Dodaj do ulubionych

Goracy recznik do kolacji

IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.04.07, 13:45
To bylo we Frankfurcie. W polowie dosyc wystawnej kolacji kelnerka przyniosla
na taleryku zwiniety mokry goracy recznik. Do czego on mial sluzyc, do
wytarcia rak, ryja, czy do jeszcze czegos innego? Nie bedac pewnym po prostu
go nie uzylem ale mnie to intryguje.
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re:A było na stole ptactwo?n/t 20.04.07, 13:49

      • yavorius sushi mogło być pewnie, albo ogólnie japońskie 20.04.07, 14:11
        Żrrrryć!
        • ampolion Re: sushi mogło być pewnie, albo ogólnie japoński 20.04.07, 17:20
          W LOTcie też dają.
          • Gość: dionizy Re: sushi mogło być pewnie, albo ogólnie japoński IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.04.07, 19:51
            > W LOTcie też dają.

            Moja zona jest z zawodu kosmetyczka. W czasie podrozy samolotem co jakis czas
            wyjmuje maly spray i sobie bziuka zwykla wode na twarz. Zeby skora sie nie
            odwadniala w suchym powietrzu. Wiedzac o tym nigdy nie oddaje tej wilgotnej
            serwetki stewardessie tylko robie kilka razy recycling, bo powietrze w
            samolocie jest jednak bolesnie suche.
      • Gość: dionizy Re:A było na stole ptactwo?n/t IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.04.07, 14:28
        Nie ptactwo. Ja akurat mialem kanadyjskiego bizona. Kelnerka w trakcie czekania
        na tego bizona przynosila rozne probki innych popisow kuchni. W ogole to od
        razu podano trzy widelce po lewej i trzy noze po prawej. Tak podejrzewalem ze
        ten recznik to do wytarcia rak,ale dwaj Amerykanie z ktorymi obiadowalem tymi
        recznikami od razu wytarli sobie ryje co wydalo mi sie komiczne.
        Ciekawe co by zrobili jakby kelnerka przyniosla po kawalku papieru toaletowego.
        • ba_nita Re:Dzięki - uśmiałem się jak dziki królik.))))))nt 20.04.07, 14:44

          • Gość: ja Tu się nie ma z czego śmiać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 11:32
            Kanadyjski bizon to nie jakiś tam subtelny kwiczoł. To porządny kawał mięsa
            jest, więc kontakt z takim musi zostawiać ślady. Może Amerykanie obryzgali sobie
            po prostu twarze tryskającymi ze steków sokami mięsnymi? Jakoś do porządku
            należało się doprowadzić, a że akurat napatoczyła się kelnerka z ręcznikami,
            dokonali ablucji. Co z tego, że publicznie? :)
    • Gość: zołza Re: Goracy recznik do kolacji IP: *.skranetcan.pl 20.04.07, 13:56
      Ostatnio w restauracji japońskiej, kelnerka zapytała, czy wszyscy będą jeść
      pałeczkami i po zaprzeczeniu podała gorące ręczniki.
    • goskaa.l Re: Goracy recznik do kolacji 20.04.07, 14:04
      To było w Polsce.
      Po zjedzeniu obiadu w restauracji indyjskiej kelner przyniósł na tacy talerzyki
      z mokrymi, gorącymi zwiniętymi ręcznikami. Wytarliśmy nimi ręce.
      • Gość: dionizy Re: Goracy recznik do kolacji IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.04.07, 14:41
        Masz racje, ja tez myslalem ze to po prostu do wytarcia rak, a ze podano te
        reczniki przed glownym daniem znaczyloby ze to do wytarcia rak przed jedzeniem,
        Jednak po glownym daniu nie bylo juz nastepnych recznikow do wytarcia rak po
        jedzeniu. Moi goscie (amerykanscy) wytarli sobie twarze co wydawalo mi sie
        dziwne. Przy stole nie powinno sie myc albo czesac.
        • Gość: senin Re: Goracy recznik do kolacji IP: *.bpb.bigpond.com 20.04.07, 14:49
          Przy stole nie powinno sie myc albo czesac.




          to takie cento europejskie podejscie : "nie powinno sie"

          nie twierdze, ze robi sie to w Azji ale takie : "nie powinno sie tego czy
          tamtego, nie powinno sie jesc rekami" to bardzo eurocentryczne

          sa na tym swiecie kultury duzo starsze od naszej ... i maja swoj wlasny savoir
          vivre

          i naprawde to czy nam sie on podoba czy nie , to sprawa trzeciorzedna

          chyba nam przyjdzie 'put up' with it ;)))
      • ampolion Re: Goracy recznik do kolacji 20.04.07, 21:57
        W Indiach je się palcami więc po jedzeniu jak najbardziej. Przedtem też.
    • Gość: senin Re: Goracy recznik do kolacji IP: *.bpb.bigpond.com 20.04.07, 14:13
      do odswiezenia rak i twarzy

      w indyjskiej restauracji - bo jada sie tam rekami
      w japonskiej - bo jesli nie paleczkami, to czym??? rekami - no przeciez nie
      nozem i widelcem ; DDD
      • Gość: dionizy Re: Goracy recznik do kolacji IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.04.07, 14:32
        Do odswiezenia rak rozumiem jaknajbardziej, ale twarzy? Kobity zazwyczaj maja
        makijaz a faceci w takim miejscu raczej nie maja pylu weglowego na twarzach.
        • Gość: senin Re: Goracy recznik do kolacji IP: *.bpb.bigpond.com 20.04.07, 14:37
          ale twarzy? Kobity zazwyczaj maja
          > makijaz a faceci w takim miejscu raczej nie maja pylu weglowego na twarzach.

          jak widac nigdy nie byles w indyjskiej czy tajskiej (takiej dla Tajow)
          restauracji ;))) - wtedy wiedzialbys po co odswiezac twarz
          • momas Re: Goracy recznik do kolacji 20.04.07, 14:42
            Hi, hi hi....
            Jak ktoś zje coś PRAWDZIWIE ostrego, zrozumie do czego ręcznik....
            Pot (niektórym) strumieniami spływa. Z twarzy również....
            • ba_nita Re: Rzecz ciekawa - pocę się jak się zmęczę. 20.04.07, 14:47
              Z potraw ostrych nic mnie nie zaskoczy (uwielbiam), za to z twarzy mógłbym
              wytrzeć w takiej chwili tylko wyraz błogości.)))
              • momas Re: Rzecz ciekawa - pocę się jak się zmęczę. 20.04.07, 14:57
                Uwierz mi Banito, że są tacy, co pocą się jak jedzą coś ostrego... Ja sie nie
                pocę, tylko robie sie przeraźliwie blada, na szczęście, moi współpracownicy, z
                którymi jeżdzę w rejony ostrych dań, przyzwyczaili się i nie wpadają w panikę
                na mój widok :). (Ale za to gębe mam wyparzoną, hi, hi, hi)
                Znasz papryczkę z włoskiego zwaną peperoncino? No to wobraż sobie takie danie:
                Na półmisku stos tej papryczki z wołowiną w kawałkach Proporcje mniej więcej
                pół na pół. Oczywiście - nie da się wziąc samego mięsa, bo wszystko dokładnie
                wymieszane.
                Na marginesie dodam, ze 2-3 papryczki dodane do 2 litrowego garnka z jakąś
                potrawą, skutecznie podostrzają smak potrawy.
                • Gość: dionizy Re: Rzecz ciekawa - pocę się jak się zmęczę. IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.04.07, 15:16
                  Pepperoncini to jest nic. Zapoznaj sie z meksykanskim jalapeno (halapinio). Mam
                  krzaczek tego w ogrodku i uzywam czasem do salsy. To jest granica mojej
                  tolerancji na pikantne. A sa rzeczy podobno sto razy gorsze.
                  • Gość: dorotka Re: Rzecz ciekawa - pocę się jak się zmęczę. IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.04.07, 01:20
                    Dionizy, jalapano (halapenio)to jest nic w porownaniu z chile de arbol :-)
          • Gość: dionizy Re: Goracy recznik do kolacji IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.04.07, 14:48
            Rzeczywiscie nie bylem, z takiego wrodzonego strachu przed nieznanym. Mam tu
            obok testauracje mongolska, ktora pewnie bije wszystko inne, a ja sie boje ze
            zjem dobrze zakamuflowanego psa, kota albo szczura. Ten recznik o ktorym
            zalozylem watek byl podany duzo wczesniej, nie po kolacji.
    • myszz Re: Goracy recznik do kolacji 20.04.07, 15:28
      dostałam kiedyś w restauracji... jadłam pstrąga:)
      • ddb2 Re: Goracy recznik PRZED kolacja 20.04.07, 17:05
        Gorace reczniki na talerzach w restauracjach sa podawane, aby wytrzec w nie
        rece PRZED posilkiem, gdy podejrzewa sie, ze jesc sie bedzie, pomagajac sobie
        palcami.
        Natomiast po jedzeniu podawane sa MISECZKI z woda, czesto z sokiem cytrynowym,
        aby oplukac palce i pozbyc sie zapachu owocow morza.
        • Gość: jackk3 Re: Goracy recznik PRZED kolacja IP: *.ptr.terago.ca 20.04.07, 17:26
          Miseczki + woda z sokiem z cytryny wylacznie gdy jemy tzw. 'finger food' (np.
          hot wings-skrzydelka).
        • Gość: dionizy Re: Goracy recznik PRZED kolacja IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.04.07, 19:42
          Przypomnialas mi historie z zycia Edith Piaf, kiedy dostala sie do "wyzszych
          sfer" i podczas jakiegos przyjecia zobaczyla na stole wode w miseczce wiec ja
          po prostu wypila.
          Rozumiem wycieranie rak po jedzeniu, a nawet przed i po, ale nie bardzo
          rozumiem potrzebe wycierania TWARZY goraca woda w restauracji.
          Chodzilo mi glownie o to ze Amerykanie na widok recznika do wytarcia rak od
          razu wytarli nim twarze, a ja zawsze myslalem ze to do rak (jak sama nazwa
          wskazuje). Dzieki za wyjasnienie "to the point".
          • hotchilli Re: Goracy recznik PRZED kolacja 21.04.07, 11:32
            > Przypomnialas mi historie z zycia Edith Piaf, kiedy dostala sie do "wyzszych
            > sfer" i podczas jakiegos przyjecia zobaczyla na stole wode w miseczce wiec ja
            > po prostu wypila.


            A matylda mowila ze to Seweryn Andrzej byl ;((
            No i wychodzi na to, ze Seweryn zmalpowal Piaf - ale ci artysci malo
            oryginalni ;(((

            mogl przeciez reczniczek zjesc - na przystawke
            • Gość: dorotka Re: Goracy recznik PRZED kolacja IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.04.07, 01:30
              jak w japonskiej restauracji przyniosa te reczniki na poczatku to mozna
              odswierzyc rowniez twarz chociaz w ostatnich latach kultura sie zmienia i
              wlasciwie jest to glownie do rak
            • ba_nita Re: Nieprawda - to był Kwiczoł.Janosika nie ogląda 23.04.07, 08:18
              liście? )))
              • Gość: zołza Re: Nieprawda - to był Kwiczoł.Janosika nie ogląd IP: *.skranetcan.pl 23.04.07, 08:54
                Tak, tak, banito - "cieniuśkie cosik to winko"!:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka