Dodaj do ulubionych

pomóżmy konim - jedzmy koninę!

IP: 193.111.166.* 18.04.06, 12:56
Może to nie jest właściwe forum, ale podzielę się z Wami moim pomysłem. Otóż,
może aby pomóc koniom, które w strasznych warunkach wożone są np. do Włoch,
gdzie spożycie koniny jest nieporównywalne z tym w Polsce, to może winniśmy
jeść właśnie koninę? Tylko że jak kupiłam sobie kiełbasę końską to nie była
smaczna. Macie jakieś przepisy?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: pomóżmy konim - jedzmy koninę! 18.04.06, 13:28
      Jak mowia Wlosi, Boze strzez mnie od przyjaciol, przed nieprzyjaciolmi ustrzege
      sie sam...
      • Gość: haha Re: To słowa Kardynała Richelieu, który jak IP: 61.35.140.* 18.04.06, 13:36
        powszechnie wiadomo Włochem nie był, a użyte w jednej z piosenek Czerwonego
        Tulipana.
        • invicta1 Re: To słowa Kardynała Richelieu, który jak 18.04.06, 13:44
          uzywane jest powszechnie, a co do Richelieu-o ile zyłby w starozytnym Rzymie
          moznaby sie kłócic, ale nie zył, więc...
          Cave me domine ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo
        • linn_linn Re: To słowa Kardynała Richelieu, który jak 18.04.06, 13:44
          ...ale u Wlochow stalo sie to przyslowiem. A koniny nie jadam. Raz przez
          pomylek weszlam do sklepu z konskim miesem i na sam jego widok ucieklam. Wlosi
          jadaja konine swiecie przekonani, ze nie pochodzi z importu. Podobnie
          jagniecine. Mysle, ze troche "reklamy" mogloby ich lekko zniechecic. Ja w miare
          mozliwosci szczegolowo opowiadam im jak wyglada droga koniny na ich stol.
          • ich11 wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? ;))) 18.04.06, 13:59
            • invicta1 Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 14:02
              można poznać mięso po wygladzie-jak najbardziej
            • linn_linn Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 14:20
              Oczywiscie: jest prawie czarna. W kazdym razie nie przypomina zadnego miesa,
              ktore jadam.
              • jagoda85 Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 15:17
                Konina nie jest czarna, gdzie ty takie mięso widziałaś? Chyba musiało być
                strasznie stare. Konina jest tego samego koloru co mięso wołowe. Wołowe też jak
                dłużej postoi to też może sie zrobić czarne.
                • linn_linn Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 15:38
                  We Wloszech sklepow z konina jest duzo, wiec zdarzylo mi sie ja widziec. A to
                  jaka konine sprzedaje sie do Wloch to juz inna kwiestia.
                  • linn_linn Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 15:39
                    Mialam na mysli to, ze na pewno nie mozna jej pomylic z wolowina. Wystraczy
                    spojrzec na mieso i wedliny, a widac, ze to nie jest sklep rzeniczy klasyczny.
                    • Gość: konik Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? IP: *.aster.pl 18.04.06, 21:37
                      Brak mi słów... Nie wiem kto wpadł na taki genialny pomysł :/ Aż sięwe mnie
                      wszysytko gotuje jak czytam ten tamat. Jak można jeść konie? Czy wy w ogóle
                      mieliście do czynienia z tymi wspaniałymi zwierzętami? Na pewno pomożecie,
                      jedząc konine, nie pomyśleliście że zapotrzebowanie na mieso koni może wzrosnąć,
                      a wiec zrobicie cośzupełnie odwrotnego? :/ Brak mi słów. Chyba nie wiedzicie co
                      sie dzieje w końskich rzeźniach i jak te wspaniałe i szlachetne zwierzaki
                      ciepią. Barbarzyńcy >:[
                      • amikeo Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 21:54
                        Cierpią nie mniej jak świnki, krówki, kurczaki, gęsi i inne zwięrzeta trzymane
                        w celach mięsnych na rzeź. Niestety:(
                        • Gość: konik Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? IP: *.aster.pl 18.04.06, 22:01
                          a czy krowy, swinie, kury dostarczają człowiekowi pieknych chwil jak te spedzone
                          w siodle? czy startują w zawodach? startują razem z człowiekiem w Olimpiadzie?
                          też mi ich szkoda, dlatego zaostałam wegetarianką. Nie zapominaj jaka konie
                          odegrały role w historii swiata, ile koni zgineło na wojnach. brak mi słów...
                          • amikeo Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 22:11
                            Wiele zwierząt zgineło na wojanach, choćby dlatego żeby wojsko miało co jeść
                            albo gdy bombardowano całe wsie. A wiesz jak sport wyczynowy koniom nie służy?
                            Zjechane, sterane, zuzyte trafiaja do rzeźni, bo juz tym od siodła przestały
                            byc potrzebne, bo sa zbyt stare zeby zdobywac medale. Osobiście nie popieram
                            takiego traktowania jakichkolwiek zwierząt, ale ludzkość nie wyrzeknie sie
                            jedzenia mięsa. Ja chyba tez nie:(
                            • Gość: konik Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? IP: *.aster.pl 18.04.06, 22:14
                              nie rozsmieszaj mnie - żaden zawodnik nie sprzeda konia na którym zdobywał
                              medale do rzeźni... Tak sie składa że na rzeź trafiaja głównie konie ze wsi,
                              gdzie gospodarze tuczą je ziemniakami żeby były ciezsze i dostali wiecej kasy.
                              Albo konie po rekreacji, a to inna sprawa że włascicele stajni nie maja serca.
                              Ale nie wszyscy.
                              • amikeo Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 22:22
                                No całe szczęście, że nie wszyscy. Nie wszyscy też zawodnicy trzymają stare
                                konie u siebie. Przeglądała ostatnio strone w necie poświęconą ratowaniu koni
                                od rzeźni. Skąd tam się wzieły konie z nadwyreżonymi od skoków ścięgnami,
                                połamanymi od przeszkód nogami? Z gospodartwa wiejskiego? Szlachetne rasy, "z
                                papierami"? Zbyt idealistycznie do tego podchodzisz. Ja natomiast znam na wsi
                                wielu gospodarzy, którzy właśnie trzymają stare konie do ich ostanich chwil, w
                                podzięce za ciężką prace na roli. Mój pradziadek tak robił i jego sąsiedzi też.
                                To było nie do pomyslenia żeby sprzedać na rzeź swojego konia.
                                A tak zmieniając temat-to czy mięso ze starego konia jest dobre? Bo ze starej
                                krowy to nie za bardzo, ze starej kury twarde, to jaki jest sens w skupie
                                starych koni?
                                • Gość: konik Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? IP: *.aster.pl 18.04.06, 22:26
                                  nie wiem jak jest róznica bo zadnej ktowy czy swini nie jadłam od dziecinstwa.Sa
                                  wyjatki a czasy sie zmieniły, jedz sobie na konski targ a zobaczysz ze połowa to
                                  konie zimnokrwiste. A to moze zaczniemy jest kotlety z psów i kotów, bo
                                  schroniska są przepełnione? tez im pomożemy >:[ gratuluje pomysłu
                                  • amikeo Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 22:29
                                    To nie moj pomysł, patrz na nicki! Zwiększeniem jedzenia mięsa nic się nie
                                    załatwi. Sa narody co jedzą psy i koty nic o na to poradzimy? A Włosi jedzą
                                    koninę (no nie wszyscy, ale mają takie zwyczaje) i sobie ją tam zawsze skądś
                                    kupią. Byłam na końskim targu ze trzy razy, raczej były to konie do roboty a
                                    nie do rzeźni.
                • kikkera Jagodo, nie sądzę aby mięso to było 18.04.06, 15:43
                  "strasznie stare"
                  Po prostu jest ono przechowywane przez kilka tygodni w odpowiednich warunkach,
                  aby skruszało i aby wyparował nadmiar wody. Takie mięso, bez względu na to czy
                  jest to konina, czy wołowina, jest po prostu najlepsze :-)
              • andersena Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 21:36
                co za bzdura, jaka czarna, bardzo jestem ciekawa, ile to mięsko miało lat.

                mogło być czarne , oczywiście, jeśli było zapeklowane i odleżane, ale wtedy
                nawet będąc wszechwiedzącą linn_linn nie poznasz na odległość, czy to wół czy kon
                • linn_linn Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 22:09
                  Mozesz nie wierzyc, ale kilka razy rozpoznalam / w stanie surowym /. Nie
                  jadlam, a po 3 miesiacach przyznano mi sie, ze mialam racje. To byla konina.
                  W miejscowosci, w ktorej mieszkam jest kilka sklepow z miesem konskim, a
                  pobliskiej Apulii chyba co drugi sklep sprzedaje konine. Wiem, co mowie. Kilka
                  razy zdarzylo mi sie wejsc do takiego sklepu przez pomylke, a kilka razy ktos
                  chcial mnie obdarowac konina. Zawsze zorientowalam sie co jest grane.
                  • jaskra86 Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 18.04.06, 22:13
                    to prawie napewno był koń z Polski;((
                    • linn_linn Re: wow!!!! po wyglądzie poznałaś, że to konina? 19.04.06, 09:26
                      Prawdopodobnie. Skad by nie byl na moj stol nie trafi nigdy.
          • invicta1 Re: To słowa Kardynała Richelieu, który jak 18.04.06, 14:02
            u RZYMIAN kurde!
            • dorota751 nie wiem czy po wyglądzie, bo w "jatce" nie byłam 18.04.06, 14:06
              chyba podobne jest do wołowiny? Ale chyba też zapach ma inny (przynajmniej ta
              kiełbasa ktorą jadłam pachniała inaczej) bo wyglądała jak normalna, chuda
              kiełbaska.
              DR
              • poughkeepsie patrz sygnaturka nt. 18.04.06, 14:12

                • aka10 Re: patrz sygnaturka nt. 18.04.06, 16:41
                  Koniny nie jadam,nawet swiadomie nigdy nie kosztowalam.I nie mam w
                  planie.Pozdrawiam.
              • stoodent Konina w Łodzi 18.04.06, 21:25
                Byłem kiedyś na Rynku Bałuckim i tam można kupić rózne wędliny koński, ale w ten
                rejon Łodzi jest mi nie po drodze. Czy ktoś zna inne sklepy?
                • jaskra86 Re: Konina w Łodzi 18.04.06, 21:50
                  trzy z koni, na których jeździłam, zostały zamordowane w rzeźni. czwarty, którego chciano zabić, bo okulał i nie nadawał sie pod wierzch, został uratowany.
                  jak w Polsce, w kraju o takiej tradycji kawalerzystów, w kraju Kossaka i ułanów, można propagowac jedzenie koniny?
                  mało wam swiń, bydła, drobiu, owiec, ryb, jeszcze konie?
                  tak, jedząc konine pomożemy. pomożemy rzeźnikom zarobić, a koniom umrzec w męczarniach.
    • jaskra86 pomózmy koniom umrzeć w cierpieniu 18.04.06, 22:05
      viva.org.pl/index.php?id=101
      Zwierze jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. W Polsce, gdzie konie wpisały się na stałe w historię i kulturę, corocznie setki tysięcy tych zwierząt eksportuje się do włoskich i francuskich ubojni. Cześć z nich nie ma szans przetrwać swojej ostatniej podróży, umierają w męczarniach, bez wody i jedzenia zadeptywane przez swoich towarzyszy niedoli. To człowiek zgotował im taki los, to człowiek bez chwili wahania skazał je na cierpienie i udrękę. Nie ma targów koni w Polsce, są targi jeszcze żywego mięsa, gdzie przywozi się konie, które niejednokrotnie spędziły całe życie na pracy dla człowieka. W ich domach nie ma już dla nich miejsca - przecież nikt nie będzie trzymał darmozjada, tym bardziej jeśli na jego śmierci można jeszcze zarobić. Nie ma miejsca też dla koni kalekich, nie ma miejsca dla klaczy, które nie mogą rodzić źrebaków z przeznaczeniem na mięso. Każdy dzień to tragedia kolejnych zwierząt, nie jesteśmy bezsilni więc nie bądźmy obojętni. Zwierzęta czują i cierpią tak samo jak my, ale nie potrafią mówić.
      jesli tak chcecie jeść koninę, to powinniscie wiedziec, co jecie.
      Wielu wspaniałych ludzi wydaje wszystkie pieniadze, by uratowac choć kilka koni przed śmiercią.
      Ale można tez wydac pieniądze na końska kiełbaske i zapłacić "ludziom" dla których smierc koni to interes.
      smacznego.
      • amikeo Kto jada koninę? 18.04.06, 22:26
        Mam pytanie, czy stare konie nadają się na mięso tzn. czy ich mięso nie jest
        zbyt stare, tak jak twarde jest mięso ze starej kury czy krowy? Ja nie jadłam
        nigdy koniny, nie zamierzam i nie znam sie, ale chciałabym wiedziec czy
        sensowne jest skupowanie starych koni na mięso? Takich bardzo starych,
        schorowanych. Czy może takich się nie skupuje?
        • Gość: Andersena Re: Kto jada koninę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 00:55
          a chciałbyś jeść kiełbasę z bardzo starej, schorowanej świnki, która była
          karmiona większymi niż zwykle dawkami antybiotyku?
          • amikeo Re: Kto jada koninę? 19.04.06, 08:28
            Nie, nie chciałabym. Dlatego mnie dziwi, ze ludzie kupują konine, która
            pochodzi ze starych, schorowanych koni, bo takie trafiają do rzeźni. Dobrego,
            młodego konia nikt nie sprzedaje na mięso.
    • linn_linn Re: pomóżmy konim - nie jedzmy koniny 19.04.06, 09:38
      Pamietam apele w sprawie koni z Polski:
      www.aronne.it/cavalli_polacchi.html
      Pamietam akcje Ligi Antywiwisekcja, ale widze ze strony, ze juz sie
      zakonczyla / ? /. Pamietam tez, ze byly nawet zbierane podpisy w sprawie
      wprowadzenia zakazu importu koni. Wszystko utknelo gdzies po drodze. Mozna sie
      domyslic dlaczego.
      • Gość: koniś koń stary - koń młody IP: 193.111.166.* 19.04.06, 10:24
        Ponoć konina, to jedyne mięso które się nie starzeje, to znaczy nie ma różnicy
        czy pochodzi ze zwierzęcia młodego czy starego. A co do tematu, że tylko stare
        konie trafiają na rzeź - cóż za idealista! Młode konie są cięższe, nie trzeba
        ich szkolić - szybki zarobek. Chłop choduje trzy klacze, z każdej co roku ma
        źrebię. Zanim klacz powije kolejnego źrebaka to trzeba zrobić miejsce w stajni.
        No przepraszam, ale przy rolnictwie jakie mamy, coraz mniej koni trafia do
        zaprzęgu. Proszę jechać na targ, czy na przejście graniczne - zobaczycie sami.
        Ale wiem, wiem... patrzeć na cierpienie to nie estetycznie - lepiej sobie
        pogdybać.
        • amikeo Re: koń stary - koń młody 19.04.06, 11:14
          Aha rozumiem, czyli stare mięso jest tak samo wartosciowe jak młode, tak? No a
          w temacie to popyt rodzi podaż więc może odwtronie należałoby przestać jeść
          konine w ogole? Skoro sprzedaja konie d Włoch to znaczy, że jest tam na to
          zapotrzebowanie. I w necie czytałam właśnie, że jak koń złamie noge, taki
          wyścigowy koń, to tez trafia na skup, bo do sportu to sie juz nie nadaje. Nie
          przypisujmy wszystkiego zła polskim chłopom!
    • Gość: szadoka Re: pomóżmy konim - jedzmy koninę! IP: 212.160.172.* 19.04.06, 12:00
      Hm, samo haslo jest niesmaczne...z drugiej strony cos w tym jest.
      Ostatnio widzialam krotki reportaz o swiniach trzymanych w strasznych
      warunkach. Dla mnie swinia, krowa czy kurczak jest tak samo szlachetnym
      stworzeniem i nikt nie ma prawa ich niepotrzebnie meczyc.
      A konine jadam (kabanosy sa najlepsze wlasnie z koniny). A pewnie, gdybym byla
      wychowana w innej kulturze jadlabym rowniez psy. Chinczykow jedzenie psow chyba
      nie oburza.
      A co powiecie o jedzeniu krewetek czy slimakow? Pyszne, nieprawdaz? A ile
      trzeba ich zabic, zeby zaspokoic glod, badz poczucie snobizmu jednej osoby? A
      arumenty, ze maja za maly mozg zeby odczuwac bol jakos do mnie nie trafiaja.
      Nie ma zwierzat gorszych i lepszech, mniej szlachetnych lub bardziej ( bo takie
      sliczne i pojezdzic na nich mozna).
      • Gość: koński przyjaciel szadoka - ostatnie zdanie jest trafne IP: 193.111.166.* 19.04.06, 13:05
        jak w temacie
        • amikeo Re: szadoka - ostatnie zdanie jest trafne 19.04.06, 13:13
          Trafnie i zwięźle ujęte:) Na małych żołtych kurczaczkach się nie jeździ a małe
          cielaczki nie startują na Olimpiadach:))
          • gonia303 Re: szadoka - ostatnie zdanie jest trafne 20.04.06, 14:24
            Brawo. Jstem ego samego zdania. Problem tkwi nie w jedzeniu zwierzat tylko w
            okrucieńswie człowieka. Humanitaryzm . A bandytów należy karać.
    • poughkeepsie może pomożemy Tobie 19.04.06, 13:49
      i Cię zjemy!
      • Gość: koński przyjaciel rozumiem, że forma "pomocy" koniom IP: 193.111.166.* 19.04.06, 14:03
        nie każdemy przypadła do gustu - ok. ale jak ktoś mi pisze, że nie będzie jadł
        koniny: bo cierpi przed śmiercią, bo to ładne zwierze, bo olimpiada, bo
        kawalerzyści itd. to, przepraszam, ale uważam że jest zakłamany. Dlaczego można
        zamordować małego ślicznego cielaczka (w taki sam sposób jak konia przecież) i
        potem go schrupać ze smakiem? Albo małego prosiaczka - wątek był chwilkę temu
        na tym samym forum i komentarze były: że nie z taką przyprawą a taką? Przecież
        to też piękne stworzenia. A to, że świnia nam się kojarzy z brundym, zagnojonym
        zwierzem, to przecież tylko ludzi wina, że im nie ścielą jak powinni.
        dr
    • ba_nita Re: No, no, no - gratuluję "polotu". 19.04.06, 15:23
      Pomimo tego, że koniny nie jadam chciałbym przypomnieć "szlachetny człecze"
      koniku czy jak Ci tam, iż są na tym swiecie narody, których przedstawiciele o
      wiele bardziej cenią sobie te zwierzęta niegdyś jak i w czasach współczesnych
      od polskiej czy szlacheckiej kawalerii i... koninę jadają jak najbardziej o
      sfermentowanym mleku klaczy nie wspominając. Mimo wszystko i tak lepiej udławić
      się kawałkiem smakowitego mięsa niż kiełkami czy czerstwym chlebem.)))
      • amikeo Re: No, no, no - gratuluję "polotu". 19.04.06, 15:30
        Hehe racja.A czy kon sie nie meczy nosząc kawalerzystę na grzbiecie przez cały
        dzień? Albo skacząc na Olimpiadzie przez przeszkody? Nie mniej na pewno niż
        pracując w polu. Psy też są niezwykle wyjątkowymi przyjacielami więc apeluję do
        narodu chińskiego: Przestańcie jeść psinę! Na pewno posłuchają skoro mają takie
        zwyczaje od lat.
        • Gość: k Re: No, no, no - gratuluję "polotu". IP: *.aster.pl 19.04.06, 15:34
          tak się składa że znaczna częsć koni lubia skakać i specjalnie ich zmuszać nie
          trzeba. To są zwierzeta które lubiąwspołpracować z człowiekiem, ale jak wy w
          nich widziecie tylko smacznego kotleta to mi was szkoda :/
          w suemi nie wiem po co dałam tego linka, bo i tak nie zadacie sobie trudu zeby
          obejrzec te zdjecia bo wam apetyt na konine odbiorą. Psów w Chinach też mi
          szkda, ale nie słyszałam o rzeźni psów w Polsce i o wywozie psów do Chin. Wskaż
          mi jedną to bede protestować. Tak my niedługo zaczniemy jest psy i koty i
          trzymajmy tak dalej to na ludziach skonczymy
          • amikeo Bardzo lubią skakać... 19.04.06, 15:46
            Zajrzałam na linka, zdjecia sa straszne. Ale ja kiedys korzystałam z innej
            strony, link poniżej. Czytałam wtedy kazdy opis po kolei, jakos duzo tam tych
            koni "prosto z Olimpiady". Sport wyczynowy doprowadza konie do kalectwa a potem
            Ci "wspaniali" dżokeje jakos w ogole sie nie martwia ich losem, bo za duże
            koszty. I wtedy jak to czytałam to sie zastanowiłam jak te konie "bardzo lubią"
            skakać i czy naprawdę są wtedy w soim zywioel skoro płaca za to swoim zdrowiem,
            wszystkie choroby końskie związane z nogami automatycznie dyskwalifikuja je ze
            sportu.
            Ni będę jadła koniny, bo nie miałam zwyczaju. Wiele czytałam o hodowli gesi,
            drobiu innego, świn i wcale nie uważam, że skoro te zwięrzeta są przeznaczone
            do spozycie to usprawiedliwia okropne ich traktowanie. Bo nie "współpracują z
            człowiekiem", bo nie są ładne? Ale przyznam się, że jadam drób i wieprzowinę.
            Nie sądzę, że jak przestanę jeść mięso i nawet jesli zrobi to połowa kraju to
            nie fermy i hodowle znikną z rynku.
            www.pegasus.org.pl/pol-konie.html
            • jaskra86 Re: Bardzo lubią skakać... 20.04.06, 11:28
              niedawno koń mistrza Polski w skokach przez przeszkody, Volkswagen Luron, został uspiony, bo w czasie zawodów fatalnie sie połamał, padając na przeszkodę.
              Dowodzi to tylko tego, że nawet ludzie, zwiazaniz konmi, przedkładaja swoje ambicje nad dobro konia. (to jeździec pojechał ryzykownie, a koń ucierpiał:/)
              Ale kon uśpiony nie cierpi nawet połowy tego, co kon zabijany w rzeźni, nawet jesli to jest rzeźnia w Polsce.
              A świnia czy krowa cierpi tak samo. I one tez chciały żyć.
    • Gość: k Re: smacznego IP: *.aster.pl 19.04.06, 15:29
      dalej zwiększajcie popyt na koninę :/
    • Gość: k Re: pomóżmy konim - jedzmy koninę! IP: *.aster.pl 19.04.06, 18:05
      wiem, bywam czesto na tej stronie, wiele razy wpłacam pieniadze na tą Fundacje.
      Wiesz tak sie składa że nie wszystcy ludzie oddają swoje konie na rzeź, bo już
      nie mogą chodzićpod siodłem itd. W świecie konskim tez zdarza się wielu
      porąbanych ludzi i ja nie moge za nich odpowiadać. Ale serce mi się kraja jak
      słyszę że konie na których uczyłam się jeździć miały trafić na mieso... Na
      szczescie zostały uratowane. Ale jakby nie było popytu na konine i wywozu
      polskich koni, ten problem w ogole by nie istniał.
      A tal w ogole zastanawialiście sie nad samaym sednem tego madrego pomysłu?
      Jak ludzie zacznąjesc wiecej koniny w Polsce to wetdy bedzie jeszcze wieksze
      zapotrzebowanie na konine bo wywóz koni i tak sie nie skonczy dopóki rzad czegos
      z tym nie zrobi? Mozecie pogorszyc sprawe a nie polepszyc. lepiej podpisać
      petycje, isć na marsz przeciwko transportu śmierci.
      • Gość: koniś no to dlaczego nikt nic nie robi w tej sprawie IP: 193.111.166.* 20.04.06, 09:08
        Przecież o problemie transportów słychać już co najmniej 15 lat (ja wtedy
        przeczytałam pierwszy artykół na ten temat). Polska jest jedynym krajem (z tego
        co widziałam w jakimś programie w TV), który pozwala na eksport żywych
        zwierząt. W UE eksportuje się (ponoć) tylko półtusze. Czy nasi prominenci mają
        z tego naprawdę taką korzyść, że nie chcą zmienić przepisów?
        • jaskra86 Re: no to dlaczego nikt nic nie robi w tej sprawi 20.04.06, 11:21
          bo transport żywych koni jest tańszy.
          Zywe konie sie wiezie jak worki kartofli, a do półtusz trzeba chłodni
          a prominentów to ch*j obchodzi, bo to nie im sie obcina kopyto, jak w szczeline trapu wpadnie. Piłą mechaniczną.
          • Gość: konik Re: no to dlaczego nikt nic nie robi w tej sprawi IP: *.aster.pl 20.04.06, 13:07
            robi sięcały czas fundache Pegasus, Gaja, Viva i Volta zbierają pieniądze na
            wykup kolejnych koni, orgazniowane są co jakiś czas marsze prostestu "Nie w
            moim imieniu", pełno koni z transportu dożywa starości na mazurskich łąkach. A
            to inna sprawa że poprzednia wielka akcja kiedy to masowo wszedzie zbierano
            podpisy pod petycją, zaknonczyła sie fiaskiem. Petycje poszly do premiera, ale
            premier olał sprawę :/ tak sięskłąda że handlarze jak zobaczą "zielonych" na
            targu to nierzadko stająsie wobec nich agresywni. Wiec ci ludzie nierzadko
            ryzykują zdrowiem aby wykupić jakiegoś biednego konia. Czasem jest już tak że
            handlarze po złości nie chcą sprzedać konia zielonym.
            • dorota751 no ale przepisy UE? 20.04.06, 13:11
              może należałoby skierować sprawę i petycję nie do Warszawy a do Brukseli? Czy
              ktoś o tym myślał, próbował?
              • costa26 Re: Zwracam uwagę, że to forum kuchnia a nie forum 20.04.06, 13:24
                ekologia albo koński targ. Przenieście się na odpowiednie do tego forum lub na
                priv. Wam się zdaje, że ekolodzy działają faktycznie na rzecz zwierząt a nie
                swoją? Zapiszcie się do organizacji tego typu to zobaczycie jak się pod szyldem
                ratowania przyrody i zwierząt nabija kasę przy pomocy szeregowych członków.
                • jaskra86 zaczeło się od pomysłu ratowania koni 21.04.06, 16:17
                  zwracam uwagę, że zaczęło się od pomysłu ratowania koni za pomuca zjadania ich w Polsce, a nie wywożenia i dopiero wtedy zjadania.
                  Więc usiłujemy wytłumaczyć, że zjadanie koni jest złym pomysłem i przyczyni sie tylko do zwiekszenia sumy cierpienia tych wspaniałych zwierząt.
                  Choć dla mnie kazde zwierzę jets wspaniałe i generalnie jedzenie zwierząt swiadczy o niskim poziomie człowieczeństwa.

                  A co do fundacji, ratujących konie z rzeźni, to cos robią- są widoczne efekty- konie, które żyją.
                  www.pegasus.org.pl/pol-konie.html
                  Moze niektórzy wyceniaja ich życie na cenę żywca, ale ich życie jest bezcenne.
                  I może komuś zadrży ręka, gdy sięgnie po koninę.
    • gonia303 Re: pomóżmy konim - jedzmy koninę! 20.04.06, 13:48
      Dobry pomysł. Schroniska to małe obozy koncentracyjne. Bardziej humanitarne
      jest bezbolesne usypianie tych biednych zwierzat.
    • szopen_cn Re: pomóżmy konim - jedzmy koninę! 22.04.06, 10:32
      Jesli spojrzec na sprawe bez niepotrzebnych w tym przypadku emocji.
      Rzeczywistosc moze i jest brutalna.
      Utrzymanie konia kosztuje.

      Jako, ze rachunek ekonomiczny dziala tu i tam to jednak czesc wlascicieli (jak
      duza nie jestem w stanie powiedziec ale podejrzewam, ze wiekszosc) nie bedzie
      nieuzytecznych im zwierzat utrzymywac.
      Zwykle dlatego, ze po prostu nie stac ich na to.

      Jak kilka osob powyzej nie jestem w stanie zrozumiec dlaczego kon akurat mialby
      byc "szlachetniejszy" czy te "bardziej wartosciowy" niz inne zwierzeta.

      Nie tylko Polska exportuje zywe zwierzeta.

      Niedawno byl spory krzyk na tamat statkow z zywymi owcami, ktore w czasie drogi
      morskiej z Australi do Arabi Saudyjskiej zachorowali i nie zostaly wpusszczone
      do docleowego kraju. Z uwagi na ryzyko Australia tez ich z powrotem nie
      wpuscila. Nie wiem co sie dalej zdarzylo.

      Wszystkie zwierzeta powinny miec prawo do zycia i smierci w godnych warunkach
      bez niepotrzebnych cierpien. Jesli sa przeznaczone na zywnosc tez nalezy o nie
      dbac.
    • Gość: konio Re:Alutka - walnij się w ten głupi łeb i wybierz IP: *.perm.iinet.net.au 22.04.06, 23:50
      się w podróż do Mongolii. Tam konie są jednym z największych dóbr - i do
      jeżdżenia i do jedzenia. Przedtem poczytaj sobie trochę Sienkiewicza - Trylogię
      polecam i przestań pieprzyć jak potłuczona. Z króliczkami też się dzieci bawią
      bo takie puszyste i co z tego? A tak z ciekawosci - Ty to ta słodka idiotka
      z "Rodziny zastępczej" może?
    • Gość: Gość Re: pomóżmy konim - jedzmy koninę! IP: *.brzesko.net.pl / *.brzesko.net.pl 23.04.06, 11:02
      Naprawde żałosne, są twoje (specjalnie pisze przez małe t)spostrzeżenia,
      przemyślenia czy nie wiem co tam jeszcze. Jeśli naprawde kochasz konie(w co
      wątpie po przeczytaniu tego) to pomóc im możesz jedynie wtedy, gdy przestaniesz
      takie głupoty wypisywać na publicznym forum i zaczniesz robić coś aby polepszyć
      im byt!Takie jest moje zdanie.
    • Gość: jaskra Re: Do Jaskry. IP: *.chello.pl 23.04.06, 14:40
      hmm...zwierzęta sa mi bardzo drogie i wazne w moim zyciu. Nie dziwne, że mnie bulwersuje traktowanie ich jako produkt spozywczy, szczególnie gdy mówimy o koniach. a mój ton wynika tylko z tego, jak bardzo przejmuję się ich losem.
      Więc jeśli ktoś ten temat kwituje słowami: a ja lubię jeść mięsko bo lubię i nie mam zamiaru tego zmieniać uważam za nie fajne i świadczące o braku poszanowania dla poglądów innych.
      gdyby temat odnosił się tylko do przepisów na konine, to by mnie to pewnie nie obeszło, mam parę w ksiązce kucharskiej i jeszcze jej nie spaliłam, ale pomysł na "ratowanie koni" wymusił moją reakcję.

      jeśli komuś po obejrzeniu zdjęc z transportu i uboju koni nadal cieknie slinka, to niech je.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka