Dodaj do ulubionych

Curry w GW

25.02.07, 15:08
Nie sądziłem ze mozna ta upaść. Niestety dodatki GW jak i wydawana przez
Agore "Kuchnia" znacznie obnizyły swoj lot.

O ile pierwsza strona dodatku "z curry" tłumaczy ze nie ma czegoś takiego jak
przyprawa curry to brak im dalszej konsekwencji.

Pomijam milczeniem potrawy gdzie dodaje sie proszek curry ale by dodawać sos
sojowy gdzie powinien być rybny, bądź skorke z cytryny gdzie powinna byc
skorka z limonki? Do tego meksykanska papryczka jalapenio w curry z cukinii!

Jeśli to ma być kuchnia fusion to ok ale o tym nie piszą. Moze sie zbytnio
czepiam ale wydaje mi sie ze taki dodatek jak w GW powinien przyblizyc
czytelnikom pewne standardy bedące podstawą np. kuchni regionalnych od
ktorych, gotując we własnym domu, mozna odchodzić.

Szkoda, bo pewnie spotkam niedługo pare osób ktore powiedzą mi ze do
tajskiego curry dodaje sie sos sojowy i skorkę z cytryny, bo tak napisali w
dodatku do GW...
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: Curry w GW 25.02.07, 18:57
      A to ja nie rozumiem, o co chodzi.
      O co chodzi? Panie w GW maja akurat taka fantazje. Dodatek nazywa sie 'curry',
      nie 'curry w indyjskim stylu'. Rozumiem, ze mozna nie lubic fusion, ale sa tez
      tacy, co maja fusion w nosie, byleby im jedzenie wchodzilo, a przepisy sa na
      oko ok. Nie zachwycajace, ale ok. Ja curry doprawiam kawa, bo lubie - tez
      dostane po lapach?
      • Gość: yatsec Re: Curry w GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:15
        Jak napisałeś (napisałaś) "nie zachwycajace, ale ok" czyli standard. Moze
        jestem idealistą czy perfekcjonistą (choc za takiego sie nie uwazam) ale jesli
        cos sie robi to trzeba to robic dobrze. Kaprys pań z GW mnie nie interesuje.
        Albo podejmuja trudny temat curry i powinny opisac zarowno indie jak i
        tajlandie (i inne kraje) albo niech sie nie biora za taka robote. Brak
        zgłębienia tematu, to jest moj zarzut. To troche tak jakby chińczyk u siebie
        zaproponował zrobienie bigosu z kapusty pekińskiej! Jestem za tym by
        poznawać "oryginał" a dopiero potem szukać wariacji.

        A jesli doprawiasz curry kawa to super! Chetnie dowiem sie wiecej na temat tego
        przepisu!

        Pozdrawiam!
        • martvica Re: Curry w GW 25.02.07, 22:19
          Hmmm, a czy ten dodatek się nie nazywa 'nowa kuchnia polska' i nie prezentuje
          wariacji na temat różnych dań, a nie ścisłych przepisów na znane powszechnie
          potrawy?
          • illiterate Re: Curry w GW 25.02.07, 22:40
            A nie, bo teraz sa tematyczne, nt przypraw.
        • illiterate Re: Curry w GW 25.02.07, 22:39
          No wez. :)
          Na dodatku powinno widniec 'fushion inside, parental guidance is recommended
          for orthodox cooks'?

          One po prostu maja inne zdanie nt curry, niz Ty. Byc moze bardziej tworcze (nie
          wiem, moj dodatek sie gdzies zapodzial, zanim go przegladnelam :(, z pewnoscia
          mniej ortodoksyjne. Oryginal to sobie mozna znalezc, gdzie sie chce - mnostwo
          przepisow jest na prawdziwe curry, a w dodatku zycie za krotkie, zeby poznac
          ultrabogata tradycje kulinarna Indii. W kazdym razie dodatek na pewno. Wybraly
          to, co im sie wydalo ciekawe/inspirujace i juz.

          Do curry wrzucam - zaleznie od nastroju - albo cynamon (1:3 dla curry) albo
          kawe rozpuszczalna (proporcje te same). Zwlaszcza to ostatnie nie kazdemu
          pasuje, ale wg mnie skreca smak w zupelnie przyjemna, zaskakujaca strone.

          Mozna gdzies kupic kiszona kapuste pekinska? Chcialabym sprobowac zrobic taki
          bigos :P
          • ampolion Re: Curry w GW 25.02.07, 22:48
            Koreańskie "kimczi" to własnie kiszonka z "kapusty pekińskiej".
            A ta pekińska kapusta to też chyba jakis polski wymysł natury
            kulinarno-terminologicznej.
            • klara551 Re: Curry w GW 25.02.07, 23:52
              Ampolionie,radzę trochę poczytac, bo inaczej to forum zmieni w coś podobnego do
              dyskusji o Rospudzie
              • ampolion Re: Curry w GW 26.02.07, 00:35
                ?!?!?!
            • martvica Re: Curry w GW 26.02.07, 11:34
              ampolion napisał:
              > A ta pekińska kapusta to też chyba jakis polski wymysł natury
              > kulinarno-terminologicznej.

              Yyyyyyy?
              Brassica pekinensis, krzyżówka (nie wiem czy nie naturalna) Brassica chinensis i
              Brassica rapa. Nic wspólnego z polskimi wymysłami ni ma.
          • klara551 Re: Curry w GW 26.02.07, 00:07
            Hej!~Kim Czi musisz sama zrobic/9dni/! dużą kapusę pekińską pokrój i
            poprzesypój w misce 1/2 kubka soli morskiej.Przykryj talerzem i dociśnij np.
            słojem z wodą.trzymaj w chłodnym miejscu .Po 5 dniach odlej wytworzony
            płyn,wypłucz kapustę wodą i dodaj:5 drobno pokrojonych szalotek,2 drobno
            pokrojone ząbki czosnku,5cm. startego świeżego imbiru i zależnie od upodoban
            do3 łyżeczek chili,lub 3 łyżek posiekanego świeżego chili.Całość wymieszać i
            włóżyć do czystego słoja,zalać wodą,wstawić do lodówki. JEŚĆ PO 3-4 DNIACH.
            PRZEPIS PODAJĘ ZA ;KUCHNIA AZJATYCKA Konemann. P.s. przepisu nie próbowałam
            • illiterate Re: Curry w GW 26.02.07, 00:35
              Wielkie dzieki!
              Wlasnie, ze ukisze, zrobie bigos i powiem jak bylo.
              I popije kawą.
              • ampolion Re: Curry w GW 26.02.07, 00:37
                A czy kawę słodzisz solą?...
                • illiterate Re: Curry w GW 26.02.07, 00:54
                  Zdarzylo mi sie.
                  Z tym, ze nazwalam to jednak 'posoleniem'.
              • klara551 Re: Curry w GW 26.02.07, 14:11
                Hej! Kim czi chyba nie nadaje się na bigos wg. książki ,je się ja jako
                przystawkę,surówke bez gotowania.
    • Gość: Dorota Re: Curry w GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 10:42
      Wydaje mi się, ze wiem dlaczego autorki "fjużinują" te przepisy.
      Otóz wkładka z GW trafia do ludzi mieszkajacych w róznych miejscowościach - na
      Warszawie i Krakowie Polska sie nie kończy. W Mieszkowie, Skalmierzycach czy
      Lipianach tez mozna mieć ochote na ugotowanie czegos nowego, innego, a
      mozliwości zakupu limonek, trawy cytrynowej czy sosy rybnego są zadne. W
      najlepszym wypadku człowiek spotka sie ze wzruszeniem ramion u sprzedawcy, a
      bywa też komentarz "Czego to się ludziom zachciewa!"

      Dlatego też, przepisy te nie są ortodoksyjne, zeby nie zniechęcać do prób
      innego gotowania juz na etapie zakupu produktów.
      • martvica Re: Curry w GW 26.02.07, 11:35
        A poza tym kuchnia Indii i Tajlandii już była, z przepisami na curry bez proszku :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka