Dodaj do ulubionych

Londyn - British and Polish food

01.08.07, 13:48
Jedziemy do Londynu na pare dni i chcemy pojsc na calosc czyli jesc po
angielsku ;)
Stad pytanie do forumowych londynczykow i innych obeznanych turystycznie :
gdzie mozna zjesc (i sie nie zrujnowac) prawdziwe fish and chips, Yorkshire
pudding (czy tylko w niedziele do Sunday roast ?), jagniecine z sosem
mietowym, steak and kidney pie...

Zaznaczam, ze chodzi mi o konkretne, sprawdzone adresy, bo ze w gastro pubie,
to wiem. W internecie tez znalazlam sporo adresow, a teraz pytam
doswiadczonych :) Moze ktos ma swoje ulubione...

Interesuja mnie zwlaszcza okolice South Bank/Southwark i South Kensington
(ale niekoniecznie)
I w okolicy Westminster/Bloomsbury dobre fresh sandwich bars. I jeszcze w
Oxfordzie, moze ktos cos poleci ?

Poza tym, co sadzicie o sklepach z polska zywnoscia w Londynie ? Gdzie jest
dobrze i normalne ceny ? Czy ktos zna Topolskiego na Boroughmarket ?
Obserwuj wątek
    • cjtec Re: Londyn - British and Polish food 01.08.07, 23:35
      Czy to jakaś odmiana masochizmu?

      Z pobytu w WB utkwiło mi w głowie tragiczne angielskie jedzenie po za tym ok
      • Gość: ania_m Re: Londyn - British and Polish food IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 02:01
        jesli zywiles sie w tesco i macdonnaldsie, bylo na pewno tragicznie. kuchnia
        angielska, szczegolnie nowej generacji taka jak propagowana przez np jamie
        oliviera jest bardzo smaczna. trzeba tylko byc gotowym wydac pare funtow na obiad.
        tym ktorzy mimo wszystko maja jakies bezsensowne uprzedzenia polecam kuchnie
        etniczne. na soho, jak pamietam wlasciwie kazda chinska knajpka byla swietna.
        niestety nie mieszkam w londynie i jestem tam mniej wiecej tylko raz do roku,
        wiec konkretnej rady udzielic nie moge, ja zawsze bylam zadowolona, ale ja na
        jedzeniu nie oszczedzam.
        z cala stanowczoscia moge jednak stwierdzic, ze rady "angielskie zarcie jest
        podle" i "piwo podaja tylko cieple" (podaja faktycznie jeden gatunek na pup
        lokalnego ale, czy tam stouta ktory tradycyjnie jest tak pity. reszta zimna az
        zeby bola) dawane sa przez ludzi ktorzy albo nigdy tam nie byli, lub po prostu
        nie bylo ich stac na stolowanie sie w w miare przyzwoitych miejscach, nie mowie
        o jakis mega drogich, modnych restauracjach. jesli w polsce cudoziemiec jadlby
        tylko pieczywo z reala i zapiekanki i hamburgery w bule z bud, jakie zdanie
        mialby o naszej kuchni?
      • kicior99 Re: Londyn - British and Polish food 02.08.07, 08:21
        od ponad 3 lat wsuwam angielskie żarcie i jakoś nie narzekam, acz początki były
        fatalne... Lubie full English breakfast ze wszystkimi szykanami, z tostami z
        marmolada pomarańczową itp. Fish and chips trawię już mniej, gdyż nie lubię
        smażonych rozmrożonych ryb - tracą konsystencję i są ciapowate. Maniakalnie
        zażeram się cornish pasty (nawet wolę ją od pierogów) i dobrze zrobiony pork
        pie, ale nie z ASDY a kupiony w małym sklepiku garmażeryjnym. itd, itp... Jakoś
        jeszcze wenie umarłem.
    • kingaolsz Re: Londyn - British and Polish food 02.08.07, 10:52
      Full english breakfast - w wiekszosc srednio wygladajacych CAFE zjesz za grosze
      i prawdziwie ;) ponoc tam najlepiej smakuja.
      Co do fish&chips to slyszalam ( nie probowalam), ze najlepsze w Anglii jest
      kolo stadionu Chelsea ( nie znam dokladnego adresu), ale maja drugi oddzial na
      Euston (London, Euston Station, Foodcourt, Euston BR Station, London NW1 2HS) i
      ich strona internetowa : s160912024.websitehome.co.uk/locations.htm

      Osobiscie sprawdzona mam rybo-frytkarnie w zachodnim Londynie ( South Ealing),
      panierka z ciasta bardzo smaczna i zawsze chrupiaca.

      Co do Sunday roast itp to ja czasem zagladam do J D Wetherspoon
      www.jdwetherspoon.co.uk/ ( typowo angielskie klimaty) - to jest siec,
      ktora ma swoje lokale wplecione w puby. Osobiscie bardzo lubie zagladac do ich
      oddzialu przy Tower Bridge.

      A polskie sklepy ... bywaja rozne, trzeba znalezc swoj ulubiony ( narobilo sie
      tego masa i nie wszystkie sa przyjemne). Co do normalnosci cen to zalezy co ma
      sie na mysli - tutaj jest duzo drozej niz te same produkty co w Polsce (
      logiczne, bo transport itp.).

      Pozdrawiam
      Kinga
      • cjtec Re: Londyn - British and Polish food 02.08.07, 11:24
        Ta fish&chips skropiony octem - obrzydlistwo ale jakie angielskie
        Kuchnie etniczne- doskonałe (chińskie , tureckie, libański itp)
        ALE TO NIE JEST ANGIELSKI ŻARCIE
        W Anglii nauczyłem sie używać dużo keczup i innych pikantnych przypraw, żeby z ich
        obrzydliwego żarcia wydobyć jakikolwiek smak.
        Dla mnie wszystko smakowało jak papier w szczególności sausage.
        Fakt tylko śniadania są zjadliwe (jajka na bekonie itp.)
        Nie żywiłem się TESCO jak ktoś tu napisał ale był mnie też stać na bardzo drogie
        knajpy , te w których jadłem (z angielskim jedzeniem) to tragedia.
        Kolega zamówił sobie coś co wyglądało jak ciastko drożdżowe sądził że będzie
        dobre na deser , po rozkrojeniu tego ciężko się zdziwił , ponieważ było
        wypełnione jakimiś śmierdzącymi podrobami, angole się tym zajadali brrr.
        Jeśli chcecie w Angli dobrze zjeść to tylko kuchnie regionalne KAŻDA TYLKO
        NIE ANGIELSKA
        • kingaolsz Re: Londyn - British and Polish food 02.08.07, 11:50
          Jak kupujesz rybe z frytkami to pada pytanie czy polac octem - mozna odmowic i
          nikt sie nie zdziwi. ( z reszta potrawa ta wcale nie jest wymyslem angielskim,
          ale to dluga historia).

          Jezeli ketchup i ostre przyprawy maja w Twoim mniemaniu smak to chyba rozumiem
          skad Twoje narzekanie...

          Kielbaski - warto kupowac od dobrego rzeznika, maja wtedy duzo miesa.
          A jakie " bardzo drogie knajpy" z "angielskim zarciem" zwiedziles? chetnie tez
          tam zajrze...

          Ciastko drozdzowe z podrobami... znaczy sie "pie" zamowil - a zdziwil sie, bo
          pewnie pojecie o tym mial z filmu "American Pie" ? taaaa...

          Autor watku ma ochote sprobowac konkretnego jedzenia i o nie pyta, a nie o
          chinszczyzne, indyjszczyne i inne tego typu.

          Kinga
      • kicior99 Re: Londyn - British and Polish food 02.08.07, 13:07
        > sie na mysli - tutaj jest duzo drozej niz te same produkty co w Polsce (
        > logiczne, bo transport itp.).
        >
        > Pozdrawiam
        > Kinga


        Od kiedy chciwość nazywa się transportem? Taki zam słoik flaków w ASDA kosztuje
        1.70 a w polskim sklepie 2.70.
    • swinka_bejb Re: Londyn - British and Polish food 02.08.07, 21:33
      Dziekuje bardzo za wszystkie wskazowki, cos na pewno znajdziemy :)

      Wyjasniam, ze ja juz znam angielska kuchnie (rok w Londynie, ale 15 lat temu),
      dlatego nie pytam "co myslicie o British food", tylko "gdzie obecnie sa
      przyzwoite knajpy z tymze jedzeniem", bo moje adresy sprzed 15 lat sa po prostu
      nieaktualne, a nie chce ryzykowac, ze sie pochorujemy. No i nie bardzo chce
      tracic czas na szukanie gdzie by tu zjesc i nie zbankrutowac.

      Jedzenie jest skladnikiem kultury danego narodu - niech sie moja rodzina sama
      przekona, czy jej smakuje. Trudno, moze bedzie to dla nich doswiadczenie
      totalnie hardcorowe ;)

      Poza tym mieszkamy w duzym europejskim miescie i naprawde mamy na codzien
      dostep do wszystkich kuchni swiata. Tylko nie do brytyjskiej !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka