Gość: janka
IP: *.iwonicz-zdroj.sdi.tpnet.pl
27.10.06, 18:29
Witam!
Bardzo, bardzo proszę o radę.
Sprawa wygląda tak. Za tydzień wybieram się z chłopakiem w górki, nocleg w
naszym ulubionym schronisku. Zwykle organizowaliśmy sobie obiad w ten sposób:
makaron, jakieś mięsko, sos z torebki. Jedzenie pycha, zwłaszcza po całym
dniu chodzenia. Ale... troche mnie to już znudziło.
Chciałabym czymś go zadziwić, hmmm, moje umiejętności kulinarne są takie
sobie ale najbardziej brakuje mi pomysłu.
chodzi mi o jakieś danie, które mogłabym przygotować w domu, następnie w
schronisku włozyć do lodówki żeby poczekało na nas do wieczora albo o pomysł
na coś innego ale w miarę szybkiego i do którego nie trzeba masy składników
typu surowe jajka do zrobienia na miejscu. Dodam że w schronisku mamy kuchnię
gazową i wszelkiego rodzaju naczynia i sztućce.
Rzućcie jakimś pomysłem bo znowu skończy się na spaghetti z sosem z torebki.