Dodaj do ulubionych

dieta dla 5letniej wegetarianki

14.02.07, 19:50
poproszę o jakieś rady i wskazówki, jak również fajne przepisy. nie wiem nic
na temat żywienia takiego dziecka.
Obserwuj wątek
    • lirio Re: dieta dla 5letniej wegetarianki 14.02.07, 20:47
      Czy to na długo czy tylko na kilka dni masz okazyjnie wegetariankę, bo nie wiem
      czy ma być super zbilansowane, czy luźne propozycje???
      Zupy jarzynowe z samych warzyw bez mięsa- np. z mrożonek, zupy tradycyjne np.
      pomidorowa, ogórkowa, krupnik normalnie tylko nie na mięsie. Dziewczyny poleciły
      mi fajny bulion bez chemii i mięsa jest w normalnych sklepach bez problemu,
      robię na nim zupy:
      www.zdrowazywnosc.com.pl/index.php?products=product&prod_id=421
      Na drugie dania wszystko co na słodko - pierogi, naleśniki. Placki ze szpinaku,
      z cukinii, ziemniaczane, pizza wege, kotlety sojowe, spaghetti z sosem
      neapolitańskim, zapiekanki makaronowe z warzywami....
      • agab51 Re: dieta dla 5letniej wegetarianki 14.02.07, 21:51
        hmm, to moja córka :-/
        od dłuższego czasu odmawia jedzenia mięsa, jakoś udawało mi się czasem
        przemycić, a to w zupie, a to skusiła się na kotleta, no ale skoro to jest raz w
        tygodniu, albo i rzadziej, to chyba już można uznać, że jest wegetarianką
        • lirio Re: dieta dla 5letniej wegetarianki 14.02.07, 22:45
          Mój roczniak też jest samozwańczym wegetarianinem i lekarka nie kazała zmuszać
          do jedzenia mięsa mimo, że nie je też nabiału ze względu na skazę białkową. Je
          mleko sojowe i warzywka ;))) Zamiast mięsa ma jeść dużo roślin strączkowych,
          kaszę gryczaną i jaglaną, szpinak, buraki i inne źródła żelaza. Do zup dodaję
          odrobinę oliwy dobrej jakości. Do warzyw zawierających żelazo dobrze podać
          herbatę z cytryną, sok pomarańczowy - w obecności witaminy C żelazo z warzyw się
          lepiej wchłania. Są poradnie żywieniowe - możesz tam iść, moja lekarka twierdzi,
          że nie ma nic przeciw wegetariańskim dzieciom i nawet teraz lekarze nie marudzą
          jak matki wegetarianki od początku prowadzą dzieci bez mięsa. Zabroniła
          wmuszania mięsa.
    • pandora_ Re: dieta dla 5letniej wegetarianki 14.02.07, 22:55
      Znajomi mają synka, którego wychowują w duchu wege. Korzystają z przepisów na
      www.puszka.pl/index.php3 ja zresztą też często tam coś fajnego wyszperam.
      U dzieci ważna jest doskonale zbilansowana dieta, na puszce zresztą i złączonych
      z nią webringiem stronach dużo poczytasz.
    • agab51 głupie pytanie 15.02.07, 13:32
      czy zupa Kartoflanka (ugotowana na udku kurzym), z której wyjadano skrzętnie
      ziemniaki, a resztę systematycznie z łyżeczki zdejmowano. popita bananowym
      Kubusiem, to wystarczy?

      nie mam zamiaru jej karmić, tym bardziej nie mam zamiaru jej karmić na siłę. i
      nie chce mi się już przemycać mięsa.
      jestem spokojna,
      zrelaksowana,
      nie będę się przejmowała, nie będę się przejmowała, nie będę się przejmowała.......
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      • lirio Re: głupie pytanie 15.02.07, 16:35
        Pierwsza zasada - nie gotuj rzeczy o których już na etapie kupowania produktów
        wiesz, że dziecko ich nie ruszy - to oszczędza nerwy i kasę;)))
        Mój Młody jest wybitnym zupożercą - wyjada gotowane warzywa z zup z mrożonek z
        Biedronki - nawet brukselkę;))) uwielbia zupę z ziemniaków i szpinaku, krupnik z
        włoszczyzny, kaszy jaglanej i ziemniaków.
        Spokojnie wśród zdrowych rzeczy znajdziesz coś co polubi. Mój Tomiś zupy na
        mięsie nie ruszy, choćby tam było tylko pół kosteczki, ugotuj zupę na wodzie i
        warzywach.
        Ja mam uraz do kostek rosołowych i zawsze wyśledzę gdzie moja Mama ich
        nawrzucała, nawet malutko ;))) a ona zawsze wrzuca, choć wie, że ja i tak całej
        potrawy nie ruszę ;)))
      • psychogirl Re: głupie pytanie 16.02.07, 13:04
        Generalnie Kostuś, który jest wege, je dużo warzyw, sporo strączkowych i dużo
        nabiału (wapń!), zwłaszcza sera żółtego.
        Czasem dostaje takie typowo wegetariańskie rzeczy, typu kotlety sojowe, czy
        pasztety, ale nie za wiele, bo zawierają ogromne ilości białka, za dużo jak dla
        niego.
        Aha - no i jajka, też je, w różnych postaciach.
        A może rybę by zjadła - ryby są bardzo wartościowe.
        A gdyby jednak nie, pamiętaj o dostarczniu odpowiedniej ilości tłuszczy (masło,
        oliwa, olej lniany tłoczony na zimno - bardzo smaczny i zawiera kwasy omega).
        Jeśli jej niechciejstwo mięsa nie przejdzie za jakiś czas, bo przecież i tak
        bywa, że to przejściowe, warto się przejść do poradni żywieniowej.
        • agab51 Re: głupie pytanie 16.02.07, 14:41
          przyjrzałam się bardzo uważnie temu, co ona je, i niestety dietetyk to dobry
          pomysł :-/
          ale zanim do dietetyka dostanę się, to może do tego czasu będę mogła skorzystać
          z Waszych rad :-))))))

          trwa to już kilka miesięcy, i niechęć do mięsa narasta (coraz bardziej
          zdecydowanie odmawia jedzenia, a ja zmuszać nie zamierzam).

          może opiszę pokrótce czym się żywi:
          warzywa- surówek raczej mało, sporadycznie, marchewka z jabłkiem, i ogórek
          kiszony, to najczęściej. czasem brokuły, czasem kalafior, w sezonie, wiadomo,
          sezonowe (pomidor, ogórek, fasolki, czy inne). owoce- czasem jabłko, bardzo
          rzadko banan. uwielbia sok Kubuś (aż muszę jej dawkować). dżemy.
          strączkowe- dziś fasolka po bretońsku, wczoraj groszek z puszki, i to byłoby na
          tyle. innych rzeczy nie chce jeść.
          nabiał- pije mleko uht, zjada Danonki, mleko z płatkami, czasem kanapka z serem
          żółtym z keczupem. pierogi z serem.
          jajka- w omlecie, naleśniku.
          reszta to ziemniaki, w dużych ilościach, pod każdą postacią.
          kasze, głównie jęczmienna, czasem gryczana. ryż, ale wyłącznie z jabłkiem i
          śmietaną.
          ogólnie, ona lubi potrawy na słodko.

          używam masła 82%, oliwę i oleje, różne gatunki, dodaję je gdzie mogę (ze względu
          na Ewci dietę wysokokaloryczną i wysokobiałkową, bo ma utrudnione wchłanianie
          białek i tłuszczy).
          używam w kuchni dużo ziół, przypraw, roślin przyprawowych.
          mimo iż dużo gotuję, raczej zdrowo, proste dania, to boję się, że czegoś w jej
          diecie zabraknie. nie wiem, jakiejś witaminy, czy soli mineralnych. o białko
          raczej nie boję się, ani tym bardziej o kalorie. jest duża, waga 50centyl,
          wzrost 75, wyniki ma dobre, tylko czasem anemia, zwłaszcza po chorobie. poza tym
          zdrowa, albo nie zdiagnozowana, ale doszukiwać się nie będę;-)
          • arachnela Re: głupie pytanie 16.02.07, 14:53
            ja mając kilka lat stopniowo zaczęłam odmawiać jedzenia mięsa. W wieku około 9
            lat przestałam zupełnie. Jak mama probowała mi coś przemycić a ja to odkrywałam
            to było naprawdę okropne. Mama mnie oszukiwała!! Przez to więcej rzeczy nie
            chciałam jeść. Pamiętaj! Da się żyć bez mięsa! Przecież ja żyję tyle lat, miałam
            zawsze robione badania, żelazo i inne takie miałam zawsze idealne.
            Na dodatek byłam niejadkiem, w sensie jadła dużo ilościowo ale bardzo mało
            różnorodnie. Jadłam tylko (nie kłamię):
            - pieczywo
            - ser żółty (w ogromnych ilościach)
            - ser topiony bez żadnych dodatków
            - ziemniaki we wszelkich formach (gotowane, smażone, frytki)
            - zupy: grzybowa, pomidorowa, owocowa, szczawiowa, rosół do momentu jak na siłę
            mi go zaczęto wpychać "musisz coś zjeść z mięsem", grochówka
            - płatki z mlekiem
            - fasolka szparagowa
            - ogórki kiszone i kapusta kiszona
            - pomidory
            - owoce
            - z jabłek można zrobić kilka potraw: jabłka w cieście z cynamonem, racuchy z
            jabłkami, naleśniki z jabłkami
            - omlety
            - pierogi z owocami




            Więcej rzeczy nie pamiętam.
            Będzie dobrze, niech je to co lubi
          • psychogirl Re: głupie pytanie 16.02.07, 20:01
            Hmmmm a naleśniki lubi? Bo te to dopiero można podawać na wiele sposobów!
            Albo na słono (np: fasola lekko rozciapana, pomidor (bez skóry of course),
            starty ser żółty, papryka, można dodać groszek lub kukurydzę z puszki, cukinię,
            podduszoną wcześniej marchewkę; albo ze szpinakiem, jajkiem na twardo i serem
            białym/żółtym) - polac można sosem pomidorowym. Albo na słodko z samymi
            powidłami lub z serem biały jeszcze i potem odsmażyc lekko.
            Co do sera żółtego - mój maluch uwielbi kanapę z serem i odrobiną czekodżemi
            bananowego - tak na słodko - pycha!!!!
            A jeśli mało je owoców to może próbuj słodkie przetwory - najlepiej domowe
            (jagody lub wiśnie lub truskawki w cukrze).
            Moje ostatnie odkrycie to gruszka smażona w miodzie. Na oleju chwilkę podsmażam
            obrane i odpestkowane połówki gruszki i potem dodaję łyżeczkę miodu i niech się
            w tym podusi - słodkie i pyszne! Banany tak robione są nieco mdłe, podejrzewam,
            że jabłka były by dobre.
            • agab51 Re: głupie pytanie 16.02.07, 22:10
              nie zamierzam wmuszać, ani przemycać, nie mam na to sił, ani czasu. zresztą nie
              chce mi się. a mała głupia nie jest, bardzo zgrabnie z talerza wyjmuje
              najmniejszy włosek mięsa (dziś z fasolki po bretońsku zjadła wyłącznie fasolę)

              lubi naleśniki i omlety, będę kombinować:-)
    • agab51 Re: dieta dla 5letniej wegetarianki 17.02.07, 17:45
      przypadkiem znalazłam wątek, problem jak mój, a ile odpowiedzi :-O
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=57113482

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka