Dodaj do ulubionych

buzujący czosnek w oliwie

12.10.05, 19:14
Witam
Zrobiłam czosnek w oliwie... I jestem w kłopocie.
Do jednego słoiczka włożyłam całe (oczywiście obrane) ząbki czosnku, do
drugiego ząbki pocięte na 4 części. Wszystko miało miejsce ok. 3 tygodnie
temu. A wczoraj, po odkręceniu tego pociętego... Oliwa wykipiała. Dosłownie
jak wzburzona Coca-Cola, tylko o innym zapachu. Ten z całymi ząbkami też
troszeczke mnie przestraszył, ale od szybko się uspokoił.

Słoiczki przechowywałam w szafce w kuchni. Oliwa była świeża, czosnek krajowy
(dlatego chcę zachować go ja zimę).

Co mam zrobić z buzująca oliwą. Wyrzucić? A może to normalne?

Z góry dziękuję za info,
ad_s

Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: buzujący czosnek w oliwie 12.10.05, 19:26
      Ja bym wyrzuciala...
      • ba_nita Re:Absolutnie do wywalenia.n/t 12.10.05, 20:41

    • bonawentura99 Re: buzujący czosnek w oliwie 12.10.05, 20:38
      Też niedawno po raz pierwszy zrobiłam czosnek w oliwie,ale mi nie buzuje bo go
      mniej więcej co dwa dni otwieram na chwilkę.Może też tak spróbuj a nuż się to
      wszystko uspokoi.
      Otwieram dlatego że lubię zapach czosnku.Ja do słoika oprócz czosnku i oliwy
      dałam kilka gałązek rozmarynu co dało niebiański aromat.
      Czosnek miał mi służyć zimą ale już go zaczęłam używać.

      Abyśmy zdrowi byli.
      Pozdrawiam
    • janek53 Re: buzujący czosnek w oliwie 12.10.05, 21:02
      Popieram z cala stanowczoscia .. wyrzucenie. Zaplatala sie tam pewna bakteria
      zwana Clostridio botulino ktora jest dosyc powszechna i ktora doskonale rozwija
      sie w .. kompzycji czosnek/olej w temperaturze otoczenia produkujac toksyne
      ktora jest niebezpieczna dla zdrowia. Toksyna ta moze spowodowac bardzo powazne
      stany chorobowe do smierci wlacznie jesli sie wczesnie nie zareaguje. Atakuje
      glownie system nerwowy. Objawy (po okolo 18-30 godzinach po wchlonieciu ..
      chociaz tez po 4) to: podwojne widzenie, opad powiek, trudnosci w mowieniu i
      polykaniu, problemy oddechowe.

      Jesli juz, sloik nalezy przechowywac w lodowce ale najlepiej to tak:
      - nie kroic czosnku ... moze to dac miejsce na dostanie sie bakterii
      bezposrednio do "pozywki";
      - najlepiej konserwowac cala glowke czosnku w oleju;
      - jesli w zabkach, nie nalezy zdejmowac lupiny ani obcinac koncow zabka;
      - zabek powinien byc calkowicie pokryty przez lupine;
      - zamknac w szklanym i bardzo czystym sloiku ale w pokrywce nalezy zrobic kilka
      2-3 milimetrowych otworkow;
      - ZAWSZE przechowywac w lodowce.
      .
      • linn_linn Re: buzujący czosnek w oliwie 12.10.05, 21:08
        Chodzi o jad kielbasiany. Powstaje w przetworach warzywnych, bez dostepu
        powietrza, zalanych oliwa. Obiecnosc octu zmienia srodowisko na kwasne i takie
        przetwory sa bezpieczniejsze / np. pomidorowe sa juz kwasne, a co za tym idzie
        niegrozne /.
      • yamaneko Clostridio botulino = pałeczka jadu kiełbasianego! 12.10.05, 22:17
        Janek ma rację Clostridio botulino rozwija się w warunkach beztlenowych i
        wydziela neurotoksynę - botulinę (jad kiełbasiany) jedna z silniejszych toksyn !
        nie jestem tylko pewien, czy owa Clostridio botulino powoduje powstawanie gazu,
        ale lepiej bym nie ryzykował !!!

        czy ktroś ma pomysł na konserwację podobnego połączenia ?!?!!!!
    • bonawentura99 Re: buzujący czosnek w oliwie 12.10.05, 22:01
      Poczytałam Was i od razu swój czosnek w oliwie wywaliłam.
      Dzięki za ostrzeżenie.
    • Gość: Desi Re: buzujący czosnek w oliwie IP: *.cust-adsl.tiscali.it 13.10.05, 11:54
      Ja czesto robie : olej z czosnkiem i z papryka pikantna, z rozmarino, basilia,
      pietruszka....ale nie w sloiczkach....w buteleczkach zamknietych korkiem. Od
      czasu do czasu wstrzasnij bytelka.Ah.....kazdy olej o swoim smaku. Personalnie
      smakuje i najbardziej uzywam tego z czosnkiem i papryka pikantna suszona
      • Gość: bazylka zakwaszanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:06
        pomna ubiegłorocznych dyskusji na ten temat nie zrobiłam bakłażanów, cukinii
        ani pieczonej apryki w oliwie, choć bardzo bym chciała

        cały czas kombinuję, jak to zrobić, żeby się potem tego nie bać, a żeby mogło
        stać przez zimę
        ocet raczej nie wchodzi w grę, dla mnie śmierdzi i jest niejadalny (no chyba,
        że byłaby to bardzo mała ilość - jakie minimalne proporcje zapewnią właściwe
        zakwaszenie?)

        kombinowałam, żeby może dołożyć do słoików pomidory (suszone?) jako zakwaszacz,
        ale też nie jestem pewna, czy to zadziała i jaka musiałaby być proporcja

        może jakiś inny sposób?

        lin_linn, ratuj ;-)
        • linn_linn Re: zakwaszanie 13.10.05, 15:44
          Dlaczego ocet winny, z jablek lub pomidorow mialby byc niejadalny?
          • Gość: bazylka Re: zakwaszanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 16:21
            "dla mnie" jest niejadalny
            ja jakoś nawet octu balsamicznego nie mogę, wykręca mnie :-(
    • ad_s to jak przechowywać? 13.10.05, 15:16
      A ja myślałam, że to takie defekt „urody” czosnku...
      Nie pocieszyliście mnie, ale może uratowaliście jedno istnienie
      Serdecznie dziękuję za info – w życiu bym na to nie wpadła.

      A wobec tego jak sprawić, by polski czosnek dotrwał choć do stycznia? No jak? Bo
      przecież w domu, po krótkim czasie, zaczyna pleśnieć :-/ Czy korkowe zamknięczie
      - jak ktoś pisał wyżej - to dobre rozwiązanie?

      Jeszcze raz szczerze dziękuję.

      ad_s
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka