inika 18.08.03, 12:54 Jak gotujecie parówki w folii? Obrane z niej czy nie? Ja zawsze obieram, mąż nauczony w domu - nie. Nawet nie wiem po co się na niektóre parówki folię daje a na inne nie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inika Re: Do amatorów parówek 18.08.03, 13:02 Czy coś jeszcze? ;) Nie mogę przekonac męża do niektórych innowacji. ;) Mama nauczyła i to jest świętość. ;) Ja mam zawsze wrażenie, że folia nadaje parówkom jakiś posmak, w dodatku pamiętam z dzieciństwa, że pół parówki pozostało zawsze na folii. Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: Do amatorów parówek 18.08.03, 13:14 Ja kupuję Krakuski paczkowane firmowo i one nie mają folii.Trzeba je wrzucić do wrzątku,wyłączyć gaz pod garnkiem(albo zostawić minimalny płomień) i zostawić pod przykryciem na 5 minut.Takie są najlepsze,bo gotowane dłużej pękają. POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
inika Re: Do amatorów parówek W FOLII 18.08.03, 13:16 Ok. :) Wiem, że są także bez folii. :) Ale pytam o te, które ją mają. Często zdarza mi się takie kupować, akurat udało się trafić na smaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fly Re: Do amatorów parówek W FOLII IP: 156.24.231.* 18.08.03, 15:02 Jesli chodzi o smak - to chyba najsmaczniejsze sa (a przynajmniej dla mnie i moich bliskich) długie parowki Berlinki albo Morlinki, ktore ocywiscie gotuje bez folii - dlatego raz: ze folia obiera sie z parowka, dwa: ze folia to chemia i po co gotowac parowki z chemia???? noo o roznych sposobach nacinania parowki przed gotowaniem nie wspomne, na zmiane co jakis czas nacinam inaczej, zeby sie nie znudzily... smacznego :), Fly Odpowiedz Link Zgłoś
inika Re: Do amatorów parówek W FOLII 18.08.03, 15:08 To samo mówię mężowi i nic... :( Po co w ogóle daje się tą folię na parówki? Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: Do amatorów parówek W FOLII 18.08.03, 15:11 No jeżeli chodzi tylko o takie w folii to jeszcze jak nie było Krakusek (Krakusków??)to kupowałam Berlinki z Morlin.I oczywiście tylko i wyłącznie były gotowane bez folii-przecież co to za przyjemność zdejmować tę folię z gorących parówek?:))) POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mięsiarz APROPOS FOLII NA PARÓWKACH IP: W3CACHE.VERIZONE.COM.PL:* / 172.20.6.* 18.08.03, 16:45 Ta folia na parówkach cieńkich, to po prostu sztuczny flak. W wytwórni dysponują takim długim, np. 10 metrowym "flakiem", którego koniec nakłada się na maszynę. Maszyna wlewa do środka masę parówkową pod ciśnieniem, a pan parówkarz co jakieś 15 cm obkręca co jakiś odcinek ten flaczek i powstają oddzielne parówki. Po zastygnięciu można już folię zdjąć, ale komu będzie się chciało wykonywać tę robotę. Poza tym w folii dłużej utrzymują świeżość. Natomiast co do chemii. Folia na parówki jest wytwarzana ze specjalnej bezzapachowej, bezsmakowej masy mającej atesty i jest przeznaczona do kontaktu z żywnością- o ile kupujecie parówki z pewnej wytwórni, a nie firmy krzak typu Zdzichu z Żoną i spółka. Ci ostatni to mogą parówki pakować nawet w palce od rękawiczek gumowych. Odpowiedz Link Zgłoś
inika Re: APROPOS FOLII NA PARÓWKACH 19.08.03, 08:45 Dziękuję panie Mięsiarzu. :) Jeszcze tylko pytanko: jaki wpływ na parówki ma ich gotowanie w folii? Lepiej ją zdjąć czy to bez znaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kino Re: Do amatorów parówek IP: *.acn.pl 19.08.03, 00:01 A wiecie, z czego się robi parówki? Lepiej nie pytajcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inika Re: Do amatorów parówek IP: 81.210.121.* 19.08.03, 08:43 Gość portalu: kino napisał(a): > A wiecie, z czego się robi parówki? Lepiej nie pytajcie... Kino! Nie pytamy a następnym razem zanim włączysz się do dyskusji poczytaj czego ona dotyczy. Problem zawartości parówek omówiony jest już w innym wątku. Dla odmiany pomyśl czym sam się odżywiasz i lepiej nie pytaj z czego to się składa. Nawet przysłowiowa niewinna marchewka. Odpowiedz Link Zgłoś