Dodaj do ulubionych

niemieckie sniadanie

IP: *.stb.ubr05.gill.blueyonder.co.uk 12.07.06, 17:16
jakie jest typowe sniadanie w niemieckim hotelu- bed and breakfast- w stylu
buffet? bedziemy w hotelu i jestem ciekawa czego mozemy oczekiwac
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: niemieckie sniadanie 12.07.06, 17:27
      Wejdź sobie na stronę w necie tego hotelu i będziesz miała wszystko jak na
      dłoni. Skąd my mamy wiedzieć co ten akurat hotel serwuje? To nie jest jakiś
      stały wyznacznik.
      • Gość: arka-m. Re: niemieckie sniadanie IP: *.stb.ubr05.gill.blueyonder.co.uk 12.07.06, 17:28
        wlasnie probowlam w ten sposob sprawdzic i niestety nie ma nic na ten temat,
        tylko ze w stylu bufet, wyslalam maila i nadal czekam na odpowiedz
        • Gość: Beata Re: niemieckie sniadanie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 12.07.06, 17:31
          sniadanie bedzie na pewno w formie bufetu.
          Na 100% müsli,jogurty,dzemy,rozne rodzaje pieczywa,moze jajka,wedlina+maslo
          albo margaryna dietetyczna.Do wyboru,do koloru-na pewno znajdziesz cos dla
          siebie.
          • Gość: mm Re: niemieckie sniadanie IP: *.adsl.proxad.net 21.07.06, 12:59
            + im lepszy hotel, tym bardziej urozmaicone sniadanie. Powyzszy opis to mniej
            wiecej trzy gwiazdki.
        • Gość: kubek_w_kubek Re: niemieckie sniadanie IP: *.chello.pl 12.07.06, 22:41
          Dokładnie. Też próbowałam szukać takich informacji w necie i...echo:/ Co
          najwyżej napisane, że w jakimśtam hotelu jest śniadanie w formie takiej lub
          śmakiej, ale niełatwo wywnioskować, jaki się będzie miało wybór (albo i - czy w
          ogóle), jaka będzie jakość jedzenia itp.
          Z informacjami dot. wieczornego posiłku jest jeszcze ciężej:/
          Nawet napisałam maila do wybranego hotelu z dwoma takimi ogólnikowymi pytaniami,
          ale tydzień minął, a odpowiedzi brak (czyżby mój niemiecki był aż tak fatalny?;-))
    • Gość: bb Re: niemieckie sniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 17:36
      Bardzo obfite, zatrzymywałam się często w gasthofach przy autostradach.
      Wędliny,kiełbaski na gorąco, sery, jajka, musli, warzywa, pyszne świeże
      pieczywko,kawa,soki, słowem czego dusza zapragnie.Czysto, miło, kulturalnie
      i nie do przejedzenia.Chcę cię też uprzedzić, że Niemcy nakładają sobie
      skromnie, tylko tyle ile mogą zjeść i z pogardą patrzą na obżerających się
      Polaków, Turków.
      • nchyb Re: niemieckie sniadanie 12.07.06, 17:38
        > Chcę cię też uprzedzić, że Niemcy nakładają sobie
        > skromnie, tylko tyle ile mogą zjeść i z pogardą patrzą na obżerających się
        > Polaków, Turków.

        He, he, zobaczyłabyś tych samych Niemców nakładających sobie skromnie w Austrii
        przed nartami na śniadanko... I potem kilkanascie tkaich dokładeczek. Tak,
        skromnie, pewnie się jacyś tacy trafiają. Wśród Polaków i wielu innych nacji
        też...
    • Gość: zadumna Re: niemieckie sniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 19:40
      Kiedy pierwszy raz trafiłam do hotelu jeszcze wtedy zachodnioniemieckiego moje
      pierwsze skojarzenie po zjedzeniu pierwszego śnidania w pierwszym hotelu był
      jedno - "śniadanie wielkanocne". Jakkolwiek głupio to teraz brzmi było jednak
      dla mnie wówczas jedynym najsensowniejszym krótkim komentarzem.
      A dzisiaj? Normalne śniadanie:))))
    • invicta1 Re: potwierdzam, jeszcze kanapki na drogę 12.07.06, 19:49
      Niemcy żrą do upadłego i wynosza kanapki na droge-regularny problem w polskich
      hotelach nad morzem
    • Gość: Marta50 Re: potwierdzam, jeszcze kanapki na drogę IP: *.pools.arcor-ip.net 12.07.06, 21:30
      Na calym swiecie sa ludzie ktorzy jedza obficie i ludzie ktorzy jedza mniej
      obficie. Nie ma tu powodu zeby kogos tu porozniac.
      Sniadanie w niemieckim hotelu, znajdziesz tu wszystko na co bys miala ochote od
      serka po wedlinke czy cieple danie, od warzywa do owocu, od müsli do dzemu, od
      kawy do mleka.
      Nie musisz sie na nic nastawiac, daj sie lepij zaskoczyc.
    • Gość: kubek_w_kubek Re: niemieckie sniadanie IP: *.chello.pl 12.07.06, 22:37
      Hmm, a obiadokolacja? Też się wybieram do Niemiec i rozważam, czy wybrać opcję
      ze śniadaniem i obiadokolacją, czy tylko śniadanie?... Hotel przeciętny, żaden
      Marriott, taki standard 2-3 gwiazdki... korzystał ktoś z Was może w wieczornych
      posiłków w takim przybytku? Czego mogę się spodziewać?
      • ich11 ciepłe danie na kolacje, zamiast obiadu 12.07.06, 23:33
        jakość zależna jak zwykle od ilości gwiazdek
        • Gość: kubek_w_kubek Re: ciepłe danie na kolacje, zamiast obiadu IP: *.chello.pl 13.07.06, 00:09
          tak, tak to rozumiem, jako obiadokolację... załóżmy, że to nie byłby bufet, a
          hotel 2 lub 3-gwiazdkowy. Jak myślisz, spodziewać się jakiegoś wyboru (nie wiem
          2-4 dania), czy raczej tylko 1 zestawu? Kuchnia hotelowa jest raczej taka
          "ciężka, niemiecka" czy też to jest mit? Spodziewać się jakichś sezonowych
          warzyw czy raczej dań głównie mięsno-kluskowych? ;-) Może jednak da się to
          jakoś, choćby w ogólnikach, przewidzieć? Za wszelkie informacje byłabym wdzięczna:-)
          • Gość: ich11 podaj nazwę hotelu i miejscowość, dowiem się IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 13.07.06, 00:13
            i napiszę. :)
            • Gość: kubek_w_kubek Re: podaj nazwę hotelu i miejscowość, dowiem się IP: *.chello.pl 13.07.06, 00:16
              Berlin.. Solitaire (jeszcze istnieje, bo stronka na nieaktualną wygląda?). Albo
              coś tej klasy;-) Zachodzę w głowę, jak to sprawdzisz, dzięki serdeczne za
              fatygę, pzdr:-)))
              • Gość: ich11 mieszkam w D IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 13.07.06, 00:31
                www.hotels-in-berlin.com/hotel-solitaire-berlin/hotel.htm
                Recepcja w tej chwili nie jest obsadzona: +49-30- 91601-0. Ale z tego co
                widziałem, to na wyposażeniu pokoju jest pantry-kuchnia. Można ew. samemu coś
                przygotować. Wygląda, że restauracji w hotelu nie ma.
                • Gość: ich11 tutaj są jeszcze inne hotele: IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 13.07.06, 00:41
                  www.hotels-in-berlin.com/hotels-in-berlin.htm
                  • Gość: kubek_w_kubek Re: tutaj są jeszcze inne hotele: IP: *.chello.pl 13.07.06, 02:12
                    Dzięki! :-)))
                    Prawdę mówiąc wydawało mi się, że w tym hotelu można wykupić pełne wyżywienie
                    (tj. śniadanie i obiadokolacje), ale muszę to zweryfikować. Jednak w natłoku
                    sieciowych informacji łatwo się pogubić ;-)
                    Dzięki raz jeszcze za pomoc:-)
        • Gość: kasia Re: obrarstwo niemcow :((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 00:27
          Duzo lat mieszkalam w niemczech i na temat obrzarstwa niemcow moglabym dlugo
          opowiadac . U siebie w domu na sniadanko jedza skromniutko bulka z dzemem lub
          miodem + miseczka muesli z mlekiem, bo to zdrowo. Ale poza domem doslownie
          zra , smakuje im wedlina , sery, parowki, wchodzi kazda ilosc jajecznicy
          koniecznie z duza iloscia specku, a w przypadku all inklusiv nie przepuszcza
          NICZEMU. sto razy podchodza do bufetu, po te swoje male porcje. Zdazalo mi sie
          widziec niektorych ludzi ciagle przy slole, mialam wrazenie , ze tam tez spali,
          oni byli zawsze i przy kazdym posilku. Nie zra tylko chorzy, i to sa wlasnie
          ci , ktorzy krytykuja innych, nie tylko wzrokiem .
    • mathias_sammer Re: niemieckie sniadanie 13.07.06, 11:07
      Nie nocowalem w bed and breakfast, ale typowe sniadanie niemieckie jest typowym
      sniadaniem polskim czyli kuchni srodkowoeuropejskiej: rozny rodzaj pieczywa,
      maslo i margaryna, sery, wedliny, jaja w roznych postaciach do wyboru, muesli
      rozne warianty, jogurty, owoce i salatki owocowe, soki, kawa, cukier i slodzik,
      tez herbata
      • Gość: Dorna Re: niemieckie sniadanie IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.07.06, 12:02
        Do tego co napisał mathias_sammer dodam,że codziennie jest w tym śniadaniu coś
        na ciepło.Może być to jajecznica,jajka na miękko,opiekane kalmary lub tym
        podobne.Zawsze są owoce do wyboru,tace z wędliną i serami.Po prostu - szwedzki
        bufet.
        • kowianeczka Re: niemieckie sniadanie 13.07.06, 12:25
          "Szwedzki" bufet? Dlaczego, skad pochodzi okreslenie bufetu szwedzkim? Czyzby
          pochodzil ze Szwecji, bo w zadnym kraju nie spotkalam z okresleniem
          bufetu "szwedzki".

          kowianeczka
          • chihiro2 Re: niemieckie sniadanie 13.07.06, 13:08
            Po angielsku nazywa sie to smorgasbord, ze szwedzkiego, ale nie wiem, co
            znaczy "smorga".
    • Gość: katrin313 Re: niemieckie sniadanie IP: *.dip.t-dialin.net 13.07.06, 14:08
      na takie sniadania jest zrobiony buffet: nutella, dzem i miod, sery zolte,
      wedliny, pasztety, musli przerozne i mleko, salatka owocowa - do tego tosty,
      chleb, bulki i crossanty. Wszystko do wyboru.
    • fettinia Re: niemieckie sniadanie 15.07.06, 23:05
      Sniadania jak ju opisane-czyli kazdy znajdzie cos dla siebie:)A co do pytania
      ktoregos to warto wraz z obiadokolacja bo dania i dobre i obfite z deserami-warto:)
      • Gość: karmin Re: niemieckie sniadanie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.07.06, 23:18
        Te sniadanka sa kazdego dnia takie same. Jak sobie dobrze przypomne to
        rzeczywiscie kazdy bierze male porcje i podchodzi sto razy do stolu. Kanapki tez
        pakowalam. Nikogo to nie obchodzi i nikt sie nie gapi.
        • Gość: Marta50 Re: niemieckie sniadanie IP: *.pools.arcor-ip.net 15.07.06, 23:59
          Odpowiadasz na :

          Gość portalu: karmin napisał(a):

          > Te sniadanka sa kazdego dnia takie same. Jak sobie dobrze przypomne to
          > rzeczywiscie kazdy bierze male porcje i podchodzi sto razy do stolu. Kanapki te
          > z
          > pakowalam. Nikogo to nie obchodzi i nikt sie nie gapi.
          *********************
          Moge tylko potwierdzic.
          Kazdy ma prawo zrobic kanapki i wziasc z soba, to nie jest sensacja albo jakims
          dziwactwem, jest to najnormalniejsza rzecz pod sloncem.
          W Czechach czy innych krajach bylam w sluzbowych podruzach, mieszkalam w
          hotelach tez bralam na drugie sniadanie kanapki z soba naturalnie z hotelowej
          restauracji.
          • nchyb Re: niemieckie sniadanie 16.07.06, 12:31
            > Kazdy ma prawo zrobic kanapki i wziasc z soba, to nie jest sensacja albo
            jakims
            > dziwactwem, jest to najnormalniejsza rzecz pod sloncem.
            Dla kogo to jest normalne?
            Bo dla mnie normalne jest to, że je się na miejscu, ile się chce.
            Ale robienie kanapek i zabieranie ich ze sobą dla mnie pod normalne zachowanie
            już nie podchodzi... Inaczej, normalne dla wielu jest, ale o kulturze różnie
            świadczy, he, he...
            W wielu hotelach w miejscach turystycznych, w których w większości zatrzymawli
            się m.in. Polacy i Niemcy - na drzwiach restauracji był napis mówiący o tym, że
            prosi sę o niewynoszenie jedzenia poza teren restauracji. Ciekawe, o czym to
            świadczy... :-)
          • nchyb Re: niemieckie sniadanie 16.07.06, 12:41
            > W Czechach czy innych krajach bylam w sluzbowych podruzach, mieszkalam w
            > hotelach tez bralam na drugie sniadanie kanapki z soba naturalnie z hotelowej
            > restauracji.
            przy oazji - miałam okazję słyszeć, co sobie mówią osoby z obsługi restauracji
            hotelowych. To były stwierdzenia na temat Polaków w służbowych podróżach, co to
            ich nie stać nawet na bułkę, więc podprowadzają je z hotelu...
            • costa26 Re:nchyb nie siej defetyzmu. 16.07.06, 12:50
              Płacisz za to a nie podprowadzasz.Żadna łaska i żaden dyshonor. Może w Ritzu
              albo Hiltonie ale nie w małych hotelikach czy pensjonatach. Jak poprosisz to
              jeszcze Ci zrobią i zapakują.
              • wedrowiec2 Re:nchyb nie siej defetyzmu. 16.07.06, 12:54
                costa26 napisał:

                > Płacisz za to a nie podprowadzasz.Żadna łaska i żaden dyshonor. Może w Ritzu
                > albo Hiltonie ale nie w małych hotelikach czy pensjonatach. Jak poprosisz to
                > jeszcze Ci zrobią i zapakują.

                W cennikach jest jasno powiedziane "nocleg ze śniadaniem". Nie ma mowy o
                drugim, trzecim czy kolejnym śniadaniu. O kanapkach wynoszonych z jadalni też.
                Wynoszenie jedzenia jest swego rodzaju kradzieżą.
              • nchyb Re:nchyb nie siej defetyzmu. 16.07.06, 12:56
                W polskich hotelikach, pensjonatach itp w których zatrzymuję sie na nocleg
                pytają (bo często wiedzą, że bardzo wczesnie rano wyjeżdżam) czy zjem sniadanie
                w hotelowej restauracji, czy zapakować mi. Ale to jest albo-albo. Nie jem rano
                śniadanka, bo kuchnia jeszcze zamknięta - będzie na mnie czekało (jakies bułki,
                serek, jogurt, soczki w kartoniku). Jem na miejscu, branie na wynos drugiego -
                to już nie zabieram drugiej porsji. Płacę za jedno, dostaję jedno. Drugiego nie
                podprowadzam...
                • Gość: zadmana Re:nchyb nie siej defetyzmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 17:57
                  Śniadanie hotelowe pozwala "wynieść" tylko to, co zmieści się w żołądku. Nie
                  próbujcie innego wariantu, bo to nadużywanie cierpliwości obsługi. Hotel nie
                  zbankrutuje, ale opinia o was na pewno tak:)))

                  A co do obżarstwa różnych nacji. Moje podróże i wiedza z literatury świadczą o
                  tym, że jesteśmy narodem, który je mało na tle innych. Jest dużo szumu z okazji
                  świąt, a potem cisza. Najlepiej widać ogromne apetyty Niemców, bo są najbliżej.
                  A przecież apetyty choćby Francuzów są jeszcze większe, chociaż potrafią
                  świetnie rozkładać siły i nie napędzają sobie tuszy.
                  • nchyb Re:nchyb nie siej defetyzmu. 16.07.06, 19:31
                    > A przecież apetyty choćby Francuzów są jeszcze większe, chociaż potrafią
                    > świetnie rozkładać siły i nie napędzają sobie tuszy.
                    apetyty Francuzów sa innego typu. Ilościowo to z Polakami raczej w zawody nie
                    koniecznie muszą stawać. owszem, na jeden pposiłek jest tego nie malo, ale
                    inaczej. Rodowity Francuz (nie mówię tu o emigrantach i przybyszach z Lewantu)
                    nie je nic pomiędzy posiłkami. Czyli li i jedynie śniadanie (zazwyczaj bardzo
                    lekkie), potem obiad - rodzaj lanczu w okolicach 12-14 i wieczorem zazwyczaj
                    ok. 20 spora kolacja. A pomiędzy posiłkami nic. Po prostu NIC. Żadnych
                    przegryzek itp. No i jeszcze ilość. Owszem, obiady sa wielodaniowe, niemal
                    zawsze kończą się deserem. Ale przystaweczka jest malutka, na jeden kęs, deser
                    tez nie jest olbrzymi. Więc kalorycznie to raczej innym nacjom tak za bardzo
                    nie podskoczą ci Francuzi... :-)
                    • Gość: mm Re:nchyb nie siej defetyzmu. IP: *.adsl.proxad.net 21.07.06, 13:07
                      Zaden rodzaj lunchu tylko normalny minimum dwudaniowy obfity posilek.
                • Gość: mm Re:nchyb nie siej defetyzmu. IP: *.adsl.proxad.net 21.07.06, 13:05
                  W Niemczech tez mozna powiedziec, ze prosi sie o przygotowanie kanapek na droge
                  zamiast sniadania (zwlaszcza, jesli wyjezdza sie przed pora posilku). Rano o
                  ustalonej godzinie w recepcji czeka kawa, herbata, slodkie buleczki + torba z
                  kanapkami, owocami i piciem.
            • Gość: Marta50 Re: niemieckie sniadanie IP: *.pools.arcor-ip.net 20.07.06, 22:27
              Odpowiadasz na :

              nchyb napisała:
              > przy oazji - miałam okazję słyszeć, co sobie mówią osoby z obsługi restauracji
              > hotelowych. To były stwierdzenia na temat Polaków w służbowych podróżach, co to>
              > ich nie stać nawet na bułkę, więc podprowadzają je z hotelu...
              ************
              Mylisz sie, od wiekow mieszkam w Niemczech.
              Za to placi moja firma ktora firma podpisuje kontrakty z hotelami.
              Troche pokory i logiki.
              • nchyb Re: niemieckie sniadanie 21.07.06, 06:20
                mylę się w tym, co słyszałam od obsługi?
                Firma wykupuje drugie śniadania w hotelach?
                Jaki to ma związek z pokorą, a jaki z logiką?
          • Gość: bb Re: niemieckie sniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 15:23
            Nie wynosi się kanapek z rest. hotelowej, to nieeleganckie, jakbyś była
            w stołówce na wczasach FWP i na plażę zasuwała z chlebem zawiniętym
            w serwetkę.Kiedyś mieszkałam kilka dni w pensjonacie w małej mieścinie w
            Niemczech /opcja BB/i gospodyni sama zaproponowała kanapki na wynos, ale
            z tych produktów, których nie zjedliśmy przy stole.Natomiast w hotelu nie
            praktykuje się tego, to obciach.
            • karmin-cynober Re: niemieckie sniadanie 18.07.06, 00:27
              to sa hotele w ktorych na ogol przebywa sie zawodowo a nie urlopowo. Wiekszosci
              osob nie stac na hotel ale sa w jakiejs delegacji i skrobia te kanapki...
              Polacy to glupie kompleksy maja. Ktos widzi te kanapki? Nikt. Pijani i
              rozrabiajacy w hotelu to jest prymityw a nie kanapki. Kogo tam jeszcze jedna
              bulka czy kawa obchodzi?
              • Gość: Marta50 Re: niemieckie sniadanie IP: *.pools.arcor-ip.net 20.07.06, 22:36
                Odpowiadasz na :

                karmin-cynober napisała:

                > to sa hotele w ktorych na ogol przebywa sie zawodowo a nie urlopowo. Wiekszosci
                > osob nie stac na hotel ale sa w jakiejs delegacji i skrobia te kanapki...
                > Polacy to glupie kompleksy maja. Ktos widzi te kanapki? Nikt. Pijani i
                > rozrabiajacy w hotelu to jest prymityw a nie kanapki. Kogo tam jeszcze jedna
                > bulka czy kawa obchodzi?
                *********************
                Przeciez za to sie placi!!! Drugi raz nie wolno podawac tego samego z
                poprzedniego dnia, chyba ze tak praktykuje sie w Polsce?
                Urlop a podroz sluzbowa sa dwie rozna rzeczy, moj pracodawca pokryje wszystkie
                koszty poniesione z podroza sluzbowa, dlaczego nie miala bym wziasc i zapakowac
                skoro to co pozostanie laduje na smietniku. Wy w tej Polsce macie naprawde
                problemy (?)?
                Macie kompleksy albo jakies urojenia?
                • nchyb Re: niemieckie sniadanie 21.07.06, 06:25
                  > Przeciez za to sie placi!!!
                  zgodnie z wszystkimi znanymi mi cennikami płaci się za nocleg ze śniadaniem.
                  Wszelkie dodatkowe koszty dopisywane sa do rachunku. Rozumiem więc, że
                  zgłaszasz za każdym razem drugie, trzecie a nawet czwarte śniadanie, hotelowa
                  obsługa dopisuje je do rachunku i Twoja firma płaci. Nie ma problemu...

                  Bo z tego co pamiętam, pobyt w hotelach to w wersji turystycznej wykupuje się w
                  wersji all inclusiv, ale rozumiem, że Twoja firma również zawsze służbowo tak
                  wykupuje...

                  > Macie kompleksy albo jakies urojenia?
                  jaki związek mają kompleksy i urojenia z cennikami usług hotelowych, w których
                  nie ma wpisu o noclegu ze śniadaniem i drugim śniadaniem?
    • Gość: karmin Re: ale w Niemczech obiad (czyt. rest.) od 12:00 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.07.06, 01:37
      Przeciez ja nigdy piedziesieciu kanapek nie wynosilam. Ludzie drodzy! Dwie
      kanapki to jakis grzech? A co wy sie tak czepiacie? W Tyrolu pracowalam i
      pamietam jak o siodmej rano cala gastronomia w Kitbühel zasuwala do jednego
      hotelu na sniadanie. Zarli wszyscy. Nikt sie czepiac nie mogl bo przeciez
      sasiedzi przyszli po pracy. Kto tam wynosi 50 kanapek i caly hotel? Co za bzdura.
    • Gość: kubek_w_kubek Re: niemieckie sniadanie IP: *.chello.pl 20.07.06, 21:29
      Właśnie się dowiedziłąm, że w hotelu, do którego jadę, śniadanie na pewno NIE
      będzie w formie bufetu:/ Trochę mnie to zaskoczyło, stąd znów pytanie do Was -
      czego się mogę spodziewać? W hotelu 2-gwiazdkowym, gdzie cięzko pewnie bedzie o
      specjalne luksusy?
      • Gość: karmin Re: niemieckie sniadanie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.07.06, 23:01
        Ale masz problem. Raczej standartowego sniadania w skromnym wydaniu.
    • Gość: arka-m Re: niemieckie sniadanie IP: *.stb.ubr05.gill.blueyonder.co.uk 21.07.06, 00:14
      slicznie wszystkim dziekuje, tym co mili i tym co opryskliwi
      naprawde nie moge sie doczekac sniadania w wydaniu niemieckim, nawet
      dzieciaki nabraly ochoty!
      dziwie sie tylko ze malo kosztuje- tylko 6 euro od osoby, zarcia do wyboru do
      koloru- dostalam maila.
      Moze i zrobie kanapke dla dzieci :), moze tak dziko nie beda patrzec?
      ktos tu wczesnei pisal o hiltonie
      niejednokrotnie spalismy w hiltonie, mariott, mielismy sniadania - bufety,
      super, kelnerzy nawet pytali czy nie chcemy jogurtow buleczek i owocow dla
      dzieci( 8 i 11 lat)
      tak wiec wszystko zalezy od wielu czynnikow
      • linn_linn Re: niemieckie sniadanie 21.07.06, 13:57
        ...czy malo to sie dopiero okaze. A tak w ogole mogliby wliczyc w cene pokoju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka