fridolino
14.06.06, 23:02
mieszkam wylacznie z mezem, a on nie jest najwiekszym fanem drozdzowego ciasta, za to ja kocham. Zawsze od robienia drozdzowki odstarszal mnie fakt ze bede musiala zjesc cala blache sama w dwa dni bo potem jest juz suche i nie dobre. Opanowalam technike zeby przdluzyc zycie swierzego ciasta. Juz upieczone trzymam w lodowce pod przykryciem, a jak chce zjesc to odkrawam kawaleczek i na 30s do mikrofali, tym sposobem mam ciepla i swierza drozdzoweczke przez caly tydzien :D