Gość: ania-m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 09:12 Mój tata pierwszą ofiarą świątecznego obżarstwa Na razie dostał miętę... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
horpyna4 Re: A co na przejedzenie:)? 25.12.07, 09:34 Najlepszy jest wyciąg z dziurawca, albo zaparzone "maczałki" z tegoż zamiast herbaty. Mocna, niesłodzona herbata też dobrze robi, jak nie ma nic innego pod ręką. Z miętą ostrożnie, bo potrafi zbyt zakwaszać. Chyba, że się ją już wypróbowało wcześniej, ale przy nadkwaśności nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: A co na przejedzenie:)? 25.12.07, 10:19 Oprocz tego herbata z kopru wloskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: A co na przejedzenie:)? 27.12.07, 16:59 Mi najbardziej pomogło przespanie się. Rano znowu miałem miejsce na jedzonko :) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: A co na przejedzenie:)? 30.12.07, 08:32 Piwo najlepiej Guiness, do tego jakaś ziołowa nalewka w stylu Jägermeister czy Żołądkowej Gorzkiej. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Karolinka 25.12.07, 10:28 www.ziololek.pl/content.php?menus=Oferta%20produkcyjna&menu=&dzial=&artwyb=24 Odpowiedz Link Zgłoś
ilekobietamalat Re: A co na przejedzenie:)? 25.12.07, 10:32 mietka,albo orzechowka;> a najlepszy termoforek na brzuszek:) Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: A co na przejedzenie:)? 25.12.07, 11:03 Jeszcze mi sie przypomnialo-kieliszek czystej wodki z pieprzem-dziala szybko i skutecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan odradzam miete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 11:06 Powoduje rozluznienie czegos tam w przelyku i tzw refluks. Czyli kwas wydostaje sie z zoladka :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: A co na przejedzenie:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 11:52 Można wspomóc wątrobę jakimś aptecznym specyfikiem. z metod naturalnych;): żoładkowa gorzka czerwona herbata yerba Odpowiedz Link Zgłoś
tjaryma6 Re: A co na przejedzenie:)? 25.12.07, 12:41 Najlepsza orzechówka. Od razu się odbija:) Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: A co na przejedzenie:)? 25.12.07, 12:45 Nalewka orzechowa. Najlepsza domowej roboty. Gorzka herbata. Pieprzówka. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: A co na przejedzenie:)? 25.12.07, 17:02 nieodmiennie mam zawsze kompot z suszu i mocna czarna herbate w trakcie kolacji tudziez "digestive" przy koncu, jakies naleweczki itp klopotow zoladkowych nie zaobserwowano Odpowiedz Link Zgłoś
krzysio_m Re: A co na przejedzenie:)? 25.12.07, 22:33 Mały kieliszeczek "Trejos devenejros", czyli litewskiej nalewki "999". Działa cuda. Wiem, bo właśnie sprawdzałem osobiście. Zdrowia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: A co na przejedzenie:)? IP: *.adsl.highway.telekom.at 26.12.07, 00:42 Fernet-branca lub angostura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Underberg lub Jaegermeister;-) n/t IP: *.PH-1511G-BSR64K-02.ish.de 26.12.07, 01:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: en Re: Underberg lub Jaegermeister;-) n/t IP: *.chello.pl 26.12.07, 10:08 mniej przyjemny srodek: herbatka z dziurawca i nie jesc (przynajmniej pare godzin) zdrowia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
iskial1 Re: Underberg lub Jaegermeister;-) n/t 26.12.07, 18:22 albo bonnenkampf istnieje tez polska wersja zolądoka gniezienska na 33 ziołach albo krople zoladkowe gorzkie z pabialginą lub rumiankowa herbata z amolem smacznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: A co na przejedzenie:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 18:33 w telewizji niemieckiej podali dzisiaj, ze na lzejsze objawy niestrawnosci doskonale robi imbir - w postaci naparu, a nawet kandyzowany. a ogolnie przyszlosciowo jest na takie dolegliwosci niestety glownie jeden skuteczny sposob - nie zrec, od jedzenia w normalnych ilosciach raczej sie nie choruje :) czyli tak naprawde, to po pierwsze nie robic ton zarcia na 2,5 dnia swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-m Re: A co na przejedzenie:)? 26.12.07, 22:05 Dziękuję wszystkim za błyskawiczną szybką pomoc i odzew! Żeby tak szybko nasze pogotowia działały..:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: A co na przejedzenie:)? IP: *.nokia.com 27.12.07, 09:20 Polecam grappe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tensik Re: A co na przejedzenie:)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 10:37 Zamiast siedzenia za stołem malowanie pokoju w drugi dzień świąt:) Ściany piękne, świeżutkie a my się nagimnastykowaliśmy i spaliliśmy kalorie z pierwszego dnia:) Pożytek dla nas i dla ścian:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A co na przejedzenie:)? IP: *.57.jawnet.pl 27.12.07, 11:33 Boonenkamp polecam:) Odpowiedz Link Zgłoś
ludwik_13 Re: A co na przejedzenie:)? 27.12.07, 13:39 mam sposób,aby sie nie przejeść . wypróbowany od lat. po prostu przed Bożym Narodzeniem szykuję tylko dania wigilijne + bigos, do tego domowy pasztet i pieczona karkowka na zimno. W Święta nie podaję nic więcej , generalnie przez dwa dni dojadamy wigilijne resztki, mięsiwa i bigos leżą. Odpowiedz Link Zgłoś
misiak_spasiony na przejedzenie.... 27.12.07, 21:27 Na wszelkie swoje misiowe przejedzenie proponuję wodę mineralną niegazowaną "Zuber:. Taka o odczynie siarkowym... Śmierdzi okrutnie, ale daje zdrówko, i wątroba po przeżarstwie nie boli... Ale bez rozcieńczania... Tak z pół litra na dzionek w trzech ratach... .... wiem, ze niedobre, ale które lekarstwo smakuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marynarz Re: A co na przejedzenie:)? IP: 88.220.32.* 28.12.07, 00:43 Czym sie strułeś, tym się lecz. A w skrócie powiem tak. Jeśli jadłeś coś tłustego, musisz ten tłuszcz czymś rozpuścić. Najlepszym środkiem do tego jest C2H5OH. Odpowiedz Link Zgłoś
orzechowy_raj Re: A co na przejedzenie:)? 28.12.07, 01:14 Mieta moze faktycznie zaszkodzic, jezeli ktos ma problemy z nadprodukcja sokow zoladkowych. Juz lepsza w tym momencie jest ta zwykla mocna i gorzka herbata. A ze swojej strony polecam stary dobry rapacholin lub krople zoladkowe lub ordynarna setka z pieprzem (z tym ostroznie bo moze wywolac wymioty co w sumie pomoze ale nie o to przeciez chodzi zeby sie dodatkowo meczyc). Najwazniejsze, najtrudniejsze ale i najbardziej skuteczne jezeli chodzi o zapobieganie takim sytuacjom: jesc bardzo powoli lub z dlugimi przerwami. "Bezwladnosc" pomiedzy nasyceniem zoladka, a odczytaniem tego przez mozg wynosi okolo 15 minut i o tym trzeba pamietac. Przez te 15 minut mozna zjesc o wiele za duzo i potem sa wlasnie takie problemy. Pozdrowienia dla Taty i oby jaknajszybciej poczul sie lepiej :) p.s. autorom komentarzy o ostrym seksie itp. gratuluje zycia w beztroskiej durnocie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chomik Re: A co na przejedzenie:)? IP: 212.160.172.* 30.12.07, 11:50 Lampka czerwonego wytrawnego wina - na mnie i siostrę działa jak ręką odjął. :) I racja - nie jeść dużo i jeść powoli oraz przerwy między kolejnymi posiłkami i będzie git. :) Chociaż jak zje się najpierw rybę smażoną, potem zagryzie śledziem z cebulką, kluskami z makiem, troszkę kapusty z grochem i ziemniakami, barszczyk z pierogami z kapuchą i grzybami itd. - trudno, żeby po takim misz-maszu brzuszek trochę nie protestował. :) Pozdrawiam wszystkich świątecznych łasuchów. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
the.gypsy Re: A co na przejedzenie:)? 30.12.07, 13:18 po sniadaniu spacer z Belwedere Krupowkami do gubalowki i z powrotem po obiedzie do Bialego a po kolacji itegrowanie w barach z innymi wczasowiczami tudziez autochtonami. Odpowiedz Link Zgłoś
lisia312 Re: A co na przejedzenie:)? 30.12.07, 21:16 rzadko mi się zdarza, ale na taką okazję mam dyżurny sylimarol. I jeszcze coś, co bardzo mnie zdziwiło, ale życie uratowało przy braku sylimarolu a mianowicie coca cola. Pół szklanki wystarczy, normalnie tego nie pijam, ale chyba działa na jelita jak " kret" do kanalizacji. Życzę Tacie zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś