania niczemu nie służą, nie
              dowiedzieliśmy się niczego specjalnego... po prostu kolejny element układanki
              marketingowej. może ktos wydaje nową książkę? albo co innego?
          • ba_nita Re:Na wstępie zaznaczyłem, że 22.07.05, 13:22
            przepraszam wszystkich nie zgadzających się ze mną. Uszanuj moją opinię tak ja
            szanuję Twoją. Jeśli chcesz bronić Mistrza to chyba nie ten wątek. Ja na temat
            KS nie zmienię zdania. No dobra powiem to zapisz się do Akademi zapłać i wtedy
            wyrażaj kontropinie. Oczywiście nie mam żadnych pretensji do Twojego zdania.
            Dyskusja polega na wymianie poglądów.
    • lala-laleczna Pan KS jest świetnym kucharzem i człowiekiem z 22.07.05, 11:51
      wielką klasą. W przeciwieństwie do was, złośliwe maluchy.
      • ba_nita Re:jesteśmy otwarci - udowodnij.n/t 22.07.05, 13:56
        • lala-laleczna To, że KS jest świetnym kucharzem, jest rzeczą 22.07.05, 14:32
          poza dyskusją. Choćby jego zarobki o tym świadczą.
          A to, że wy jesteście pozbawionymi klasy zawistnikami - też jest oczywiste.
          Wystarczy przeczytać wasze wpisy o jego braku umiejętności kulinarnych czy o
          wycieraniu rąk w spodnie (na które to wycieranie trzeba polować).
          • revecca Re: To, że KS jest świetnym kucharzem, jest rzecz 22.07.05, 16:00
            To jakie ma te zarobki, co? I jak znajdę kogoś z lepszymi to znaczy, że jest
            lepszy od KS.
            • lala-laleczna Zarobki KS ma niemałe. A jeśli znajdziesz kucharza 22.07.05, 16:10
              który zarabia więcej, niż on, to rzeczywiście śmiało możesz założyć, że jest
              lepszy. Zarobki kucharza są bowiem ścisle związane z tym, że ktoś chce płacić
              za jego kunszt.
          • ba_nita Re: A konkrety? 22.07.05, 16:29
            Przestań epatować miłością do KS - konkretnie proszę.Skoro jesteśmy
            pozbawionymi klasy zawistnikami. Ja tego gościa nie wezmę morze, bo go wywalę
            za burtę.Nie zna się na niczym a najmniej na gotowaniu. Jeszcze raz
            przepraszam. To moje zdanie.
    • lunatica Austriacka, 22.07.05, 12:15
      dzięki, że o tym wspomniałaś!
      > a by the way: facet to szwajcar, nie austriak !
      ;-)
    • Gość: lalamido Lubię M.K. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.07.05, 16:08
      A ja tam od czasu forum lubię Kuronia. I basta!!! tera pewnie mi się oberwie:))
      • ba_nita Re: Lubię M.K. 22.07.05, 16:47
        dla mnie po odpowiedzi na kilogramy i problemy z tym związane MK jest
        wielki!!!!!!!!!
        • lejdik a mnie sie...nieSpodobalo...;)) 22.07.05, 23:50
          Sz Gosc raczyl odpowiedziec na pyt dot, uzywania ziolek:
          "Moim zdaniem w potrawach Polskich lepiej sprawdza się majeranek, tymianek
          pasuje do kuchni śródziemnomorskiej i światowej."...
          i taka mi sie zlosliwosc, pewnie niepotrzebinie, ale nasunela- azeby zapytac CO
          autor mial na mysli mowiac ' kuchnia swiatowa'..Czyzby Kuchnia Polska do
          takowej sie nie zaliczala???I co to takiego- owa Swiatowa Kuchnia- ??Swiatowa
          tzn. taka zza zachodniej naszej granicy, czy taka zza oceanu???)) No nie wiem,
          no nie wiem co to kuchnia swiatowa((
          • allexamina Nieporozumienie... 23.07.05, 21:17
            > "Moim zdaniem w potrawach Polskich lepiej sprawdza się majeranek, tymianek
            > pasuje do kuchni śródziemnomorskiej i światowej."...

            Ta odpowiedz byla na moje pytanie i wcale sie nie obrazilam.

            Jest to niewatpliwe tlumaczenie (co do jego jakosci - nie wypowiadam sie bo
            zawod tlumacza jest trudniejszy od zawodu chirurga mozgu). Kiedy mowa o kuchni
            swiatowej w j. angielskim i chyba takze w niemieckim - to mowa przede wszystkim
            o kuchni oferowanej przez 4 i 5 gwiazdkowe restauracje hotelowe: wszedzie gdzie
            sie nie pojedzie od Tokyo przez NY do Paryza podaja takie same i tak samo
            przyprawione potrawy. Bardzo wykwintne, pieknie wszystko wyglada i bardzo jest
            drogie, ale po to by smakowalo wszystkim (doslownie KAZDEMU) ma bardzo
            mundurkowe wydanie. Termin kuchnia swiatowa jest, w swym pejoratywnym wydaniu,
            rownoznaczny z terminem kuchnia szerokich mas nowobogackich, w bardziej
            pozytywnym wydaniu jest to wykwintna kuchnia populistyczna (sic!).

            Dlatego napisal mi - choc nie dokladnie w ten sposob - zebym sie przekonala na
            nowo do majeranku bo, szczegolnie w polskich przyprawach jest ona gwarantem
            autentycznosci, tak jak tymianku w kuchni srodziemnomorskiej - skad go
            zapozyczyla kuchnia swiatowa. Dlatego tez w Polsce dodaje on mieszanki tymianku
            z majerankiem, zeby uetnicznic (ze tak powiem ;o) ) klasyczne dania kuchni
            swiatowej. (Ma tez racje gdy pisze, iz tymianek nadaje potrawie zapachu i smaku
            swiezosci.)

            Pewnie gdyby atmosfera na forum byla fajniejsza udaloby mi sie z nim porozmawiac
            na ten temat glebiej. Ale tak bardzo agresywnie wszyscy byli nastawieni, ze nie
            chcialo mi sie wiecej odzywac i - prawde mowiac - szkoda mi Goscia bylo.
    • basiakoz Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 23.07.05, 10:23
      No, niestety, kompletnie chybione spotkanie, właściwie można powiedzieć, że
      spotkania z K.S. wcale nie było;)Odpowiedział na kilka pytań zdawkowo i bez
      polotu. W porównaniu z Maciejem Kuroniem wypadł wyjątkowo mizernie. Mam
      wrażenie, że jako czytelniczka Forum zostałam zignorowana przez Gościa. Po co
      kogoś takiego zapraszać???
    • allexamina Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 23.07.05, 21:38
      Bezczelnie powiem, ze nie dziwie sie wcale ze Kurt sie na FK nie spodobal.

      Nie znam czlowieka bo a) nie mam telewizora, b) mieszkam w USA. Znam tylko pare
      przepisow ktore znalazlam na www. I musze powiedziec - niezle. Bardzo eleganckie
      dania, duzo pomyslowosci przy swiadomym trzymaniu sie prostoty i klasyki.
      Kucharz, ktory wymaga od jedzacego bardzo wyrafinowanego podniebienia i,
      wiekszej niz podstawowa, wiedzy kulinarnej (dlatego wciaz podkresla i
      szczegolowo opisuje podstawy przyrzadzania potraw - za co mu chwala bo tak
      naprawde niewielu ludzi o nich pamieta, a potem sie dziwia ze 'raz mi cos wyszlo
      tak a drugi raz wyszlo inaczej').

      O ile Kuron jest kucharzem populistycznym to Kurt Scheller bardzo sie stara byc
      bardzo elitarny. Nie mial wiec zadnych szans by sie spodobac na populistycznym
      forum.
      • basiakoz Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 23.07.05, 22:28
        Nawet na tak populistycznym Forum mogą się znaleźć osoby o wyrafinowanych
        podniebieniach:)Forum - Kuchnia służy spotkaniu z osobowością, daje możliwość
        obcowania z Gwiazdą, osobom o małym doświadczeniu daje możliwość poznania
        tajników dobrej kuchni- często od podstaw, smakoszom - okazję do poznania
        wyrafinowanych przepisów, a wszystkim fanom i ciekawym świata - rzadką możliwość
        poznania interesującego człowieka. Kurt Scheller nie zaprezentował swoich
        umiejętności, możliwości, ani nawet sympatii do uczestników forum - odpowiedział
        zdawkowo na kilka pytań. Powiem równie bezczelnie, że w tej sytuacji wolę
        populistycznego Macieja Kuronia, bo od niego wiele się dowiedziałam i miło było
        go "gościć".
        • allexamina Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 23.07.05, 23:52
          > Nawet na tak populistycznym Forum mogą się znaleźć osoby o wyrafinowanych
          > podniebieniach:)

          Ktorzy jednak cierpia na krotkowzrocznosc... :o)

          Schorzenie ktore jak widac mi takze dolega bo mnie wzielo na wtracanie sie do
          plotkarskiej dyskusji. Dzieki za zwrocenie mi uwagi i znikam jak najszybciej...
          (Rownie bezczelnie i tym razem bez usmiechu...)
    • Gość: Hanna Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś IP: 206.248.71.* 23.07.05, 22:38
      A co sie stalo z tym watkiem? Chcialam sama osadzic, ale juz go nie ma.
      • orissa Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 23.07.05, 23:18
        Gość portalu: Hanna napisał(a):

        > A co sie stalo z tym watkiem? Chcialam sama osadzic, ale juz go nie ma.

        Po zakończeniu wizyty gościa wątek został przeniesiony do archiwum

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=667
        • kakui Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś 23.07.05, 23:25
          ale to wszystko sztucznie wyglada. tak jak czat z lepperem na wp. wszyscy na
          niego jada a potem "wielce szanowny pan lepper". moze zle porownanie ale tak to
          mi wyglada.
    • Gość: zadumana Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś IP: 213.17.230.* 25.07.05, 14:47
      Byłam na urlopie. Poczytałam sobie teraz. Szkoda.

      Poprawiacze rzeczywistości starali sobie jakoś radzić? Już nie zobaczę, co komu
      ucieli i czy bardzo bolało? Oczywiście wszystko w imię ogólnego dobra. Jak
      zwykle.

      Przypadek zrządził, że mistrz Mistrza, czyli francuski najlepszy od lat kucharz
      Paul Bocus występując w swoim emitowanym w tv zachodnioniemieckiej programie
      kulinarnym zachęcił mnie przed laty do oglądania takich programów. Zabawne, ale
      zapamiętałam program o naleśnikach. Takie proste. Taki Mistrz.

      Pan Kurt (pozwolę sobie tak pisać w skrócie) zirytował mnie przed ostatnią
      wigilią w grudniu. W miesięczniku "Kuchnia" zaproponował tzw. kuchnię światową
      na polska wigilię. Brak wyczucia z jego strony, ale przede wszystkim brak
      wyczucia ze strony fachowców od PR i marketingu, których powinien mieć obok.

      A kuchnia światowa z hoteli pięciogwiazdkowych, którą reprezentuje pan Kurt, to
      nic innego niż McDonalds. Tak. Podróżujący mniej zamożni uwielbiają McDonalds'a
      na każdym kontynencie, bo mają tam znany standard smakowy, a nie każdy lubi
      narażać się na ekscesy miejscowej kuchni. Podróżująca elita finansowa też lubi
      mieć ten sam smak na każdym kontynencie i znajduje go w tychże drogich
      hotelach. A one,żeby wykonać ukłon w stronę tubylców mają zwykle na pokładzie
      jedną restaurację, dla odważniejszych, sprzyjającą miejscowym gustom, i
      wystarczy.

      Problem polega na tym, że pana Kurta trzeba umieć sprzedać. A tego jakoś w
      mediach nikt nie umie. Zadanie nie jest proste, bo faktycznie w kraju, w którym
      na pierwszych stronach nadal gości czasem idea równych żołądków trudno
      taktownie, ale energicznie lansować kuchnię elit. A szkoda. Naprawdę tak
      uważam. Powinien być gdzieś jakiś wzorzec z górnej półki. W każdej dziedzinie.
      Niekoniecznie po to, żebym miała od zaraz zmieniać menu w moim domu. Ale, żeby
      mi dać do myślenia....:)

      Szkoda, że nie mogłam zadać pytań. Temat bigosu, który podejmowałam z
      obcokrajowcami jest ciągle dla mnie niewyczerpany. Dlaczego on biedny, ten
      bigos, żle wygląda? A ratatujka-breja wygląda lepiej? Podyskutowałabym... Pani
      Nela Rubinasztein podejmowała bigosem sławy tego swiata. I udawało się:)

      A jakie potrawy najczęściej są zamawiane w kuchniach warszawskich drogich
      hoteli?
      Co ma szanse się u nas rozpowszechnić w polskich elitach?
      A może w polskich domach podczas różnych uroczystości (poza wigilią:)) coś
      smacznego dałoby się zrobić w stylu, który pan Kurt lubi najbardziej?

      Nie udało mi się. Przepadło:(
      Mimo ogólnego zamętu życzę panu Kurtowi więcej szczęścia w zmaganiach z polską
      oporną kuchnią i polską oporną duszą.

      Na pocieszenie dodać można, że Maciej Kuroń, który podbił serca (i żołądki)
      forumowiczów, co wynika z uwag tutaj na jego temat i braku do nich protestów,
      też nie ma lekko...

      Pozdrawiam obu Panów:)



      • Gość: Werbena Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu wątku z Goś IP: 172.16.4.* / 217.76.104.* 25.07.05, 19:55
        Jestem w ciazy. Jednak panu KS na pewno udalo sie zwrocic moja uwage i
        wszystkie mysli na ten malo wyrafinowanie wygladajacy bigos. Dzisiaj kupilam 2
        kg kiszonej kapusty... O niczym innym nie myslalam podczas ostatnich paru dni,
        ale dopiero teraz mam wiecej czasu... :))
      • Gość: n0str0m0 zadumano... alexo... IP: 202.172.58.* 26.07.05, 10:26
        podobalo mi sie co napisalas o makdonaldzie
        trudno sie nie zgodzic...

        co do agresji ktora wczesniej agresywnie zaatakowala alexa
        tlumacze za siebie:
        nie mam nic do zapraszanych gosci
        nie lubie
        gospodarzy portalu
        i kropka

        "redakcja"
        co laskawie gosci gosci
        nas ma w...
        nosie

        posty kosi
        pour encourager des autres
        stad agresja
        ...

        maciejowi ka pomogla elokwencja
        i sie wybronil
        kurta pana uratowac nie mogla tania
        pedagogika

        szewc zawinil...
        trudno

        nostromo
      • brunosch Gość się brzydzi ... 26.07.05, 10:51
        zadumana napisała:
        > A może w polskich domach podczas różnych uroczystości (poza wigilią:)) coś
        > smacznego dałoby się zrobić w stylu, który pan Kurt lubi najbardziej?

        wątpię. Z wypowiedzi KS wynika, że on się polską kuchnią BRZYDZI.

        Przyjechał tu, bo dostał pracę w kuchni, ale nie ma w nim żadnej ciekawości ani
        gdzie jest, ani co tu jedzą. On z góry wie, że Polska leży POZA ŚWIATEM
        (tymianek to kuchnia swiatowa, nam musi majeranek wystarczyć); do smaku bigosu
        jakoś się przełamał, no ale ten jego WYGLĄD.
        I jakby trochę więcej czasu spędził na FK, to mogłoby niejedno dziwne
        stwierdzenie paść (przypomniała mi się czyjaś - nie KS! opinia o kuchni
        rosyjskiej - "oni jedzą bo muszą, bo normalnie to żadne zwierzę by tego nie
        żarło") i prawdopodobnie Wielki Mistrz Kulinariów ma podobną opinię o Polakach.
        ***
        A, niech ma. Niech żyje w swojej klatce urazów i uprzedzeń. To tylko o nim
        świadczy i w dodatku nie najlepiej.
        • bagatella Re: Gość się brzydzi ... 26.07.05, 10:57
          bruno, nie wiem jak to ujac bo jestem pod wrazeniem twoich trafnych
          spostrzezen, masz absolutna racje i obiema recami sie podpisuje pod twoim
          wpisem, chapeau bas
        • pinos Re: Gość się brzydzi ... 26.07.05, 13:54
          bno.
          Z autopsji wiem, że KS się kuchnią polską nie brzydzi.
          I z autopsji wiem, że według tych, co go sprzedają/kupują, KS się kuchnią
          polską brzydzić powinien, bo to nie jast jazzy.

          A co do ciągłego wytykania znanym kucharzącym ich niewiedzy, i mówienia któż to
          się nie zna bardziej - narodzie, weź sprawy w swoje ręce. Niech ba_nita pokaże,
          co potrafi "kucharz_z_Polski" (uwaga ironia).
          Czasami poziom dyskusji na forum mnie obraża. Bo racje miała Lunatica - ten,
          kto nie potrafi uszanować gościa - właśnie gościa - w swoim domu, na swoim
          forum... ten dopiero nie zasługuje na szacunek. I z przeproszeniem, ale tu nie
          ma o czym dyskutować. Gość jest gość. Szacunek należu mu się jak psu buda,
          zatharowi oliwa a kwiatom woda.

          Co nie znaczy, że nie jestem zniesmaczona postępowaniem moderatorów, którzy
          wystawili sobie najgorsze świadectwo.
          • bagatella do pinos 26.07.05, 14:08
            mamy oj mamy wspanialych szefow kuchni, nawet sa bardzo poszukiwani na export i
            wielce doceniani za klase i posiadany kunszt.
            jakies pol roku temu nowy szef kuchni w Carltonie w paryzu zaprosil 40
            najlepszych kucharzy swiata, i kogo zobaczylam w tym scislym gronie?
            niejaki Robert Sowa, wiec troche pokory prosze, polak tez ma talent
            • bagatella Re: do pinos 26.07.05, 14:28
              aha bo zapomnialam, jakos w gronie zaproszonych gwiazd kuchni nie dojrzalam
              super kurta, przypadek czy niedocenienie jego talentu na swiatowym forum?
              no coz kaczka z burakami jakos nie porazila do zaproszenia, a robert sowa jak
              najbardziej byl zaproszonym gosciem
              • pinos Re: do pinos 26.07.05, 15:08
                Ironia była skierowana do tego, kto nie będąc "kucharzem z Polski (w podtekście
                znanym i uznanym) obraża "kuchcika z Austrii"
                Tylko o to mi chodziło, nie o to że nie mamy dobrych kucharzy.

                A to, że nie był zaproszony - czy to znaczy, że nie należy mu się szacunek jako
                gościowi? Że ja lub Ty mamy jakiekolwiek prawo go obrażać?
            • pinos do Bagateli 26.07.05, 15:11
              To ciekawe, boja właśnie o pokorze mówiłam. Czy to, że ktoś z naszych rodaków
              się wybił, upoważnia nas do rzucania obraźliwych uwag?
              Ba, nawet Wielki I Wybitny Pan Robert Sowa nie miałby prawa nazywania
              KS "kuchcikiem z Austrii".
              • Gość: bagatella Re: do pinos z calym szacunkiem IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.07.05, 15:25
                kochana, nie chce sie wdzierac w niepotrzebne polemiki odnosnie 'kuchcika'ze
                szwajcarii, mam swoj poglad i go nie zmienie!
                odnosnie roberta sowy, jakis czas temu byl bardzo fajny program kulinarny z
                udzialem naszych polskich gwiazd kuchni, zaznaczam ze sami najlepsi, i
                zaproszony zostal rowniez kurt jako zjawisko, boooze jak oni sie z niego
                nabijali, ze cos sie robi tak a nie inaczej, w skrocie kurt wypadl przy nich
                jakby kuchnie znal od strony zmywaka.
                a robert sowa wiele razy mu zwracal uwage, ze nie wyciera sie paluchow o zady a
                pozniej je pakuje w garki czy patelnie, ot i moja pointa na temat sztuki
                kucharzenia, kto jest lepszy a kto gorszy
                • pinos Re: do pinos z calym szacunkiem 26.07.05, 21:48
                  Jeżeli Twoja wypowiedź miała przekonać mnie o wielkości tych naszych kucharzy,
                  to niestety odniosła przeciwny skutek. Prawdziwie wielki człowiek każdego
                  traktuje z szacunkiem. Tylko ludzie niepewni swej pozycji muszą podkreslać
                  swoje znaczenie umniejszając innych. Ten, kto jest świadomy własnej wartości
                  wie, że i tak błysnie.

                  A na marginesie rąk o zady... widziałaś kiedyś Kurta Schellera nie w telewizji,
                  nie wtedy kiedy się sprzedaje? Bo jak większość kucharzy ma on przy sobie
                  ścerkę kuchenną tylko do rąk. I ją nosi na zadku. I tylko w nią wyciera ręce.
                  Ale to nie jest tematem dyskusji. Jeżeli był na wizji to faktycznie powinien
                  się pilnować.
                  Tematem - podkreślam - moich wypowiedzi jest w zasadzie tylko _forma_
                  uprawianej na formu krytyki. Czasami jest ona niedopuszczalna.
          • ba_nita Re:Nie zapraszam w swoje progi obcych... 26.07.05, 16:01
            Ty również nie stanowisz wyjątku pinos. Po za tym jeśli już mówimy o szacunku.
            Kilkakrotnie zaznaczałem, że to moje zdanie i tych co się z nim nie zgadzają
            przepraszam. Uważam, że okazałem o wiele więcej szacunku niż Waść w - jakby nie
            patrzył - moim wątku.
            Inną sprawą jest to, że jeżeli ktoś ma o sobie tak wysokie zdanie to... żadna
            dyskusja nie ma sensu (uwaga ironia). Dziwnym trafem jesdnak większość
            biorących udział e tej dyskusji solidaryzuje się ze mną. To pewnie przypadek.
            • pinos Re:Nie zapraszam w swoje progi obcych... 26.07.05, 21:41
              Ależ mniechodzi o szacunek wobec wszystkich. Moja odpowiedź nie była urągliwa i
              lekceważąca. Tak jak pisałam do Bagateli (z szacunkiem, bo z dużej litery)
              chyba nie powinnismy wypowiadać się lekceważąco, pejoratywnie o kimś kogo nie
              znamy, i kto - z przeproszeniem wszystkich - zajmuje się tym, o czym 90% nas
              nie ma pojęcia.

              bo nie o gotowaniu mówimy tak naprawdę, tylko o tym że pan KS się niestety z
              tych czy innych przyczyn musi sprzedać.
              A odnośnie szacunku - czy uważasz, że Tobie mój szancunek się nie należy, bo
              sobie na niego niczym nie zasłużyłes? Wydaje mi się, że właśnie należy Ci się a
              priori. I dlatego w Twoim wątku nie obrażam Cię, nie używam lekceważących
              epitetów i nie wyciągam historii z przeszłości. Zauważyłam jedynie, że bycie
              człowiekiem wymaga od nas szacunku dla innego człowieka.
              Odnośnie argumentu większości... argument ten jest dść kiepskim. Ja nie neguję
              Twojego prawa do posiadania negatywnej opinii o kimkolwiek. Nie neguję nawet
              prawa do jej wygłaszania. Uważam jedynie, że poziom... nie - forma - Twojej
              wypowiedzi niestety pozbawiła ją mocy. Bo tak coś, co mogło być zdaniem w
              dyskusji, opinią było... trochę szczekaniem. Tak jak w powiedzeniu psy
              szczekają, karawana idzie dalej... I nie chodzi o to, żebyśmy się dobrze
              zrozumieli, że chcę Cię tym określeniem "szczekanie" obrazić. Nie, po prostu
              opinie wyważone i nieobraźliwe traktuje się jednka poważniej. A
              okreslenie "kuchcik z Austrii" sprawia wrażenie, że wypowiada się ktoś, kto
              pojęcie ma niewielkie (
              austria) a po prostu chce sobie pogardłować.

              A co do pojęcia szacunku - czy wyrażenie zdania w Twoim wątku jest brakiem
              szacunku? Czy "atak" na Ciebie, a w zasadzie na Twoją wypowiedź, jest brakiem
              szacunku?
              Bo jeżeli Tobie szacunek należy się tylko dlatego, że założyłeś ten wątek, i z
              Tego powodu nie wolno krytykować w nim Twoich wypowiedzi... to naprawdę
              uważasz, że sytuacja z wątkiem "Gość forum" i atakami na KS była inna? Bo
              jeżeli tak, to chyba mamy tu przykład mentalności Kalego, a z tym raczej ciężko
              dyskutować. Jeżeli zaś uraziło Cię coś innego, to proszę o wskazanie.
              Bo moja "uwaga ironia" (którą to wskazówkę niektórzy zlekceważyli) nie odnosiła
              się do Twojego czy mojego poziomu. Była wyrazem zmęczenia w odniesieniu do
              postawy narodu kuchennego, który skwapliwie wyszukuje wady w programach. Jeżeli
              tylu mamy świetnych kucharzy, to niech ktoś wreszcie zrobi dobry program. Może
              ktoś z forum wypłynie, zabłyśnie i podpisze milionowe kontrakty... Naprawdę.
              Czekam. Bo narzekać jest łatwo.

              Jeszcze raz podkreślam, że nie znajduję usprawiedliwienia dla zachowania
              moderatorów.
          • Gość: capucci_nono Re: Drzazgę widzisz a belki nie? IP: 193.43.108.* 26.07.05, 16:22
            A mającym swoje zdanie na ten temat fotumowiczom szacunek już się nie należy?
            Czyżby byli gorszymi gośćmi od KS?
    • kwik Re: Osobiste odczucia po przeczytaniu roznych 26.07.05, 14:34
      watkow z gosciem w roli glowej oraz opowiesci pobocznych.
      ...licytacje, ekscytacje, licytacje, medytacje, profanacje, licytacje...

      od zlosci i nerwow to suflety opadaja, drozdzowe nie wyrasta i takie tam rozne.

      pozdrawiam
      i macie tu na lody
      :P
    • Gość: capucci_nono Re: A to była odpowiedź na Twój post? IP: *.berkeleyprep.org / 198.31.196.* 26.07.05, 16:33
      Nie wydaje mi się. Za to na pinosa jak najbardziej, więc jeśli się już wtrącasz
      to przynajmniej na temat.
    • Gość: zadumana do Pinos IP: 213.17.230.* 27.07.05, 09:35
      Proponuję po serii postów o tym 'jak dyskutować' powrót do 'przedmiotu' sprawy:)

      Pinos, z Twoich postów wynika, że miewasz KS na swoim horyzoncie i masz okazję
      wtedy stwierdzić, że ma on normalny stosunek do polskiej kuchni. Stwierdziłaś
      natomiast, że jest sprzedawany 'na wizji' jako ktoś nieakceptujący naszych
      kulinarnych obyczajów.
      O to mi właśnie chodzi, że on jest źle sprzedawany. Wybrano niefortunną formułę
      stworzonego wizerunku i totalnie mu zaszkodzono. Cały czas obserwuję, że on się
      najwyraźniej źle w tak skrojonym ubranku czuje. W końcu statystyczny człowiek
      ze Szwajcarii, wychowany i funkcjonujący przez lata zgodnie z zasadami
      zachodniej tolerancji nie ma w ogóle zaszczepionych cech kogoś aroganckiego,
      demonstrującego otoczeniu swoją wyższość, wyższość swoich jedynie słusznych
      zasad. Skoro zmieniał kraje, kontynenty i pracodawców - moim zdaniem, z
      definicji jest normalnym, akceptujący otoczenie facetem. Inaczej nie miałby co
      jeść - w sensie zarobienia pieniędzy na życie, oczywiście:)
      Twoje informacje potwierdzają tylko moją prywatną tezę marketingową (cóż,
      niestety lekkie moje skrzywienie zawodowe) na polu mojego prywatnego hobby, że
      jest fatalnie sprzedawany. Dał się źle poprowadzić. Współpracowałam z wieloma
      obcokrajowcami w Polsce i KS jest dla mnie tylko kolejną ofiarą niezrozumienia
      naszych zawiłych realiów historyczno-obyczajowo-życiowych. Wygląda na to
      jednak, że jest jak Alicja w krainie czarów, a to kraina medialnej Polski
      właśnie.

      Nie mam osobiście wątpliwości, że jest świetnym kucharzem. Funkcjonuje w
      ciekawej dziedzinie kulinariów z elitarnej półki. To szczególna działka, na
      którą patrzę z dystansem. Byłam parę razy (służbowo) jej klientem. Żałuję, że
      nie mogłam zadać mu paru pytań.

      Gość wywołuje agresję, bo jest tak ustawiony, że doprowadziłby świętego do
      rozpaczy. W końcu pojawia się tutaj, wśród wielbicieli polskiej kuchni (co
      najwyżej z zagranicznymi lekkimi wariacjami) i pokazuje, że nadal trzyma się
      linii negacji uroków tejże. A czego się spodziewali Gospodarze? To przecież, w
      realiach netu, była murowana bomba z opóźnionym (niewiele opóźnionym) zapłonem,
      a do tego, jak widać, z mocno przedłużonym działaniem:)

      A swoją drogą, Pinos, czy jest szansa na to, że wśród tylu "przyjaciół" wokół
      pana Kurta znajdzie się ktoś, kto rzetelnie przetłumaczy mu i wytłumaczy nasze
      dyskusje?

      Francuzi jako naród zyskali ogromnie na wiedzy i kulturze kulinarnej, kiedy w
      wyniku ich rewolucji wyrżnięto arystokrację i kucharze ruszyli 'w lud', po
      gwałtownej utracie pracodawców. Może bez użycia aż tak drastycznych środków
      udałoby się coś skorzystać z elitarnej wiedzy pana Kurta:))))

      A jak chodzi o krytyków i recenzentów... Od nich nigdy nie wymaga się, żeby
      komponowali symfonie i kręcili filmy.
      Takie niemiłe dla twórców są prawa rynku.

      Nie musimy mieć pomysłów na programy kulinarne. A jeśli nawet je mamy, to takie
      rzeczy sprzedaje się nie na forum, ale za pieniądze.
      Takie niemiłe dla kucharzy są prawa rynku:)

      • pinos Re: do Pinos 27.07.05, 10:17
        Bogowie, nawet nie wiesz Zadumana, jak ucieszył mnie Twój post...

        Zgadzam się, jest fatalnie sprzedawany. Ja nie byłam w stanie oglądać go w
        telewizji. Sprzedawanie go na forum też okazało się kompletnym fiaskiem. A
        cierpimy na tym my wszyscy - bo nie ma czego oglądać w TV, bo nie ma kogo
        podpytać...
        Co do przetłumaczenia dyskusji... myślę że mogę spróbować wytłumaczyć mu, o co
        chodzi, i gdzie mali szarzy ludzie widzą problem...

        A strategie marketingowe - niektóre, a w zasadzie większość - nieustająco
        wprawiają mnie w zdumienie...
        • Gość: zadumana Re: do Pinos IP: 213.17.230.* 27.07.05, 11:12
          Trzymam kciuki...:)
        • Gość: oskubana_przez_KS Re: do Pinos raz jeszcze IP: *.ullensaker.kommune.no 27.07.05, 15:26
          Skoro czerpiesz korzyści finansowe z działalności KS to nie kompromituj go
          dodatkowo broniąc jak reduty Ordona. Tak się składa, że ja brałam udział w jego
          Akademi i to było największe rozczarowanie za duże pieniądze. Program swoje, on
          swoje. Zgadzam się w kazdym szczególe ze zdaniem założyciela wątku i nie tylko.
          Kompromitację Kurt ma we krwi. A może jest tak genialny, że współcześni go nie
          potrafią zrozumieć? Wątpię. Zajmij się lepiej obroną czegoś co jest tego warte,
          albo złap "Miszcza" za nogi i nie puszczaj. U mnie "Miszczuniu" nie ma krzty
          szacunku. Gdybym jeszcze przytoczyła jego słowa kiedy ja z kilkoma osobami
          reklamowałam kurs... Oj...gdybym była meżczyzną dostałby zwyczajnie kopa w to w
          co wyciera łapy (a robi to cały czas - fakt!). Niestety skończyło się jedynie
          na opuszczeniu kursu bez odzyskania kasy.
          Nie gloryfikuj więc "Miszczunia" bo to w moich oczach i nie tylko zwyczajny
          naciągacz bez żadnej klasy. Żęch i nic po za tym. Pozdrawiam, z szacunkiem mimo
          wszystko.
          • pinos Re: do Pinos raz jeszcze 27.07.05, 17:47
            A gdzie jest napisane, że czerpię korzyści finansowe ?!?!?!? Jeżeli już, to on
            je czerpie ze znajomości ze mną, bo mnie też zdarzyło się w Akademii brać
            udział. I co ciekawe program był realizowany. Nie wiem jak było w Twoim
            przypadku, i nie chcę KS bronić.
            Ja naprawdę staram się bronić bardziej jakichś fundamentalnych zasad dobrego
            wychowania - ustępowania miejsca w autobusach, szacunek do przełożonych, osób
            starszych, gości, uczestników dyskusji...

            Jżeli uważasz że Cię obraził czy oszukał, masz prawo go nie szanować. Natomiast
            wydaje mi się, że pogląd założyciela wątku, że niby na szacunek to sobie trzeba
            zasłużyć, nie jest słuszny. i przecież też mogę taki pogląd głosić.

            • Gość: oskubana_przez_KS Re: do Pinos raz jeszcze IP: *.com / *.wp.shawcable.net 27.07.05, 18:13
              pinos napisała:

              > Ja naprawdę staram się bronić bardziej jakichś fundamentalnych zasad dobrego
              > wychowania - ustępowania miejsca w autobusach, szacunek do przełożonych, osób
              > starszych, gości, uczestników dyskusji...
              > wydaje mi się, że pogląd założyciela wątku, że niby na szacunek to sobie
              > zasłużyć, nie jest słuszny. i przecież też mogę taki pogląd głosić.

              A ja się pod tym podpisuję obiema drobnymi dłońmi. Ustępowanie miejsca w
              autobusie nie ma nic wspólnego z szacunkiem. Przełożonego trzeba słuchać, ale
              może być skończoną szują i miejsca na szacunek nie ma żadnego. I zgadzam się w
              100% TRZEBA SOBIE ZASŁUŻYĆ, tego się nie dostaje w dniu urodzin i nie jest
              przynależne osobie z etykietką gościa. Jeśli zaproszony do domu gość narobi Ci
              szkód, będzie z Ciebie kpił lub Cię lekceważył to będziesz go szanować? Serio?
              Nie wierzę w to. A KS właśnie to uczynił - zlekceważył forumowiczów. Mało ważne
              czy rękami moderatorów czy nie. I myślę, że na tym dyskusję z Tobą skończę.
              Wpadłam przypadkiem i zwykle się nie odzywam, ale w tym wypadku...
            • Gość: oskubana_przez_KS Re: do Pinos raz jeszcze IP: 200.30.79.* 27.07.05, 18:28
              Sownik j.polskiego PWN:

              szacunek m III, D. ~nku, N. ~nkiem, blm
              1. cześć, poważanie, poszanowanie, uznanie
              Oznaki, wyrazy, szacunku.
              Należny, wzajemny, zasłużony szacunek.
              Robić coś przez szacunek dla kogoś.
              Budzić szacunek.
              Cieszyć się szacunkiem.
              Zasługiwać na szacunek.
              Czuł do niej głęboki szacunek.
              Miał szacunek dla nauki.
              Stracić do kogoś szacunek.
              Ktoś godny szacunku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka