magnas11
24.09.05, 02:30
gdy uslyszalam po raz pierwszy z czego sie je robi, pocyslalam- fuj!, kiedy
znajomy zaprosil mnie i mojego chlopaka (obaj sa ze Slowacjii) na bryndzowe
halusky i poczulam ich zapach, pomyslalam, ze nigdy tego nie przelkne...a
okazalo sie niebo w gebie. z niecierpliwoscia czekalismy az uda sie komus
zdobyc bryndze (w USA ciezko dostepna) i dzisiaj zupelnie niespodziewanie ja
dostalam. pierwszy raz w zyciu robilam te halusky sama, fizycznie ciezkie jak
diabli, ale warto. sa pyszne, z boczkiem i jest ich duzo, az sie boje, ze juz
niedlugo sie skoncza...pozdrowienia dla milosnikow bryndzyvych halusek...